Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Czuję zagubienie, zastanawiam się, kiedy się to rozpoczęło. Myślę o swoich przeszłych decyzjach, mam mieszankę emocji.

ANONIM

Pogubiłam się, nie wiem kiedy, na jakim etapie życia ,jak to odkryć co jest przyczyną, zbyt niska samoocena. 😞 Jeden dzień myślę, że jest dobrze, drugi myślę, że źle coś zrobiłam ... A czasu nie cofnę.

Wszystko, co opisujesz, sugeruje, że masz trudności z samooceną i może to wpływać na twoje samopoczucie i jakość życia. Odkrycie przyczyny takich problemów może być procesem trudnym i czasochłonnym. Warto umówić się na konsultacje z psychologiem bądź psychoterapeutą. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

W sytuacji doświadczania opisanych trudności warto zastanowić się, co na tą chwilę jest dla Pani najważniejsze, jakie realne cele może sobie Pani wyznaczyć, aby stopniowo poukładać rzeczywistość, która Panią otacza. Proszę rozważyć jakie myśli pojawiają się, gdy odczuwa Pani bezradność czy doświadcza obaw o swoje zachowanie, może to wyznaczy Pani kierunek do zmiany. Na naszą samoocenę skłądają się nasze doświadczenia w życiu prywatnym, zawodowym, historie naszych realcji z innymi ludźmi. W celu pracy nad samooceną i uczuciami, z którymi się Pani zmaga warto skorzystać ze wsparcia specjalisty, który pomoże Pani zadbać o ustrukturyzowanie procesu teraputycznego, co wpłynie na poczucie sprawczości wobec własnego życia.

Pozdrawiam,

Wioleta Mocarska.

Z tego co Pani pisze doświadcza trudności w swoim życiu i powoduje to dyskomfort i problemy w funkcjonowaniu. Warto być może zastanowić się nad przyczynami takie stanu rzeczy (czyli czy coś ważnego dla Pani dobrego czy złego ostatnio miało miejsce). Jeżeli te myśli często się pojawiają czy budzą nieprzyjemne odczucia np. lęk sugerowałabym kontakt ze specjalistą.

pozdrawiam

Dzień dobry,

słyszę, że przeżywa Pani trudny czas. Faktycznie, nie da się go cofnąć, ale zawsze jest dobry moment na to, by spróbować zmienić swoją sytuację. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie ze wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, który wspólnie z Panią ustali cele do pracy, by poprawić Pani samopoczucie. Na pewno jest to możliwe, choć wiem że najciężej jest zrobić ten pierwszy krok ku zmianom. 

Dużo siły,

pozdrawiam serdecznie,

Monika Wróbel-Rojek

Psycholog, psychoterapeutka CBT 

Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Rozumiem, że masz problem z niską samooceną i chciałabyś się dowiedzieć, jak ją poprawić. Nie jesteś sama w tym, wiele osób zmaga się z podobnymi trudnościami. Nie ma jednej prostej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ samoocena jest złożonym i zmiennym zjawiskiem, które zależy od wielu czynników. Jednak istnieją pewne sposoby, które mogą ci pomóc w podniesieniu poczucia własnej wartości i pewności siebie. Oto kilka z nich:

 

- Przestań się krytykować. Niektóre badania pokazują, że pozytywne afirmacje mogą być skuteczne, jeśli są wiarygodne i dopasowane do twojej sytuacji. Na przykład, zamiast mówić sobie „Odniosę wielki sukces!”, możesz powiedzieć „Będę tak wytrwała, aż mi się uda!”

- Wyznacz sobie własne cele. Aby podnieść poczucie własnej wartości, konieczne będzie ustalenie sobie jasnych celów, które są realistyczne i mierzalne. Nie porównuj się z innymi, tylko skup się na swoim postępie i osiągnięciach.

- Porzuć perfekcjonizm. Nie oczekuj od siebie zbyt wiele i nie karz się za każdy błąd. Pamiętaj, że nikt nie jest idealny i każdy popełnia pomyłki. Zamiast tego, ucz się na swoich doświadczeniach i szukaj sposobów na poprawę.

- Doceniaj swoje mocne strony. Zrób listę swoich pozytywnych cech i umiejętności i codziennie ją czytaj na głos. Możesz też poprosić bliskich ludzi o wymienienie tego, co w tobie lubią i podziwiają.

- Rób to, co sprawia ci przyjemność. Znajdź czas na swoje hobby i pasje, które dają ci satysfakcję i radość. Jeśli dobrze gotujesz, to po prostu idź do kuchni i coś przyrządź. Jeśli poprawia ci to humor - działaj! Jeżeli umiesz pisać dobre teksty, napisz coś - prowadź bloga, pisz opowiadania.

