Left ArrowWstecz

Związek z dużo starszym partnerem z dziećmi – brak akceptacji rodziny, zazdrość o czas i obawy o przyszłość

Hej! Mam takie ważne pytanie i do końca nie wiem jak sobie z tym poradzić! Mam partnera o 25 lat starszego ode mnie i nasza relacja jest cudowna, kochamy się jesteśmy bardzo za sobą! Ale z mojej strony czasami przychodzą takie chwile zwątpienia - z jednej strony moja najbliższa rodzina bardzo nie akceptuje tego związku, a z drugiej strony on ma dwójkę dzieci (11-letnich bliźniaków). Pomimo tego że nie daje mi odczuć że dzieci są najważniejsze, że jakby nie muszę konkurować o czas z nimi.. Ale mimo wszystko czasem czuję że nigdy nie będę miała go w 100% dla siebie, bo a to tutaj jeździ z nimi na angielski, a to na judo; i przez to bardzo też odwlekam nasze wspólne zamieszkanie a bo boję się że on będzie na przykład trzy razy w tygodniu jeździł z nimi a ja się w domu będę nudziła. Jak się uwolnić od tych myśli bo my się naprawdę kochamy? A przez to że ja czasami myślę, że ja nigdy nie będę dla niego najważniejsza bo on ma dzieci to bardzo to we mnie jakby powoduje takie negatywne nastawienie i przez to że rodzina też nie akceptuje tego związku? Co powinnam sobie poukładać w mojej głowie jakie pytania po zadawać, co przemyśleć? Czy taki związek na dłuższą metę gdzie mężczyzna jest starszy ode mnie o 25 lat ma sens? Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie odpowiedzi!
User Forum

Anonimowo

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, jest zrozumiałe. Jest Pani jest w relacji, która daje bliskość i poczucie „my”, ale jednocześnie obiektywnie wiąże się z dwoma dużymi czynnikami: znaczną różnicą wieku oraz obowiązkami rodzicielskimi partnera. To naturalne, że te elementy uruchamiają wątpliwości. Warto uporządkować jedną rzecz. W związku z osobą, która ma dzieci, Pani prawdopodobnie nie będzie w sensie czasowym i emocjonalnym „najważniejsza na 100%” . To nie oznacza jednak braku miłości, tylko inną strukturę życia. I właśnie ten fakt warto sprawdzić w sobie. Czy jest Pani w stanie zaakceptować to na dłuższą metę, czy jednak budzi to zbyt dużo napięcia. Warto również zwrócić uwagę, że Pani lęk nie dotyczy tylko dzieci partnera, ale też reakcji rodziny i poczucia bycia „poza akceptacją”. To może wzmacniać wewnętrzne poczucie niepewności. W tej sytuacji pomocne może być zadanie sobie  pytań:
- Czy jestem w stanie zaakceptować, że jego dzieci zawsze będą częścią jego codzienności?
- Czy czuję się bezpiecznie w relacji, w której nie mam pełnej „wyłączności” na partnera?
- Czy moje obawy wynikają bardziej z realnej niezgodności, czy z lęku przed stratą i oceną otoczenia?

Związek z różnicą wieku 25 lat i z dziećmi partnera może funkcjonować dobrze, ale wymaga to dojrzałości emocjonalnej i zgody na pewne ograniczenia w dostępności partnera. Kluczowe nie jest to, czy „ma to sens ogólnie”, tylko czy ma to sens dla Pani potrzeb i wyobrażenia wspólnego życia. Warto, żeby decyzje nie wynikały wyłącznie z miłości „tu i teraz”, ale też z tego, jak Pani widzi siebie za kilka lat w takiej strukturze relacji.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

Opisane przez Panią obawy i przemyślenia są w takiej sytuacji bardzo zrozumiałe, z jednej strony jest w Pani relacji dużo bliskości i poczucia, że to działa, a z drugiej pojawiają się wątpliwości, które dotyczą realnych kwestii: różnicy wieku, dzieci partnera i braku pełnej akceptacji ze strony rodziny. To także bardzo ludzkie i naturalne, że obok miłości pojawia się też refleksja i potrzeba bezpieczeństwa.

 

W relacjach, w których jedna ze stron ma dzieci, pojawia się ważny aspekt: dzieci są stałą częścią życia tej osoby. To nie musi oznaczać, że jest Pani mniej ważna, ale że jego uwaga i czas będą dzielone. Wiele osób w takich związkach doświadcza momentów, w których musi znaleźć dla siebie miejsce w tej strukturze i to bywa procesem, zmienia się też w czasie.

Myśl czy ja będę dla niego najważniejsza, mówi o ważnej potrzebie: bycia widzianą, wybieraną i bezpieczną w relacji. Warto się temu przyjrzeć nie jako problemowi do usunięcia, ale jako informacji o tym, czego Pani naprawdę potrzebuje.

