Left ArrowWstecz

Problemy w związku z powodu zainteresowania partnera pornografią a poczucie odrzucenia u partnerki

Problem polega na tym, że mąż przesadnie interesuje się strefami intymnymi obcych kobiet, chodzi o ich wygląd. Sam powiedział ostatnio, że wchodzi na filmy porno z ciekawości, żeby sobie je pooglądać 🥴. Kiedy powiedziałam mu, że ja nie widzę w tym nic ciekawego i że mnie męskie strefy intymne nie interesują, stwierdził, że jestem strasznie się dziwna. Poczułam się w jego oczach kimś gorszym, jakby moje ciało już przestało go interesować i pociągać. Kiedy chciałam wyjaśnień, powiedział, żebym zmieniła temat, bo to do niczego nie prowadzi. Więc temat się urwał i więcej już go poruszać nie będę. W dodatku w niego w telefonie zauważyłam zakładkę z filmami porno, które zapewne ogląda, kiedy mnie nie ma obok mnie ma nawet kilka filmów ściągniętych. Rozmowy nic nie dają zawsze kończą się sprzeczka. A jeśli chodzi o nasze życie intymne leży po całości. Jeśli do czegoś dochodzi to raz na miesiąc albo raz na półtorej miesiąca . Powiedzcie mi proszę czy to ze mną jest coś nie tak, czy to on ma problem. To, że jemu podobają się damskie strefy intymne, nie znaczy, że mnie też muszą się podobać strefy intymne mężczyzn. Jestem lojalna wobec niego i jeśli coś mi się podoba to tylko i niego. On nie potrafi zrozumieć tego, że nie pociągają mnie inni mężczyźni, bo tylko on mnie interesuje i jego ciało. Czy to faktycznie coś ze mną jest nie tak 🙂‍↕️

User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Seksualność to bardzo indywidualna kwestia i każdy z nas może mieć nieco inne upodobania i fantazje. Pani perspektywa jest tak samo ważna, jak perspektywa męża. Nie jest z Panią nic nie tak. W relacji tworzymy z drugą osobą wspólną strefę zainteresowań erotycznych i budujemy wspólny obszar zachowań seksualnych, ale też każdy z nas ma swoją indywidualną sferę, która jest zarezerwowana dla niego i ma prawo do zachowania swojej intymności.

Ta strefa wspólna, najczęściej wymaga budowania dobrych praktyk komunikacyjnych, bo żeby móc ustalić ważne dla nas rzeczy w delikatnych tematach, dobrze jest umieć ze sobą rozmawiać z zachowaniem szacunku dla obu stron i umiejętnością obniżana napięcia w trakcie rozmowy. W sytuacji, kiedy próby rozmowy kończą się sprzeczkami, warto być może skorzystać ze wsparcia poradnictwa dla par lub podjąć działania, żeby znaleźć z mężem czas na  szczerą rozmowę. Warto dowiedzieć się jak sytuacja wygląda z jego perspektywy i dlaczego ostatnio nie interesuje go budowanie tej wspólnej sfery razem z Panią.

 

Pozdrawiam ciepło,

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paweł Szalak

Paweł Szalak

Dzień dobry,
bardzo dziękuję, że podzieliła się Pani swoją sytuacją — to, co Pani opisuje, jest naprawdę trudne emocjonalnie. Postaram się uporządkować kilka kwestii.

Po pierwsze — nie, z Panią nie jest nic nie tak. Każdy człowiek ma prawo do swoich indywidualnych potrzeb, granic i preferencji — również w sferze seksualności. To, że nie odczuwa Pani potrzeby oglądania treści pornograficznych ani zainteresowania innymi mężczyznami, jest absolutnie w porządku. To naturalne i zdrowe, że chce Pani budować bliskość i lojalność w relacji z własnym partnerem.

Natomiast sposób, w jaki Pani mąż reaguje — bagatelizowanie Pani uczuć, unikanie rozmowy, stawianie Pani w roli „dziwnej”, a jednocześnie ukrywanie i konsumowanie treści pornograficznych — wskazuje raczej na trudności po jego stronie. Zamiast prowadzić z Panią szczerą rozmowę i brać odpowiedzialność za swoje zachowania, unika tematu i przerzuca winę czy wrażenie „nienormalności” na Panią. To bardzo obciążające i niesprawiedliwe.

