Left ArrowWstecz

Problemy z diagnozą: depresja, lęki, OCD, podejrzenie autyzmu i brak widocznej poprawy

Treść wrażliwa
Dzień dobry, mam 16 lat i od września zauważyłam, że coś jest ze mną nie tak i zaczęliśmy jeździć do psycholożki. Niestety, psycholożka nie jest w stanie stwierdzić, co mi jest. Nic nie pomaga. W marcu byłam pierwszy raz u psychiatry. Pierwsze leki nie pomogły, drugie nie pomogły, trzecie nie pomogły. Psychiatra też nie wie, co mi jest. Mam depresję, lęki, ocd i niby podejrzenie autyzmu. Odsyłają mnie do poradni, żebym się zdiagnozowała, ale nie wiemy w sumie, o co chodzi. U mnie jest coraz gorzej. Od dawna mam myśli samobójcze i problemy z samookaleczeniem. Nie widzę dla siebie absolutnie żadnej przyszłości. Naprawdę nie wiem już, co robić. Nic mi nie pomaga. Jest coś, co mogłoby mi pomóc żyć?
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj.

To bardzo trudne, kiedy czujesz, że szukasz pomocy, a system wokół Ciebie nie potrafi dać jasnych odpowiedzi, jednak fakt, że mimo to piszesz i szukasz rozwiązań, pokazuje Twoją ogromną siłę. 

Problemy z samookaleczeniem i myśli samobójcze są sygnałem, że Twój ból jest obecnie nie do zniesienia, dlatego bardzo ważne jest, abyś szukała wsparcia w miejscach, które oferują natychmiastową pomoc. Możesz zadzwonić pod numer 116 111 (Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży), gdzie zostaniesz wysłuchana bez oceniania. Jeśli poczujesz, że nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, nie wahaj się zgłosić na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego – tam pomoc jest dostępna całą dobę.

Jesteś w trakcie bardzo trudnej drogi diagnostycznej, która wymaga czasu. Masz prawo czuć się wyczerpana, ale Twoja przyszłość nadal istnieje. Jesteś wystarczająca dokładnie taka, jaka jesteś, i zasługujesz na to, by otrzymać pomoc, która w końcu przyniesie Ci ulgę.

Czy Twoi rodzice lub opiekunowie wiedzą, jak bardzo źle się teraz czujesz i że obecne działania nie przynoszą poprawy? Proponuję szczerą rozmowę z bliskimi.

Powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dziękuję, że o tym napisałaś. To, co opisujesz, jest bardzo poważne i nie powinno zostać z tym samej. Skoro mówisz o myślach samobójczych, samookaleczaniu i o tym, że jest coraz gorzej, to nie jest moment na dalsze czekanie, aż ktoś wreszcie „wymyśli nazwę” tego, co się dzieje. Teraz najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo i szybka, realna pomoc. W stanie nagłego zagrożenia życia można zgłosić się do szpitala psychiatrycznego dzieci i młodzieży bez skierowania. Można też od razu dzwonić pod 112.

Jeśli jesteś teraz w kryzysie, powiedz o tym natychmiast mamie, tacie, innemu opiekunowi albo innej dorosłej osobie, której ufasz, i nie zostawaj sama. Poproś, żeby ktoś był przy Tobie dziś, a nie „kiedyś”. Dobrze też odsunąć od siebie rzeczy, którymi możesz zrobić sobie krzywdę, i nie zostawać samej z tym napięciem.

Możesz też od razu skontaktować się z bezpłatną pomocą dla młodych osób. Telefon 116 111 działa całą dobę, 7 dni w tygodniu. Jest też Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12, również całodobowy, oraz czat. Jeśli trudno Ci mówić, możesz napisać wiadomość przez 116 111.

To, że psycholożka i psychiatra jeszcze nie umieją jasno powiedzieć, co dokładnie się dzieje, nie znaczy, że nie da się Ci pomóc. Czasem diagnoza wymaga czasu, ale przy takim nasileniu objawów potrzebna jest pilna zmiana z trybu „szukamy odpowiedzi” na tryb „zabezpieczamy Cię tu i teraz”. Do 18. roku życia można korzystać z pomocy psychologa, psychiatry i psychoterapeuty bez skierowania.

