Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy ze snem, lęk przed bezsennością i wpływ na zdrowie psychiczne oraz libido

Witam, mam 23 lata i moje pytanie odnosi się do problemów ze snem. Jako nastolatek trenujący na siłowni kiedyś przeczytałem, że sen jest podstawą regeneracji i progresu na siłowni (żałuję, że kiedykolwiek w ogóle się o tym dowiedziałem) i przez jakiś czas miałem przez to problemy z zaśnięciem, bo próbowałem zasnąć, wiedząc, że "musze spać żeby mieć dobre wyniki na siłowni". Często budziłem się po 4-5 godzinach snu i nie mogłem spać dalej. Rzadko w ogóle mi się zdarza spać ciągiem przez jakieś 7-8 godzin, prawie zawsze jest to wybudzenie i to całkowite, tak jakbym na nowo musiał się kłaść spać. Sytuacja trochę się ustabilizowała gdy poszedłem na studia. Zacząłem wtedy chodzić na imprezy, pić alkohol i trochę olałem temat regeneracji po siłowni, dało się progresować pijąc alkohol, bo nie jestem profesjonalistą tydzień przed zawodami. Po alkoholu nie mam problemów z zasypianiem, szczególnie po większej ilości, zazwyczaj też wtedy nie wybudzam się w środku nocy. Będąc w akademiku często też miałem problem z zaśnięciem spowodowany tym, że ktoś hałasował w składzie obok. Próbowałem wtedy stosować melatoninę, bo już nie wiedziałem co robić, często ponad zalecaną dawkę (10mg, czasami jak po przebudzeniu nie mogłem zasnąć to jeszcze 5). Przyspieszało mi to zasypianie, czułem senność, której praktycznie nigdy nie czuję, choćbym siedział do późna, a zazwyczaj i tak idę spać ok. 22.30. Melatoninę musiałem odstawić, bo wystąpiła u mnie pokrzywka prawdopodobnie przez długotrwale stosowaną zbyt dużą dawkę. Obecnie pracuję jako programista, wstaję jakoś ok. 9.00-9.30 w tygodniu, a i tak mam jakąś myśl, że muszę spać, a lęk przed nieprzespaną nocą i brakiem snu po przebudzeniu towarzyszy mi od zawsze, nawet jeśli mam do budzika jakieś 6 godzin, no po 3 już jestem tak sfrustrowany, że potrafię bić się w głowę i przeklinać (nie czuję na ten moment żebym był sobie w stanie coś zrobić). Oczywiście piszę to też po nieprzespanej nocy, w tym tygodniu zdarzyło się to drugi raz, a wczoraj jakoś usnąłem i obudziłem się akurat dość późno. Nie martwię się już o wyniki na siłowni, ale bardziej o libido, które jest wyraźnie niższe po nieprzespanej nocy. Szczególnie to jest widoczne jak spotykałem się z eskortką z Brazylii, to właśnie nie mogłem się nastawić, że jutro się z nią spotkam, bo bym nie zasnął. Ona przyjeżdża na kilka dni do mojego miasta (więc już się nasila jakaś presja), a to moja jedyna radość z życia tak naprawdę, bo nie mam stałej partnerki, nigdy nie byłem w związku z żadną kobietą, może jedynie parę razy się spotkałem z kobietą i to wszystko. Nie wiem do końca co mam robić, czy szukać jakiś ziół (typu kozłek lekarski) albo leków, chociaż te bez recepty to pewnie i tak nic nie dadzą. Nie wyobrażam sobie takiego funkcjonowania długoterminowo. Nie mam żadnej satysfakcji z życia w takim przypadku. Wiem, że jest to spowodowane tym, że próbuję zasnąć, ale nie da się o tym nie myśleć. Już od rana się martwię czy uda mi się zasnąć kolejnej nocy czy znowu będę niewyspany.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękuję za tak szczegółowy opis sytuacji, widać w nim dużo niepokoju, frustracji i poczucia bezradności a jednocześnie widzę Pana świadomość i chęć znalezienia rozwiązania, co jest ogromnym atutem.

Z Pana opisu wynika, ze jest to typowe przy tzw. lęku przed snem: mózg reaguje napięciem, kiedy próbuje Pan kontrolować coś, co z natury jest procesem automatycznym. Im bardziej staramy się „wymusić” sen, tym więcej pojawia się stresu, irytacji i frustracji, co paradoksalnie utrudnia zaśnięcie. Wybudzanie się w środku nocy i presja związana z kolejną nocą jest częstym objawem tego mechanizmu.