Warto też zauważyć, że spadek bliskości fizycznej w Waszej relacji (rzadkie kontakty seksualne) i wzrost konsumpcji pornografii mogą być sygnałem głębszych problemów — np. uciekania w świat fantazji, trudności emocjonalnych, kryzysu w związku lub indywidualnych trudności Pani męża w budowaniu prawdziwej intymności. To jednak nie oznacza, że Pani coś zrobiła źle.

Naturalne jest też to, że czuje się Pani odrzucona i mniej atrakcyjna — to normalna reakcja emocjonalna w sytuacji, gdy bliski partner okazuje większe zainteresowanie wyidealizowanymi obrazami niż realnym związkiem.

Podsumowując:
👉 nie, nie jest z Panią nic nie tak,
👉 Pani uczucia i potrzeby są całkowicie normalne i zasługują na szacunek,
👉 sposób, w jaki Pani mąż traktuje temat, wskazuje na trudności raczej po jego stronie, a nie po Pani,
👉 unikanie rozmowy i obwinianie Pani to mechanizm obronny, który nie rozwiązuje problemu, a raczej go pogłębia.

 

Jeżeli sytuacja będzie się utrzymywać, warto zadbać o swoje emocjonalne bezpieczeństwo — być może rozważyć wsparcie psychologa/psychoterapeuty, by pomóc sobie lepiej poradzić z tym trudnym doświadczeniem i zastanowić się, jak dalej postępować w tej relacji.

Proszę nie wątpić w siebie. To, co Pani czuje, jest ważne i zasługuje na wysłuchanie.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły.

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

warto przypatrzeć się temu, czy mąż jest uzależniony od treści pornograficznych. Natarczywe oglądanie tego typu filmów może skutkować osłabieniem podniecenia w wyniku przyzwyczajenia się do takich obrazów oraz mniejszej satysfakcji z pożycia małżeńskiego. Mąż jasno odcina się od rozmów, przy okazji wzbudzając w Tobie poczucie winy (co jest formą manipulacji) oraz zaprzeczając jakoby miał problem. 

 

Twoje odczucia są adekwatne do sytuacji. Dobrze uważasz. I masz w tym rację. 

Obawiam się jednak, że każda próba rozmowy z nim będzie kończyć się kłótnią i karaniem z jego strony tak, abyś w przyszłości nie poruszała tego tematu więcej. Na co czuję, że nie wyrażasz zgody. 

 

Proszę, podejmij refleksję nad tym, czy pornografia jest jedyną trudnością, którą widzisz w Waszym małżeństwie. 

 

Ściskam Cię serdecznie,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu
Arkadiusz Czyżowski

Arkadiusz Czyżowski

Cześć Anonimko, 

mogę sobie wyobrazić, że opisana przez Ciebie sytuacja jest trudna. Z jednej strony jest dla Ciebie niesprawiedliwe, że mąż ogląda pornografię i przyznaje, że pociągają go miejsca intymne innych kobiet, a z drugiej strony czujesz się przez niego oceniona z powodu funkcjonowania własnej seksualności.
 

Pozwól, że rozgraniczę kilka rzeczy, które tutaj się pojawiają 👇
 

🔹 To, że pociąga Cię jedynie Twój mąż, jest całkowicie zasadne i ok. Czy dobrze rozumiem, że poczucie więzi i bliskości z nim powoduje u Ciebie gotowość do aktywności seksualnej i pozwala Ci na zbliżenie? Sprawdź to i zastanów się, czego możesz potrzebować od męża, by pielęgnować Waszą relację seksualną. Spróbuj z nim o tym porozmawiać w sposób wolny od etykietowania i domysłów.
 

