Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy terapia pomaga na impulsywne zakupy? Jaką terapię wybrać?

Byłam na terapii, ale nie wiem, czy to działa, bo wciąż mam z tyłu głowy: „a może kupię tylko jedną rzecz, przecież zasłużyłam”. Próbuję, serio próbuję, ale jak mnie złapie ten impuls, to lecę i klikam „kup teraz” jak w amoku. Czy naprawdę pomaga terapia przy czymś takim? I jaka konkretnie? Bo ja już nie wiem, czy to ma sens.
User Forum

Oliwka

11 miesięcy temu
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Pani Oliwio, dobrze, że dzieli się Pani swoimi wątpliwościami, ponieważ proces terapeutyczny to niestety nielinearny wzrost ku całkowitej poprawie. To, że jakaś zmiana nie nastąpiła raz na zawsze, wcale nie znaczy, że terapia nie działa. Wręcz przeciwnie — to część procesu. Zmiana nawyków, zwłaszcza tych, które przynoszą chwilową ulgę (jak zakupy), to trudna praca i nie zawsze od razu widać efekty.

W takich sytuacjach dobrze sprawdza się terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która pomaga zidentyfikować schematy myślowe, które stoją za tym impulsem "kup", kiedy już uda się dojść do tego, skąd te zachowania wynikają i jakie są ich źródła, można próbować je krok po kroku modyfikować, natomiast najpierw trzeba zacząć od kształtowania umiejętności świadomego dostrzegania tego impulsu i zatrzymania się przed jego realizacją.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta

11 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Diana Ziegert

Diana Ziegert

Dziękuję Ci za podzielenie się tym, przez co przechodzisz – to wymaga odwagi i jest ważnym krokiem.

Opisujesz trudność z impulsywnym kupowaniem pomimo świadomości konsekwencji i chęci zmiany. To, że mimo prób powstrzymania się od zakupów nadal pojawia się silna potrzeba „kliknięcia” i trudność w zatrzymaniu się, może wskazywać na mechanizmy związane z regulacją emocji i impulsywnością. W takich sytuacjach sama silna wola nie wystarcza – potrzebne są narzędzia, które pomogą rozpoznać momenty krytyczne i reagować na nie inaczej niż dotychczas.

Zastanawiasz się, czy terapia rzeczywiście pomaga – to bardzo zrozumiałe pytanie. Terapia może być skuteczna, ale kluczowe jest jej dopasowanie do indywidualnych potrzeb. W przypadku trudności z kontrolą impulsów (również zakupowych), pomocne bywają podejścia takie jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), terapia schematów, a także praca nad uzależnieniami behawioralnymi.

Wspomniałaś też o działaniu „jak w amoku” – to określenie często pojawia się u osób, które zmagają się z tzw. kompulsywnymi zachowaniami. Warto wspomnieć, że takie objawy mogą również współwystępować z innymi trudnościami psychologicznymi, np. ADHD u dorosłych (które nierzadko przebiega bez rozpoznania) czy doświadczeniem przewlekłego stresu emocjonalnego. ADHD to nie tylko nadpobudliwość – to również impulsywność, trudność w odkładaniu gratyfikacji, silna potrzeba szybkiej ulgi i przeciążenie emocjonalne, które może objawiać się właśnie w taki sposób.

Twoje pytanie ma sens – i jest zasadne. Tak, odpowiednio dobrana terapia może realnie pomóc. Być może warto przyjrzeć się jeszcze raz, z jakiego nurtu pochodziła dotychczasowa pomoc.

 

Trzymam kciuki i życzę Ci dużo wyrozumiałości dla siebie – to pierwszy i bardzo ważny krok w zmianie.

11 miesięcy temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To, że mimo terapii nadal czujesz pokusę, nie znaczy, że terapia nie działa – tylko że proces zmiany jest trudniejszy i dłuższy niż się czasem wydaje. Szczególnie przy zachowaniach impulsowych, jak kompulsywne zakupy, sama świadomość problemu to dopiero pierwszy krok, który jest bardzo ważny. 

Odpowiadając na kolejne pytanie: Tak, terapia może naprawdę pomóc – tylko ważne, by była dobrze dobrana.
Najskuteczniejsze podejście w takich sytuacjach to terapia poznawczo-behawioralna (CBT) – uczy rozpoznawania impulsu, zatrzymywania automatycznych reakcji i zamiany ich na bardziej świadome wybory. Terapia schematów – jeśli za kompulsywnym kupowaniem stoją głębsze emocjonalne wzorce (np. poczucie pustki, samotności, potrzeba nagrody za trudne emocje).

Twoje „zasłużyłam” jest bardzo ważne – bo pokazuje, że zakupy są dla Ciebie nagrodą, pocieszeniem, chwilową ulgą. To normalne przy trudnych emocjach. Ale można nauczyć się szukać tej ulgi inaczej – bez wpadania w błędne koło wyrzutów sumienia i pustki. Nie rezygnuj z siebie. Jeśli czujesz, że obecna terapia nie do końca trafia w Twoje potrzeby, może warto to omówić z terapeutą albo poszukać kogoś, kto specjalizuje się w uzależnieniach behawioralnych. 💙
 

Zmiana jest możliwa – tylko czasem trzeba spróbować kilku sposobów, zanim znajdziesz ten właściwy dla siebie. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!

