Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Partnerka chcąc przenocować kolegę poprosiła mnie o nocowanie w innym miejscu.

Marek

Witam, ostatnio do mojej partnerki, z którą jestem od 2 lat, zadzwonił kolega, który mieszka 500 km od nas. Moja partnerka z tym kolegą zna sie 12 lat. Powiedział, że ma szkolenie pod Warszawą i że jeśli nie ma nic przeciwko, to może by ją odwiedził i przenocował u niej, bo pewnie będzie zmęczony, na co moja partnerka odpowiedziała, że nie ma problemu. Z Warszawy do jej domu jest około 300 km. Po szkoleniu zadzwonił do niej, że się zastanawia, że nie chce przeszkadzać, że jak przyjedzie to może czuć się nieswojo itd. Z tego co zauważyłem, ale pewności nie mam, to nawet nie wiedział, że moja partnerka jest ze mną w związku. Po godzinie od wspomnianego telefonu przychodzi do mnie partnerka i mówi " może to zabrzmi dziwnie ( pauza ) " . Ja pytam, " o co chodzi? " Partnerka znowu nic sie nie odzywa. Na co ja "no powiedz, skoro już zaczęłaś ". W końcu wykrztusiła " nie mógłbyś dzisiaj nocować u rodziców? ". Zaniemówiłem, ale po chwili zapytałem się z jakiego powodu i wtedy usłyszałem z jej ust ", bo chciałabym żeby kolega czuł się swobodnie ". Co mam sobie przez to myśleć? Jak Wy to rozumiecie? Bardzo liczę na szczerą odpowiedź. Z góry dziękuję. Pozdrawiam Marek
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Panie Marku,

jeśli Pan poczuł się z tym nieswojo i jest to niezgodne z Pana systemem wartości/spojrzeniem na związek - to Pana dziewczyna jest tą osobą, która powinna to od Pana usłyszeć. Nic nie wymyślimy mądrzejszego od szczerości w związku i otwartych rozmów - jej samej było głupio to Panu mówić. Myślę, że zamiast zastanawiać się jaką kto miał intencję, warto, żebyście się zaprzyjaźnili i ufali sobie, że razem możecie podejmować decyzje - myślę o Panu i partnerce. W tej sytuacji, ze razem możecie się zastanowić jak przenocować tego człowieka.

Agnieszka wloka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Zachęcam do szczerej rozmowy, ustalenia wspólnych granic, wzajemnych oczekiwań. Ważne, żeby partnerka usłyszała, jak się Pan poczuł. Może warto zapytać, jak ona zareagowałaby, gdyby do Pana przyjechała koleżanka i prosiłby Pan o wolne mieszkanie… Zaufanie i dbanie o własne potrzeby jest ważne w zwiąku, ale nie mniej istotna jest troska o relację. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Problem w związku z powodu różnic edukacyjnych i finansowych.

Witam. Jestem w 11-letnim związku, mamy wspólne dziecko 5-letnie. Ja Mam 27 lat, partner 30. Różni nas to, że on zarabia dużo, jest po studiach, ma stała pracę, a ja mam skończoną szkołe średnią, matury nie udało mi się zdać. Pracuję na umowie zleceniu na niepełny etat. Mamy wspólny dom, 1/4 udziałów jest moja. Problem tkwi w tym, że mu strasznie przeszkadza to, że mam słabe wykształcenie, nie może tego zaakceptować i tego, że za mało zarabiam.. Byliśmy na wspólnych wakacjach, wróciliśmy, a on zaczął mówić, że nie jest ze mną szczęśliwy, że ja niszę rodzine, że się nie starałam w życiu i przez to mam tak ciężko z dobrą pracą. On chce mnie zostawić, ja jestem załamana i płaczę ciągle.. Czy można to jakoś naprawić?