 

Kilka praktycznych wskazówek jako moja propozycja:

Oddzielić lęk od samego snu: zauważać emocje: „Czuję lęk, że nie będę spał”, zamiast „Nie mogę spać, coś jest ze mną nie tak”. To pomaga przerwać błędne koło napięcia.

Stała rutyna i higiena snu: regularne godziny kładzenia się i wstawania, unikanie ekranów np. na godzinę przed snem, spokojne rytuały relaksacyjne.

Techniki relaksacyjne i uważność : np. oddech 4‑7‑8, progresywne rozluźnianie mięśni, medytacja uważności; to obniża napięcie ciała i mózgu, które utrudnia zaśnięcie.

Ograniczenie kontroli nad snem: zamiast walczyć z myślami „muszę zasnąć”, spróbować pozwolić sobie być w łóżku, obserwując oddech i ciało, bez oceniania.

Terapia poznawczo-behawioralna (CBT), sądzę,że jest złotym standardem w leczeniu bezsenności. Pracuje z lękiem, presją i rytuałami snu, zamiast polegać na lekach czy suplementach.

 

Pana ciało i psychika wysyłają wyraźne sygnały zmęczenia i przeciążenia, nie należy ich ignorować, to znak, że warto działać w sposób systematyczny i profesjonalny. To, że do tej pory próbował Pan rozwiązywać problem sam, może budzić frustrację i poczucie bezradności ale istnieją skuteczne strategie, które naprawdę działają.

Rozumiem Pana frustrację i zniecierpliwienie, jednocześnie Pana doświadczenie pokazuje, że jest Pan świadomy i gotowy szukać skutecznych rozwiązań. To bardzo dobry punkt wyjścia, by odzyskać kontrolę nad snem i codziennym funkcjonowaniem.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Wloszycka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Rafał Hołubowski

Rafał Hołubowski

Dzień dobry.

Moim zdaniem opisane przez Pana problemy można zakwalifikować jako zaburzenia obsesyjno- kompulsywne. Oczywiście precyzyjna diagnoza wymaga spotkania w gabinecie i dłuższej konsultacji. 

Na tego typu problemy wskazuje fakt charakterystycznego natrętnego i powracającego falmi przejmowania się.  Z tymi problemami współwystępują lęki a w konsekwencji mogą być - jak u pana - problemy ze znam. Gdyby to się potwierdziło, to znaczy, że problem ze snem są nie tyle problemem biologicznym, co wynikiem wewnętrznych emocji i przeżyć.

Zalecam udać się do specjalisty psychoterapeuty w celu pracy nad problemem.

 

Rafał Hołubowski

 

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


rozumiem, jak bardzo to musi być męczące i frustrujące, zwłaszcza gdy sen staje się czymś, o co trzeba „walczyć”. U Pana nie chodzi o to, że organizm nie umie spać, tylko o to, że sen został powiązany z presją i lękiem. Im bardziej w głowie pojawia się myśl „muszę zasnąć”, tym bardziej ciało wchodzi w tryb czuwania, a nie odpoczynku. To bardzo częsty mechanizm i naprawdę wielu ludzi przez to przechodzi. Wybudzanie się po 4–5 godzinach i niemożność ponownego zaśnięcia to typowa reakcja napiętego układu nerwowego. Złość, bezsilność, przeklinanie siebie, to naturalna reakcja na długotrwałe zmęczenie, ale niestety jeszcze bardziej podkręca napięcie. Alkohol „pomaga” tylko dlatego, że chwilowo wyłącza kontrolę i lęk, a nie dlatego, że jest rozwiązaniem. To samo dotyczy melatoniny, dawała senność, ale nie usuwała przyczyny. Spadek libido po nieprzespanej nocy jest przejściowy i odwracalny, natomiast lęk, że „jutro znowu nie zasnę” sprawia, że cały dzień kręci się wokół snu i noc zaczyna się przegrywać już od rana. I to nie jest coś, co da się „po prostu przestać myśleć”, mózg nauczył się reagować alarmem.

Najrozsądniejszą drogą jest praca z psychologiem, bo uczy ona zdejmowania presji ze snu i przerywania tego błędnego koła. Zioła czy kolejne środki nasenne mogą chwilowo pomóc, ale nie rozwiązują problemu u źródła. Dobra wiadomość jest taka, że to nie jest trwałe uszkodzenie ani wyrok, to wyuczony schemat, który da się odkręcić.

