
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Problem dotyczy...
Problem dotyczy mojej relacji z mężem i jego relacji z dziećmi i ze mną.
Wildwind
Usunięty Specjalista_tka
Mamy mały wpływ na zmianę zachowań męża ("ocknięcie"). Wspieram bardzo natomiast Pani postanowienie o ratowaniu siebie i dzieci. Bardzo polecam skorzystanie z psychoterapii, Grupy wsparcia dla kobiet w podobnej sytuacji.
Pozdrawiam
Piotr Karpiński
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Trudno podjąć za Panią decyzję. Ważne jest, że próbuje Pani szukać wsparcia, skoro, uważa Pani, że mąż stosuje przemoc wobec rodziny. Krzyki, wulgaryzmy, ,,nieprzewidywalność" zachowań, nieodzywanie się, agresja, o których Pani wspomina, to przemoc. Jeśli w Pani przeżywaniu doświadczacie zaniedbania, czy braku szacunku, to warto zadbać o siebie. Napisała Pani, że towarzyszą jej objawy somatyczne w związku ze stresem, lękiem. Myślę, że mogłaby Pani poszukać pomocy psychoterapeuty, aby wzmocnić się w podejmowaniu decyzji i sprawczości w działaniu. Powodzenia

Zobacz podobne
Jestem w rozsypce i mój świat się zawalił. Jestem po ślubie 8 lat i miesiąc temu dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradza. Zdradzał mnie od pół roku z koleżanką z pracy, która sama ma rodzinę i dzieci. Gdy dałam mężowi ultimatum, z dnia na dzień zostawił ją i zaczął się starać o nasze małżeństwo.
Widzę, że się zmienił, chce pójść ze mną na terapię i zachowuje się całkiem inaczej. Ale ból, który mam w sobie, mnie przerasta i boli mnie to, że przez pół roku prowadził dwa życia.
Kłamał mnie, a ja nawet się nie zorientowałam. Cały czas zadaję sobie pytanie, czemu mi to zrobił i czemu to tyle trwało? Dlaczego? Widzę, że się stara, ale nie wierzę mu, gdy mówi, że już nigdy tego nie zrobi, że był to błąd, że kocha mnie.
Tłumaczy się, że nie wie, dlaczego tak zrobił, że miał mętlik w głowie, że nie myślał, że tak bardzo mnie zrani. Nie wiem, co mam myśleć, bo to nie było jednorazowe spanie z kimś. Proszę, o odpowiedź, co ja mam zrobić? Zostać z nim i dać szansę? Czy romans, który trwa pół roku, jest za długi i powinnam go zostawić?