- Dbaj o siebie. Nie zapominaj o swoich potrzebach fizycznych i emocjonalnych. Odpoczywaj wystarczająco, odżywiaj się zdrowo, uprawiaj sport, pielęgnuj swój wygląd. To wszystko wpływa na twoje samopoczucie i samoakceptację.

- Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Unikaj kontaktu z osobami, które cię krytykują, obrażają lub wykorzystują. Szukaj wsparcia w rodzinie i przyjaciołach, którzy cię szanują, kochają i doceniają.

- Szukaj pomocy profesjonalnej. Jeśli twoja niska samoocena utrzymuje się przez długi czas i utrudnia ci normalne funkcjonowanie, może to być objaw poważniejszego problemu psychicznego, takiego jak depresja lub zaburzenie lękowe. W takim przypadku nie wahaj się skorzystać z pomocy specjalisty, który pomoże ci znaleźć przyczynę twojego stanu i zaproponuje odpowiednie leczenie.

 

Mam nadzieję, że te rady będą dla ciebie pomocne i zachęcą cię do pracy nad poprawą swojej samooceny. Pamiętaj, że jesteś wartościową i wyjątkową osobą, która zasługuje na szacunek i miłość. Życzę ci wszystkiego najlepszego! 😊

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Dzień dobry, wartościowanie siebie poprzez sukcesy lub brak sukcesów nie ma nic wspólnego z wartością człowieka a tylko z POCZUCIEM własnej wartości.

Oczywiście poczucie własnej wartości nie jest stałe i rzeczywiście zależy od tego co nam się w życiu przydarza: wtedy kiedy przydarzają nam się sukcesy czujemy się lepiej, pewniej i bardziej wartościowo a wręcz przeciwnie czujemy się wtedy kiedy odnosimy porażki i niepowodzenia. Nie powinno to jednak tak diametralnie wpływać na myślenie o sobie.

Zachęcam do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą,

Pozdrawiam!