Naprawdę nie zostań z tym sama dziś. Jeśli czytasz to wieczorem albo w nocy i czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, zadzwoń pod 112 albo powiedz dorosłemu domownikowi natychmiast, że potrzebujesz jechać po pomoc teraz.

Serdeczności
Łukasz Dyłka

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Najpierw powiem jedno bardzo ważne zdanie.: To , że „nie wiadomo, co ci jest”, nie oznacza, że nic z Tobą nie jest ani że jesteś „problemem, którego nie da się naprawić”. To, co opisujesz – depresja, lęki, OCD, myśli samobójcze, samookaleczanie to bardzo poważny kryzys, który wymaga pomocy, ale nie oznacza, że dalej będzie to wyglądać tak samo jak teraz. Jeśli masz myśli samobójcze albo ochotę na samookaleczenie, to jest sytuacja, w której trzeba natychmiast szukać profesjonalnej pomocy i podaję namiary.

Ogólnopolska linia wsparcia 116 123 to ogólnopolska poradnia telefoniczna dla osób przeżywających kryzys emocjonalny (czat i telefon), 24/7, bezpłatna.

Linia wsparcia 800 70 2222 to całodobowa, bezpłatna linia dla osób w stanie kryzysu psychicznego, psycholodzy podają wsparcie i kierują do odpowiednich placówek w regionie.

 Jeśli czujesz, że teraz możesz się zranić, proszę, zadzwoń na 112 lub 999 albo podeślij komuś wiadomość typu „chodzę w kierunku samookaleczania/samobójstwa”  to wywoła pilną reakcję. To, że leki jeszcze nie pomogły, nie oznacza, że nigdy nie pomogą gdyż psychiatry często muszą „dobierać” leki stopniowo, dobierając dawki i łączenia. Ważne elementy, które mogą pomóc Twoje życie. Sam pracuję w szpitalu na oddziale psychiatrycznym i tematyka jest mi doskonale znana.  Systematyczna psychoterapia (np. CBT – terapia poznawczo‑behawioralna) szczególnie przy depresji, lękach i OCD; przy autyzmie pomaga też terapia zajęciowa i uspokojenie otoczenia.

Celowane leczenie pod nadzorem psychiatry  często przy OCD i depresji trzeba dłużej obserwować efekt, a czasem zmieniać leki lub dawkę. Wsparcie środowiska jak nauczyciele, rodzice, opiekunowie, grupa wsparcia rówieśników (np. grupy anonimowe dla depresji). Jeśli psychiatra mówi, że „nie wie, co ci jest”, możesz to sformułować tak: „Czy mógłby pan/mogłaby pani skierować mnie do specjalistycznej poradni dla dzieci i młodzieży (np. poradnia zdrowia psychicznego, poradnia dla ASD/OCD) do pełniejszej diagnostyki?”  To, że nie widzisz teraz przyszłości, jest typowe dla głębokiej depresji, ale to nie jest prawdą o Tobie na zawsze. Wiele osób, które przeżywało myśli samobójcze i samookaleczenia, po latach mówi, że to, co było niewyobrażalnie ciężkie, upłynęło i zmieniło się.  Może pomóc, gdy  budujesz „minimalne cele”: dziś nie oznacza „będzie dobrze”, tylko „przetrwam ten dzień”, „zjemy coś”, „zamelduję się komuś, że mam złe myśli”. Masz „osobę łącznikową”: np. rodzic, psycholożka, nauczyciel, który wie, że czasem myślisz o samobójstwie i umawiacie się, że zawsze go o tym poinformujesz.

Szukasz alternatyw dla samookaleczania jak zimna woda, mocne ucisk dłoni, zapisywanie uczuć, ćwiczenia oddechowe, rozmowa z kimś, to nie „zamienia” bólu, ale może dać mały dystans. Podejrzenie autyzmu, OCD, depresji, lęków to są narzędzia do zrozumienia, jak pomagać Tobie, a nie wyrok. Autyzm + OCD + depresja często bywają „w paczce” i ważna jest terapia, która patrzy na całość, nie na wycięty fragment. Niektóre osoby z autyzmem mówią, że dopiero po diagnozie zaczęły się lepiej rozumieć i czuć, że „nie jestem wadliwy, tylko inny”.