Anastazja Zawiślak

Psycholog

11 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Oliwko,

moment zakupu, czyli wrzucania do koszyka, wybierania przedmiotów, zakupu i oczekiwania na przesyłkę wiąże się zazwyczaj z bardzo przyjemnymi emocjami jak zadowolenie, ekscytacja, euforia. Zakupy czasami też bywają rekompensatą np. za trudny dzień lub jako atrakcja w naszym życiu. Warto zastanowić się, jaki TY masz osobisty powód? Bo to jest klucz do rozwiązania zgłaszanej przez Ciebie trudności. Warto pomyśleć o odpowiednim dobraniu do siebie specjalisty w celu opracowania konkretnych rozwiązań, a także ćwiczeń np. notowanie tego, co czujesz i myślisz, kiedy robisz zakupy online (spisywanie na kartce myśli). 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

10 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Terapia może być skuteczna w radzeniu sobie z impulsywnymi zachowaniami zakupowymi, ale kluczem jest wybór odpowiedniego rodzaju terapii i konsekwentna praca nad zmianą schematów myślowych oraz nawyków. Twój problem z impulsywnymi zakupami jest zrozumiały, zwłaszcza gdy włącza się wewnętrzne przekonanie, że „zasłużyłam” – takie myśli często wzmacniają impuls.

Jednym z najbardziej polecanych rodzajów terapii w przypadku tego typu trudności jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Pomaga ona zidentyfikować mechanizmy, które prowadzą do impulsywnych zakupów, takie jak automatyczne myśli, emocje wyzwalające i przekonania, a następnie stopniowo je zmieniać. Przykładowo, terapeuta może pomóc Ci w tworzeniu strategii zatrzymania impulsu, takich jak wykonywanie innych czynności zamiast „kup teraz” lub świadome odkładanie decyzji zakupowej na później.

Dodatkowo, pomocne mogą być elementy terapii dialektyczno-behawioralnej (DBT), która skupia się na radzeniu sobie z emocjami oraz kontrolowaniu impulsów. Regularne praktyki mindfulness, które są częścią DBT, mogą pomóc w chwilach, gdy impuls się pojawia, odciągając Twoją uwagę od potrzeby natychmiastowego działania.

Oprócz terapii, warto wprowadzać codzienne strategie, takie jak stworzenie listy zakupowej, ustalanie limitu wydatków czy unikanie sytuacji, które łatwo Cię wyzwalają, np. przeglądanie ofert online. Spróbuj także prowadzić dziennik, w którym zapisujesz swoje uczucia i myśli związane z zakupami – to pomaga lepiej je zrozumieć.

Jeśli masz wątpliwości co do efektów terapii, pamiętaj, że zmiany wymagają czasu. Uczucia frustracji są naturalne, ale kluczowe jest konsekwentne trzymanie się wybranej drogi i otwartość na współpracę z terapeutą. To naprawdę może przynieść poprawę, nawet jeśli teraz wydaje się trudne. 

