Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w związku z powodu zainteresowania partnera pornografią a poczucie odrzucenia u partnerki

Problem polega na tym, że mąż przesadnie interesuje się strefami intymnymi obcych kobiet, chodzi o ich wygląd. Sam powiedział ostatnio, że wchodzi na filmy porno z ciekawości, żeby sobie je pooglądać 🥴. Kiedy powiedziałam mu, że ja nie widzę w tym nic ciekawego i że mnie męskie strefy intymne nie interesują, stwierdził, że jestem strasznie się dziwna. Poczułam się w jego oczach kimś gorszym, jakby moje ciało już przestało go interesować i pociągać. Kiedy chciałam wyjaśnień, powiedział, żebym zmieniła temat, bo to do niczego nie prowadzi. Więc temat się urwał i więcej już go poruszać nie będę. W dodatku w niego w telefonie zauważyłam zakładkę z filmami porno, które zapewne ogląda, kiedy mnie nie ma obok mnie ma nawet kilka filmów ściągniętych. Rozmowy nic nie dają zawsze kończą się sprzeczka. A jeśli chodzi o nasze życie intymne leży po całości. Jeśli do czegoś dochodzi to raz na miesiąc albo raz na półtorej miesiąca . Powiedzcie mi proszę czy to ze mną jest coś nie tak, czy to on ma problem. To, że jemu podobają się damskie strefy intymne, nie znaczy, że mnie też muszą się podobać strefy intymne mężczyzn. Jestem lojalna wobec niego i jeśli coś mi się podoba to tylko i niego. On nie potrafi zrozumieć tego, że nie pociągają mnie inni mężczyźni, bo tylko on mnie interesuje i jego ciało. Czy to faktycznie coś ze mną jest nie tak 🙂‍↕️

Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Seksualność to bardzo indywidualna kwestia i każdy z nas może mieć nieco inne upodobania i fantazje. Pani perspektywa jest tak samo ważna, jak perspektywa męża. Nie jest z Panią nic nie tak. W relacji tworzymy z drugą osobą wspólną strefę zainteresowań erotycznych i budujemy wspólny obszar zachowań seksualnych, ale też każdy z nas ma swoją indywidualną sferę, która jest zarezerwowana dla niego i ma prawo do zachowania swojej intymności.

Ta strefa wspólna, najczęściej wymaga budowania dobrych praktyk komunikacyjnych, bo żeby móc ustalić ważne dla nas rzeczy w delikatnych tematach, dobrze jest umieć ze sobą rozmawiać z zachowaniem szacunku dla obu stron i umiejętnością obniżana napięcia w trakcie rozmowy. W sytuacji, kiedy próby rozmowy kończą się sprzeczkami, warto być może skorzystać ze wsparcia poradnictwa dla par lub podjąć działania, żeby znaleźć z mężem czas na  szczerą rozmowę. Warto dowiedzieć się jak sytuacja wygląda z jego perspektywy i dlaczego ostatnio nie interesuje go budowanie tej wspólnej sfery razem z Panią.

 

Pozdrawiam ciepło,

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Paweł Szalak

Paweł Szalak

Dzień dobry,
bardzo dziękuję, że podzieliła się Pani swoją sytuacją — to, co Pani opisuje, jest naprawdę trudne emocjonalnie. Postaram się uporządkować kilka kwestii.

Po pierwsze — nie, z Panią nie jest nic nie tak. Każdy człowiek ma prawo do swoich indywidualnych potrzeb, granic i preferencji — również w sferze seksualności. To, że nie odczuwa Pani potrzeby oglądania treści pornograficznych ani zainteresowania innymi mężczyznami, jest absolutnie w porządku. To naturalne i zdrowe, że chce Pani budować bliskość i lojalność w relacji z własnym partnerem.

