Left ArrowWstecz

Problemy z bratem i wyzywanie w szkole - jak sobie radzić?

Treść wrażliwa
Mam brata który mnie wyzywa , nie szanuje mojego zdania i zawsze jak coś powiem to robi ze mnie idiotkę . Jak przez przypadek wylała mi się woda to mnie krytykował i obwiniał jakby niewiadomo co się działo . Próbowałam to komuś powiedzieć ale mówią że nie mam dystansu Mam też problem w szkole gdzie jestem wyzywana . Mówiłam to wychowawcy od powiedział że porozmawia z nimi i tak to się skończyło Mój brat ma problemy psychiczne i nawet próbę samobójczą więc ja nie mogę mu nic powiedzieć bo będzie że się na nim znęcam Nie wiem co mam z tym robić . Pomocy
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj.

To, przez co przechodzisz, jest trudne i masz pełne prawo czuć się osamotniona oraz przytłoczona. Pamiętaj, że problemy psychiczne Twojego brata lub jego trudna przeszłość nie dają mu prawa do znęcania się nad Tobą. Twoje bezpieczeństwo emocjonalne i spokój są równie ważne, a fakt, że on cierpi, nie oznacza, że Ty musisz stać się jego workiem treningowym.

Jeśli chodzi o sytuację w szkole, postawa wychowawcy, która kończy się na jednej, nieskutecznej rozmowie, jest niewystarczająca. Masz prawo oczekiwać realnej ochrony i wsparcia. Nie jesteś „nieudacznikiem” ani osobą bez dystansu – jesteś młodą osobą, która znajduje się w bardzo trudnym położeniu i nie otrzymuje należnego wsparcia od dorosłych. To, że czujesz ból, jest zdrową reakcją na niezdrowe sytuacje.

W tej chwili najważniejsze jest, abyś poszukała kogoś, kto naprawdę Cię wysłucha, nie oceniając Twojej wrażliwości. Może to być inny nauczyciel, pedagog szkolny lub psycholog. Jeśli czujesz, że w Twoim otoczeniu nie ma takiej osoby, warto zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (116 111) – tam pracują specjaliści, którzy pomogą Ci zaplanować kroki w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa zarówno w domu, jak i w szkole. Pamiętaj, że jesteś wystarczająca i Twoje uczucia są ważne – nie musisz dźwigać problemów brata kosztem własnego zdrowia. Masz prawo do życia bez wyzwisk i poniżania.

Powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Dzień dobry

 

 Nie musisz znosić wyzwisk i krytyki, nawet jeśli brat ma problemy psychiczne to jego zachowanie nie usprawiedliwia traktowania Cię jak idiotkę. Kiedy zaczyna Cię obrażać (np. po wylanej wodzie), spokojnie powiedz: „Nie pozwalam sobie na takie traktowanie, kończę rozmowę” i wyjdź z pokoju lub załóż słuchawki gdyż to pokazuje granice bez eskalacji. Unikaj konfrontacji na temat jego zdrowia, bo to nie Twoja rola; zamiast tego porozmawiaj z rodzicami lub innym dorosłym o Twoim samopoczuciu.

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To nie wygląda na „brak dystansu”, tylko na doświadczenie ciągłego podważania, krytyki i braku szacunku zarówno w domu, jak i w szkole. Nic dziwnego, że jest Pani tym zmęczona i czuje się bezradna. To nie tak, że Pani „za bardzo się przejmuje”, tylko przez dłuższy czas słyszy Pani przykre komunikaty i nie czuje realnego wsparcia ze strony otoczenia. To, że brat ma problemy psychiczne czy próbę samobójczą za sobą, nie oznacza, że Pani uczucia przestają być ważne albo że musi Pani wszystko znosić w milczeniu. Można współczuć komuś trudności i jednocześnie stawiać granice wobec krzywdzącego zachowania. Pani również ma prawo czuć się bezpiecznie i być traktowana z szacunkiem. Warto spróbować poszukać wsparcia u osoby dorosłej, która potraktuje sprawę poważniej: pedagoga szkolnego, psychologa szkolnego albo innego zaufanego dorosłego. Czasem jedna rozmowa z wychowawcą nie wystarcza i trzeba wrócić do tematu bardziej stanowczo. Gdyby Pani samopoczucie raptownie się pogorszyło proszę skorzystać z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży (116 111). Najważniejsze, żeby nie zostawała Pani z tym sama.