Pomocne mogą być pytania:

- czego potrzebuję, żeby czuć się bezpiecznie w tej relacji na co dzień, nie tylko emocjonalnie, ale też w praktyce,

- jak wyobrażam sobie wspólne życie z osobą, która ma dzieci - i co jest dla mnie w tym trudne,

- czy potrafię zaakceptować fakt, że jego czas będzie dzielony - i gdzie są moje granice,

- jak chcę, żeby wyglądało moje własne życie poza relacją (żeby nie opierało się wyłącznie na nim).


Jeśli chodzi o różnicę wieku, to sama w sobie nie przesądza o jakości związku. Znaczenie ma raczej zgodność w wartościach, stylu życia, oczekiwaniach wobec przyszłości i gotowość do rozmowy o rzeczywistych wyzwaniach, które mogą się w relacji i wspólnym życiu pojawić.

Warto też zauważyć wpływ rodziny na Pani dylemat, brak akceptacji może nasilać wątpliwości, nawet jeśli wewnętrznie czuje Pani, że chce w tej relacji być. Takie głosy ze strony rodziny mogą  mieszać się z Pani własnymi przemyśleniami powodując dodatkowe zagubienie.

 

Jeśli wątpliwości związane z relacją wracają i są dla Pani obciążające, pomocna może być rozmowa z psychologiem, jako przestrzeń do spokojnego przyjrzenia się swoim potrzebom, granicom i temu, jak Pani widzi swoją przyszłość w tej relacji.

Marta Lenarczyk 

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Ja zapytam wprost. Co jest ważniejsze dla Ciebie? Wasze uczucie czy też raczej patrzenie na to, co pomyślą inni. Chwile zwątpienia są naturalne, ale także są częścią naszego życia i relacji z innymi. Dbacie o siebie? Rozmawiacie? randkujecie razem i rozgrzewacie to uczucie?  Pytanie, czy rozmawiacie ze sobą i wspieracie się wzajemnie. Poczucie bezpieczeństwa to podstawa. 

mniej niż godzinę temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami.Sądzę, że w Pani pytaniu nie chodzi tylko o różnicę wieku ale o dwie ważne kwestie: miejsce dzieci w życiu partnera oraz poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego w relacji.

W związku, w którym są dzieci, partner nigdy nie będzie „w 100% dostępny” i to nie jest brak miłości do Pani, tylko naturalna struktura jego życia. Jeśli to budzi silny niepokój, warto się zastanowić, czy Pani potrzeba relacji bardziej „dwuosobowej”, czy jest gotowość na związek, który ma już swoją wcześniejszą historię.Druga rzecz to wpływ opinii rodziny. Jeśli ich brak akceptacji mocno Panią porusza, to wewnętrznie może się tworzyć konflikt: „kocham go” vs „czy to jest dobre?” i owszem to potrafi wzmacniać lęk oraz wątpliwości.

Sądzę że pomocne pytania dla Pani mogą być takie:czy potrafię zaakceptować, że dzieci zawsze będą częścią jego życia i priorytetem w pewnych momentach?

czego naprawdę potrzebuję, żeby czuć się w relacji bezpiecznie?czy moje obawy wynikają z realnych sygnałów od partnera, czy bardziej z wyobrażeń i presji otoczenia?Co do wieku: sam w sobie nie przesądza o powodzeniu związku. Kluczowe jest, czy różnice w etapie życia, potrzebach i oczekiwaniach są możliwe do pogodzenia.Uważam, że najważniejsze pytanie czy związek ma sens dla Pani emocjonalnie, w dłuższej perspektywie i bez narastającego napięcia.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Relacja z mężczyzną o tyle starszym, który ma już dzieci, wymaga od Pani porzucenia nierealnej wizji posiadania partnera na wyłączność. 

Warto zadać sobie pytanie, czy Pani lęk przed „nudzeniem się” w domu nie wynika z braku własnego centrum życiowego. Zdrowy związek dorosłych ludzi nie polega na byciu dla siebie całym światem przez każdą minutę doby, ale na byciu dla siebie priorytetem w kluczowych decyzjach i emocjach. Jeśli partner daje Pani poczucie bezpieczeństwa, to problemem nie jest jego brak czasu, lecz Pani wewnętrzna potrzeba rywalizacji z jedenastolatkami, którą warto przepracować.

Co do rodziny – ich brak akceptacji często wynika z lęku o Pani przyszłość za 20 lat. Musi Pani sama ocenić, czy ten związek daje Pani wystarczająco dużo siły, by udźwignąć te różnice. Sens takiej relacji zależy wyłącznie od tego, czy potrafi Pani zaakceptować jego przeszłość jako nieodłączny element teraźniejszości, zamiast traktować ją jak przeszkodę do usunięcia. Wspólne zamieszkanie pokaże prawdę: albo stworzycie wspólny front, albo Pani poczucie bycia „tą drugą” zniszczy tę bliskość.

Powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Barbara Szczypiorska-Semik

Barbara Szczypiorska-Semik

Dzień dobry,
dziękuję, że się tym dzielisz. To, co opisujesz, pokazuje, jak wiele jest w Tobie różnych myśli i emocji wokół tej relacji.  Możesz spróbować podejść do tych myśli z ciekawością: „co jest dla mnie w tym naprawdę trudne?”

Z jednej strony czujesz miłość, bliskość i bezpieczeństwo, a z drugiej pojawiają się wątpliwości, lęk i napięcie. To może być trudne, ale te dwa doświadczenia mogą istnieć jednocześnie.

To, co szczególnie wybrzmiewa w Twojej wiadomości, to nie tylko kwestia różnicy wieku, ale raczej pytania o miejsce w relacji, poczucie bycia ważną i realną wizję wspólnego życia.

Warto na spokojnie przyjrzeć się kilku rzeczom:

Czego tak naprawdę potrzebuję w relacji, żeby czuć się bezpiecznie i „wystarczająco ważna”? Czy chodzi o czas, uwagę, wspólne decyzje, priorytety?

Czy to, co jest teraz, jest dla mnie wystarczające, nie tylko dziś, ale też w przyszłości?

Jak wyobrażam sobie codzienność w tym związku? Nie tylko uczucia, ale konkret: wspólne mieszkanie, jego relacja z dziećmi, Wasz czas jako pary.

Co we mnie uruchamia myśl, że „nie będę najważniejsza”? Czy to bardziej Twoja potrzeba bliskości, czy może wpływ opinii rodziny?

Bo ważna rzecz: w relacji z osobą, która ma dzieci, dzieci zawsze będą bardzo ważną częścią jego życia i to nie jest coś, co da się „usunąć” ani zmienić. Pytanie nie brzmi więc „czy będę najważniejsza”, tylko raczej: czy jestem w stanie czuć się ważna i kochana w takiej konfiguracji relacji, jaka jest realna?

To, że pojawia się w Tobie opór przed wspólnym zamieszkaniem, też jest ważnym sygnałem, informacją, że jakaś część Ciebie jeszcze potrzebuje poczuć więcej pewności lub poukładać sobie pewne rzeczy.

Jeśli chodzi o różnicę wieku to sama w sobie nie przesądza o tym, czy związek „ma sens”.
Znacznie ważniejsze jest to, czy macie zbliżone wartości i potrzeby, potraficie rozmawiać o trudnych tematach, Wasza wizja przyszłości jest do siebie dopasowana i czy czujesz się w tej relacji naprawdę dobrze, nie tylko momentami.

Jeszcze zwróciła moją uwagę Twoja obawa przed tym, że „będziesz się nudzić”, kiedy on będzie spędzał czas z dziećmi. Może ona nie dotyczyć tylko Twojego partnera… ale też Twojej relacji ze sobą i własnym czasem. Wchodząc w bliską relację, szczególnie taką, w której czujemy dużo emocji, łatwo jest oprzeć dużą część swojego świata na drugiej osobie. I wtedy momenty, kiedy jej nie ma, zaczynają być odczuwane jako pustka. To nie jest nic „złego” to raczej sygnał, że warto zadać sobie pytanie:
czy mam swoją przestrzeń, swoje aktywności, coś, co jest tylko moje?
czy potrafię być ze sobą i czuć się dobrze, nawet kiedy partner jest zajęty czymś innym? Bo w zdrowej relacji bliskość jest ważna, ale równie ważna jest własna autonomia i poczucie, że moje życie nie opiera się wyłącznie na drugiej osobie. Paradoksalnie, im bardziej masz swoje „życie obok relacji”, tym łatwiej jest czuć się spokojniej i pewniej także w niej.

Jeśli poczujesz, że chcesz to głębiej poukładać, warto to też omówić w bezpiecznej przestrzeni, krok po kroku.

Trzymam za Ciebie kciuki!

1 miesiąc temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Hej,

To co opisujesz jest zrozumiałe, są 3 ważne aspekty tej historii.  Duża różnica wieku, dzieci i brak akceptacji rodziny. Nie jest dziwne, że pojawiają się obiekcje. On ma dzieci i zawsze będzie je miał. To też nie znaczy, że jesteś mniej ważna. Jego uwaga po prostu będzie dzielona. Myślę, że to co jest teraz ważne to kilka pytań, które pomogą Ci się w tej sytuacji odnaleźć. Czy jesteś w stanie to  zaakceptować taki stan rzeczy, a nie tylko „rozumieć głową”?

