Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy emocjonalne córki, brak motywacji i sensu życia po szkole średniej

Dzień dobry, mam problem, córka ma obecnie 20 lat. Problemy zaczęły się w szkole średniej, zauważyłam, że często ma wahania nastrojów, w szkole miała problem z matematyką, często unikała tej lekcji, w końcu stwierdziła, ze nie podchodzi do matury. Po wielu rozmowach zapisała się do szkoły policealnej, ale stwierdziła, ze nie ma sensu i chyba ja rzuci, zapisała się na prawo jazdy, przerwała, nie pracuje, ciągle siedzi w domu, bo nie ma znajomych. Teraz twierdzi, ze życie nie ma sensu, mówi mi ze się zabije, a potem, że się boi.

User Forum

Ewela

10 miesięcy temu
Katarzyna Gołębiewska

Katarzyna Gołębiewska

Dzieli się Pani trudnymi doświadczeniami. Równocześnie ukazuje to Pani zaangażowanie w sprawę. To ważne, że w takim trudnym czasie córka ma w Pani oparcie.

W całej tej sytuacji jest kilka istotnych kwestii.

Po pierwsze, jeśli córka zgłasza, że "życie nie ma sensu i że się zabije", wymaga to konsultacji z lekarzem psychiatrą. Jeśli terminy oczekiwania będą odległe, a córka nadal będzie deklarować myśli/zamiary samobójcze, albo dotyczące braku poczucia sensu, warto rozważyć wizytę na psychiatrycznej izbie przyjęć (działa całodobowo). Jeśli uzna Pani te treści za zagrażające, a córka odmówi wizyty, może Pani wezwać pogotowie.

Druga kwestia dotyczy objawów, które Pani wymienia. Wahania nastroju, izolacja społeczna, utrudnione funkcjonowanie codzienne (w szkole/pracy/nowych aktywnościach) również wymaga konsultacji z lekarzem, żeby wykluczyć np. objawy zaburzeń nastroju lub lękowe.

Z całą pewnością w opisanej sytuacji warto rozważyć nakłonienie córki do wizyt z psychologiem (decyzja leży po jej stronie, bo jest dorosła).

W tym wszystkim zachęcam, żeby zadbała Pani również o siebie. Czasami wystarczy codzienne wsparcie ze strony życzliwych osób z otoczenia. Czasami spotkanie z psychologiem, albo psychoedukacje, które są dostępne w wielu ośrodkach leczących (np. w szpitalach psychiatrycznych).

 

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To naprawdę trudna sytuacja– zarówno dla córki, jak i dla Pani jako mamy, która się martwi. Zmiany nastroju, rezygnacja z planów, wycofanie z życia społecznego i pojawiające się myśli o śmierci mogą świadczyć o tym, że córka przeżywa poważny kryzys psychiczny. Takie sytuacje są bardzo obciążające, ale też ważne – bo pokazują, że coś w niej woła o pomoc.

 

Choć to delikatny temat, warto spróbować z nią spokojnie porozmawiać – nie oceniając, ale pokazując, że Pani ją widzi i jest obok. Można delikatnie zapytać, czy byłaby gotowa porozmawiać z kimś z zewnątrz – psychologiem, psychoterapeutą, a jeśli będzie potrzeba – także psychiatrą. Czasem młode osoby czują się zagubione i nie wiedzą, gdzie szukać drogi, a specjalista może pomóc im ją odnaleźć, krok po kroku.

 

Ważne też, by Pani w tym wszystkim nie była sama – jeśli pojawia się bezradność, warto, by i Pani miała na kim się oprzeć np. podczas rozmowy z psychologiem, który wesprze w tym procesie.

 

Jeśli sytuacja się zaostrzy, np. córka powie, że chce zrobić sobie krzywdę i ma konkretne zamiary – proszę nie wahać się zadzwonić po pomoc, np. na pogotowie (112).

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert 

Psycholog

10 miesięcy temu
Olga Siedlanowska-Chałuda

Olga Siedlanowska-Chałuda

Dzień dobry,

 

To przez co Pani obecnie przechodzi, musi być bardzo ciężkie. Widać, że chce Pani dla córki jak najlepiej i martwi się o nią, jednak sama być może wyczerpała już Pani wszystkie możliwości, aby jej pomóc.