10 odpowiedzi
Dzień dobry. Zauważyłam, że mam tendencję do odczuwania głębokiego bólu, gdy ktoś mnie skrzywdzi
Dzień dobry. Zauważyłam, że mam tendencję do odczuwania głębokiego bólu, gdy ktoś mnie skrzywdzi i gdy postanowię, że nie muszę odczuwać bólu i odetnę w takim razie tę osobę lub oddalę się od niej i chcę po prostu odpuścić te negatywne emocje, wtedy wybaczam "za bardzo" chodzi o to, że zapominam o tym, co się stało, a jak sobie przypomnę, to mnie to nie boli. I tu jest problem. Bo jak mnie nie boli, to wtedy znowu ufam i znowu ta osoba zawodzi, jestem taka naiwna wtedy. A gdy "pielęgnuję" albo po prostu pamiętam o tym, co ta osoba zrobiła to ciąży mi to i pogarsza mój nastrój i funkcjonowanie, czuję się zatruta. O co chodzi? Na przykład jesienią poznałam nowego mężczyznę - był moim wykładowcą, teraz już nie mamy z nim zajęć. Okazywał mocno, że mu się spodobałam - patrzył na mnie intensywnie, nawet nie odwracał wzroku i się uśmiechał. Chociaż raz zrobił coś bardzo dziwnego, bo gdy do niego podeszłam na koniec zajęć - musiałam dać mu kartkę obecności - wyrwał mi ją. Nie wiem, czy się zestresował, czy o co chodzi. Na początku nie spodobał mi się i nie był w moim typie, z czasem zadziałała jakaś siła sugestii i chciałam zapomnieć o poprzednim, a więc uznałam, że może to znak i tak ma być i spróbuję mu zaufać. Gdy mieliśmy 2tyg. przerwę od tych zajęć, po tej przerwie on już miał zupełnie inne oczy i widać było, że coś przemyślał i jednak się wycofał - widać jednak bo nim było jakiś lekki stres, gdy na mnie patrzył. Jako że mi się spodobał, to dałam mu trochę do zrozumienia, że mi się spodobał, i raz popatrzyłam na niego dłużej i się uśmiechnęłam, gdy przechodził na korytarzu, a on zmarszczył wtedy brwi. Innym razem podeszłam do niego zapytać o jedną kwestię, to on był strasznie zirytowany. Widzę po nim, że jest emocjonalną osobą i trochę nie wiadomo czego się po nim spodziewać. Na koniec jednak zachował się bardzo nie w porządku, bo podczas testu na zaliczenie, gdy jedna koleżanka oddawała test, on zaszedł jej drogę i patrzył się na nią intensywnie, a gdy inna koleżanka podeszła, to mocno się do niej uśmiechał. Typ ma bardzo flirtujące podejście, być może chce tym sobie napełnić braki wewnętrzne. Jednak gdy mi okazywał zainteresowanie, nie zachowywał się tak w stosunku do innych dziewczyn, przynajmniej nie przy mnie, kto wie w sumie.. Oczywiście wiedziałam wtedy, że jest to bardzo nie w porządku, sam fakt, że na początku patrzył na mnie obsesyjnie, a przecież jest moim wykładowcą i taka nadmierna pewność siebie (chociaż w środku na pewno jest bardzo niepewny siebie) to czerwony sygnał. Zapomniałam o nim na jakiś czas, jednak z powodu pewnego problemu, który mi mocno ciążył, znowu sobie o nim przypomniałam, na pewno po to, żeby odwrócić uwagę od tego problemu. Ostatnio, gdy mieliśmy pewne wydarzenie dla chętnych na uczelni, on również przyszedł i podszedł do mnie, ja już siedziałam, i powiedział, że usiądzie tutaj. I usiadł blisko mnie. W trakcie tego wykładu patrzył na mnie bardzo intensywnie. Ja z kolei czułam wtedy jakąś mocno negatywną energię od niego. Taką samą energię czułam kiedyś, gdy poznałam faceta, który był bardzo toksyczny. Nie wiem, o co mu chodzi kompletnie? Po co do mnie przylazł wtedy na tym wydarzeniu? Zachowuje się jak jakiś creep. Męczą już mnie takie potyczki i to, że mnie to spotkało.
1 odpowiedź
Nie kocham żony, jesteśmy przeciwieństwami i potwornie męczę się w relacji.

Dzień dobry, Z żoną jestem już 12 lat po ślubie, a razem jesteśmy od 17. 

Mamy wspólnie syna w wieku 10 lat. Od wielu lat (conajmniej 11) borykam się z problemem w moim związku, w którym się średnio dogadujemy ze względu na ogromne różnice charakterów, temperamentów, celów w życiu, wspólnych zainteresowań itp. 

Od conajmniej 5 lat sam przed sobą stwierdziłem, że ja jej po prostu nie kocham. Kompletnie nic nie czuję, nie tęsknię jak gdzieś wyjadę, nie myślę o niej. Parę miesięcy temu przyznałem się jej do tego, że jej nie kocham i będę chciał zakończyć nasz związek. Ogólnie to poczułem ulgę, że w końcu to powiedziałem i myślałem, że będzie lepiej, ale ulga była na krótko. Oczywiście był płacz, ale po dłużej rozmowie sama stwierdziła, że jest kiepsko. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona boi się samotności i że sobie już nikogo nigdy nie znajdzie. I jak tak gada to ciężko mi trochę na sercu to słuchać, ale ja nie potrafię dłużej tego ciągnąć. Ja po prostu nie jestem już w stanie dać czułości, miłości, itp. Jak ją przytulam to się dosłownie zmuszam do tego. 