Nie jesteś „problemem, którego nie da się diagnozować”, jesteś osobą, która bardzo ciężko przeżywa swoje życie i potrzebuje bardziej zaawansowanej, bardziej systemowej pomocy.

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Cześć,

 

Myślę, że najbardziej wyczerpujące jest dla Ciebie nie tylko samo cierpienie ale też poczucie, że nikt nadal nie potrafi jasno powiedzieć, co się dzieje i jak Ci naprawdę pomóc, to może dawać ogromną bezradność i poczucie utknięcia.

Chcę Ci powiedzieć coś ważnego  brak szybkiej diagnozy nie oznacza, że „nie da się” Tobie pomóc. Wiele osób przez jakiś czas ma mieszane objawy i potrzebuje dłuższej obserwacji, zanim specjaliści zobaczą pełniejszy obraz a to, że leki od razu nie zadziałały, też nie oznacza, że jesteś „beznadziejnym przypadkiem”. Psychiatra często potrzebuje czasu, żeby dobrać odpowiednie leczenie.

Najważniejsze teraz jest Twoje bezpieczeństwo. Jeśli myśli samobójcze albo chęć zrobienia sobie krzywdy są bardzo silne, nie zostawaj z tym sama powiedz o tym rodzicom, psychiatrze albo zgłoś się po pilną pomoc, również polecam 116 I11 naprawdę nie wstydź się prosić o więcej wsparcia, jeśli obecne jest niewystarczające i choć teraz możesz tego nie czuć, ten stan nie musi trwać wiecznie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Cześć,

 

Myślę, że najbardziej wyczerpujące jest dla Ciebie nie tylko samo cierpienie ale też poczucie, że nikt nadal nie potrafi jasno powiedzieć, co się dzieje i jak Ci naprawdę pomóc, to może dawać ogromną bezradność i poczucie utknięcia.

Chcę Ci powiedzieć coś ważnego  brak szybkiej diagnozy nie oznacza, że „nie da się” Tobie pomóc. Wiele osób przez jakiś czas ma mieszane objawy i potrzebuje dłuższej obserwacji, zanim specjaliści zobaczą pełniejszy obraz a to, że leki od razu nie zadziałały, też nie oznacza, że jesteś „beznadziejnym przypadkiem”. Psychiatra często potrzebuje czasu, żeby dobrać odpowiednie leczenie.

Najważniejsze teraz jest Twoje bezpieczeństwo. Jeśli myśli samobójcze albo chęć zrobienia sobie krzywdy są bardzo silne, nie zostawaj z tym sama powiedz o tym rodzicom, psychiatrze albo zgłoś się po pilną pomoc, również polecam 116 I11 naprawdę nie wstydź się prosić o więcej wsparcia, jeśli obecne jest niewystarczające i choć teraz możesz tego nie czuć, ten stan nie musi trwać wiecznie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Karol Boruch-Gruszecki

Karol Boruch-Gruszecki

Dzień Dobry,

 

To, że pojawiają się u Ciebie myśli samobójcze i zachowania autoagresywne, pokazuje mi, że naprawdę cierpisz. Chcę Ci powiedzieć, że znam historie wielu osób, które również doświadczały cierpienia, myśli samobójczych i autoagresji w wieku nastoletnim, ale z biegiem czasu udało im się osiągnąć większą stabilność, realizować się i żyć satysfakcjonującym życiem. 

 

Czuję, że znajdujesz się w ciężkim momencie i że problemy, które gromadziły się u Ciebie od dłuższego czasu, osiągnęły teraz poziom powodujący znaczne cierpienie. Ten moment może być bardzo trudny, ale diagnozy, które otrzymałaś, oraz aktualne cierpienie nie definiują Twojej przyszłości - masz szansę na poprawę swojego stanu i lepsze życie.

 

Szeroka diagnoza różnicowa może być dobrą drogą do lepszego zrozumienia źródła Twojego cierpienia - to pozwoli też dobrać odpowiednie leki, które pomogą w leczeniu. Myślę, że równie ważne byłoby znalezienie obszaru, z którego wynikają te wszystkie trudności. Często bywa tak, że odnalezienie takiego obszaru staje się początkiem stopniowego rozwiązywania problemów - to trochę jak rozplątywanie kłębka włóczki. 