 

Z tego, co Pani piszę, stan ten u córki utrzymuje się już dość długi czas, dlatego radziłabym, aby wsparła Pani córkę i aby zgłosiły się Panie po pomoc do psychoterapeuty bądź psychiatry. Jeśli objawy się nasilą, mogą się Panie udać również do najbliższego szpitala lub zadzwonić pod 112. 

 

W takiej sytuacji ważne jest, aby była Pani po prostu przy córce i dla córki, nie oceniała, słuchała, czasem po prostu towarzyszyła w ciszy. Ważne jest również, aby zadbała Pani również o siebie i swoje zdrowie psychiczne, gdyż jest to również trudny czas dla Pani. Tutaj nieocenione będzie wsparcie społeczne ze strony rodziny, bliskich i przyjaciół. Warto nie zamykać się na nie i korzystać ze wsparcia, jakie może Pani uzyskać. Warto również udać się na konsultację do psychologa bądź psychoterapeuty, aby Pani zyskała potrzebne w tym czasie wzmocnienie i nabrała sił.

 

Życzę wszystkiego dobrego.

10 miesięcy temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry, bardzo mi przykro słyszeć, jak trudna jest sytuacja Państwa rodziny. To, co Pani opisuje, wskazuje na poważne problemy emocjonalne i możliwe objawy depresji u córki, które wymagają wsparcia specjalistycznego.

Kilka kroków, które mogą pomóc:

Zachęcić córkę do rozmowy z psychologiem lub psychiatrą – profesjonalna pomoc jest bardzo ważna, zwłaszcza przy myślach samobójczych. Warto to zrobić delikatnie, pokazując, że zależy Pani na jej bezpieczeństwie i dobrostanie.

Nie zostawiać jej samej z myślami o śmierci – jeśli sytuacja stanie się nagła lub myśli o samobójstwie będą nasilone, warto skontaktować się z pomocą kryzysową lub pogotowiem.

Wspierać i okazywać zrozumienie, nie oceniać – ważne, by córka czuła, że jest wysłuchana i nie jest osamotniona.

Delikatnie motywować ją do małych kroków – nawet niewielkie aktywności, np. spacer, rozmowa z kimś bliskim, mogą pomóc przełamać stagnację.

W razie potrzeby skontaktować się z placówką zdrowia psychicznego lub ośrodkiem wsparcia – są miejsca oferujące terapię, grupy wsparcia, które mogą być bardzo pomocne.

10 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

To, co opisujesz, wskazuje na poważny kryzys emocjonalny u Twojej córki — nie ignoruj tego. Gdy ktoś mówi o myślach samobójczych, nawet jeśli potem się wycofuje, należy potraktować to bardzo poważnie. Wasza rodzina potrzebuje teraz szybkiego wsparcia — zachęcam Cię, by skontaktować się z psychiatrą, psychologiem lub zgłosić się do centrum interwencji kryzysowej. Istnieje też bezpłatna pomoc pod numerem 116 123 (telefon wsparcia dla dorosłych) lub 112 w sytuacji zagrożenia życia.

10 miesięcy temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,
Rozumiem, że sytuacja z córką jest bardzo trudna i budzi duży niepokój. Ważne, żeby Pani była dla niej wsparciem - dała poczucie, że jest blisko i że może na Panią liczyć, nawet jeśli córka teraz izoluje się i mówi o bardzo trudnych rzeczach. Zachęcam, aby spokojnie porozmawiać z córką o możliwości skorzystania z pomocy specjalisty - psychologa lub psychiatry. Profesjonalne wsparcie jest szczególnie ważne, gdy pojawiają się myśli samobójcze czy silne wahania nastroju. Proszę pamiętać, że Pani obecność, cierpliwość i otwartość mogą naprawdę dużo znaczyć w tym trudnym czasie. Jeśli będzie Pani potrzebowała pomocy w znalezieniu specjalisty, chętnie pomogę.

 

Pozdrawiam
Karolina Bobrowska
psycholog

10 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie ze stalkerami i zastraszaniem? Procedury przy wezwaniu karetki

Witam!

Mam pytanie, co zrobić?