🔹Twój mąż może nie rozumieć, jak działa Twoja seksualność. Stąd jego osąd, że jest to dziwne. Libido i reakcje seksualne są dla każdego inne, odmienne. Twoim bodźcem seksualnym być może jest więź i bliskość, a w jego przypadku mogą to być kobiece ciała jako takie. To jest właśnie zarówno mocna strona (możecie wzajemnie uczyć się i czerpać od swoich różnic w seksualności), jak i zagrożenie (mogą Was spotykać nieporozumienia na tym tle). W tym momencie kluczowa jest wzajemna otwartość na zrozumienie Waszych potrzeb.

 

🔹Z seksuologicznego punktu widzenia, pornografia jest wciąż niestabilnym tematem. Jedni specjaliści mówią, że jest totalnie nieetyczna i zła, inni wskazują na to, że dopóki nie zaburza codziennego funkcjonowania i relacji, jest ok. Spróbuj porozmawiać z mężem o tym, co takiego go podnieca w tych filmach. Poruszcie temat gotowości na spróbowanie czegoś nowego w Waszym seksie - ale w granicach Waszej zgody! Do niczego się nie zmuszajcie, jeśli nie czujecie się gotowi - nie próbujcie tego.

 

Jeśli Wasze oczekiwania i wizje na seks będą zbyt odmienne, spróbujcie wizyty u seksuologa. Zachęcam Cię do tego, by podejść do tematu z żywą ciekawością, z zainteresowaniem. Zadbajcie o to, by Wasze rozmowy o seksie nie były tematem tabu, a elementem poznawania siebie. 

Być może Wasza relacja seksualna stoi pod znakiem zapytania, jednak nie zawsze musi to oznaczać stratę partnera.

Trzymam kciuki! :)

1 rok temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, nie oznacza, że jest z Panią coś nie tak - każdy z nas ma różne potrzeby i granice, także, jeśli chodzi o sferę intymną. To naturalne, że nie musi Pani interesować się ciałami innych mężczyzn, jeśli kocha Pani tylko swojego męża. Chciałabym zwrócić tu uwagę, że to, że mąż ogląda nagrania innych kobiet, nie oznacza jeszcze, że nie kocha Pani.

 

Ważna jest komunikacja między Państwem - sposób, w jaki Pani wyraża swoje obawy, oraz to, aby mąż potrafił je uszanować i rozmawiać o nich z szacunkiem i nie lekceważyć Pani emocji czy odczuć. Niska częstotliwość życia intymnego i unikanie rozmów na ten temat mogą świadczyć o problemach w komunikacji i bliskości, które warto wspólnie zgłębić. To nie kwestia tego, kto ma problem, ale raczej wyzwanie dla Was obojga, aby znaleźć sposób na wzajemne zrozumienie, bliskość i szacunek. Jeśli rozmowy kończą się sprzeczkami, być może warto rozważyć wsparcie specjalisty, który pomoże Wam lepiej się porozumieć i znaleźć rozwiązania odpowiadające obojgu.

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

1 rok temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry!

To, co opisujesz, jest niestety źródłem ogromnego napięcia emocjonalnego i bardzo trudnych uczuć. W relacjach partnerskich naturalnie pojawiają się różnice w potrzebach, zainteresowaniach czy podejściu do seksualności, jednak w Waszym przypadku doszło do sytuacji, w której te różnice zaczęły Cię ranić i podważać Twoje poczucie własnej wartości.

Twoje podejście, w którym wierność emocjonalna i fizyczna wobec partnera jest dla Ciebie ważna, nie jest niczym dziwnym ani nienormalnym. Dla wielu osób bliskość seksualna wiąże się przede wszystkim z więzią emocjonalną, a potrzeba podziwiania czy oglądania ciał innych osób wcale nie jest dla nich istotna. To, że Ty nie odczuwasz potrzeby oglądania ciał innych mężczyzn, nie oznacza, że coś z Tobą jest nie tak. Oznacza po prostu, że Twoja seksualność i potrzeby są inne niż u Twojego męża.