Naprawdę da się wrócić do normalnego spania i życia bez ciągłego strachu przed nocą. To wymaga zmiany podejścia, a nie większego wysiłku.


Pozdrawiam serdecznie

Weronika Wardzińska

Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Dziękuję za podzielenie się swoim problemem. To, co Pan opisuje, bardzo mocno pasuje do bezsenności psychofizjologicznej (lękowej)- czyli takiej, w której problemem nie jest „brak snu”, tylko nadmierna koncentracja na śnie i konsekwencjach jego braku. To jeden z najczęstszych mechanizmów przewlekłej bezsenności u młodych, funkcjonujących osób.

Kilka ważnych obserwacji z zewnątrz:

To nie sen jest tu pierwotnym problemem, tylko lęk przed niespaniem
Opisał Pan bardzo klasyczny schemat:
– „muszę spać” →
– napięcie i kontrolowanie →
– wybudzenie →
– frustracja, złość, katastrofizacja →
– jeszcze większa bezsenność.
Im bardziej próbuje Pan „wymusić” sen, tym bardziej układ nerwowy jest pobudzony. Sen jest procesem pasywnym, nie da się go wyprodukować siłą. Fakt, że śpi Pan po alkoholu, nie oznacza, że to rozwiązanie. Alkohol rzeczywiście obniża napięcie i ułatwia zasypianie, ale pogarsza architekturę snu i przy dłuższym stosowaniu nasila bezsenność i lęk. To, że po nim Pan śpi, tylko potwierdza, że Pana problem jest napięciowo-lękowy, a nie biologiczny. Melatonina w takich dawkach mogła problem utrwalić. 10–15 mg to bardzo wysoka dawka. U wielu osób duże dawki melatoniny zwiększają wybudzenia i nadwrażliwość na sen. W bezsenności lękowej często w ogóle nie jest ona potrzebna. Jeśli chodzi o libido po nieprzespanej nocy- spadek libido po słabej nocy jest normalny i przejściowy. Problem polega na tym, że Pan zaczyna obserwować, przewidywać i presjonować się, co samo w sobie obniża pobudzenie seksualne. To nie jest trwałe uszkodzenie ani „psucie się organizmu”. To, że martwi się Pan snem już od rana, jest kluczowe. To oznacza, że łóżko i noc stały się bodźcem lękowym. To bardzo typowe i odwracalne, ale raczej nie ziołami. Co realnie pomaga w takich przypadkach:

1. Terapia CBT-I (poznawczo-behawioralna bezsenności)
To złoty standard leczenia takich problemów. Skuteczniejsza niż leki. Uczy m.in.:

jak przerwać błędne koło „muszę spać”

jak przestać obserwować sen

jak odbudować naturalną senność

2. Paradoksalnie: przestanie „starać się spać”
W CBT-I często robi się dokładnie odwrotnie niż intuicja:
-mniej czasu w łóżku
-brak prób dosypiania
-zero „ratowania” nocy
To obniża presję i przywraca senność.

3. Ograniczenie czasu w łóżku i brak leżenia po przebudzeniu
Jeśli nie śpisz- wstajesz. Łóżko ma przestać kojarzyć się z walką.

4. Nie zioła i nie kolejne suplementy
Kozłek, melisa itd. rzadko pomagają przy takim mechanizmie. To nie brak substancji, tylko nadaktywność układu nerwowego. Ważne uspokojenie na koniec; nie niszczy Pan sobie organizmu, nie „psuje” Pan libido na stałe i nie jest Pan wyjątkiem ani przypadkiem bez wyjścia. To bardzo częsty i odwracalny problem. Jeśli będzie Pan dalej próbował wymyślić idealny sposób zasypiania, bezsenność się utrzyma. Jeśli natomiast zajmie się Pan lękiem wokół snu, a nie snem samym w sobie sytuacja ma bardzo dobre rokowania.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

Agnieszka Truszkowska

Agnieszka Truszkowska

Witam, melatonina jest wskazana osobom dojrzałym, które nie mogą spać lub osobom, które zmieniają szerokość geograficzną i mają zaburzenia czasu...

natomiast przeanalizowanie przeszłości może pomóc w zrozumieniu i zaradzeniu temu problemowi, czy jest to psyche czy soma. Czasem są potrzebne testy. 

