
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Szukam samych...
Szukam samych negatywów gdy zaczynam nową relacje...
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Wyglada na to, że jest to na tyle frapująca Panią kwestia, która wpływa na jakość Pani życia poprzez odbieranie Pani możliwości zbudowania satysfakcjonującej relacji, że warto byłoby zająć się nią w indywidualnym kontakcie ze specjalista. Konsultacja z psychoterapeutą pomoże osadzić ten problem w kontekście całego Pani życia i historii, wyznaczyć cele i sposoby, jak może Pani nad nim pracować. Człowiekiem rządzą w dużej mierze nieświadome myśli, uczucia, mechanizmy i schematy, przez co można mieć czasem poczucie, że robi się coś de facto przeciwko sobie. Praca nad tym możliwa jest pod okiem właśnie psychoterapeuty, do czego zachęcam.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Ochal
Widać tu pewien konflikt- z jednej strony chciałaby Pani być w związku, znaleźć miłość, a z drugiej strony działa Pani w sposób przeciwny, ale też mówi, że uwielbia być sama. Zastanawiam się jak Pani rozumie bycie w bliskiej relacji. Może bycie blisko drugiej osoby jest w Pani odczuciu w jakiś sposób zagrażające? Może bycie blisko jest kojarzone z nadmierną kontrolą, poczuciem braku wolności, czy też z zagrożeniem psychicznym/ fizycznym.
Mam poczucie, że te sprzeczne ze sobą pragnienia mogą powodować ból i trudności w codziennym funkcjonowaniu. Psychoterapia mogłaby pomóc zrozumieć siebie, ale też zobaczyć co jest po środku tych dwóch biegunów.
Anna Martyniuk-Białecka
Ścierają się W Pani dwie siły: bycie w relacji, jest trochę o takim pozostawaniu w zależności i bycie samej - autonomia, niezależność. Tacy się właśnie rodzimy: z jednej strony ludzkie niemowlę jest zależne od swojego opiekuna, a z drugiej kiedy tylko nabierze sił i takiej wiedzy o świecie i sobie, która mu pozwoli, by o sobie choć w małym stopniu stanowić głośno komunikuje" ja sam", “ja”, “moje”. Na kolejnych etapach życia jest podobnie, choć czasem ściąga nas ku jednej z tych dwóch stron, to chyba najlepszy jest balans i równoważenie tych dwóch sił w sobie. Bo bycie wciąż na jednym biegunie, nie daje w pełni satysfakcjonującego życia.
Pozdrawiam ciepło,
Psycholog
Anna Martyniuk-Białecka


