
- Strona główna
- Forum
- inne
- Problemy ze snem,...
Problemy ze snem, lęk przed bezsennością i wpływ na zdrowie psychiczne oraz libido
Anonimowo
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Dziękuję za tak szczegółowy opis sytuacji, widać w nim dużo niepokoju, frustracji i poczucia bezradności a jednocześnie widzę Pana świadomość i chęć znalezienia rozwiązania, co jest ogromnym atutem.
Z Pana opisu wynika, ze jest to typowe przy tzw. lęku przed snem: mózg reaguje napięciem, kiedy próbuje Pan kontrolować coś, co z natury jest procesem automatycznym. Im bardziej staramy się „wymusić” sen, tym więcej pojawia się stresu, irytacji i frustracji, co paradoksalnie utrudnia zaśnięcie. Wybudzanie się w środku nocy i presja związana z kolejną nocą jest częstym objawem tego mechanizmu.
Kilka praktycznych wskazówek jako moja propozycja:
Oddzielić lęk od samego snu: zauważać emocje: „Czuję lęk, że nie będę spał”, zamiast „Nie mogę spać, coś jest ze mną nie tak”. To pomaga przerwać błędne koło napięcia.
Stała rutyna i higiena snu: regularne godziny kładzenia się i wstawania, unikanie ekranów np. na godzinę przed snem, spokojne rytuały relaksacyjne.
Techniki relaksacyjne i uważność : np. oddech 4‑7‑8, progresywne rozluźnianie mięśni, medytacja uważności; to obniża napięcie ciała i mózgu, które utrudnia zaśnięcie.
Ograniczenie kontroli nad snem: zamiast walczyć z myślami „muszę zasnąć”, spróbować pozwolić sobie być w łóżku, obserwując oddech i ciało, bez oceniania.
Terapia poznawczo-behawioralna (CBT), sądzę,że jest złotym standardem w leczeniu bezsenności. Pracuje z lękiem, presją i rytuałami snu, zamiast polegać na lekach czy suplementach.
Pana ciało i psychika wysyłają wyraźne sygnały zmęczenia i przeciążenia, nie należy ich ignorować, to znak, że warto działać w sposób systematyczny i profesjonalny. To, że do tej pory próbował Pan rozwiązywać problem sam, może budzić frustrację i poczucie bezradności ale istnieją skuteczne strategie, które naprawdę działają.
Rozumiem Pana frustrację i zniecierpliwienie, jednocześnie Pana doświadczenie pokazuje, że jest Pan świadomy i gotowy szukać skutecznych rozwiązań. To bardzo dobry punkt wyjścia, by odzyskać kontrolę nad snem i codziennym funkcjonowaniem.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Wloszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Rafał Hołubowski
Dzień dobry.
Moim zdaniem opisane przez Pana problemy można zakwalifikować jako zaburzenia obsesyjno- kompulsywne. Oczywiście precyzyjna diagnoza wymaga spotkania w gabinecie i dłuższej konsultacji.
Na tego typu problemy wskazuje fakt charakterystycznego natrętnego i powracającego falmi przejmowania się. Z tymi problemami współwystępują lęki a w konsekwencji mogą być - jak u pana - problemy ze znam. Gdyby to się potwierdziło, to znaczy, że problem ze snem są nie tyle problemem biologicznym, co wynikiem wewnętrznych emocji i przeżyć.
Zalecam udać się do specjalisty psychoterapeuty w celu pracy nad problemem.
Rafał Hołubowski
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
rozumiem, jak bardzo to musi być męczące i frustrujące, zwłaszcza gdy sen staje się czymś, o co trzeba „walczyć”. U Pana nie chodzi o to, że organizm nie umie spać, tylko o to, że sen został powiązany z presją i lękiem. Im bardziej w głowie pojawia się myśl „muszę zasnąć”, tym bardziej ciało wchodzi w tryb czuwania, a nie odpoczynku. To bardzo częsty mechanizm i naprawdę wielu ludzi przez to przechodzi. Wybudzanie się po 4–5 godzinach i niemożność ponownego zaśnięcia to typowa reakcja napiętego układu nerwowego. Złość, bezsilność, przeklinanie siebie, to naturalna reakcja na długotrwałe zmęczenie, ale niestety jeszcze bardziej podkręca napięcie. Alkohol „pomaga” tylko dlatego, że chwilowo wyłącza kontrolę i lęk, a nie dlatego, że jest rozwiązaniem. To samo dotyczy melatoniny, dawała senność, ale nie usuwała przyczyny. Spadek libido po nieprzespanej nocy jest przejściowy i odwracalny, natomiast lęk, że „jutro znowu nie zasnę” sprawia, że cały dzień kręci się wokół snu i noc zaczyna się przegrywać już od rana. I to nie jest coś, co da się „po prostu przestać myśleć”, mózg nauczył się reagować alarmem.
Najrozsądniejszą drogą jest praca z psychologiem, bo uczy ona zdejmowania presji ze snu i przerywania tego błędnego koła. Zioła czy kolejne środki nasenne mogą chwilowo pomóc, ale nie rozwiązują problemu u źródła. Dobra wiadomość jest taka, że to nie jest trwałe uszkodzenie ani wyrok, to wyuczony schemat, który da się odkręcić.
Naprawdę da się wrócić do normalnego spania i życia bez ciągłego strachu przed nocą. To wymaga zmiany podejścia, a nie większego wysiłku.
