Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW. Miałam myśli samobójcze, czuję, że brakuje mi ludzi (dlatego, że każdy kogoś ma). Potrzebuję wyłączenia się.

Treść wrażliwa
Kiedyś miałam myśli samobójcze, myślałam jak to zrobić, ale nie miałam i nie mam odwagi tego zrobić, też nie chcę, żeby ktoś przeze mnie cierpiał, nie czuję jakiegoś wielkiego bólu ani przygnębienia, tylko od tego czasu nic mi się nie chcę, co prawda chodzę na treningi, pracuję, ale ostatnio zrezygnowałam ze studiów, bo przestałam się uczyć. Nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Nie mam znajomych, bo wszystkich odcięłam , co prawda jestem introwertykiem, znajomi często za dużo ode mnie chcieli ,ale chyba jednak potrzebuję jakiś znajomych, bo każdy kogoś ma. W sumie zostałam przy myśli, że jak będzie źle( np.bliska rodzina umrze, bo to kiedyś się stanie pewnie, a ja nie będę miała za co żyć) to mogę sobie odebrać życie, to jest jakaś opcja. Nie czuję chęci, by się zaprzyjaźniać no, ale życie to ciągłe interakcje z innymi. Fajnie by było gdyby był przycisk wyłącz.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

A może przycisk “włącz”? Zawsze możemy nastawić myślenie na nie albo na tak. Zawsze ma pani dwie opcje. Pani myśli o tej na “nie”, a ja zapraszam do popróbowania tej na “tak”. Zapraszam do technik mindfullness - obserwacji przyrody, skupieniu na tym, co w danej chwili Pani robi; zapisywaniu dobrych doznań z dnia, np. takich jak świecące słońce, śpiew ptaków - tym bardziej, że idzie wiosna. Proszę się nie zmuszać do niczego - żyć według siebie. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kinga Okoń

Kinga Okoń

Dzień dobry, 

Często depresja kojarzy nam się jedynie ze smutkiem, tymczasem może się ona objawiać na wiele sposobów - poprzez anhedonię (czyli nieodczuwanie przyjemności), utratę zainteresowań, poczucie beznadziejności, braku sensu życia, zmęczenie, poirytowanie. Myśli samobójcze oraz rezygnacyjne są bardzo poważnym objawem, którego nigdy nie należy ignorować. Zachęcam do jak najszybszego zgłoszenia się na psychoterapię i do psychiatry oraz skontaktowania się z Telefonem Zaufania w chwili, w której myśli samobójcze będą się nasilały. Mamy obecnie duży wybór farmakoterapii oraz nurtów terapeutycznych, które w połączeniu są bardzo skuteczne w leczeniu depresji. Trzymam kciuki, żeby miała Pani siłę zawalczyć o siebie i swoją przyszłość. 

Pozdrawiam, 

Kinga Okoń

Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

po przeczytaniu wiadomości od Pani, rozumiem, że czuje się Pani zmęczona i zniechęcona do podejmowania nowych działań, nawet jeśli widzi Pani potencjalne korzyści z ich rozpoczęcia - np. ponownego nawiązania relacji społecznych. Tak jak Pani pisze - jest to ważne, to istotny czynnik poprawy samopoczucia. Według najnowszych badań wsparcie społeczne i relacje to jeden z ważniejszych filarów życiowego dobrostanu. Jednak z tego, co Pani opisała, rozumiem że powodem wycofania się z relacji nie jest brak chęci - a brak sił i zasobów, by je kontynuować, by sprostać oczekiwaniom i postawić granice, by nie czuć się przeciążona kontaktami i ich intensywnością. 

Pisze Pani także o myślach samobójczych, myśleniu także o śmierci swoich bliskich czy rezygnacji z dotychczas rozpoczętych aktywności np. porzuceniu studiów. Wspomniała Pani także o poczuciu braku celu w życiu. 

Wszystkie te poszczególne aspekty, kawałek po kawałeczku, składają się w konieczność pomocy sobie. Z całego serca polecam udanie się na konsultację psychologiczną (lub psychiatryczną)- niektórzy specjaliści oferują taką formę darmowego wsparcia na tym portalu. Może Pani poszukać także wsparcia psychologicznego tu:https://czp.org.pl/#mapa lub tu: https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia

To, jak czuje się Pani w tej chwili może się zmienić dzięki otrzymaniu odpowiedniej pomocy i wsparcia. Myśli, z którymi się Pani mierzy, poczucie bezsensu i przygnębienia nie muszą być Pani rzeczywistością. Zasługuje Pani na wysłuchanie i skorzystanie z pomocy. Proszę z tego skorzystać. 