Z drugiej strony u Twojego męża pojawia się zachowanie, które trudno nazwać zdrowym, zwłaszcza w kontekście Waszej relacji. Ukrywanie się z oglądaniem treści pornograficznych, ściąganie filmów, unikanie rozmowy, a przede wszystkim odwracanie uwagi i zrzucanie winy na Ciebie, kiedy próbujesz otwarcie o tym porozmawiać, to nie jest dojrzała postawa. To, że nie chce rozmawiać o problemie, nie oznacza, że problemu nie ma. To wszystko dodatkowo nakłada się na fakt, że Wasze życie intymne praktycznie zanikło. I to niestety może budzić w Tobie poczucie odrzucenia, braku atrakcyjności czy wręcz poczucie winy, które absolutnie nie powinno się pojawiać po Twojej stronie.

Nie chodzi tutaj o to, kto „ma problem”, tylko o to, że w związku jedno z Was bardzo cierpi i nie znajduje przestrzeni na bezpieczną rozmowę o własnych potrzebach. A w zdrowej relacji ważne jest, aby obie strony czuły się słuchane i respektowane. Bardzo rozumiem Twój ból i poczucie samotności w tej sytuacji. Czasami, w takich trudnych momentach, pomocne bywa wsparcie z zewnątrz, psychologa, terapeuty par, gdzie mogłoby dojść do spokojnej rozmowy, w której Ty mogłabyś poczuć się wysłuchana i zaopiekowana. Bo problem nie leży w Tobie, lecz w tym, że zostałaś ze swoimi emocjami sama.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