 

Wszystkiego dobrego

Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Problemy psychiczne brata i jego wcześniejsza próba samobójcza nie oznaczają, że Pani uczucia i granice przestają mieć znaczenie. Może Pani spokojnie komunikować swoje emocje - to nie jest znęcanie się nad kimś, tylko mówienie o sobie. W szkole warto wrócić do tematu i poszukać bardziej konkretnego wsparcia. Jeśli sama rozmowa wychowawcy nic nie zmieniła, dobrze byłoby zgłosić się także do pedagoga szkolnego, psychologa szkolnego albo innego zaufanego dorosłego. Nie powinna Pani zostawać z tym sama. Jeśli czuje Pani, że sytuacja zaczyna Panią psychicznie przerastać, warto też poszukać wsparcia dla siebie, na przykład u psychologa lub poprzez telefon zaufania dla młodzieży. Pani bezpieczeństwo i samopoczucie są równie ważne jak problemy innych osób.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą.
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą. Czuję się źle, gdziekolwiek jestem, wszystko sprawia, że chcę gdzieś uciec i się rozpłakać. Czuję się głupio i okropnie przez każdą najmniejszą porażkę np. upuszczenie widelca przy wszystkich na jakimś spotkaniu rodzinnym. Wcale w siebie nie wierzę, ciągle myślę tylko o tym, że nie poradzę sobie w życiu i nie dam rady. Ciągle martwię się o szkołę, strasznie się stresuje każdą lekcją np. że zostanę wybrana do odpowiedzi i zostanę ośmieszona i oceniona przy klasie. Nie mam w swojej klasie nikogo i od zawsze byłam nazywana tą cichą, bo jestem strasznie niepewna siebie i mam niską samoocenę, zawsze uciekam od każdego wzrokiem i wolałabym się już nie odzywać cały dzień niż powiedzieć coś głupiego i potem myśleć o tym cały dzień. Kiedyś w szkole podstawowej byłam bardzo oceniana przez jedną koleżankę i bałam się mówić o sobie i robić to co chce, bo wiedziałam, że powie mi coś przykrego i pewnego dnia zostawi mnie i będę sama. Czuję, że po wakacjach będzie jeszcze gorzej, teraz nie mam na nic motywacji, jest mi ciężko i nie chce o tym z nikim rozmawiać, bo jestem zamknięta w sobie. Rodzice zawsze mówili, że mogę im powiedzieć wszystko, ale ja wiem ze oni tego nie zrozumieją. Do mojej niskiej samooceny dochodzi również kwestia odżywiania, co chwile coś mi przeszkadza w moim wyglądzie i wydaje mi się, że co chwile wyglądam inaczej kiedy patrzę w lustro. Przez to myślę ciągle o kaloriach i boję się przytyć. Nie wiem już sama, kim jestem, jestem zagubiona i nie mam pojęcia co robić.
Dalsze pytanie - partnerka pije, a jej mama, widząc roztrzęsione dzieci, uważa, że to moja wina
Dziękuję bardzo specjalistom, którzy wypowiedzieli się na temat mojej sytuacji, na pewno będę próbował skorzystać ze wszystkich tych rad, ale chciałbym pociągnąć ten temat dalej dlatego, że to nie koniec tej historii a mianowicie w tej całej sytuacji uczestniczy mama mojej partnerki a babcia dzieci i teraz sytuacja wygląda tak: babcia widziała stan partnerki, czyli swojej córki, w czasie tej awantury, gdyż powiedziałem do starszej córki, żeby zadzwoniła do babci i pokazała mamę, w jakim jest stanie i jak się zachowuje. Zaznaczam, że to był pierwszy raz kiedy to zrobiłem a miałem dziesiątki, jak nie setki sytuacji, żeby to zrobić, ale nigdy tego nie zrobiłem i teraz tak: ja myślałem, że otrzymam jakby wsparcie od jej mamy, że może ona spróbuje przemówić jej do rozsądku, a co sie okazało prawdopodobnie jej mama mówi jej, że to chyba ze mną jest coś nie tak, bo się nie odzywam, bo nie robie tych wszystkich rzeczy, które robiłem jeszcze dzisiaj. Byłem świadkiem ich rozmowy, gdzie moja partnerka zadzwoniła do mamy i w bezczelny sposób zaczęła mnie wyzywać, że nic nie robię, że tylko jem, leżę i chodzę do pracy. To mi się w głowie już nie mieści. Ona teraz twierdzi, że jej się krzywda jakaś dzieje, bo już jej nie posprzątam, bo zakupów nie zrobię, bo obiadu nie ugotuję, chciałbym wiedzieć, jeśli i czy to jest normalne ? Oprócz tego, że moja partnerka wytarła mną podłogę i całą moją rodziną, gdzie jak Bóg mi świadkiem, nigdy nie powiedziałem złego słowa na nią ani na jej rodzinę użyła wobec mnie