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Związek i presja emocjonalna po stracie bliskiej osoby - jak radzić sobie z reakcją partnera?
Witam Od 2.5 tygodnia jestem w związku, lecz coraz bardziej mam wrażenie, że to idzie w złym kierunku. Jestem WWO, dlatego czasem mam ochotę po prostu się wycofać niż powiedzieć co mnie zabolało. Niedawno moja koleżanka z pracy zmarła co bardzo mnie dotknęło i ciężko mi z tym. Mój chłopak także ją znał i spytał się czy pójdę na pogrzeb. Powiedziałam, że się zastanowię bo jest mi z tym ciężko (nie powiedziałam że nie) to zaczął mówić, że powinnam iść z samego szacunku, że normalni ludzie by poszli. Odcięłam się mówiąc że potrzebuje przestrzeni. Napisał po 3 dniach mówiąc że go ignoruje, powiedział że nie mam empatii, przeklinał, porównał mnie do dziewczyny koleżanki, że ona bardziej się martwii niż ja. Że uciekam, izoluje się zamiast pogadać, a samo to że wcześniej pisałam że potrzebuje przestrzeni. Że mam się zastanowić jak go traktuje. Przez całą kłótnie nie słuchał tego co mówię. Mówiłam o swoich emocjach, a on szedł w obronę zamiast zrozumieć. Wywierał na mnie presję, naciskał.. Rozumiem, że jemu też ciężko, ale to nie fair by mnie tak traktować. Zawsze gdy nie jest po jego myśli to idzie w obronę, że ma być tak jak on chce. Ma gdzieś to że nie chce czegoś zrobić. Zaczynam powoli myśleć że to ja jestem w tym wszystkim problemem, bo nie potrafię komunikować wprost swoich emocji.
11 odpowiedzi
Kłótnie z partnerem, czuję się obwiniana.
Witam, proszę o poradę, żeby nie zwariować. Nie wiem czy to jest coś ze mną nie tak. Chciałabym się po prostu dowiedzieć chociaż czegokolwiek. Nie chce swoimi zmartwieniami obciążać mamy. Jestem osobą dorosłą, w związku od 4 lat. Z roku na rok mój partner ma wobec mnie coraz więcej pretensji. Ostatnio zrobił mi awanturę, bo nie pamiętałam, co opowiadał mi dwa tygodnie temu. Wszystko robię źle, a dodatkowo uważa, że to moja wina i że to ja go nie szanuje. Ciągle zachodzę w głowę co robię nie tak. I skoro mu źle, żeby ode mnie odszedł. Uważa, że robi to co ja. I że nie traktuje go jak kogoś bliskiego. Wmawia mi, że to ja lubię się kłócić. Mówi, że był mnie pewny, a teraz nie wie czego się po mnie spodziewać. Twierdzi, że pytam co u niego z przymusu, a nie z ciekawości i że wszystko co robię dla niego- jest z przymusu. A jest zupełnie odwrotnie. Gdy wraca do domu nadskakuje mu ( zupełnie niepotrzebnie ), bardzo się staram, żeby było wszystko zrobione, natomiast jestem obwiniana o najgorsze rzeczy. Jak on coś zrobi źle, ja się nie czepiam, bo czasem się zdarza, ale jak ja zrobię coś źle, wtedy jest wywlekanie tej sytuacji i upokarzanie przy każdej kłótni. Proszę o jakąkolwiek odpowiedź .. być może to za mało, aby opisać problem, ale nawet nie wiem jak to dokładnie opisać. Ostatnio zaczęłam zapisywać, kiedy i o co była kłótnia..
2 odpowiedzi
Związek na odległość: wyzwania w relacji z partnerką z dziećmi
Witam, jestem z zwiazku na odleglosc, moja partnerka ma dzieci. Ja wlasciwie zakochalem sie w niej a nie w jej dzieciach - jestem pierwszy raz w takiej sytuacji i zawsze myslalem, ze nie jest to problem, i moglbym latwo nawiazac wiez. Niestety ciezko mi to okreslic, pewnie czas pokaze ale mam wrazenie, ze nie moglbym sie na prawde zwiazac emocjonalnie z jej dziecmi, i nie czulbym sie naturalnie gdyby np. Mowily do mnie tato - maja swoich ojcow. I skoro mowa o ich ojcach uwazam, ze kwestie finansowe powinny spoczywac na ich rodzicach, teraz zarabiam dobrze ale po powrocie do kraju moje finanse zmniejsza sie kilkukrotnie i jeszcze gdybym mial brac udzial w finansowaniu nie swoich dzieci to moje zycie polegaloby tylko na jedzeniu i pracy. To kwestia finansowa - mam tylko nadzieje, ze z mojej wypowiedzi nie wynikaja jakies negatywne cechy charakteru. Kwestia podejscia do wydatkow - ja jestem bardzo oszczedny i podchodze bardzo ostroznie do wydawania nawet jak mam pieniadze. Moja partnerka budzet koncentruje nawet kosztem siebie wokol dzieci - byc moze calkiem naturalnie, tylko tutaj sila rzeczy nie bede umial patrzyc na to jak, odmawia sobie jedzenia bo musi zaplacic za wycieczke szkolna - w rezultacie pewnie bede wydawac pieniadze posrednio “na nie swoje dzieci” (to co pisze brzmi troche niezrecznie i dziwnie). Poza tym - ona nie chce podnosic alimentow, wydaje na rzeczy ktore uwazam sa niekonieczne i zbedne ale jezeli dzieci bardzo chca.. to robi wszystko zeby zaspokoic ich potrzeby. Ja tak nie potrafie - sa pewne priorytety na ktore planuje budzet a reszta to dodatki. Kolejna kwestia - czas. Ja chce spedzac go jak najwiecej z nia… nawet teraz kiedy widzimy sie raz na dlugi czas mam wrazenie, ze moglaby rozplanowac go bardziej dla nas jednak odnosze chwilami wrazenie, ze dla niej “czas dla nas rowna sie czas dla nas i dzieci”. Ostatnia noc przed wyjazdem - mam ochote wykorzystac czas maksymalnie i mysle sobie w glebi - fajnie jakby wyslala dzieci do babci… ale u niej wyglada to nieco inaczej. Kolejna kwestia dot. Czasu - kieds byla sytuacja ze partnerka musiala wstac wczesniej do pracy - wiec jak rozumiem w takie dni dzieci organizuja sobie sniadanie same - ona bez zadnego porozumienia, rozmowy mowi “wstaniesz rano i przyszykujesz sniadanie dzieciom”. Raz ze moga zrobic to same dwa to czas mojego urlopu i mam ochote odespac czas pracy a trzy… moze to nic wielkiego ale mam wrazenie ze takie podejscie moze “sie rozrosnac” i w kazdym wolnym czasie bede slyszec “zrob, zawiez, kup, musisz”. Ja osobiscie uwazam, ze najpierw powinno sie takie kwestie omawiac i szukac ewentualnie kompromisu - ja wlasciwie staram sie totalnie nie dzielic/narzucac swoich obowiazkow na kogos innego. Ostatnia rzecz - przepraszam i mam nadzieje, ze to nie problem, ze tak duzo pisze. Kocham podroze, chcialbym ulozyc zycie tak zeby moc czesciej robic sobie wolne i leciec gdzies pozwiedzac - najchetniej z nia ale nie ma tyle urlopu a dwa - nie bylbym w stanie finansowo tego udzwignac kilka razy w roku na dwoje - nie mowiac juz 4 bo wtedy musialbym zapomniec totalnie o jedynej wlasciwie rzeczy w zyciu ktora daje mi satysfakcje - nie umiem z nia o tym porozmawiac bo czuje, ze bylaby zawiedziona i wyniknalby z tego konflikt. Podsumowujac - kocham ja ale jednoczesnie w zwiazku z tym ze ma dzieci nie chcialbym rezygnowac ze swojego zycia ktore sobie zbudowalem w oparciu o moje potrzeby a ona chyba uwaza, ze “powinna mi narzucic jej realia bo tak wyglada zycie”.
5 odpowiedzi
Konflikt z żoną i wychowanie pasierbicy: jak przywrócić harmonię w rodzinie?

