Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z bratem i wyzywanie w szkole - jak sobie radzić?

Treść wrażliwa
Mam brata który mnie wyzywa , nie szanuje mojego zdania i zawsze jak coś powiem to robi ze mnie idiotkę . Jak przez przypadek wylała mi się woda to mnie krytykował i obwiniał jakby niewiadomo co się działo . Próbowałam to komuś powiedzieć ale mówią że nie mam dystansu Mam też problem w szkole gdzie jestem wyzywana . Mówiłam to wychowawcy od powiedział że porozmawia z nimi i tak to się skończyło Mój brat ma problemy psychiczne i nawet próbę samobójczą więc ja nie mogę mu nic powiedzieć bo będzie że się na nim znęcam Nie wiem co mam z tym robić . Pomocy
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj.

To, przez co przechodzisz, jest trudne i masz pełne prawo czuć się osamotniona oraz przytłoczona. Pamiętaj, że problemy psychiczne Twojego brata lub jego trudna przeszłość nie dają mu prawa do znęcania się nad Tobą. Twoje bezpieczeństwo emocjonalne i spokój są równie ważne, a fakt, że on cierpi, nie oznacza, że Ty musisz stać się jego workiem treningowym.

Jeśli chodzi o sytuację w szkole, postawa wychowawcy, która kończy się na jednej, nieskutecznej rozmowie, jest niewystarczająca. Masz prawo oczekiwać realnej ochrony i wsparcia. Nie jesteś „nieudacznikiem” ani osobą bez dystansu – jesteś młodą osobą, która znajduje się w bardzo trudnym położeniu i nie otrzymuje należnego wsparcia od dorosłych. To, że czujesz ból, jest zdrową reakcją na niezdrowe sytuacje.

W tej chwili najważniejsze jest, abyś poszukała kogoś, kto naprawdę Cię wysłucha, nie oceniając Twojej wrażliwości. Może to być inny nauczyciel, pedagog szkolny lub psycholog. Jeśli czujesz, że w Twoim otoczeniu nie ma takiej osoby, warto zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (116 111) – tam pracują specjaliści, którzy pomogą Ci zaplanować kroki w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa zarówno w domu, jak i w szkole. Pamiętaj, że jesteś wystarczająca i Twoje uczucia są ważne – nie musisz dźwigać problemów brata kosztem własnego zdrowia. Masz prawo do życia bez wyzwisk i poniżania.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Dzień dobry

 

 Nie musisz znosić wyzwisk i krytyki, nawet jeśli brat ma problemy psychiczne to jego zachowanie nie usprawiedliwia traktowania Cię jak idiotkę. Kiedy zaczyna Cię obrażać (np. po wylanej wodzie), spokojnie powiedz: „Nie pozwalam sobie na takie traktowanie, kończę rozmowę” i wyjdź z pokoju lub załóż słuchawki gdyż to pokazuje granice bez eskalacji. Unikaj konfrontacji na temat jego zdrowia, bo to nie Twoja rola; zamiast tego porozmawiaj z rodzicami lub innym dorosłym o Twoim samopoczuciu.

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To nie wygląda na „brak dystansu”, tylko na doświadczenie ciągłego podważania, krytyki i braku szacunku zarówno w domu, jak i w szkole. Nic dziwnego, że jest Pani tym zmęczona i czuje się bezradna. To nie tak, że Pani „za bardzo się przejmuje”, tylko przez dłuższy czas słyszy Pani przykre komunikaty i nie czuje realnego wsparcia ze strony otoczenia. To, że brat ma problemy psychiczne czy próbę samobójczą za sobą, nie oznacza, że Pani uczucia przestają być ważne albo że musi Pani wszystko znosić w milczeniu. Można współczuć komuś trudności i jednocześnie stawiać granice wobec krzywdzącego zachowania. Pani również ma prawo czuć się bezpiecznie i być traktowana z szacunkiem. Warto spróbować poszukać wsparcia u osoby dorosłej, która potraktuje sprawę poważniej: pedagoga szkolnego, psychologa szkolnego albo innego zaufanego dorosłego. Czasem jedna rozmowa z wychowawcą nie wystarcza i trzeba wrócić do tematu bardziej stanowczo. Gdyby Pani samopoczucie raptownie się pogorszyło proszę skorzystać z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży (116 111). Najważniejsze, żeby nie zostawała Pani z tym sama.