słów, które nie przeszłyby mi przez gardło. Ma problem z alkoholem od lat a jej mama niby kochająca babcia, swoje wnuki widziała, całą tą sytuację, że dzieci rozpłakane, roztrzęsione. To ja się chcę zapytać to tak ma wyglądać miłość babci matki? jej mama zarzuciła mi, że ja nie mam do niej szacunku, bo nie odebrałem telefonu od razu na drugi dzień jak do mnie dzwoniła, na co ja po wiedziałem, że nie mam ochoty z nikim rozmawiać- czy to jest coś złego? wydaje mi się, że jeśli ktoś chce z kimś porozmawiać to ponowi próbę, a wyszło na to, że jakby się nic nie stało, a tak w ogóle to ze mną jest jakiś problem, bo nie pojechałem raz czy drugi na wakacje i zaraz stwierdzono, że jestem nierodzinny. Starałem się kamuflować przed dziećmi pijaną mamę, staram się, żeby dzieci nie widziały awantur z tym związanych, kamuflowałem te sytuacje przed wszystkimi, przed swoją rodziną, przed jej rodziną, starałem się dla tych dzieci ,ile było w mojej mocy, żeby nie odczuły tego co się dzieje, a dzisiaj partnerka, jak i jej mama twierdzą, że to ze mną jest problem. To jest dla mnie osobiście jakieś nienormalne, a może to ja jestem w błędzie i to jest normalne? Może rzeczywiście gdybym zabrał partnerkę do restauracji, zamiast kupować jej prezenty na wszystkie możliwe okazje, robić jej torty na urodziny zabrałbym ja na zagraniczne wakacje i zrobił te wszystkie rzeczy, o których myśli to może coś by się zmieniło, może ten cały problem to ja stworzyłem... Patrząc z innej strony ona nie zaczęła pić w trakcie naszego związku, tylko piła od samego początku. I na koniec jeszcze jedno pytanie czy to jest normalne, że kobieta- matka mojego dziecka -potrafi powiedzieć mi w oczy, że ona sobie wybierała partnerów, z którymi sypiała, opowiada mi o ich przyrodzeniach i jest z tego dumna, szczyci się tym, a do mnie mówi, że ja to kobiety zadowolić nie potrafię, a ona to miała takich facetów, że o niektórych nie potrafi zapomnieć, a jak po tych słowach jej się zapytałem to jak to się stało, że urodziła moje dziecko to stwierdziła, że właśnie nie wie jak to się stało. Chciałbym na koniec powiedzieć, że jestem normalnym facetem, człowiekiem, kocham moje dzieci bardzo zdolne, starsza piękna chce być aktorką, druga młodsza, równie piękna, ma duszę artystki, pięknie rysuje od najmłodszych lat aż do dzisiaj i jest w tym coraz bardziej profesjonalna, ja pochodzę z bardzo dobrego domu, mam wspaniałych rodziców, na których zawsze mogę liczyć, choć są już w podeszłym wieku i bardzo chorzy i to chcę przekazać swoim dzieciom, ale to co się dzieje z moim życiem to jakiś koszmar. dziękuję z góry każdemu kto się wypowie na forum !pozdrawiam
Kiedy potrzebuję wsparcia? Czy można zmienić swoje odczuwanie, gdy triggerujący bodziec dalej występuje? Czy psychoterapia pomoże na każdą dysfunkcję psychiczną?
Hej, mam kilka pytań. 1. Skąd wiedzieć czy to, jak się czujemy wymaga pomocy drugiej osoby? 2. Czy istnieje szansa na poprawę samopoczucia (smutek, płaczliwość, poczucie bezsensu) bez możliwości ucieczki od bodźca, który ten stan potęguje? 3. Czy każde problemy natury psychicznej (lęk przed czymś i ataki paniki) można wyleczyć psychoterapią?
Ból brzucha i złe samopoczucie na studiach w innym mieście – czy to lęk przed rozłąką?
Moja dziewczyna studiuje w tygodniu w Opolu, w weekendy mieszkamy razem w Jastrzębiu Zdroju. Zawsze kiedy wyjeżdża do opola zaczyna się źle czuć, boli ją brzuch, kręci ją do toalety, ma złe samopoczucie. Jak jest ze mną w Jastrzębiu to nie ma problemów. Co może być przyczyną? Jest to może jakiś lęk przed rozłąką czy coś takiego?
Czy osoba, która żyje według pewnego schematu, obiecuje, że się zmieni,
Czy osoba, która żyje według pewnego schematu, obiecuje, że się zmieni, ale do tych zmian nie dochodzi, a pozostają jedynie obietnice i tłumaczenia, że potrzebuje więcej czasu .... w końcu może faktycznie się zmienić ? Ile szans powinna dostać taka osoba? Jak postępować w sytuacji kolejnego rozczarowania? Czy można w ogóle wymagać od innej osoby, aby się zmieniła?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!