 

Lęk, depresja, OCD oraz spektrum autyzmu mogą się do siebie “przyklejać” i wzajemnie na siebie wpływać. Nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale mogę podać Ci przykład: trudność w rozumieniu interakcji społecznych związane ze spektrum może powodować niepewność i lęk; przeżywanie lęku i niepewności może obniżać nastrój, a to z kolei może prowadzić do rozwijania się nieadaptacyjnych strategii radzenia sobie, takich jak rytuały w OCD. 

 

Dobra informacja jest taka, że jeśli znajdziesz początek tego “kłębka” i będziesz go cierpliwie rozplątywać to z miesiąca na miesiąc będzie Ci łatwiej.

 

Oprócz diagnozy w poradni możesz porozmawiać z rodzicami i swoją psycholożką o rozpoczęciu regularnej, cotygodniowej psychoterapii u specjalisty, który pomoże lepiej zrozumieć i skonkretyzować Twoje trudności. W ramach psychoterapii również możesz otrzymać kompletną diagnoze - szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym, psychodynamicznym lub systemowym. Jeśli zdecydujesz się na rozpoczęcie psychoterapii, warto zapytać wybranego specjalistę lub specjalistkę o sposób pracy i możliwości diagnostyczne przed pierwszym spotkaniem albo na jego początku.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,

Karol Boruch-Gruszecki

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Depresja lękowa i ADHD u dziecka: jak szkoła powinna wspierać w obliczu złych ocen?

U dziecka stwierdzona jest depresja lękowa oraz ADHD. Dziecko jest leczone u psychiatry. W szkole nagminnie pojawiają się jedynki, co skutkuje jeszcze gorszym nastrojem u dziecka. Proszę o informację czy szkoła w takim przypadku powinna dziecku wstawiać jedynki, jeżeli będą złe wyniki w nauce może takie dziecko być zagrożone na koniec roku. Czy w takim przypadku dziecko muszą przepuścić do następnej klasy?

Problem z partnerką z depresją poporodową i przemocą w związku - jak sobie poradzić?

Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo duży problem z kobietą, która ma problemy psychiczne. Jej problem polega na tym, że ma problemy z adaptacją otoczenia, depresję poporodową+ odebranie jej córki przez Mops. 

Jej były partner bił ją przez 6 lat prawie i w dodatku wynosił z domu rzeczy, które później sprzedawał.. Kobietą powinna brać tabletki, które jej przepisał psychiatra (ZOLTRAL), o ile dobrze pamiętam tak nazywają się te tabletki.. 

Jesteśmy razem w związku już z 3 miesiące i miałem nadzieję, że udźwignę ten ciężar, ale niestety nie dam rady, próbuje wszystkiego, ale z jej strony jest jakaś ściana. 

Po kłótniach każe mi się wyprowadzać, wyrzuca mnie albo ja sam wychodzę, bo nie daje sobie rady. 

Tylko niestety albo biega za mną po mieście, albo nachodzi moich znajomych i moją rodzinę w poszukiwaniu mnie. 

Wczoraj kolejna niefajna sytuacja. Po północy przyszła na plac do moich rodziców i stała pod drzwiami i podsłuchiwała przez drzwi czy mnie tam nie. Mam dość chciałbym się uwolnić od niej.. proszę pomóżcie mi