 

Wszystkiego dobrego

Joanna Cichosz

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Problemy psychiczne brata i jego wcześniejsza próba samobójcza nie oznaczają, że Pani uczucia i granice przestają mieć znaczenie. Może Pani spokojnie komunikować swoje emocje - to nie jest znęcanie się nad kimś, tylko mówienie o sobie. W szkole warto wrócić do tematu i poszukać bardziej konkretnego wsparcia. Jeśli sama rozmowa wychowawcy nic nie zmieniła, dobrze byłoby zgłosić się także do pedagoga szkolnego, psychologa szkolnego albo innego zaufanego dorosłego. Nie powinna Pani zostawać z tym sama. Jeśli czuje Pani, że sytuacja zaczyna Panią psychicznie przerastać, warto też poszukać wsparcia dla siebie, na przykład u psychologa lub poprzez telefon zaufania dla młodzieży. Pani bezpieczeństwo i samopoczucie są równie ważne jak problemy innych osób.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Zobacz podobne

Problemy w małżeństwie: mąż mnie niszczy, a ja chcę odejść. Jak sobie poradzić?
Witam jestem żoną i matką r dzieci . W moim małżeństwie jest już od jakiegoś czasu źle najpierw walczyłam z teściową i mężem kiedy teściowa zmarła myślałam że wszystko się zmieni ale to bylo tylko marzenie on nigdy się nie zmieni tylko jeszcze bardziej mnie niszczę psychicznie ciągle cię awanturuje wyrzuca mnie z domu już mam dość wszystkie rachunki ja płacę on nie dokłada się nawet grosza to co zarobi trzyma dla siebie ja ciągle jestem wyzywana i ciągle mi powtarza że jestem dla matką z nerwów nie jem bo się boje ze znów zrobię coś nie tak o dzieci dbam sama karmię ubieram kształcę jego one nie obchodzą ale od jakiegoś czasu zauważyłam że muj organizm zaczyna inaczej reagować na stres mam.omdlenia i to nie tylko przy kłótniach ale jakim kolejek stresie jestem w tym związku już prawie 20 lat chciała bym odejść ale nie mam gdzie proszę pomóżcie mi co mam robić ...
Wewnętrzna pustka po nagłej śmierci męża...
Dzień dobry. Chciałam zapytać,jak radzić sobie z pustką? Mam dwoje dzieci, córkę i syna, są jeszcze bardzo mali. Mój mąż zmarł nagle w nieszczęśliwym wypadku, kilka miesiecy temu. Odkąd to się stało,nie czuje uczuć,mało płaczę, wszystko dzieje się we mnie,w środku. Przez to mam różne ataki paniki lub jak to nazwać, nerwów? Które paraliżują mnie na kilka chwil.
Przemoc w małżeństwie: Jak podjąć decyzję o rozstaniu mając dzieci?
Jestem w poważnym kryzysie w małżeństwie. Mąż stosuje przemoc psychiczną,ekonomiczna i ostatnio zaczął fizyczną wobec mnie, wygraża się... Zbieram dowody na sprawę o znecaniu.W domu jest troje dzieci 4, 2 latka i 11 miesięcy. Chce odejść, ale sytuacja majątkowa jest skomplikowana, bo dom jest niby zapisany na mnie, ale muszę męża wymeldować z niego. Boje się, że sobie nie poradzę, robiłam ciągle jak on chciał, ale zmieniłam sie, nie mogę patrzeć jak mści się na mnie poprzez krzywdzenie dzieci. Zaczęłam stawiać granice, czym wywołałam jego agresję. Mam podejrzenia, że mąż ma zaburzenia narcystyczne, które nasiliły się po śmierci teścia. Przestałam go wspierać, zaczęłam mu dawać w związku tyle co on mi, czyli nic. Jak pomóc sobie podjąć decyzję o rozstaniu, co spowoduje ogromną wojnę. Już jestem klebkiem nerw. Ze starszymi dziećmi czekam na terapię już, zaczynamy lada moment, chce to przeprowadzić jak najmniej boleśnie dla nich. Ja mam nerwicę, ale zaleczona. Córka chyba już też. Nie odzywam się z.mezem, żeby nie było awantur bo musiałabym się kłócić codziennie. Teściowa broni syna, mówi mi, żeby się z nim nie kłócić mimo, że wie co.sie dzieje. Mąż leczyć się nie chce. Co robić....
Jak radzić sobie z mobbingiem i toksycznym współpracownikiem w nowej pracy?