Właściwe suplementy bez recepty to melisa, waleriana, chmiel. Natomiast najlepsze silne działanie nieuprzemysłowieonych preparatów naturalnych ma siberian wellness , firma której jestem konsultantem. Działa bdb na młodzież, dorosłych, starsze osoby także w zaburzeniach snu i czuwania prearat HEALTHY RHYTMS ustawia nas do pracy i odpoczynku. 

 

Jeśli przyczyna jest lekka i łagodna . Jeśli nie specjalista pomoże okresowo w wyciszeniu mocniejszymi środkami, choć tzw RHYTMS działają super.

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Cześć, 

 

Z tego, co piszesz, wygląda na to, że występuje u Ciebie uwarunkowany lęk przed nie zaśnięciem lub zbyt krótkim / przerywanym snem. Jak sam piszesz, za sprawą kiedyś przeczytanej informacji na temat wagi snu, zacząłeś traktować ten temat na tyle poważnie, że wywołał on stres i zadziałał kontraproduktywnie. Melatonina wbrew pozorom często utrudnia zasypianie, zaś to, co sprzyja, to porządne zadbanie o higienę snu. W terapii CBT zalecane jest prowadzenie dziennika snu i obserwacja schematu. Co działa, w jaki sposóļ, kiedy się wybudzam, kiedy śpię lepiej etc. 

Proponuję rozważenie terapii, nawet krótkoterminowo, by popracować trochę nad myślami, które powodują u Ciebie mocne obciążenie i konkretne zachowania - złość, bicie się po głowie. Jestem przekonana, że uda Ci się wrócić do dobrego rytmu i są to przejściowe problemy / rozregulowanie. 

Wszystkiego dobrego,

Anna Kapelska

Psycholog

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


z opisu wynika, że problemy ze snem są silnie podtrzymywane przez lęk, presję „muszę zasnąć” i ciągłe monitorowanie snu, co jak Pan pisze jest bardzo wyczerpujące.

To o co może być pomocne: 

 

1.  Warto rozważyć stałą godzinę wstawania, także po gorszej nocy – to pomaga ustabilizować rytm snu np. godzina 9.00 codziennie.

2. Pomocne bywa nie kładzenie się wcześniej „na zapas”, jeśli pojawia się obawa przed słabszym snem.

3. Dobrze, aby łóżko kojarzyło się głównie ze snem, a nie z analizowaniem czy czekaniem na zaśnięcie.

4.  Jeśli sen nie przychodzi lub pojawia się pełne wybudzenie, często zaleca się na chwilę wstać i wrócić do łóżka dopiero przy senności.

5. Wiele osób korzysta na ograniczeniu sprawdzania godziny w nocy, bo to zmniejsza napięcie.

6. Warto pamiętać, że pojedyncze gorsze noce nie są zagrożeniem dla zdrowia ani funkcjonowania, nawet jeśli są nieprzyjemne.

7.  Alkohol może ułatwiać zasypianie, ale zwykle pogarsza jakość snu, dlatego nie jest polecany jako sposób radzenia sobie z bezsennością.

8. Pomocna bywa stała, spokojna rutyna wieczorna, powtarzalna każdego dnia.

9. W Pana przypadku szczególnie istotna wydaje się praca z lękiem przed snem, a nie samym snem.

 

Zdecydowanie warto skontaktować się z psychologiem lub lekarzem (ogólnym, psychiatrą), aby pomóc zmniejszyć lęk przed snem, przerwać to błędne koło i odzyskać poczucie kontroli oraz zadbać  o siebie. Nie musi Pan z tym zostawać sam.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

Katarzyna Głód

Katarzyna Głód

Dzień dobry,

 

Warto spróbować przyjrzeć się temu, kiedy dokładnie pojawiły się trudności ze snem – czy miało to związek z momentem, gdy przeczytał Pan o roli snu w regeneracji, czy może problem istniał już wcześniej. Pomocne bywa też zastanowienie się, co dzieje się w chwilach wybudzeń: czy pojawiają się wtedy jakieś myśli lub uczucia, np. napięcie czy niepokój, i z czym mogą być one związane.

Z Pana opisu wynika, że presja i próby „kontrolowania” snu nasilają trudności z zasypianiem. W takich sytuacjach problemy ze snem często mają podłoże emocjonalne. Zdarza się również, że zaburzenia snu są jednym z objawów obniżonego nastroju lub stanów lękowych, a nie ich przyczyną – dlatego warto patrzeć na sen w szerszym kontekście Pana funkcjonowania.

