Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z hejtem i oczernianiem na temat nieprawdziwej orientacji seksualnej w małym mieście?

Witam, jestem Patryk. Mieszkam w małym mieście. Zostałem ofiarą hejtu/oczerniania przez bliskich sąsiadów iż jestem gejem. Trwa to już koło 2 lat. Ponoć jak kiedyś siedziałem na ławce (z bratem ciotecznym) ktoś nam zrobił zdjęcie. Że niby jesteśmy parą gejów. Jestem hetero, brat też. Plotka bardzo szybko się rozniosła i często słyszę na ulicy, o idzie ten gej/pedał. Plotka urosła do tego, że niby się całowaliśmy na tej ławce i trzymaliśmy się za ręce. Jak mam reagować na tego typu zaczepki? Często pod oknem mam wyzwiska lub głośne śmiechy. Ogólnie jestem optymistą. Ale nie wiem co mam robić dalej. Praktycznie na każdym kroku już wiedzą o tej plotce i słyszę gadanie. Jakieś wskazówki co mogę zrobić, bo jestem w kropce. Nie pójdę z tym do psychologa, bo mi wstyd nawet o tym mówić.

User Forum

Tomek

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć Patryk,

 

To, czego doświadczasz, jest bardzo trudne i niesprawiedliwe — nikt nie zasługuje na to, by być prześladowanym czy ocenianym na podstawie plotek, niezależnie od tego, czy są prawdziwe, czy nie. Hejt, zwłaszcza w małej społeczności, może być wyjątkowo dotkliwy, ale są rzeczy, które możesz zrobić, żeby poczuć się silniejszym i bardziej chronionym.

 

1. Zachowaj spokój – nie daj się wciągnąć. Osoby, które wyzywają lub wyśmiewają, często liczą na reakcję. Spokojne ignorowanie ich albo chłodna, stanowcza odpowiedź („Nie życzę sobie takich komentarzy”) może być bardziej skuteczne niż tłumaczenie się lub wdawanie w dyskusje.

2. Wsparcie – nie musisz z tym być sam. Nawet jeśli nie chcesz iść do psychologa, pomyśl, czy masz chociaż jedną zaufaną osobę (rodzina, znajomi) z którą możesz o tym szczerze porozmawiać. Samo wypowiedzenie tego głośno w bezpiecznej rozmowie może bardzo pomóc.

3. Zbieraj dowody. Gdybyś kiedykolwiek chciał zrobić krok prawny (np. zgłosić nękanie lub zniesławienie), dobrze mieć udokumentowane sytuacje – kto, kiedy, co powiedział czy zrobił.

4. Nie wstydź się psychologa. Wstyd to bardzo ludzka reakcja, ale pamiętaj: psycholog jest od tego, żeby Ci pomóc, a nie oceniać. Rozmowa z kimś, kto rozumie mechanizmy hejtu i wie, jak z nim pracować, może dać Ci zupełnie nowe spojrzenie i ulgę.

5. Pamiętaj, kim jesteś. Nie musisz nikomu nic udowadniać. Twoja wartość nie zależy od plotek. To, że mimo tych trudnych doświadczeń wciąż jesteś optymistą, świadczy o ogromnej sile – i warto to w sobie pielęgnować.

 

Trzymam za Ciebie kciuki,

Justyna Bejmert

Psycholog

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry, Panie Patryku,

Dziękuję, że zdecydował się Pan napisać. Wiem, że to niełatwe, gdy człowiek doświadcza tak niesprawiedliwego traktowania, a mimo to znajduje w sobie siłę, by o tym opowiedzieć. To bardzo ważny krok.

To, czego Pan doświadcza, jest formą przemocy – i nie ma na to usprawiedliwienia. Kiedy inni rozpuszczają plotki, wyśmiewają lub obrażają, próbują odebrać godność. A przecież nikt nie ma prawa oceniać czy wykluczać drugiego człowieka na podstawie domysłów, czy uprzedzeń.

Rozumiem, że może się Pan czuć przytłoczony i bezradny – zwłaszcza gdy to trwa tak długo. To bardzo trudne, gdy ma się poczucie, że nie ma dokąd uciec, bo sprawa dotyczy codziennego życia, znajomych twarzy, sąsiadów.

W takich sytuacjach bardzo ważne jest, by zadbać o siebie – o swoje granice, spokój i poczucie wartości. Nie zawsze mamy wpływ na to, co mówią inni, ale możemy spróbować wpływać na to, jak sobie z tym radzimy. Dla niektórych pomocne bywa ignorowanie zaczepnych komentarzy, dla innych – stanowcza odpowiedź, jak: „To nieprawda, proszę mnie nie obrażać”. Czasem warto dać sobie prawo do złości, a potem poszukać wsparcia, które pomoże unieść ten ciężar.

Napisał Pan, że nie pójdzie do psychologa, bo czuje wstyd. Rozumiem to – wiele osób czuje podobnie. Ale proszę pamiętać: rozmowa z terapeutą to nie jest miejsce oceny, tylko bezpieczna przestrzeń, gdzie można powiedzieć wszystko – nawet to, co najtrudniejsze – i zostać potraktowanym z szacunkiem i zrozumieniem.

Nie trzeba od razu wszystkiego opowiadać. Czasem wystarczy zrobić mały krok, by poczuć, że nie trzeba już tego dźwigać samemu.

W tej sytuacji naprawdę nie jest Pan sam.

