
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Problemy z...
Problemy z diagnozą: depresja, lęki, OCD, podejrzenie autyzmu i brak widocznej poprawy
Treść wrażliwaL
Bożena Nagórska
Witaj.
To bardzo trudne, kiedy czujesz, że szukasz pomocy, a system wokół Ciebie nie potrafi dać jasnych odpowiedzi, jednak fakt, że mimo to piszesz i szukasz rozwiązań, pokazuje Twoją ogromną siłę.
Problemy z samookaleczeniem i myśli samobójcze są sygnałem, że Twój ból jest obecnie nie do zniesienia, dlatego bardzo ważne jest, abyś szukała wsparcia w miejscach, które oferują natychmiastową pomoc. Możesz zadzwonić pod numer 116 111 (Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży), gdzie zostaniesz wysłuchana bez oceniania. Jeśli poczujesz, że nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, nie wahaj się zgłosić na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego – tam pomoc jest dostępna całą dobę.
Jesteś w trakcie bardzo trudnej drogi diagnostycznej, która wymaga czasu. Masz prawo czuć się wyczerpana, ale Twoja przyszłość nadal istnieje. Jesteś wystarczająca dokładnie taka, jaka jesteś, i zasługujesz na to, by otrzymać pomoc, która w końcu przyniesie Ci ulgę.
Czy Twoi rodzice lub opiekunowie wiedzą, jak bardzo źle się teraz czujesz i że obecne działania nie przynoszą poprawy? Proponuję szczerą rozmowę z bliskimi.
Powodzenia
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Kiedy wiem, że choruję na depresję?
Dzień dobry. Wczoraj zdarzyła mi się dziwna sytuacja, która bardzo mnie zaniepokoiła. Miałem odebrać paczkę z paczkomatu inpost, stałem przy paczkomacie próbując bezskutecznie odebrać paczkę i widziałem napisy poczta Polska , pocztex , ale wcale to do mnie nie docierało, bo widocznie byłem przekonany, że to na pewno właściwy paczkomat. A paczkomat inpostu znajdował się po drugiej stronie,dopiero gdy zadzwoniłem na infolinię,dotarło do mnie, że stoję przy niewłaściwym paczkomacie i "dotarły "do mnie napisy na paczkomacie- pocztex.. Mam przewlekłą depresję,zaburzenia lękowe i stwierdzone C- PTSD, funkjonuje albo w " napięciu" albo w "zamrożeniu",czy takie zaburzenia poznawcze wynikają ze stresu i przeciążenia i nie muszą oznaczać czegoś poważnego ?
Jako uczennica 6 klasy szkoły podstawowej i gimnazjum byłam psychicznie dręczona głównie przez rówieśników, ale nie tylko. Chociaż od tamtej pory minęło ok. 20 lat, nadal pamiętam wszystkie najbardziej bolesne sytuacje tak dokładnie, jakby miały miejsce wczoraj. Czasami, bez powodu je sobie przypominam i nie mogę skupić się na niczym innym. Czuję się wtedy bardzo przygnębiona. Tak samo boli mnie świadomość, że moja klasowa wychowawczyni o wszystkim wiedziała, ale nie zrobiła nic, aby mi pomóc. W trakcie jednej z godzin wychowawczych w obecności całej klasy powiedziała, że widzi, że klasa mnie odtrąca, ale że to ja się izoluję, jestem zbyt nieśmiała i wycofana i to ja jestem winna, że klasa mnie nie lubi. Miała do mnie pretensje, że nie angażuję się w życie klasy, gdy ja bałam się, że znowu będą mnie wyśmiewać. Myślałam, że się z tym uporałam, ale od kilku miesięcy znowu dręczą mnie te wspomnienia. Porównuję się z tymi, którzy mi dokuczali i widzę, że im powiodło się lepiej niż mnie. Mają rodziny, dzieci, przyjaciół, a ja jestem samotna i mam wrażenie, że gdybym zniknęła, to nikt by tego nie zauważył. Większość z nich dalej mieszka w tej samej miejscowości co ja i gdy się mijamy, udają, że mnie nie znają. Mam poczucie, że oni wszyscy mieli rację i że jestem beznadziejna oraz gorsza i świat byłby lepszy beze mnie. Czasem jestem tak smutna, że chce mi się płakać i nie mam na nic siły. Nie umiem sobie z tym poradzić, mam poczucie winy, że ciągle zawodzę innych. Czasami czuję się tak, jakby ludzie obok mnie nie istnieli, byli tylko wytworem mojej wyobraźni i nikt mnie nie dostrzegał. Nie potrafię się zdobyć na zwierzenie się komuś lub wizytę u specjalisty, bo podświadomie boję się, że zareagują tak jak kiedyś moja wychowawczyni i wcale mi nie pomogą. Co powinnam zrobić, aby wreszcie poczuć się lepiej?

