Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Podział finansów, partner chce, żebym opłacała jego kredyt za mieszkanie, skoro będę z nim mieszkać.

Dzień dobry, postanowiłam zamieszkać razem z partnerem w jego mieszkaniu. Problemem jest podział finansów. On uważa, że wynajmując mieszkanie od kogoś innego spłacam temu komuś kredyt, więc dlaczego mieszkając u niego nie mogę spłacać jego kredytu? Ja mogę dzielić z nim opłaty po połowie a nawet wziąć cały czynsz na siebie, ale nie uważam, że dokładanie mu się do kredytu byłoby niesprawiedliwe. Czy mam rację? Jak wyjaśnić partnerowi, że to nie jest w porządku?
Marta Dylich

Marta Dylich

Dzień dobry :)

Wynajmując nieruchomość nie mamy wiedzy ani pewności, na co właściel przeznacza pieniądze. Być może jest to spłata kredytu, być może zysk - to z góry ustalona opłata, którą jesteśmy zobowiązani płacić. I tyle. :)

Jeśli jednak decydujemy się mieszkać z partnerem/partnerką, w grę wchodzi podział kosztów. Nie ma tutaj jednego sprawiedliwego rozwiązania - wszystko zależy od tego, co ustalicie między sobą. Być może podział 50/50 uznacie za najbardziej sprawiedliwy, ale niewykluczony jest też 30/70 lub 100/0. To Wasz wybór.

Myślę, że w Twojej sytuacji warto porozmawiać o tym, co taka propozycja dla Ciebie oznacza; czy według Ciebie jest sprawiedliwa? Jeśli tak/nie, dlaczego? Jak wolałabyś rozwiązać ten problem, co możesz zaproponować? Czy partner uznaje jakikolwiek kompromis?

Spokojna rozmowa oparta na racjonalnych argumentach często jest najprostszym, a zarazem najbardziej skutecznym rozwiązaniem! 

Trzymam kciuki,

Marta Dylich

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agata Feliga

Agata Feliga


Dzień dobry,


Finanse i ich podział są trudnym obszarem. Rozumiem, że ich podział jest dla Pani istotnym tematem.
Mieszkając, razem z partnerem warto umówić się na pewne wspólne zasady także te związane z finansami. 

Z tego, co rozumiem, mają Państwo odmienne zdania w tym zakresie i partner nie chce zgodzić się na zaproponowany przez Panią pomysł. Zachęcam jednak do powrotu do wspólnej rozmowy i ustalenie, jakie opcje podziału są dla Państwa obu najkorzystniejsze w zaistniałej sytuacji. Warto także porozmawiać co blokuje partnera w zaakceptowaniu zaproponowanego przez Panią pomysłu, jak także zadbaniu o siebie i porozmawianiu o tym, jak Pani się czuję, jakie są Pani potrzeby i jakie to dla Pani ma znaczenie. Myślę, że to pomoże partnerowi lepiej zrozumieć sytuację i zachęci Państwa do ponownego poszukania rozwiązania sytuacji. 

Zachęcam także to zastanowienia się nad innymi możliwościami rozliczania się, które byłoby dla Państwa akceptowalne np. poprzez założenie wspólnego konta, na które wpłacacie Państwo środki po równo i służą one na wspólne wydatki związane z mieszkaniem. Ważne jest, aby udało się Państwu znaleźć wspólne rozwiązanie, które będzie dla Państwa obu satysfakcjonujące.

 

Małgorzata Kardasz

Małgorzata Kardasz

Dzień dobry,

W swojej wiadomości pokrótce opisuje Pani trudność z podziałem finansów w związku. Finanse w związku są rozległym tematem, który często nie tylko mówi o podziale pieniędzy, ale także rolach partnerów w związku, ich możliwościach i granicach.

Pisze Pani, że czuje się Pani traktowana niesprawiedliwie dokładając się do kredytu, który Pani partner i tak już płaci. Wyobrażam siebie, że może budzić się w Pani lęk przed byciem nadużytą w tym układzie finansowym-czy tak?

Zastanawiam się, jakie emocje mogą budzić się w partnerze gdy słyszy, że nie chce z nim Pani dzielić tego wydatku? Co to dla niego oznacza? Czy rozmawialiście o tym?

Najwyraźniej temat ten budzi wiele emocji w Was obojgu. Czy umiecie konfrontować się z trudnymi tematami w związku? Czy czujecie się bezpiecznie rozmawiając ze sobą na sporne tematy? Czy komunikujecie się z szacunkiem i przejrzystością? To ważne pytania, które będą miały znaczenie nie tylko w obecnej sytuacji, ale także w przyszłości.