Natomiast sposób, w jaki Pani mąż reaguje — bagatelizowanie Pani uczuć, unikanie rozmowy, stawianie Pani w roli „dziwnej”, a jednocześnie ukrywanie i konsumowanie treści pornograficznych — wskazuje raczej na trudności po jego stronie. Zamiast prowadzić z Panią szczerą rozmowę i brać odpowiedzialność za swoje zachowania, unika tematu i przerzuca winę czy wrażenie „nienormalności” na Panią. To bardzo obciążające i niesprawiedliwe.

Warto też zauważyć, że spadek bliskości fizycznej w Waszej relacji (rzadkie kontakty seksualne) i wzrost konsumpcji pornografii mogą być sygnałem głębszych problemów — np. uciekania w świat fantazji, trudności emocjonalnych, kryzysu w związku lub indywidualnych trudności Pani męża w budowaniu prawdziwej intymności. To jednak nie oznacza, że Pani coś zrobiła źle.

Naturalne jest też to, że czuje się Pani odrzucona i mniej atrakcyjna — to normalna reakcja emocjonalna w sytuacji, gdy bliski partner okazuje większe zainteresowanie wyidealizowanymi obrazami niż realnym związkiem.

Podsumowując:
👉 nie, nie jest z Panią nic nie tak,
👉 Pani uczucia i potrzeby są całkowicie normalne i zasługują na szacunek,
👉 sposób, w jaki Pani mąż traktuje temat, wskazuje na trudności raczej po jego stronie, a nie po Pani,
👉 unikanie rozmowy i obwinianie Pani to mechanizm obronny, który nie rozwiązuje problemu, a raczej go pogłębia.

 

Jeżeli sytuacja będzie się utrzymywać, warto zadbać o swoje emocjonalne bezpieczeństwo — być może rozważyć wsparcie psychologa/psychoterapeuty, by pomóc sobie lepiej poradzić z tym trudnym doświadczeniem i zastanowić się, jak dalej postępować w tej relacji.

Proszę nie wątpić w siebie. To, co Pani czuje, jest ważne i zasługuje na wysłuchanie.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły.

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

warto przypatrzeć się temu, czy mąż jest uzależniony od treści pornograficznych. Natarczywe oglądanie tego typu filmów może skutkować osłabieniem podniecenia w wyniku przyzwyczajenia się do takich obrazów oraz mniejszej satysfakcji z pożycia małżeńskiego. Mąż jasno odcina się od rozmów, przy okazji wzbudzając w Tobie poczucie winy (co jest formą manipulacji) oraz zaprzeczając jakoby miał problem. 

 

Twoje odczucia są adekwatne do sytuacji. Dobrze uważasz. I masz w tym rację. 

Obawiam się jednak, że każda próba rozmowy z nim będzie kończyć się kłótnią i karaniem z jego strony tak, abyś w przyszłości nie poruszała tego tematu więcej. Na co czuję, że nie wyrażasz zgody. 

 

Proszę, podejmij refleksję nad tym, czy pornografia jest jedyną trudnością, którą widzisz w Waszym małżeństwie. 

 

Ściskam Cię serdecznie,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Arkadiusz Czyżowski

Arkadiusz Czyżowski

Cześć Anonimko, 

mogę sobie wyobrazić, że opisana przez Ciebie sytuacja jest trudna. Z jednej strony jest dla Ciebie niesprawiedliwe, że mąż ogląda pornografię i przyznaje, że pociągają go miejsca intymne innych kobiet, a z drugiej strony czujesz się przez niego oceniona z powodu funkcjonowania własnej seksualności.
 

Pozwól, że rozgraniczę kilka rzeczy, które tutaj się pojawiają 👇
 

🔹 To, że pociąga Cię jedynie Twój mąż, jest całkowicie zasadne i ok. Czy dobrze rozumiem, że poczucie więzi i bliskości z nim powoduje u Ciebie gotowość do aktywności seksualnej i pozwala Ci na zbliżenie? Sprawdź to i zastanów się, czego możesz potrzebować od męża, by pielęgnować Waszą relację seksualną. Spróbuj z nim o tym porozmawiać w sposób wolny od etykietowania i domysłów.
 