Rozpoczęłam miesiąc temu nową pracę i mam problem z toksycznym współpracownikiem, który stosuje mobbing - najpierw izolował mnie od grupy, rozmawiał z każdym, tylko nie ze mną, gdy jedliśmy wspólnie obiad rozmawiał z każdym, tylko nie ze mną, poczęstował czymś kazdego z osobna, tylko nie mnie. Niestety to on mnie wdrażał więc musiałam się od niego uczyć, a szefa nie było. Nasz szef jest w porządku jednak często go nie ma albo jest zajęty. Kilka tygodni temu ten toksyk warknął na mnie, że tylko on ma prawo kontaktować się z klientem, do którego ja napisałam (bo sam mi to zlecił). Paranoja. Innym razem warknął na mnie, jak zapytałam gdzie jest ktoś tam. Gdy poszłam do innego działu bo musieli podpisać pełnomocnictwa ale pracownica odmówiła, inny pracownik poinformował tego toksyka że mi odmówiono a tamten "nie ma co się dziwić". Widać od niego ogromną falę wrogości. Gdy rozmawiał z naszą koleżanką i ona się skarżyła na jakąś inną pracownicę jemu, akurat ja koło nich przechodziłam a ten odpowiedział " a ch*j z nią" i ten dobór słów to nie przypadek, na pewno pomyślał o mnie, nieistotne, że rozmowa była o kimś innnym - to się dało wyczuć że wykorzystał ten moment, żeby nie obrazić. Dzisiaj dowiedzialam sie, że jutro to on będzie musiał nadać mi dostęp do czegoś tam, ja nie mam zamiaru z nim zamienić ani słowa. To jest patologia. W dodatku dzisiaj gdy się przesiadłam dalej inny pracownik powiedział kąśliwym tonem"uważaj bo ci co siedzą na tym miejscu tracą pracę". Nie wiem jak zgłosić mobbing bo przecież wtedy wezwą na rozmowę tego toksyka i atmosfera stanie się nie do zniesienia. Dzień w naszym biurze wygląda tak, że nasz dział gada prawie non stop i ten toksyk bardzo silnie szuka uwagi i ciągle z kimś żartuje i lubi dominować i często żartują sobie, że "ja zaraz to zgłoszę, to jest mobbing" i wiele innych, obleśnych głupot. Tego się słuchać nie da.
Mam wrażenie, ze życie nie jest dla mnie. Mam narzeczonego, nasz ślub planowany jest na sierpień. Ja odsuwam wszystkie przygotowania.
Mam wrażenie, ze życie nie jest dla mnie. Mam narzeczonego, nasz ślub planowany jest na sierpień. Ja odsuwam wszystkie przygotowania. Wiem, że chcę z nim być i kocham go, ale nie potrafię podejmować żadnych decyzji związanych np, z ubieraniem się. Mój wybór sukni ślubnej wyglądał tak, że płakałam w przymierzalni, wychodziłam i uśmiechałam się. Nigdy nie zaakceptuję tego jak wyglądam, choć wszyscy mówią ze jestem piękna. Czasem mam lepszy czas, właśnie w takim czasie zrezygnowałam rok temu z rozpoczętej psychoterapii. Moje życie to jeden wielki chaos. Nie potrafię podejmować decyzji, całe życie miotam się i nie wiem co chce robić w życiu. Łapie różne prace. Zawsze byłam bardzo mądra ale w końcu nie poszłam na studia bo nie umiałam podjąć decyzji. Przerastają mnie najprostsze rzeczy. Jestem idealistka. Chciałabym żeby wszystko było perfekcyjne, ale nie potrafię ogarnąć wokół siebie najprostszych rzeczy jeśli chodzi o strefę fizyczna. Mam wrażenie ze co chwile jestem kimś innym, całe życie się do kogoś porównuje i próbuje żyć cudzym życiem, ponieważ moje jest tak okropne. Czasem staram się cieszyć małymi rzeczami i „jakoś” żyć, jak wszyscy, ale czasem już się po prostu nie da tłumić tego co jest we mnie. Jestem jednym wielkim chaosem i bałaganem bez pasji, zainteresowań, wykształcenia. Jedyne czego Zawsze wiedziałam w życiu ze chce to mieć rodzine, męża i dzieci. Ale jak mam to zrobić skoro nie potrafię nawet przygotować się do własnego ślubu? Jak mam zostać żona i mama, nie potrafiąc ogarnąć najprostszych rzeczy wokol siebie? Co przekaże swoim dzieciom w genach? To ze nic nie potrafię i wszystko mnie przerasta? Nie potrafię żyć. Życie nie jest dla mnie. Tyle razy próbowałam. Naprawdę, co chwile próbuje. Ale zawsze dostaje kopa w twarz. Kupiłam ładne okulary, złamałam je. Kupiłam kurtkę, zalałam ją woskiem. Mam wrażenie ze cały świat jest przeciwko mnie. Wydaje mi się ze jedyna opcja w której mogłabym żyć to domek w środku lasu, cisza, brak ludzi, brak bodźców, tylko spacery i nic więcej. Bo życie w społeczeństwie jest dla mnie czymś niemożliwym. Zaczęła się teraz wiosna, a ja chodze ze łzami w oczach patrząc na tych wszystkich ludzi w wiosennych płaszczykach, kamizelkach i adidasach. Ja chodze w starej zimowej kurtce, ponieważ nie umiem nic wokół siebie załatwić. Nie mam stylu, nie mam pasji, nie mam wykształcenia, nie mam życia. Co robić? Narzeczony zachęca mnie do pójścia do specjalisty. Chodziłam. Niby było fajnie ale życie wciąż było za ciężkie. Mam wrażenie ze jestem taka jedyna i nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Mam 21 lat, a czuje się jak niemowlę potrzebujące nieustannej opieki i kogoś kto podejmowałby za mnie wszystkie decyzje życiowe…
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.