Niezależnie od tego, co wnosi partner, ma Pani prawo zaopiekować się swoimi potrzebami. Czy umie je Pani nazwać? Czego by Pani potrzebowała od siebie (i ewentualnie partnera), żeby czuć się komfortowo?

Jeśli jest taka gotowość z oni stron, zachęcam do konsultacji z terapeutą par, nawet na kilka spotkań, żeby pomóc sobie w nawigowaniu tego wymagającego czasu. Jeśli nie, może warto, by udała się Pani indywidualnie na spotkanie z psychologiem/ terapeutą, żeby wesprzeć siebie samą? 

Zachęcam także do zapoznania się z pracami Gottman Institute. Jeśli włada Pani angielskim- jest dużo darmowych treści. Po polsku ukazały się książki autorów szkolonych w tej metodzie (terapia par oparta na dowodach naukowych).

Trzymam za Panią kciuki!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

myślę, że argumenty jakie Pani tutaj przytoczyła mogą być pomocne w rozmowie z partnerem, ważne, że jego pomysł jest dla Pani nie do przyjęcia, że dokładanie się do jego kredytu nie jest tym samym, co dokładania się do czynszu czy opłaty za wynajem (która niekoniecznie musi być przez właściciela mieszkania przeznaczana na spłatę kredytu). Oczywiście podział zobowiązań finansowych i wszelkich innych działań w związku należy ustalać wspólnie ale też dopasować indywidualnie (np. jedna osoba może robić opłaty za gaz, prąd itd., druga robi większe zakupy, gotuje czy sprząta), kluczową kwestia jest poczucie obu stron, że ten podział jest sprawiedliwy.

pozdrawiam

Zobacz podobne

Boję się odejść od toksycznego partnera.
Boję się odejść od toksycznego partnera. W kółko krytykuje, poniża (nawet przy znajomych). W domu nie mogę praktycznie nic, nie mogę mieć swojego zdania. Mam już tego dosyć. Wieczorami nie mogę zasnąć, bo wszystko siedzi w głowie. Mamy dwójkę dzieci (5 i 2 lata), boję się, że nie poradzę sobie sama. A w dodatku ostatnio przekracza granice związane z odzywaniem się do dzieci. Potrafi o byle co dziecku zrobić awanturę i o każdy mały szczegół krzyczeć (nawet wyzwać). Mam lęk, że nie poradzę sobie finansowo. W dodatku mam kilka pożyczek wziętych przez niego, które cały czas spłacam. Czy ktoś podpowie co robić? Czy psycholog bądź psychoterapeuta wchodzi w grę?
Jak poradzić sobie z lękiem w związku na odległość?
Dzień dobry, chciałabym się z tym państwem podzielić, ponieważ zastanwiam się jak sobie z tym poradzić. Od miesiąca jestem w związku na odległość, poznaliśmy 3 dni przed moim wyjazdem z wymiany za granicę. Początkowo nie byłam z bardzo kontynuacją znajomości, ale chłopak bardzo starał i ciągle pisał, więc dałam tej relacji szanse. Przez pół roku byliśmy w stałym kontakcie, jednak nie angażowałam się w to zbytnio emocjonalnie, po prostu chciałam go poznać, on jednak często mnie komplementował, wybiegał w daleką przyszłość, ale starałam się mu stawiać granice i raczej je szanował. W czerwcu postanowiłam, że pora przejść na kolejny poziomi spotkać się w realu, chciałam sprawdzić jak się będę przy nim czuła. Poleciałam do niego i ku mojemu zdziwieniu zrobił na mnie ogromne wrażenie, naprawdę dobrze mnie traktował, szanował, słuchał, pamiętał szczegóły z mojego życia, poznał mnie też ze swoimi znajomymi i rodziną, wszystko pomiędzy nami przebiegało naturalnie. Po powrocie do Polski dalej utrzymywaliśmy kontakt i rozmawialiśmy na video. Wszystko było okej, ale po pewnym czasie zaczęłam czuć niepewność, że to może nie jest „to”, że może to nie jest relacja na całe życie, że może do siebie nie pasujemy. Zaplanowaliśmy kolejne spotkanie, które odbyło się tydzień temu. Przed samym wyjazdem bardzo nie chciałam jechać, bardzo się bałam, że znowu poczuje tą niepewność i będę wszystko robić na siłę. Znowu okazało się zupełnie inaczej, był dla mnie bardzo troskliwy i czuły, wyznał mi uczucia i naprawdę było widać zaangażowanie z jego strony. Teraz po powrocie znowu czuję się podobnie, czuję niepewność, napisałam mu że boję się, że to się skończy. Jego to bardzo dotknęło, wręcz odebrał to jako zerwanie, napisał mi, że jeśli tak myślę w ten sposób, po tak dobrze spędzonym czasie razem, to on nie chce być z osobą, która nie jest pewna relacji. Bardzo mnie to dotknęło i trochę się przestraszyłam, był bardzo stanowczy, ale próbowałam mu wytłumaczyć, że to mój lęk i trudno mi sobie z tym poradzić, gdy jesteśmy na odległość, bo na żywo jest wszystko w porządku…nie wiem co mam robić dalej, bardzo chciałabym dać tej relacji szansę, on chce zabrać mnie na wakacje za miesiąc, a teraz się boję, że nasza relacja się pogorszy, przez moje myśli jakie mam, już nie wiem czy one są prawdziwe i powinnam ich słuchać.
Jak radzić sobie z trudnymi relacjami rodzinnymi po kradzieży karty przez siostrę chłopaka