Mam stalkerów i mnie strasz na wszystkie sposoby ,np. że jak zacznę dbać o siebie, się malować i umawiać z mężczyznami w miarę przystojnymi, to będą wzywać na mnie karetkę, by mnie zabrała do szpitala psychiatrycznego. Przez te osoby już byłam w szpitalu, sama się zamknęłam, na własne życzenie, bo do załamania nerwowego mnie doprowadzili swoim zastraszaniem. Generalnie mi życie uprzykrzają od kilku lat. Czy można mnie tak po prostu zabrać, bo ktoś ma kaprys i chce mnie zastraszyć?

Czy ja będę miała możliwość wytłumaczenia, gdy karetka przyjedzie się czy po prostu mnie na siłę wezmą?

Jakie są procedury? A ja mimo strachu, chcę być zadbana, ładnie ubrana, a nie poddać się ludziom, którzy mi życzą źle. Po prostu się boję żyć, dzięki tym osobom, boję się ich gróźb.

Jak mam sobie poradzić z tym? Proszę o radę. Moja psychika siada po prostu.

Mam od dłuższego czasu problem z sobą.. przeszłam w życiu sporo.. w dzieciństwie ojciec alkoholik
Mam od dłuższego czasu problem z sobą.. przeszłam w życiu sporo.. w dzieciństwie ojciec alkoholik który ciagle łamał obietnice i zle mnie oceniał (do niczego, córeczka mamusi itd), potem smierć mojej siostry (w dzień porodu mojej mamy zmarła 10 lat temu), rozstanie po 6 latach myślałam, ze to wielka miłość, ale okazało się ze wymienił mnie na inna- zamieszkała pare dni po wyrzuceniu mnie z domu, wykorzystał mnie finansowo, znęcał się psychicznie (ciche dni, kłótnie o nic, oceniał mnie zle, ciagle byłam za mało wystarczająca) w momencie rozstania byłam w rozsypce, to on zebrał mnie w całość i czułam się bezpiecznie a tu zostawił samą. Byłam w tragicznym stanie i doszło jeszcze pare problemów zdrowotnych w rodzinie, ale po burzy wyszło słońce. Byłam sama 5 lat, odżyłam, przekonałam się że najlepiej jest liczyć na siebie, stałam się niezależna finansowo, finansowo idzie mi naprawdę dobrze, mam własna działalność i po długim czasie trafiłam na wspaniałego człowieka, moj narzeczony jest moim aniołem  ja na początku starałam się jak mogę żeby było wszystko między nami dobrze, a teraz? Powracają dni kiedy chce zrujnować sobie dzień, życie nawet mówiąc te rzeczy które mówię i przy okazji jemu tez. On na to nie zasługuje, na moje zachowanie, na te słowa.. ranie jego i siebie. Nie akceptuje siebie, kiedyś byłam dużo grubsza teraz jest dobrze a nienawidzę swojego ciała, są dni kiedy czuje się jak g*wno i tak się nazywam, wszystko krytykuje, własne życie zawodowe tez jest dla mnie ciagle niewystarczające, wszystko niszczę. Błagam, powiedzcie mi co jest ze mną nie tak? O co chodzi? Przychodzą lepsze dni i patrzę na siebie jest super, myśle o moim związku i widzę ze jest cudowny, planujemy ślub, ciagle w to nie wierze.. ze ktos mnie naprawdę szanuje, kocha.. w te gorsze dni on mnie dalej przytula i stara sie zrozumieć, myślałam ze mnie zostawi.. 
TW. Samookaleczanie się - nie wiem z czego wynika, nie uważam, że mam powody ku temu. Przekłada się to też na moje zdrowie seksualne.
Chciałam się więcej dowiedzieć na temat moich zachowań, które zaraz opiszę. Nie wiem czy coś ze mną nie tak i czy powinnam cokolwiek zmieniać w sobie. Od 3 lat zdarzało mi się CZASEM pociąć, gdy byłam zła. 12 grudnia 2023 roku po prostu się pocięłam (piszę to 15 lutego 2024 roku). Mówię "po prostu", bo naprawdę nie miałam do tego powodu (nikt mnie nie namawiał). Nie było mi źle, czułam się neutralnie, więc naprawdę do końca nie rozumiem swoich działań. Od tamtego dnia tnę się 2-4 razy w tygodniu. Nie robię tego dla atencji, specjalnie wybieram niewidoczne miejsca. Robię to tak po prostu lub dla uczucia wyluzowania, choć nie mam żadnych problemów. Ten widok jest zwyczajnie satysfakcjonujący. Mam nadzieję, że teraz każdy kto to czyta rozumie, że nie mam mocniejszych powodów do cięcia się. Mimo to nie mogłabym tak po prostu przestać, bo po pierwsze nie chcę, a po drugie raczej nie dałabym rady. Druga sprawa. Powiem wprost, podniecił mnie fakt, że pewien chłopak masturbował się do zdjęć moich ran zrobionych żyletką (od razu mówię, że on nie jest dla mnie kimś bliskim. Przez dwa dni utrzymywałam z nim kontakt w internecie i to tyle z naszej "znajomości"). Ta sama osoba także robiła sobie dobrze do moich zwyczajnych zdjęć, ale to akurat dla mnie jest bardziej odpychające niż podniecające. Oprócz tego wyobrażam sobie pocięcie się na oczach dwóch chłopaków, jeden z nich mi się podoba, drugi to mój znajomy. Ten scenariusz sprawia, że staję się pobudzona i podekscytowana. Czy to jakiś fetysz czy już zaburzenie? Od wcześniej wspomnianej sytuacji zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Jak dawno temu przekroczyłam granicę normalności? Z czego to wynika? Czy tak powinno być? Nie jest łatwo mi o tym mówić, chciałabym siebie zrozumieć. Nie wiem czy to coś ma do rzeczy, ale nie mam żadnych traum. Mama zawsze była przy mnie obecna fizycznie i psychicznie, to naprawdę wspaniała kobieta! Mam tatę, ale moja więź z nim jest słaba. Widzę go jakoś 4 dni w miesiącu (tak jest od 8 lat i szczerze to nie mam z tym problemu). Oprócz tego jestem nastolatką.
TW Mam ataki paniki, nerwobóle i myśli samobójcze