🔹Twój mąż może nie rozumieć, jak działa Twoja seksualność. Stąd jego osąd, że jest to dziwne. Libido i reakcje seksualne są dla każdego inne, odmienne. Twoim bodźcem seksualnym być może jest więź i bliskość, a w jego przypadku mogą to być kobiece ciała jako takie. To jest właśnie zarówno mocna strona (możecie wzajemnie uczyć się i czerpać od swoich różnic w seksualności), jak i zagrożenie (mogą Was spotykać nieporozumienia na tym tle). W tym momencie kluczowa jest wzajemna otwartość na zrozumienie Waszych potrzeb.

 

🔹Z seksuologicznego punktu widzenia, pornografia jest wciąż niestabilnym tematem. Jedni specjaliści mówią, że jest totalnie nieetyczna i zła, inni wskazują na to, że dopóki nie zaburza codziennego funkcjonowania i relacji, jest ok. Spróbuj porozmawiać z mężem o tym, co takiego go podnieca w tych filmach. Poruszcie temat gotowości na spróbowanie czegoś nowego w Waszym seksie - ale w granicach Waszej zgody! Do niczego się nie zmuszajcie, jeśli nie czujecie się gotowi - nie próbujcie tego.

 

Jeśli Wasze oczekiwania i wizje na seks będą zbyt odmienne, spróbujcie wizyty u seksuologa. Zachęcam Cię do tego, by podejść do tematu z żywą ciekawością, z zainteresowaniem. Zadbajcie o to, by Wasze rozmowy o seksie nie były tematem tabu, a elementem poznawania siebie. 

Być może Wasza relacja seksualna stoi pod znakiem zapytania, jednak nie zawsze musi to oznaczać stratę partnera.

Trzymam kciuki! :)

Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, nie oznacza, że jest z Panią coś nie tak - każdy z nas ma różne potrzeby i granice, także, jeśli chodzi o sferę intymną. To naturalne, że nie musi Pani interesować się ciałami innych mężczyzn, jeśli kocha Pani tylko swojego męża. Chciałabym zwrócić tu uwagę, że to, że mąż ogląda nagrania innych kobiet, nie oznacza jeszcze, że nie kocha Pani.

 

Ważna jest komunikacja między Państwem - sposób, w jaki Pani wyraża swoje obawy, oraz to, aby mąż potrafił je uszanować i rozmawiać o nich z szacunkiem i nie lekceważyć Pani emocji czy odczuć. Niska częstotliwość życia intymnego i unikanie rozmów na ten temat mogą świadczyć o problemach w komunikacji i bliskości, które warto wspólnie zgłębić. To nie kwestia tego, kto ma problem, ale raczej wyzwanie dla Was obojga, aby znaleźć sposób na wzajemne zrozumienie, bliskość i szacunek. Jeśli rozmowy kończą się sprzeczkami, być może warto rozważyć wsparcie specjalisty, który pomoże Wam lepiej się porozumieć i znaleźć rozwiązania odpowiadające obojgu.

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry!

To, co opisujesz, jest niestety źródłem ogromnego napięcia emocjonalnego i bardzo trudnych uczuć. W relacjach partnerskich naturalnie pojawiają się różnice w potrzebach, zainteresowaniach czy podejściu do seksualności, jednak w Waszym przypadku doszło do sytuacji, w której te różnice zaczęły Cię ranić i podważać Twoje poczucie własnej wartości.

Twoje podejście, w którym wierność emocjonalna i fizyczna wobec partnera jest dla Ciebie ważna, nie jest niczym dziwnym ani nienormalnym. Dla wielu osób bliskość seksualna wiąże się przede wszystkim z więzią emocjonalną, a potrzeba podziwiania czy oglądania ciał innych osób wcale nie jest dla nich istotna. To, że Ty nie odczuwasz potrzeby oglądania ciał innych mężczyzn, nie oznacza, że coś z Tobą jest nie tak. Oznacza po prostu, że Twoja seksualność i potrzeby są inne niż u Twojego męża.