Problem z siostrą mojego chłopaka. Siostra mojego chłopaka (25 lat) wyjeździła 3,5 tys zł na Uber z karty mojego chłopaka. Udało jej się zalogować, ponieważ on kiedyś logował się na jej numer i była przypięta jego karta. Ona wiedząc, ze to nie jej karta zaczęła to wykorzystywać i wszędzie jeździć Uberem. Przez cały czas mówiła, że nie ma pieniędzy, aby mu oddać, jednak w tym czasie kupiła mnóstwo drogich sprzętów i zrobiła sobie operację plastyczną nosa. Po około trzech latach od tej sytuacji, kiedy mój chłopak nie potrafił wyegzekwować od niej tych pieniędzy, a mieliśmy kupić razem dom i my oszczędzaliśmy każdą złotówkę. Powiedziałam, że ma załatwić tę sprawę tak, żeby te pieniądze zostały oddane, bo nie pozwolę na to, żeby jako siostra okradała go, ona obraziła się o to, od tego czasu traktuje nas jak powietrze. Podczas spotkań nawet nie wita się z nami. Jest zła o to, ze musiała te pieniądze nam oddać. Rodzice, z którymi mieszka również nie widza problemu i trzymają jej stronę. Podejście „młoda i głupia była”. Jak powinnam się zachowywać? Nie mam w ogóle ochoty ich odwiedzać, spędzać z nimi Świąt. 

Co zrobilibyście w tej sytuacji ? Rodzice twierdzą, że nie powinni być oceniani za to, co ona zrobiła, jednak mam do nich żal, bo wiedząc o tej kradzieży, zawieźli ja na operacje plastyczna nosa za granice. Nie odpowiadają mi wartości tych ludzi i Chciałabym się od nich odciąć. Z drugiej strony to rodzice chłopaka i czuje się winna, że złe wpływem na ich relacje. Teraz na święta on powiedział, ze nie chce do nich jechać, bo był na Boże Narodzenie i siostra udawała , ze go nie zna, a on nic złego nie zrobił. Jednak ja jestem wychowana w przekonaniu, ze powinno się na święta odwiedzić rodziców, a z drugiej strony zawsze jak mam kontakt z jego rodzicami, dochodzę do wniosku, ze od niektórych ludzi lepiej się odciąć.

Jak radzić sobie z oczekiwaniami rodziny wobec roli mężczyzny - głowy rodziny?
Brakuje mi bliskości rodziny im sie wydaje że jako meszczyzna glowa rodziny muszę być twardy a ja chyba nie spełniam ich oczekiwań.Mnie nic nie może boleć,nie mogę mieć problemów.Wszystko na moich barkach taka sytuacja mnie przerasta czuje sie z tym źle
Proszę o pomoc - życie niepoukładane, zaniżona samoocena, konflikty i brak wsparcia w innych
Nie rozmawiam z ludźmi, wręcz się stresuję, nie mam życia poukładanego, bo nie mogę znaleźć odpowiedniego faceta, znajomi uciekają ode mnie i jest brak kontaktu, z rodziną się kłócę i nie znajduję rozwiązania, na domiar złego przejmuje się wiekiem, wagą swoją i tym, że nie czuję się atrakcyjna i boję się być sama do końca życia, a jeszcze stres, bo egzamin w szkole mam bardzo ważny w maju i nie wiem czy sobie poradzę . Co mam robić ?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.