 

Z życzliwością,

Maria Sobol 
Psychoterapeuta

7 miesięcy temu
Olga Siedlanowska-Chałuda

Olga Siedlanowska-Chałuda

Dzień dobry,

 

To, że opisałeś tu swoją historię, wymagało dużo odwagi. Cieszę się, że sięgnąłeś po wsparcie. To niesamowicie trudna sytuacja, która przysparza Ci na pewno wiele cierpienia. Cieszę się, że piszesz, że jesteś optymistą. To na pewno sprawia, że masz w sobie dużo siły, aby wstawiać czoła tej sytuacji.

 

Niezależnie od tego, czy ktoś jest gejem, czy nie – nikt nie zasługuje na wyzwiska, plotki i publiczne zawstydzanie. Hejt, jest formą przemocy psychicznej, która wywołuje cierpienie, powoduje, że osoba może się izolować, co doprowadza do obniżenia samopoczucia.

 

Jest to bardzo niesprawiedliwe i trudno uwierzyć, że trwa to aż dwa lata.

Dostał Pan już odpowiedź, co można zrobić w takiej sytuacji, więc nie będę się powtarzać. To, co chciałabym podkreślić to 2 aspekty:

 

1.      Wsparcie społeczne – proszę pamiętać, że wielką pomocą w tej sytuacji będzie sięganie po wsparcie społeczne. Dzięki temu będzie Pan miał większą odporność, aby stawiać czoła tym sytuacjom.

 

2.      Rozmowa z psychologiem – w tej sytuacji bardzo zachęcam Pana do umówienia się na jedną konsultację i przekonania się, czy to coś dla Pana. Jeśli odczuwa Pan wstyd, jest to totalnie zrozumiałe, psycholog powinien to uszanować. Nie musi Pan opowiadać o przykrych sytuacjach, może Pan skupić się na swoich emocjach i uzyskać wzmocnienie, które na pewno będzie dla Pana bardzo pomocne. Jeśli ma Pan wiele pozytywnych zasobów w sobie, jak optymizm, warto, aby sięgnął Pan po profesjonalną pomoc, aby ta sytuacja jak najmniej wpływała na Pana samoocenę i poczucie wartości. Choć teraz może się wydawać, że to najgorsze co może kogoś spotkać, są sposoby, aby przezwyciężyć tę sytuację i realizować w życiu ważne dla nas kwestie.

 

Powodzenia!

 

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak uwolnić się od wpływu rodziny i odzyskać pewność siebie?

Jestem dorosła, a mam wrażenie, że rodzina od dawna zawładnęła moim życiem. Mam myśli, że ciągle muszę robić to, co oni chcą lub nie mogę robić tego, co oni uważają, że nie powinnam. Matka, cała rodzina udowadnia od wielu lat, że nic nie potrafię, że nie poradzę sobie w życiu, a ja pomału zaczynam w to wierzyć i wątpić w siebie z dnia na dzień coraz bardziej. 

Mam strach o swoją przyszłość, zakładanie rodziny, że będę próbowała dostosować się do rodziny, myśleć czy to, co robię jest ok, lub czy to, co zrobię jest dla mojej rodziny do zaakceptowania na 100%. Nie umiem sobie z tym poradzić.

Czy jest możliwe prowadzenie psychoterapii 2 razy w miesiącu (chodzi o względy finansowe) czy ma to sens?
Czy jest możliwe prowadzenie psychoterapii 2 razy w miesiącu (chodzi o względy finansowe) czy ma to sens?
Po spotkaniach z psychoterapeutką mam wyrzuty sumienia, odczuwam lęk i rozdrażnienie. Czuję, że zawodzę siebie, dlatego bo jestem chora. Odczuwam niepokój i złość w stosunku do siebie. Czuję, że psychoterapeutka oczekując odemnie jakiejkolwiek aktywności, żąda zby wiele. Czuję jakbym mogła albo nie robić nic w ciągu dnia, albo robić tak wiele, by siebie wykończyć. Czuję jakby istniały tylko te dwie skrajności, a psychoterapeutka namawiając mnie do aktywności, namawiała mnie również do robienia sobie krzywdy. Czasami sobie myślę, że wolałabym popełnić samobójstwo niż zmusić się do jakiejś aktywności w ciągu dnia. Czuję się niezrozumiana i jakby psychoterapeutka była przeciwko mnie, mimo że tak nie jest. Przez to wszystko odechciewa mi się chodzić na psychoterapie. Co powinnam zrobić ?
Trudności w utrzymywaniu relacji - ucinam kontakt
Dlaczego nie mogę utrzymać długotrwałej relacji z ludźmi? Zawsze po pewnym czasie ucinam kontakt.
Terapia schematów. Potrzeba bliskości.

Terapia schematów. Zaznajamiam się z rozumieniem problemów z perspektywy terapii schematów. Wszystko jest dla mnie spójne i zrozumiałe, zastanawiam się nad jednym. 

U osoby dorosłej bardzo mocna potrzeba opieki/ukojenia/zainteresowania/'psychicznego przytulenia’ przez rodziców/terapeutę. Wiem, że nie jest to schemat, ale potrzeba, która prowadzi do licznych fantazji i zachowań, które mają jej zaspokojenie. 

Chciałabym to jakoś zaklasyfikować, jeżeli to nie jest schemat to co to jest? Czy to może być, np. tkwienie w trybie wrażliwego dziecka, którego schemat opuszczenia i niestabilności nakręca taką potrzebę w dorosłości?