1 rok temu

Zobacz podobne

Czy masturbacja w przypadku braku partnera jest OK? Czy powinna być tylko "wyjściem awaryjnym"?
Dzień dobry, czy masturbacja w wieku 30 lat, w przypadku gdy nie mam partnera i go nawet nie szukam, jest w porządku? Słyszałam od różnych osób, w tym psychologów, że osoba dorosła powinna przede wszystkim szukać partnera seksualnego, a nie masturbować się; że masturbacja powinna być jedynie "wyjściem awaryjnym". Czy rzeczywiście to prawda? Niepokoją mnie te komentarze.
am 20 lat i jesteśmy w bardzo szczerym związku z moją dziewczyną. Wszystko sobie mówimy i rozwiązujemy wspólnie problemy
Witam. Mam 20 lat i jesteśmy w bardzo szczerym związku z moją dziewczyną. Wszystko sobie mówimy i rozwiązujemy wspólnie problemy. Ostatnio powiedziała mi, że brakuje jej w łóżku więcej mojej ingerencji i bardzo mnie to przejęło, bo ona sama nie wie, co lubi najbardziej. Jedynym sposobem jest wypróbowanie różnych rzeczy, tylko skąd mam wziąć na to pomysły? Oczywiście będę jej słuchać, ale nawet nie wiem, jak się za to zabrać. Nie potrzebuję terapii dla par, tylko rozwiązania tego jednego problemu. Jak być lepszym partnerem?
Trudna relacja z ex-partnerem
Jestem osobą homoseksualną . Byłem z partnerem 8 lat, po rozstaniu łączyła nas intymna relacja gdzie rodzinie mówiłem że nic nie ma między nami - po jakimś czasie wyszło to na jaw. Próbowałem go odtrącić by sam zrezygnował ze mnie , bezskutecznie . Poznałem kogoś nowego , bałem się aby ex nie dowiedział się o nowej relacji i żyłem w bańce . Wypisywał do mnie, wysyłał zdj zachęcające do spotkań i początkowo się wzbraniałem ale po jakimś czasie przekonał mnie do tych spotkań ( chciałbym zaznaczyć że ex moim zdaniem jest toksyczny , próbuje mieć władzę nad wszystkim i nad wszystkimi , lubi stawiać mnie w złym świetle choć wiem że to moja wina . W grę również wchodził „chemsex” gdzie nie domownica byłem świadomy , wykorzystał to nagrywając i robiąc zdjęcia . Gdy parę dni wyszło na jaw moje jakby podwójne życie - zaczął szukać mojego partnera w internecie , znalazł go i wysłał mu to co zrobił opisując sytuację między nami , do mojego szwagra też wysłał wiadomości i zdjęcia . Mam wrażenie że jestem chory psychicznie i nie umiem odciąć się od ex , nie umiem sobie poradzić z tym , nie wiem jak walczyć . Przez moment miałem myśli że nie nadaje się do życia z ludźmi . Czy może ktoś mi pomóc z tego wyjść ponieważ moje życie to stek kłamstw
Mąż korzysta z usług prostytutek po 18 latach razem: Czy to normalne i co robić?
Jesteśmy z mężem razem 18 lat, 8 lat po ślubie. Mamy po 34 lata i 2 dzieci. Od miesiąca mąż chodzi na usługi prostytutek i twierdzi, że jest to normalne i nie powinnam mu tego zabronić ponieważ byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych. Z tego powodu rodziła się w nim frustracja i z czasem zaczął mnie traktować jak wroga. Twierdzi, że teraz jak chodzi na dziwki (i ma zamiar dalej chodzić) to lepiej na mnie patrzy i on sam się dużo lepiej czuje. Czy chodzenie do prostytutek jest normalne? Czy mam mu na to pozwolić skoro czuję do niego obrzydzenie jak myślę co on tam robi? Czy mam wierzyć w to, że przez to że on tam chodzi między nami będzie lepiej? Czy jest to tylko bardzo naiwne z mojej strony? Czy mam mu zakazać?
Jednak teraz po tym wszystkim mam wrażenie, że penis naprawdę jest praktycznie niewidoczny w spoczynku, przez co nie mogę się przełamać, żeby pokazać się nago.
Witam, tak jak w temacie jest coś, z czym nie mogę sobie poradzić, siedzi mi to bardzo mocno w głowie. Była żona wpierała, wmawiała mi to przy każdej okazji, dogryzała przy każdej możliwej chwili, trwało to prawie rok, było mi ciężko, ale łudziłem się, że coś się zmieni. Jednak nic takiego się nie stało i podałem się, odszedłem, minęło już ponad 5 lat od tego czasu. Od tego momentu jestem sam, nie miałem, nie mam żadnej partnerki, od tego czasu, to samo dotyczy zbliżenia, nie uprawiałem ani razu sexu. Nigdy nie miałem problemu z  rozmiarem wyglądem tym jak jest wygięty mój penis w wzwodzie tak samo, jak z wielkością w spoczynku. Nie ma w jednej i drugiej sytuacji jakiegoś szału, brakowało kilka cm, żeby osiągnąć minimum średni rozmiar, ale po mimo tego jego wygięcie bardzo mocne do góry pomagało, nie byłem też jakimś długo dystansowcem, jeśli chodzi o stosunek od momentu włożenia do pochwy do wytrysku było to między 3 a 5 minut. Wszystko zmieniło się po upokarzaniu docinaniu, wymawianiu, że do niczego się nie nadawałem, że nigdy nie było jej dobrze, nie osiągnęła orgazmu przez to, że po kilku minutach dochodziłem miałem też za małego penisa w pełnej erekcji na tyle, że w ogóle nie czuła jak byłem w niej, jeśli chodzi o spoczynek zawsze miałem dość mocno małego, ale nie wstydziłem się rozebrać przy kobietach i pokazać się właśnie z takim malutkim penisem. Jednak teraz po tym wszystkim mam wrażenie, że on naprawdę jest praktycznie niewidoczny w spoczynku, przez co nie mogę się przełamać, żeby pokazać się nago. Jeszcze na koniec odnośnie wzwodu sam nie wiem, czy jest to dobrze rozmiarowo i czy takie ułożenie wygięcie bardzo mocno jest dobre i nie przeszkadza w żaden sposób? Jeśli doszłoby to sytuacji dokładniejszego opisania całej sytuacji, nie jest to łatwe proste, ale mogę napisać wszystko, co do rozmiaru podać wielkość. Na początek właśnie tak będzie mi łatwiej to zrobić niż w bezpośredniej rozmowie, chociaż wiem, że ona i tak jest nieunikniona. I prędzej czy później dojdzie do tego, ale potrzebuje czasu, żeby samemu podjąć taką decyzję. Z Góry Dziękuję Za Odpowiedź Pozdrawiam Mariusz lat 40.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.