Z drugiej strony u Twojego męża pojawia się zachowanie, które trudno nazwać zdrowym, zwłaszcza w kontekście Waszej relacji. Ukrywanie się z oglądaniem treści pornograficznych, ściąganie filmów, unikanie rozmowy, a przede wszystkim odwracanie uwagi i zrzucanie winy na Ciebie, kiedy próbujesz otwarcie o tym porozmawiać, to nie jest dojrzała postawa. To, że nie chce rozmawiać o problemie, nie oznacza, że problemu nie ma. To wszystko dodatkowo nakłada się na fakt, że Wasze życie intymne praktycznie zanikło. I to niestety może budzić w Tobie poczucie odrzucenia, braku atrakcyjności czy wręcz poczucie winy, które absolutnie nie powinno się pojawiać po Twojej stronie.

Nie chodzi tutaj o to, kto „ma problem”, tylko o to, że w związku jedno z Was bardzo cierpi i nie znajduje przestrzeni na bezpieczną rozmowę o własnych potrzebach. A w zdrowej relacji ważne jest, aby obie strony czuły się słuchane i respektowane. Bardzo rozumiem Twój ból i poczucie samotności w tej sytuacji. Czasami, w takich trudnych momentach, pomocne bywa wsparcie z zewnątrz, psychologa, terapeuty par, gdzie mogłoby dojść do spokojnej rozmowy, w której Ty mogłabyś poczuć się wysłuchana i zaopiekowana. Bo problem nie leży w Tobie, lecz w tym, że zostałaś ze swoimi emocjami sama.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

Materiały wspierające

Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl

Warto przeczytać

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zazdrością o przeszłość partnerki i komentarze o wyglądzie?

Dzień dobry, Zacznę od tego, że jestem z moją partnerką w związku od 7 miesięcy. Od samego początku traktujemy to bardzo poważnie i planujemy w najbliższym czasie zaręczyny. Borykam się jednak z dwoma problemami, które zaprzątają mi czasem głowę i burzą ten spokój i pewność, którą razem wypracowaliśmy. Mam 29 lat i jest to mój pierwszy poważny związek. Poprzedni, który miał miejsce ponad 6 lat temu, był kompletną katastrofą. Mocno go przeżyłem, przez co tak długo zwlekałem z wejściem w kolejny. Zawsze kierowałem się zasadą, że szukam tej jedynej i nie chce żadnych przelotnych relacji. Wynikało to wyłącznie z moich wartości i światopoglądu (nie kwestie religijne, co jest ważne). Moja dziewczyna jest katoliczką. Ja jestem wierzący, lecz nie przywiązywałem wielkiej wagi do nauk kościoła itd. Zawsze była to sprawa drugorzędna. Jeszcze zanim się związaliśmy, miałem świadomość tego, że z mieszkaniem razem i seksem poczekamy do ślubu. Zgodziłem się na to, ze względu na szacunek do niej i świadomość wzmocnienia relacji. Moja dziewczyna otwarcie mi powiedziała, że była w sumie w kilku związkach i w wielu krótkotrwałych relacjach. W jednym z tych związków za namową partnera (co nazywa manipulacją) kilka razy doszło między nimi do seksu oralnego. Gdy zdała sobie sprawę, że źle robi i ten gość ją oszukał, to z nim zerwała. Tutaj pojawia się mój pierwszy problem, dopiero niedawno zaczęło mnie to męczyć. Pojawiają się u mnie myśli, że planujemy lada moment zaręczyny, a ktoś był z nią bliżej fizycznie ode mnie, że mówiła do niego "Kocham Cię". I odczuwam z tym związaną złość i smutek. Następną rzeczą jest to, że ogólnie należę do raczej przystojnych facetów (zawsze miałem powodzenie u kobiet, choć tego nie wykorzystywałem). A moja dziewczyna powiedziała mi, że nie jestem w jej typie i zakochała się w pierwszej kolejności w moim wnętrzu. Są rzeczy, które jej we mnie w 100% nie pasują. Co wydaje mi się naturalne, ale nie podoba mi się to, że czasem o tym mi mówi. (Powoduje to we mnie złość, że wcześniej była z kimś, kto jej się dużo bardziej podobał). Nie wiem, co ma to na celu. Ja jej nie mówię, że coś mi się w niej mniej podoba.. bo nie chciałbym podburzać jej samooceny. A ona to robi właśnie takim wspominaniem. Często wspomina swoje dawne relacje (w negatywnym świetle) i porównuje je do naszej relacji. Pomimo, że zawsze jest to pozytywne spojrzenie na nas, to mnie to denerwuje. Odczuwam jakąś zazdrość, o te jej wcześniejsze związki i relacje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić.. Pozdrawiam.