Czy czujesz ,że w tej relacji jesteś ważna i widziana?
Czy macie czas  tylko dla Was?
Czy Ty jesteś w stanie sobie wyobrazić takie życie za 10 lat?  Z jego dziećmi i jego trybem funkcjonowania?

W związku są ważne 2 strony oraz ich potrzeby, nie ciągłe spychanie kogoś na drugi plan.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Wczoraj dowiedziałam się, że mój partner wrócił do nałogu. Gry hazardowe to moje zmora.
Witam, wczoraj dowiedziałam się, że mój partner wrócił do nałogu. Gry hazardowe to moje zmora. Przegrał nie swoje pieniądze, toniemy w długach. Jakie pierwsze kroki powinnam zrobić? On widzi problem i chce pomocy.
Zmagania z przemocą domową i utratą uczuć do męża – jak sobie poradzić?

Dzień dobry, chciałabym poprosić o pomoc, bo przestaję sobie radzić sama ze sobą i swoimi emocjami. WYDAJE MI SIĘ, ŻE PRZESTAŁAM KOCHAĆ SWOJEGO MĘŻA W 2011r. poznałam teraźniejszego męża Grzegorza. Niestety od początku okazało się, że nadużywa on alkoholu i jest po nim agresywny. Ale zakochałam się. Po 3 miesiącach pierwszy raz mnie uderzył, w zasadzie poszarpał tylko. Po ok. dwóch latach będąc pod wpływem alkoholu, uderzył mnie w nos. Nie pamiętam jak, ale zamknęłam mu drzwi przez nosem i przez pół nocy wyzywał mnie pod balkonem. Wybaczyłam, bo kochałam. Na skutek problemów w pracy przenieśliśmy się wszyscy do innej miejscowości, wtedy to kolejny raz jego pięść znalazła się na mojej twarzy. Był pijany. Wtedy to gdybym nie uciekła z własnego domu, to pewnie skończyłoby się tragicznie. Z zakrwawioną twarzą wybiegłam z domu i wezwałam policję. I znów wybaczyłam. W 2020r. wzięliśmy ślub. Wiem, pytają Państwo, po co skoro pił i bił, ale obiecywał, że już nie będzie. Miał przerwę od picia aż do 2023, kiedy to w złości, że chcę go wyrzucić z domu, bo jest pod wpływem, zaczął rzucać walizką. W obronie stanął mój syn i tym razem to on był silniejszy (ma 16 lat) i uderzył męża. Poczułam wtedy, że wystarczy już, że mam dość. Jednak znowu wybaczyłam. Obiecałam sobie, że może ja gdzieś źle coś robię i postanowiłam się zmienić, być cierpliwą, dobrą żoną, ale przy każdej kłótni, a jest ich wiele, mąż prawie zawsze stara się stawiać na swoim, udowadniać swoje racje. Pewnie, gdybyśmy byli normalnym małżeństwem, to takie kłótnie można byłoby zażegnać, ale najgorsze jest to, że po tylu latach wzajemnych relacji zaczynam odczuwać niechęć do tego związku. Tyle razy mówiłam mu, że mam dość i chce się rozejść, potem po jego błaganiach, on wraca, bo wydaje mi się, że sama nie dam sobie rady z codziennością życia. Staram się ratować ten związek, ale nie potrafię wykrzesać z siebie żadnych uczuć, jakbym była głazem. Co jest nie tak ze mną? Nie wiem już sama, gubię się…. przerasta mnie to…

Czy jestem toksycznym mężem, bo bywam zazdrosny o swoją żonę?
Czy jestem toksycznym mężem, bo bywam zazdrosny o swoją żonę?
Ciągłe kłotnie w związku - jak ich zaprzestać?

Zauważyłem, że w moim związku coraz więcej jest konfliktów, które często są trudne do rozwiązania. Każda rozmowa, nawet ta niewinna, kończy się kłótnią, a emocje górują nad wszystkim. Czy są jakieś sprawdzone metody, by przejść przez to razem, mam wrażenie, że długo tak nie pociągniemy.

Próbowałem różnych sposobów, ale niestety nasze próby kończą się niepowodzeniem. Chciałbym wiedzieć, jak najlepiej rozpocząć rozmowę, aby była ona konstruktywna zamiast destruktywnej.

Bardzo ją kocham i nie chce się rozstawać, ale to już mnie przerasta.

Dziękuje

Psycholog czy seksuolog? Kogo wybrać w sytuacji, kiedy nigdy nie byłam w związku, w zbliżeniu, a mam 25 lat.
Dzień dobry, w tym roku skończyłam 25 lat i nigdy nie byłam w związku ani jakiejkolwiek relacji romantycznej – nie trzymałam się chociażby z nikim za rękę, o innych sprawach nie mówiąc. Chcę o tym porozmawiać ze specjalistą, ale nie wiem czy powinnam udać się do seksuologa czy psychologa. Proszę o radę.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.