Poniżanie żony przed pasierbicą

Poznałem moją obecną żonę 11 lat temu. Ma dwójkę dzieci – syna niepełnosprawnego i córkę, która ma obecnie 14 lat. Początkowo wszystko dobrze się układało. Pasierbica mnie zaakceptowała, mówi do mnie „tato”. Syn, mimo że nie jest moim biologicznym dzieckiem, to moje oczko w głowie.

Od kilku lat pojawił się jednak problem z żoną, nie z pasierbicą. Chodzi o wychowanie nastolatki. Żona ciągle ją faworyzuje, na wszystko pozwala i nie liczy się z moim zdaniem. Nawet jeśli coś uzgodnimy, i tak postępuje tak, żeby córce było dobrze. Byliśmy nawet u psychologa po poradę i wyszło na moim.

Ostatnio ustaliliśmy, że zgodzimy się na kolczyk w nosie, ale pod warunkiem, że córka pięć razy skosi trawnik – żeby uczyła się, że nic nie ma za darmo. Niestety, już po pierwszym razie doszło do kłótni, bo nie wykonała zadania, a kolczyk i tak już zrobiła. Tym razem powiedziałem, że nie odpuszczę. Zostałem za to tak zwyzywany, że głowa boli.

Zawsze wygląda to tak samo – ja nigdy nie mam racji, musi być tak, jak żona chce. Wyciąga wszystkie brudy, wciąga całą rodzinę, byle tylko nie przyznać, że się myli. Od tygodnia naprawdę myślę o rozstaniu, bo tak po prostu nie da się żyć.

Czuję się we własnym domu jak niewolnik – gdy mam coś dać, jestem „tatą”, a gdy czegoś wymagam, to nagle staję się najgorszym ojczymem na świecie.

Proszę o poradę, co można zrobić w takiej sytuacji.

5 odpowiedzi
Rozstanie po pierwszym razie, ból podczas seksu i lęk, że nie znajdę nikogo, kto mnie pokocha
Dwa dni temu zerwał ze mną chłopak. Związek trwał bardzo krótko, ale ciężko to znoszę. Mam ponad 20 lat, ale był to mój pierwszy związek. Domyślam się, że powodem zerwania był seks. Przeżyłam z nim swój pierwszy raz - był bardzo bolesny, przez co później przed każdym stosunkiem bardzo się spinałam. Nie potrafiłam się rozluźnić i widziałam, że on również nie czuje się z tym dobrze. Chciałam z nim o tym porozmawiać, jednak on wcześniej zakończył tę relację. Bardzo mi wstyd i nie wiem z kim mogę o tym porozmawiać. Boję się, że nigdy nie spotkam kogoś, przy kim będę mogła czuć się swobodnie i kogoś kto mnie pokocha.
11 odpowiedzi
Ciąża wysokiego ryzyku - czym uspokoić ciało i głowę?
Jestem w ciąży, która jest wysokiego ryzyka z powodu nadciśnienia. Nie umiem zapanować nad lękiem i robi się z tego samonakręcająca się spirala, czyli boję się że będzie źle, że wysokie ciśnienie będzie no i tciśnienie rośnie z powodu stresu. Co mogę zrobić, żeby się zrelaksować? Czym mogę uspokoić ciało i głowę?
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.