Czy psychoterapeutka coś zrobi z informacją o tym, że miałem kontakt seksualny w wieku 14 lat?
Dzień dobry! Aktualnie mam piętnaście lat, ale w wieku czternastu miałem kontakt seksualny, mój partner także miał czternaście. Czy będzie musiała psychoterapeutka odreagować na tę informacje?
Problemy z zaufaniem i lękiem po latach od zakończenia terapii PTSD

Witam, mam 22 lata. W wieku 11 lat doświadczyłam nadużyć seksualnych, ze strony mojego kuzyna  W wieku 16 lat opowiedziałam o tym, co się wydarzyło. Stwierdzono u mnie PTSD. Przeszłam terapie Poznawczo-behawioralną. 

Była to metoda przedłużonej ekspozycji. Terapia ta dała mi ukojenie i poczułam się lepiej, objawy, jakie mi towarzyszyły znikły. Teraz w wieku 22 lat doświadczam wiele trudności. 

Mam problemy z zaufaniem do mężczyzn. Problemy z bliskością, nie lubię, ciężko mi się przełamać. Cały czas jestem w trybie czuwania .. Gdziekolwiek idę, rozglądam się czy nikt za mną nie idzie. Kiedy jakiś mężczyzna idzie za mną dłużą chwilę, odczuwam lęk i strach zmieniam drogę.. Zatrzymuje się, żeby zobaczyć czy ta osoba pójdzie za mną, boję się, że ta osoba może mi coś zrobić. W każdym napotkanym mężczyźnie widzę zagrożenie. Mam w głowie dużo scenariuszy co może mi się stać, że ten mężczyzna może mnie chcieć skrzywdzić. 

Gdy jakiś mężczyzna siada koło mnie w autobusie, cała się napinam, w myślach doszukuje się jakiegoś planu z jego strony, że może coś mi zrobić. Nie wiem, czemu się tak zachowuje, to przychodzi tak samo od siebie. Wcześniej przed rozpoczęciem terapii nie doświadczyłam nigdy takich zachowań. 

Czy to są w dalszym ciągu objawy PTSD? 

Jeśli tak to, jak to możliwe, że było dobrze, a po latach nagle nie jest? Po tylu latach dalej jak o nim pomyślę, to czuje wielką nienawiść i złość do niego... o to, co mi zrobił. 

Czy to jest naturalne to, co czuje już tyle lat? 