W takiej sytuacji warto rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą, który może ocenić rodzaj trudności ze snem i, jeśli jest to konieczne, zaproponować odpowiednie wsparcie farmakologiczne. Jednocześnie dobrze jest sprawdzić, czy nie ma przyczyn somatycznych, które mogłyby wpływać na sen i samopoczucie. Połączenie obu perspektyw – psychicznej i fizycznej – pozwala uzyskać pełniejszy obraz sytuacji i znaleźć skuteczne sposoby wsparcia.

 

Zwraca uwagę również to, co pisze Pan o poczuciu braku radości z życia. Długotrwałe problemy ze snem same w sobie bardzo obniżają samopoczucie, ale warto też rozważyć, czy nie ma innych czynników, które mogłyby mieć tu znaczenie i którymi warto się zaopiekować. Rozmowa z psychoterapeutą może pomóc lepiej zrozumieć Pana aktualny stan oraz to, co może go podtrzymywać.

 

Często najlepiej działa połączenie obu podejść – psychiatra może ocenić rodzaj trudności i w razie potrzeby wesprzeć farmakologicznie, a psychoterapia pozwala zrozumieć mechanizmy, które podtrzymują problem, i znaleźć strategie radzenia sobie w codziennym życiu. Dzięki temu wsparcie jest pełniejsze i bardziej skuteczne.

 

Wspomniał Pan także o alkoholu – bywa, że ułatwia on zasypianie, jednak znacznie pogarsza jakość snu. Warto zachować uważność, ponieważ przy długotrwałych trudnościach sen staje się wówczas regulowany z zewnątrz, co może sprzyjać utrwalaniu się niekorzystnych nawyków.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Katarzyna Głód

Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Witam Pana. Z opisu bardzo wyraźnie wynika, że nie ma Pan problemu z fizjologicznym snem, tylko z lękiem przed brakiem snu. Ten mechanizm zaczął się wtedy, gdy sen został w Pana głowie powiązany z obowiązkiem, regeneracją, wynikami, libido i sprawnością, przez co każda noc stała się testem. Im bardziej Pan musi zasnąć, tym bardziej układ nerwowy wchodzi w tryb czuwania. Wybudzenia po 4–5 godzinach są typowe dla bezsenności lękowej i nie oznaczają uszkodzenia organizmu. Alkohol pomaga zasnąć, bo chwilowo wyłącza napięcie, ale długofalowo pogłębia problem. Melatonina w dużych dawkach nie usuwała przyczyny, tylko maskowała objaw, a jej odstawienie było słuszne. Problem nie leży w braku senności, tylko w nadmiernym pobudzeniu i kontroli. Libido po nieprzespanej nocy naturalnie spada, ale jest to przejściowe i odwracalne, natomiast presja związana z kolejnym dniem czy spotkaniem seksualnym tylko wzmacnia błędne koło. Zioła i suplementy raczej niewiele tu zmienią. Kluczowe jest przerwanie walki o sen. Nie leżeć w łóżku na siłę, nie liczyć godzin, nie oceniać następnego dnia, nie sprawdzać libido i nie traktować nocy bez snu jak katastrofy. Sen wraca wtedy, gdy przestaje być celem. Najskuteczniejszym podejściem w takich przypadkach jest praca nad lękiem przed brakiem snu, na przykład w nurcie poznawczo-behawioralnym ukierunkowanym na bezsenność. To jest problem odwracalny i bardzo dobrze opisany, a nie coś, z czym trzeba się pogodzić na całe życie. 