Mama stała się osoba leżącą. Sama mówi, że ma depresję, płacze, gdy ktoś do niej mówi, że będzie dobrze.
Mama stała się osoba leżącą. Sama mówi, że ma depresję, płacze, gdy ktoś do niej mówi, że będzie dobrze. Albo sama zaczyna mówić i się pyta, czy może popłakać. Uszło z niej życie. Mieszka sama, piętro niżej jej siostra. Opiekujemy się nią ciocia, my 2 córki, ale w nocy jest sama, cały czas leży lub śpi. Niby mówi, że czasem sobie włączy tv, ale chyba tego nie robi. Jak ja przyjdę to włączę, żeby było jak dawniej, a ja wychodzę, to wyłącza. Bo mówi, że musi odpocząć od szpitala. Rozmawia, ma świadomość, że musi się ogarnąć, bo chce choć usiąść na łóżku. Co robić? Psychiatrę wołać, psychologa? Nie wiem.
Nie chce/ nie wiem po co żyję, mam trudności w funkcjonowaniu na studiach, nie interesują mnie ludzie.
Studiuję już parę miesięcy, ale mam wrażenie, że się nie nadaję do niczego i że sobie nie dam rady i przez moje lenistwo nic nie robiłam i oblałam i nawet do niektórych egzaminów nie podeszłam . Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Po pracy zawsze mnie bolą plecy (pracuję w żabce) i przez to często też nie mam siły, żeby cokolwiek po niej robić, mam chęć jedynie chodzić na treningi, ale ostatnio nawet tego mi się powoli odechciewa, nie czuję sensu w tym co robię. Nie umiem się z nikim zaprzyjaźnić, bo inni ludzie przestali mnie interesować albo może nikim nigdy się nie interesowałam, zawsze to ktoś do mnie podchodził i chciał się zaprzyjaźnić. Mam dosyć tych wymuszonych znajomości, chociaż powinnam być wdzięczna, że ktoś chciał się zemną zaprzyjaźnić. Nie wiem czy nie chce mi się żyć, czy po prostu nie wiem po co żyć .
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona.
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona. Mam 40 lat, a partner 42. Poznaliśmy się 1.5 roku temu. Okazało się, że jest w trakcie trudnego rozwodu. Była żona zdradzała go i zostawiła dla innego, mają córkę 11 lat. Na początku byliśmy przyjaciółmi, nie miałam w stosunku do niego żadnych planów. Z czasem zbliżyliśmy się i zostaliśmy parą, niestety nieoficjalnie, ponieważ przez jego rozwód musieliśmy się ukrywać. Pomimo trudności spotykaliśmy się, on bardzo się starał, pisał codziennie rano miłego dnia, jak się czuję, wieczorem jak mi minął dzień i zawsze dobranoc. Rozmawialiśmy przez telefon codziennie godzinami, była namiętność, pożądanie, czułość, zależało mu, bardzo się starał, czułam się wyjątkowo. Z czasem zakochałam się, czego najbardziej się bałam. Miałam wrażenie, że on też był zakochany, tak się zachowywał. Spotykaliśmy się w weekendy, ponieważ on jest kierowcą tira. Ja też mam córkę, z czym on nie ma kompletnie problemu, bardzo lubi dzieci. Niestety od miesiąca zaczął się oddalać, zdystansował się, nie pisze już tak często, nie dzwoni. Owszem odezwie się codziennie, napisze smsa, ale to już nie to samo co było. Zawsze w weekendy dzwoni, chce się spotkać, ale czuję, że oddala się ode mnie, czuję, jakbym to ja starała się bardziej. Ostatnio podczas rozmowy mówił, że zasługuje na kogoś by mnie kochał, ale on na razie nie jest we mnie zakochany, po złych przejściach z byłą żoną nie potrafi się zakochać, a bardzo próbuję. Że zależy mu na mnie i nie chce mnie zranić. Mówił, żebym nie myślała za dużo i nie nakręcała się tym, co powiedział, że czas pokaże. Że on nie kończy związku. Nie wiem, co mam myśleć, bardzo mi na nim zależy, zakochałam się. Mówi, że gdyby nie chciał, to by go nie było ze mną co weekend, że jest mu ze mną bardzo dobrze, dogadujemy się, mamy wspólne zainteresowania pasje, zawsze jest czuły, przytula mnie na pożegnanie, całuje. Boję się, że jestem tylko plastrem na jego zranione serce lub osobą, którą wzmacnia go po ciężkim rozstaniu. A może ja źle interpretuje jego zachowanie. Wiem na pewno, że kiedyś starał się bardzo, świata nie widział poza mną. Jak mam rozumieć jego dystans. Proszę pomóżcie, bo dziennie chodzę przybita, myślę o nim cały dzień, nie umiem inaczej.A może dać mu czas, zdystansować się, chociaż to trudne:-( Nie chce go stracić.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.