Czy to uczucie pozostanie już ze mną zawsze? Czy kiedyś osłabnie

Jak radzić sobie z toksycznym małżeństwem i przemocą psychiczną?
Zastanawiałam się nad odejściem od męża który za każdym razem twierdzi zapewnia mnie o swoich uczuciach co do mnie iż kocha pożąda pragnie że go podnieca moje ciało, że kocha tylko mnie. Mąż moim i chyba zdaniem każdego będzie po tym co opiszę potraktowany jak osoba toksyczna z zaburzeniami osobowości psychiczna oraz pracoholik manipulant, narcyz. Wszystko ok cudowne dni noce poranki wspólne powroty z jego pracy, magiczny sex co do czego powie na drugi dzień że uprawiał sex ze mną dłużej abym nie marudziła mu potem sądzi że źle dobrał słowa ok lecz nie rozumie nie chce zrozumieć jak mnie ranią jego słowa. Sex pomału zaczyna zanikać mąż zastawia się raz zmęczeniem po pracy, potem że cyt,, kochanie przepraszam nie mogę dłużej bo mam przecież problem z tym penisem boli mnie,,...mówię ok kochanie możemy jak mówiłeś inaczej rozpalać namiętność- tak mówił nie raz mi mój mąż kochający mnie bardzo mój mąż, że mimo iż będzie zmęczony nigdy nie będzie zmęczony by spędzić ze mną miło czas, że moje ciało go jara zawsze ma na mnie ochotę. Wypisuje mi słodzi smsami jak mu brakuje mojej osoby jak tęskni jak bardzo ma na mnie ochotę, co do czego po wspólnym powrocie do domu zaczyna mieć dziwne zachowania tak jakby chciał mnie zdenerwować wyprowadzić z równowagi, krytyki non stop potem wszystko przezuca na mnie, że ryje mu głowę itp. Nie raz pytam męża pi co to wszystko po co obiecujesz czarujesz robisz nadzieję potem wybierasz się. Na każdą swoją odpowiedź szybkie ma wymówki. Potrafiliśmy w ciągu nocy uprawiac sex sam tego chciał, w dzień wieczorami teraz tego nie ma on twierdzi jak mówi cyt,, pierw ryjesz mi łep wchodzisz mi do głowy potem czegoś oczekujesz???,, jest zapatrzony jedynie w pracę, pracuje na kuchni nie ma ludzi do pracy on jedynie sam. Tłumaczyłam mężowi że wiecznie jestem sama że brak mi miłości czułości dotyku rozmowy sexu męża chyba to nie interesuje, mało ze sobą rozmawiamy odczuwam że jeden wolny dzień od jego pracy to wymyśli wszystko by między nami do niczego nie doszło by był tkzw kwas. Nie dociera że mnie to rani, obiecuje wypady nad morze kwiaty kino i Bog wie co jeszcze co do czego szlak trafił...mąż nie interesuje się moimi potrzebami uczuciami ciągle krytykuje potrafi powiedzieć że jestem chora psychicznie nie chce widzieć nie widzi żadnego błędu w sobie. Nie mam siły już na ten związek ratujemy już nas któryś raz z żelu byliśmy na terapiach małżeńskich pomogły ale mężowi na chwilę. Mąż nie widzi we mnie dobrej osoby raz powie ze widzi że bardzo się zmieniłam następnym razem ze to ja nigdy się nie zmienię. O sobie zawsze ma dobre zdanie wiedząc że robi źle. Bił mnie kiedyś bo piłam teraz jestem po terapii nie pije od roku wszystko sądziłam wraca do normy jak mąż mówił że chce spokojnego życia i jest szczęśliwym ze mną choć ja tego nie odczuwam ciągle mnie rani choć tego nie zauważa. Nie wiem co robić odsuwam się od męża potrafi mi grozić że zaraz ktoś dostanie w ryj jeśli nie dasz mi się wyspać polatasz sobie, zaczyna na nowo być agresywny obojętny olewający. Nie wiem co robić sam mówi nie raz podchodź do mnie kiedy tylko chcesz, boję się podchodzić bo różne najścia ma raz zechce wtulic raz będzie krzyczał, była już sytuacja że złapał mnie za gardło mówił jestes moja na zawsze tylko moja rozumiesz???? Ok odpowiedziałam a ty moj , nie odebrałam tego z początku jako zastraszania. Kiedy oznajmiłam że odejdę podam o rozwód bo już mam dość że chce partnera z którym spędzę namiętny sex będzie