Trzymam kciuki za Twoje postępy!
Martyna Jarosz

10 miesięcy temu
pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Od jakiegoś czasu szukam sobie psychoterapeuty, sam studiuję psychologię i najbliżej mi do podejścia psychodynamicznego, jednak nie jestem pewien czy właśnie taka forma terapii najbardziej by mi pomogła. Jestem osobą homoseksualną z nieprzepracowanymi problemami tożsamościowymi, dodatkowo zostały u mnie zdiagnozowane DDA, dystymia i uzależnienie od substancji psychoaktywnych. Jaka terapia byłaby najlepsza w moim przypadku, bądź czym powinienem kierować się przy wyborze?
Zaburzenia lękowe oraz depresja - nie radzę sobie, pomimo leczenia farmakologicznego
Od pół roku mam nerwicę lekową i depresję. Od dawna mówiono mi, że jestem zestresowana, ale wydawało mi się, że nie. Biorę asentrę już najwyższą dawkę, ale codziennie trzęsą mi się ręce i ciało wewnątrz drży i boli mnie klatka piersiowa. Mam też problemy z pamięcią i koncentracją. Często mówię coś i używam innych słów, niż wydawało mi się, że powiedziałam. Ostatnio dzieci pytały, o co mi chodzi, bo spytałam ich i kto teraz, a ja jestem przekonana, że nic nie mówiłam. Nie wytrzymując muszę się czasem wieczorem napić alkoholu. Miałam zrobione różne badania i fizycznie wszystko jest ok.
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat.
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat. Ma dziewczynę, która mieszka 300 km od nas. Życzy sobie aby go tam wozić co weekend. Pasierb nie ma do nas szacunku, wyzywa nas, przeklina i ogólnie robi co chce. W domu nie pomaga nic. Nie wynosi naczyń, nie pomaga na podwórku, nawet ubrań do prania nie wynosi. Już raz zatrzymała go policja z narkotykami. Pytanie jest takie, czy możemy zabronić mu wyjazdów do dziewczyny?
Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu), jak wrociłam był ewidentnie pod wpływem alkoholu
Dzień dobry. Ostatnio spotkała mnie taka sytuacja, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu). Nie było mnie może 40 minut. Jak wróciłam zachowywał sie dziwnie, bełkotał. Był ewidentnie pod wpływem alkoholu. Dla mnie to rzecz karygodna, masz dziecko-nie pij, taka jest niepisana zasada przecież. Dziecko spało, a on w tym czasie zamiast go pilnować, pił alkohol. W domu było tylko dziecko i pijany ojciec. Najgorsze, że on nie rozumie, o co mi chodzi. Tłumaczę, że jest to skrajnie nieodpowiedzialne, głupie, niedojrzałe. Gdyby coś się stało dziecku to nawet nie byłby w stanie mu pomóc bo A w zamian usłyszałam stek wyzwisk, łącznie z "nienawidzę Cię i jak nie pasuje, to masz drogę wolną". Czy mam rację, że jest to skrajnie niedojrzałe zachowanie? Jak z nim rozmawiać, tłumaczyć, że tak dorosły człowiek nie robi? Bo mam wrażenie, że on uważa że robię problem z niczego. Pozdrawiam serdecznie
Ojciec alkoholik awanturuje się i nie daje żyć mnie i mojej partnerce. Pomagam mu, a on tego nie docenia i nie szanuje. Mam już dosyć, co robić? Jestem w kropce!
Hej. Mam wiele problemów ze sobą, ale obecnie głównie chodzi mi tylko o jeden, przez którego nie mogę w spokoju żyć. Opiszę w skrócie problem, bo żeby to wszystko zrozumieć to zapewne nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Kilka miesięcy temu zamieszkała u mnie dziewczyna, mój ojciec mieszka na parterze. Mój ojciec jest alkoholikiem od bardzo dawna, na początku było OK potem zaczął się czepiać, nie jeść obiadów, mówić, że nie dostał, czepiać się dziewczyny o garażowanie w garażu auta itd.. Dziewczyna nie wytrzymała raz, drugi i.... Teraz był ten trzeci raz, gdzie ojciec czekał, aż dziewczyna wyjdzie z łazienki, żeby się doczepić o różne rzeczy.. Jest to opisane przeze mnie w delikatny sposób, ale w tych awanturach jest złość, wyzwiska, agresja. Gdy jest takie coś, ja i moja dziewczyna boimy się zejść, skorzystać nawet z łazienki, a serce bije mi, jakby miało wyskoczyć.. przez całe życie miałem ciężko, więc pewnie jest to powodem. Nie boję się odezwać do ojca i powiedzieć swoje, ale to nic nie zmienia, regularnie co 3 tygodnie jest taka akcja, tak być nie może. Ja potrzebuję spokojnego już życia, ojciec jest po 60-stce i jak wspomniałem, alkoholikiem siedzącym co dzień w domu. Ojciec nie potrafi sobie siąść na przysłowiowej "dupie" i dać ludziom żyć, tylko wymyśla non stop problemy których nie ma. Gdy jest dobrze to rozmawia z moja dziewczyna, dziewczyna też próbuje do niego odzywać się, mimo to, co mówił parę dni wcześniej " dla świętego spokoju ". Nic złego nie robimy mu, on tylko siedzi w domu i dwa razy do sklepu po alkohol i mógłby sobie dalej tak żyć, byleby się nie wtrącał w nasze życie ... Nie chciałem nic robić, bo myślałem ze może się coś wyklaruje czy coś, ale niestety nie.. Nie chciałem robić mu problemów, chcę żyć w zgodzie - żyję w przesądzie, że ojcu nie mogę nic złego zrobić i się go słucham nawet dla świętego spokoju ,mimo to, że jestem grubo po 20stce, po urzędach, po szpitalach to ja z nim jeżdżę i dostaję takie podziękowanie. Chcę z tym skończyć, bo ja też chcę mieć jakieś życie a to nie jest życie, bo nie pozwolę, żeby ktoś czaił się na moją dziewczynę, żeby jej ubliżyć i zwyzywać... Mam wrażenie, że ojciec nie może się pogodzić z tym, że on jest sam, a ja nie... Albo nie może się pogodzić, że ja mam kogoś i jemu to przeszkadza, bo chciałby, żebym był sam "DLA NIEGO??" Takie dwie teorie wysnułem, choć nie wiem, co już mam sobie myśleć.. Proszę o pomoc, Proszę o pokierowanie mnie. Jestem w kropce, nie wiem, w którą stronę mam się ruszyć, żeby skończyć to, co on robi.. Dziękuje i pozdrawiam
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.