Ostatnimi czasy przez przypadek poznałem pewną dziewczynę, z którą się świetnie dogaduję. Jeszcze nic między nami nie zaszło, ale mogłoby dojść. Ja jeszcze staram się trzymać na wodzy z emocjami, bo nie chce niczego odwalić będąc w związku. Dosłowne przeciwieństwo mojej żony. Ja osobiście nie widzę żadnych szans na to, aby się znowu zakochać w żonie. Jest ogólnie dobrą osobą, ale ja już nie mogę tak żyć i siebie oszukiwać. Przez tyle lat też sam się bałem, że nikogo innego sobie nie znajdę, więc tkwiłem w tym. Jest to tak naprawdę pierwsza moja dziewczyna, która mnie zaakceptowała, gdyż nigdy powodzenia nie mialem i być może teraz wychodzą mi jakieś braki z lat młodzieńczych i rzeczy, które powinienem przeżyć w tamtym okresie życia. Żona mówi, że się zmieni itp.ale jak można swój charakter czy sposób bycia zmienić. Ja wiem, że tak się nie da. 

Moje pytanie, jak rozwiązać ten cały problem w moim związku, jak to zrobić, aby wszyscy jak najlżej to przeszli… dzień w dzień o tym myślę, śpię tragicznie i jestem już tym wykończony psychicznie i fizycznie. Czy powinienem się udać do psychologa na rozmowę? Nie wiem co zrobić, żeby się uwolnić od tego wszystkiego.

2 odpowiedzi
Odeszłam od narcyza i czuję się jak na detoksie – czy tęsknota za osobą, która mnie niszczyła, jest normalna?
Odeszlam od narcyza tydzien temu i czuje sie jak na detoksie... on do mnie wypisuje ze jestem chora, ze nikt mnie nie zechce i ze on tylko chcial mi pomoc. mam momenty ze chce do niego wrocic bo tak bardzo mi go brakuje, mimo ze wiem jak mnie traktowal. czy to normalne ze czuje taka tesknote za kims kto mnie niszczyl?
7 odpowiedzi
Żona twierdzi, że psycholog kazał jej ukrywać przede mną telefon.
Żona zaczęła chować telefon mówiąc, iż tak jej kazał psycholog, gdyż od 17 lat razem pracowaliśmy i przebywaliśmy, więc musi odzyskać siebie... Ja wcześniej nie dotykałem jej telefonu, a ona mój wiele razy wykasowując nie raz moje kontakty.
4 odpowiedzi
Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź
Dzień dobry Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, mianowicie zastanawiam się, czy mogę mieć autyzm. Wszystko wygląda tak, że mam 24 lata i od kiedy tylko pamiętam, miałem problemy w kontaktach z innymi ludźmi i z samodzielnością. Wszystko zaczęło się we wczesnych latach szkolnych, nie byłem lubiany właściwie nawet,nie wiem czemu, nigdy nie potrafiłem się dogadać z ludźmi zawsze byłem odrzucany potem przyszła szkoła średnia i wszystko obróciło się o 180 stopni, znajdowałem się w dużych grupach znajomych, przeważnie byłem w centrum uwagi, udzielałem się gdzie tylko się dało, ale ciągle miałem problem z budowaniem trwałych relacji często zdarzało mi się z byle powodu odciąć od znajomych by potem ci do mnie wracali, często nie rozumiem ludzi, czemu się śmieją, bądź denerwują a mimo to przeważnie, to ja jestem tym najzabawniejszym w grupie i wydaje mi się, że to jest słowo klucz, w grupie zazwyczaj się odnajduję do czasu, aż z byle powodu nie chcę się odciąć od wszystkiego, jeszcze większym problemem jest dla mnie to, że nie potrafię znaleźć miłości każdy mój związek kończył się z wydaje mi się mojego powodu podczas gdy wszyscy znajomi mają już tą "drugą połowę" ja cały czas boję się zrobić jakikolwiek krok do przodu, mimo że bardzo brakuje mi drugiego człowieka mam też duży problem ze skupieniem i systematycznością dawniej potrafiłem bez przerwy uczyć się tego co mi się podobało a teraz gdy chcę do tego przysiąść czuję taką pustkę to, co robię, nie daje mi już takiej satysfakcji, jak kiedyś, zaczynam być coraz bardziej zdesperowany, nie chcę kiedyś skończyć całkiem sam i z niczym często też zdarzają mi się nagłe napady chyba ostrego stresu do tego stopnia, że momentami duszę się z nerwów.
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.