chemia wyjścia a nie tylko dom gary szmata odkurzacz i nawet nie mówić o tym co ja czuję bo zaraz wybucha itp mąż wziął miękko moje słowa i co zrobisz straszysz mnie grozić że podasz o rozwód??? Be że mnie zginiesz gdzie ty pójdziesz. Mimo iż mąż zaprzecza wydaje mi się iż ma inną kobietę bardzo zadowolony aż wypoczęty w skowronkach każdego dnia Leci do pracy mi buziaki daje usmieszki zdjęcia jak za mną już tęskni ledwo min po rozstaniu, ale ja uważam że to kłamstwa poprostu kłamstwa. Mąż sądzi że to ja zawsze stwarzam takie sytuacje że ms mnie w dupie. Zastanawiałam się naprawdę nad rozwodem nie mam do kad pójść. Kocham męża ale nie chce tak żyć mam potrzeby bliskości czułości on tego nie chce rozumieć zakochany w pracy ja boczny tor. Mówił nie raz że uwielbia mnie tulić że podoba mu się moje ciało że zawsze ma na mnie ochotę klamie samego siebie bo nie robi żadnego gestu. Co mam myśleć robić??? Zaczynam poważnie się na nowo męża bać nie mogę powiedzieć jemu kompletnie nic, wszystko odbiera źle nie chce rozmawiać zaraz słyszę zd go mecze. Czy mam odpuścić poprostu???? Nie mówić o sexsie o uczuciach tęsknicie potrzeby czułości dotyku??? Zlozyc o rozwod z jego winy przemoc psychiczna??? Zawsze o wszystko czepia się doprawdza do łez nic sobie z niczego nie robi. Nie puszcie o terapiach psychologach itp bo on sądzi że z nim wszystko w porządku to ja jestem dramat psychiczna itp... czy przez te męskie problemy może mu aż tak upaść na głowę??? Nie chce spędzać ze mną czasu tylko robota robota jego życie ja jestem z półki jak miś, gospodyni domowa. Proszę porady gdzie uciec czy uciekać co robić??? Dystans??? Nie wiem detektyw??? On tylko pracuje ja chora na serce teraz psychika nie ma co się dziwić jestem poprostu załamana czuje ze mąż oszukuje zawsze było pięknie a teraz zero wyjść sexu nawet objęcia przytulenia....Chce zniknąć z tego świata byłam ostrzegana przez osoby przed mężem bym do niego nie wracała a jednak posłuchałam siebie zrobiłam błąd. Miałam wyjechać z Polski nie zrobiłam tego dla niego wyszłam z nałogu dla niego on sądzi że wszystko docenia lecz ja tego nie odczuwam. Mecze się mam mętlik w głowie. Jeśli zechce jak mówi będę chciał przytulić przytulę proste??? Jest chamski poprostu gbur nie wierze mu przestaję ufać, nawet powiedziałam że to ja jestem nikim nic nie rusza jakby wcale nie słuchał lecz wiem że słucha. Mi mówi że cyt ,, odpierda..sz się słowami potem czegoś oczekujesz dziwisz się że mam cie w chu..,, mówię że ja też mam swoje ja ale w przeciwnym wypadku podchodzę rozwiązywać chce problem on nie. Nawet powiedziałam że on żony juz nie ma i nikt by z nim z takim podejściem nie wytrzymał a mąż atak na mnie ze mnie by nikt nie chciał. .wiedząc że jeden zgrabna laska mężczyźni oglądają się za mną sam widział nie raz nie rusza go mówi że nie musi być zazdrosny bo nie pójdę i tak do innego. Co waszym zdaniem zrobić??? Obserwować zbierać dowody dystans nie odzywać się nie chcieć sexu dotyku??? Tak będę robić powie ze mam pewnie frajera. Co robić poradźcie błagam
Czy dotykanie intymne przez starszego kuzyna w dzieciństwie było molestowaniem seksualnym?
Dzien dobry, W wieku 7 lat mój kuzyn 6 lat starszy czyli mający wtedy 13 lat, dotykał mnie w miejsca intyme, wkładał rękę do majtek, pamiętam, że sie wtedy bałam, ale mówił, że mam być cicho. Później zmuszał do trzymanie swojego penisa. Niestety zostało mi to w głowie do dziś, mam tokofobie i strach przed dotykiem, na myśl o tym, wracają złe emocje, w dzieciństwie miałam zaburzenia odżywiania. Czy to było molestowanie?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.