W mojej rodzinie gdzieś do skończenia 6 lat ojciec pił, a pod wpływem alkoholu wyzywał matkę od dziwek, że go zdradza i ją bił. Później go nie było, gdy siostra się wyprowadziła wszystkie winy spływały na mnie. Za każdym razem byłam obwiniana o wszystko, co zrobiłam to było źle a czego nie zrobiłam jeszcze gorzej. Matka nie okazywała mi uczuć, każda z nas codziennie siedziała zamknięta osobno, nie rozmawiałyśmy wcale. Od 16 roku zaczęłam popijać i się ciąć do teraz. Teraz mam 28 lat i mam problemy z zaufaniem, problemy w związku, z kontrolowaniem i autoagresją. Gdy już jest naprawdę źle, zaczynam wszystkie winy przypisywać sobie, że to moja wina i że jestem beznadziejna. Mam ataki paniki, nerwobóle i myśli samobójcze. Byłam u psychiatry, dostałam leki, ale nie czuję się po nich dobrze. Mam jeszcze skierowanie na terapię CBT. Co jest nie tak ?

Czy stres i przeciążenie psychiczne powodują zaburzenia poznawcze?

Dzień dobry. Wczoraj zdarzyła mi się dziwna sytuacja, która bardzo mnie zaniepokoiła. Miałem odebrać paczkę z paczkomatu inpost, stałem przy paczkomacie próbując bezskutecznie odebrać paczkę i widziałem napisy poczta Polska , pocztex , ale wcale to do mnie nie docierało, bo widocznie byłem przekonany, że to na pewno właściwy paczkomat. A paczkomat inpostu znajdował się po drugiej stronie,dopiero gdy zadzwoniłem na infolinię,dotarło do mnie, że stoję przy niewłaściwym paczkomacie i "dotarły "do mnie napisy na paczkomacie- pocztex.. Mam przewlekłą depresję,zaburzenia lękowe i stwierdzone C- PTSD, funkjonuje albo w " napięciu" albo w "zamrożeniu",czy takie zaburzenia poznawcze wynikają ze stresu i przeciążenia i nie muszą oznaczać czegoś poważnego ?

nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.