Pozdrawiam, 

Dagmara Łuczak 

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Jak pomóc bliskiej osobie z urojeniami prześladowczymi?
Dzień dobry, bliska mi osoba ma zaburzenia psychiczne tzn. Urojenia prześladowczwe. W lipcu znalazła się w szpitalu gdzie została zalekowana. Niestety po miesiącu odstawiła leki i teraz wszystko zaczyna się od początku. Myśli ze ktoś ją cały czas obserwuje, nie wiem czy słyszy głosy ale mówi ze na mieście o niej mówią😢 nie chce isc do lekarza bo twierdzi ze z nią jest ok a mną ktoś kieruje i każe tak mówić i robić. Jak ja przekonać. Ona bardzo się denerwuje kiedy mówię o tym problemie. Pomocy
Czuję wstyd i lęk przed odsłonięciem się z pomysłem, dobrym planem. Również tam, gdzie mózg blokuje dostęp do ciężkich emocji, nie jestem w stanie być kreatywna.
Mam problem z odsłonięciem swoich pomysłów i inicjatyw. Nie wiem dlaczego, ale czułam do tej pory wielki wstyd z tym związany. Przyszedł mi do głowy pomysł na ciekawy biznes, związany z wydarzeniami. Wymagałby on ode mnie jednak przekonania ludzi, by podjęli ze mną współpracę, a nie mam jeszcze doświadczenia w tym i po prostu sama ta świadomość, że musiałabym odsłonić swoje pomysły, zaprezentować też siebie, aby przekonać ich do siebie, wywołał we mnie duży wstyd, ale w sumie nie wiem dlaczego. Miałam zawsze taki problem, że nie lubiłam nikogo przekonywać, chyba, że czułam się z czymś naprawdę pewnie. Boję się krytyki w tym kontekście, wiem jednak, że to jest nieunikniona część świata zawodowego. Jedna część mnie jest naprawdę pewna siebie, druga nie. Natomiast teraz, gdy piszę właśnie o swoim problemie, ten wstyd ustąpił w jakimś stopniu i dotarło do mnie, że nie ma w sumie powodu do odczuwania tego wstydu. Jak przestać wstydzić się wyrażać swoje pomysły? Jakie kroki poczynić, by sobie pomóc? Kolejnym problemem jest to, że nieraz przy myśleniu kreatywnym następuje blokada, zauważyłam, że tam gdzie moja głowa jest otwarta, tam ma dostęp do kreatywności, ale też do wielu negatywnych emocji, które się tam kryją. Wiele razy próbowałam je oswajać, jest to jednak trudne i jeszcze mi się nie udało tego przemóc. Wiem, że ta blokada występuje, by mnie chronić przed ich odczuwaniem. Przysłania mi niestety jasność umysłu. Podobno dobrze jest się wyeksponować na bodziec stresowy, jednak przy wielu próbach, czuję ścisk w gardle, kołatanie serca.
Terapia schematów. Potrzeba bliskości.

Terapia schematów. Zaznajamiam się z rozumieniem problemów z perspektywy terapii schematów. Wszystko jest dla mnie spójne i zrozumiałe, zastanawiam się nad jednym. 

U osoby dorosłej bardzo mocna potrzeba opieki/ukojenia/zainteresowania/'psychicznego przytulenia’ przez rodziców/terapeutę. Wiem, że nie jest to schemat, ale potrzeba, która prowadzi do licznych fantazji i zachowań, które mają jej zaspokojenie. 

Chciałabym to jakoś zaklasyfikować, jeżeli to nie jest schemat to co to jest? Czy to może być, np. tkwienie w trybie wrażliwego dziecka, którego schemat opuszczenia i niestabilności nakręca taką potrzebę w dorosłości?

ADHD czy brak dyscypliny? Wiecznie zaczynam nowe projekty i szybko tracę zainteresowanie
Mam w domu 15 zaczetych projektow, od ukladania puzzli po nauke hiszpanskiego, i nic nie jest skonczone. kupuje kursy, ksiazki, akcesoria a po trzech dniach totalnie tracę zainteresowanie. czuje sie jak jakis wieczny debiutant ktory nic nie potrafi dociagnac do konca. czy to adhd czy po prostu brak dyscypliny?
Mam poczucie, że psychoterapia pogorszyła mój stan, nie umiem poskładać w głowie wielu spraw.
Witam, Jestem na psychoterapii od 1,5 roku, ale nie czuje się lepiej. Psychoterapeuta jest naprawdę w porządku, ale po większości spotkań czuje się zdołowana (mówiłam mu o tym). I tak jak przed terapią miałam czasem dołowe nastroje, tak teraz po tym 1,5 roku mam po prostu już stany depresyjne. Rozgrzebywanie starych rzeczy, o których w ogóle nie myślałam, bo już nie miałam do nikogo żalu, zamieniły się w użalanie nad sobą i złowrogą postawę do innych. Wydaje mi się, że terapia nie była rozwiązaniem dla mnie, a teraz mam po prostu sieczkę w głowie i nie potrafię funkcjonować normalnie, nie umiem tego poskładać w coś nowego - nie umiem zmienić siebie i nie umiem wrócić do tego stanu sprzed terapii. Ten pośredni stan dołuje mnie, bo może chciałabym pójść dalej, ale nie potrafię, nie mam siły. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
aspołeczność

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.