W razie nasilenia się myśli samobójczych  jeszcze przed konsultacją z psychologiem/psychiatrą/psychoterapeutą proszę koniecznie zadzwonić na numer: 116 123 lub 511 200 200 i 514 202 619

 

Życzę Pani wszystkiego dobrego, proszę zadbać o siebie i swoje samopoczucie. 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 
 


 

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

myślę, że pojawiające się myśli, a szczególnie ta “W sumie zostałam przy myśli, że jak będzie źle( np.bliska rodzina umrze, bo to kiedyś się stanie pewnie, a ja nie będę miała za co żyć) to mogę sobie odebrać życie, to jest jakaś opcja.” są warte omówienia z psychologiem lub psychoterapeutą. Brak chęci do interakcji z innymi również może być sygnałem, że coś się dzieje - warto to skonsultować. W sytuacji, gdy myśli będą się nasilać polecam telefon dla osób w kryzysie: 116 123.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Zobacz podobne

W momencie kiedy znalazłam się w szpitalu
Witam, W momencie kiedy znalazłam się w szpitalu dla nerwowo chorych po napadzie paniki, mój brat próbował wzbudzić we mnie lęk i strach, że ktoś podsłuchuje mój telefon, śledzi samochód, ze to ze się tam znalazłam to przez mojego partnera, który próbuje mi odebrać wszystko, co kocham. Radził mi też, że mogę zmienić osobę upoważnioną do otrzymywania informacji na temat mojego stanu zdrowia i nie musi to być mój partner. Czy zachowanie mojego brata jest normalne? W jakim celu wiedząc, że leżę w szpitalu, mi to mówił? Czy było to podyktowane wyłącznie troską o mnie? Proszę o odpowiedź.
Odkąd mój brat trafił do więzienia, wszystko w moim życiu nie układa się dobrze
Dzień dobry. Mam na imię Jessica, mam 22 lata. Odkąd mój brat trafił do więzienia, wszystko w moim życiu nie układa się dobrze i zamienia się w duże problemy. Przytłacza mnie wzięcie odpowiedzialności za córkę brata i za pomoc związaną z odsiadką w zakładzie karnym. Od Lipca wszystkie swoje pieniądze przeznaczam, by mu pomóc i płacić alimenty. Od rodziców nie mam żadnego wsparcia. Czuje się obojętna moim życiem i kompletnie olewam sobie moja przyszłość. Czuje dziwny niepokój i jak bym była kompletnie kimś innym. Nie mam siły na nic i nic mi się nie chce. Straciłam chęci na wszystko, co się wokół mnie dzieje. Mam wrażenie, że wszyscy są przeciw mnie. Do tego pojawiło sio uzależnienie od narkotyków, dzięki nim czuje się lepiej i nie myślę, że mój brat spędzi 5 lat w więzieniu. Bardzo za nim tęsknie i jest mi źle bez niego. Nikt mnie nie rozumie i nie wyrażam swojego zdania na wiele tematów, bo wole przemilczeć niż popadać w bezsensowną dyskusję. Zasłużyłam się na 10 tysięcy, by nie odstawać od przyjaciółek i ciągle się o nich czegoś prosić.
Jak przekonać osobę z depresją dwubiegunową do regularnego przyjmowania leków?

Witam, moja teściowa (60 lat) choruje na depresję dwubiegunową z objawami psychozy i manii. Teściowa ma przepisane leki - conwulex i depakine (tak czyta się te nazwy). Teściowa ma problem z zadbaniem o higienę i prostymi czynnościami. Mieszkamy 600 km od niej, lecz ma blisko siebie resztę rodziny. Teściowa co jakiś czas przestaje brać leki i zawsze kończy się na szpitalu psychiatrycznym. Czy może ktoś dać rady, jak możemy przekonać ją do brania leków w momencie, kiedy przestaje je brać? Całą rodziną bardzo prosimy o rady, niestety teściowa nie zgodzi się na stałe wizyty na psychoterapii. Teściowa nagle po prostu przestaje brać leki i kłamie wszystkim, że bierze.

Depresja nawracająca i ponowny epizod po ekspozycji na traumę. Terminy terapii są za długie. Jak sobie radzić?
Mam depresję nawracającą, obawiam się, że może być to spowodowane tym, że powróciła do mnie trauma, której nigdy nie przepracowałam. Chciałabym się dowiedzieć co mogę zrobić dla siebie, aby poprawić swój stan. Czekam na terapię, niestety terminy są bardzo długie około 1 rok. Proszę o pomoc lub rady.
Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady
Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady, partner mnie zostawił, nie chce ze mną przez to rozmawiać, ja się boję. Mieszkam sama, zła, smutna nie daję sobie rady, cały czas płaczę, odkąd wyszłam z terapii, a było to 23 stycznia, Z partnerem byłam 16 lat. Obecnie szukam pracy. Co zrobić?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.