Pozdrawiam serdecznie
Weronika Wardzińska
Zuzanna Zbieralska
Dzień dobry,
Dziękuję za podzielenie się swoim problemem. To, co Pan opisuje, bardzo mocno pasuje do bezsenności psychofizjologicznej (lękowej)- czyli takiej, w której problemem nie jest „brak snu”, tylko nadmierna koncentracja na śnie i konsekwencjach jego braku. To jeden z najczęstszych mechanizmów przewlekłej bezsenności u młodych, funkcjonujących osób.
Kilka ważnych obserwacji z zewnątrz:
To nie sen jest tu pierwotnym problemem, tylko lęk przed niespaniem
Opisał Pan bardzo klasyczny schemat:
– „muszę spać” →
– napięcie i kontrolowanie →
– wybudzenie →
– frustracja, złość, katastrofizacja →
– jeszcze większa bezsenność.
Im bardziej próbuje Pan „wymusić” sen, tym bardziej układ nerwowy jest pobudzony. Sen jest procesem pasywnym, nie da się go wyprodukować siłą. Fakt, że śpi Pan po alkoholu, nie oznacza, że to rozwiązanie. Alkohol rzeczywiście obniża napięcie i ułatwia zasypianie, ale pogarsza architekturę snu i przy dłuższym stosowaniu nasila bezsenność i lęk. To, że po nim Pan śpi, tylko potwierdza, że Pana problem jest napięciowo-lękowy, a nie biologiczny. Melatonina w takich dawkach mogła problem utrwalić. 10–15 mg to bardzo wysoka dawka. U wielu osób duże dawki melatoniny zwiększają wybudzenia i nadwrażliwość na sen. W bezsenności lękowej często w ogóle nie jest ona potrzebna. Jeśli chodzi o libido po nieprzespanej nocy- spadek libido po słabej nocy jest normalny i przejściowy. Problem polega na tym, że Pan zaczyna obserwować, przewidywać i presjonować się, co samo w sobie obniża pobudzenie seksualne. To nie jest trwałe uszkodzenie ani „psucie się organizmu”. To, że martwi się Pan snem już od rana, jest kluczowe. To oznacza, że łóżko i noc stały się bodźcem lękowym. To bardzo typowe i odwracalne, ale raczej nie ziołami. Co realnie pomaga w takich przypadkach:
1. Terapia CBT-I (poznawczo-behawioralna bezsenności)
To złoty standard leczenia takich problemów. Skuteczniejsza niż leki. Uczy m.in.:
jak przerwać błędne koło „muszę spać”
jak przestać obserwować sen
jak odbudować naturalną senność
2. Paradoksalnie: przestanie „starać się spać”
W CBT-I często robi się dokładnie odwrotnie niż intuicja:
-mniej czasu w łóżku
-brak prób dosypiania
-zero „ratowania” nocy
To obniża presję i przywraca senność.
3. Ograniczenie czasu w łóżku i brak leżenia po przebudzeniu
Jeśli nie śpisz- wstajesz. Łóżko ma przestać kojarzyć się z walką.
4. Nie zioła i nie kolejne suplementy
Kozłek, melisa itd. rzadko pomagają przy takim mechanizmie. To nie brak substancji, tylko nadaktywność układu nerwowego. Ważne uspokojenie na koniec; nie niszczy Pan sobie organizmu, nie „psuje” Pan libido na stałe i nie jest Pan wyjątkiem ani przypadkiem bez wyjścia. To bardzo częsty i odwracalny problem. Jeśli będzie Pan dalej próbował wymyślić idealny sposób zasypiania, bezsenność się utrzyma. Jeśli natomiast zajmie się Pan lękiem wokół snu, a nie snem samym w sobie sytuacja ma bardzo dobre rokowania.
Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,
Zuzanna Zbieralska, psycholożka
Agnieszka Truszkowska
Witam, melatonina jest wskazana osobom dojrzałym, które nie mogą spać lub osobom, które zmieniają szerokość geograficzną i mają zaburzenia czasu...
natomiast przeanalizowanie przeszłości może pomóc w zrozumieniu i zaradzeniu temu problemowi, czy jest to psyche czy soma. Czasem są potrzebne testy.
Właściwe suplementy bez recepty to melisa, waleriana, chmiel. Natomiast najlepsze silne działanie nieuprzemysłowieonych preparatów naturalnych ma siberian wellness , firma której jestem konsultantem. Działa bdb na młodzież, dorosłych, starsze osoby także w zaburzeniach snu i czuwania prearat HEALTHY RHYTMS ustawia nas do pracy i odpoczynku.
Jeśli przyczyna jest lekka i łagodna . Jeśli nie specjalista pomoże okresowo w wyciszeniu mocniejszymi środkami, choć tzw RHYTMS działają super.
Anna Kapelska
Cześć,
Z tego, co piszesz, wygląda na to, że występuje u Ciebie uwarunkowany lęk przed nie zaśnięciem lub zbyt krótkim / przerywanym snem. Jak sam piszesz, za sprawą kiedyś przeczytanej informacji na temat wagi snu, zacząłeś traktować ten temat na tyle poważnie, że wywołał on stres i zadziałał kontraproduktywnie. Melatonina wbrew pozorom często utrudnia zasypianie, zaś to, co sprzyja, to porządne zadbanie o higienę snu. W terapii CBT zalecane jest prowadzenie dziennika snu i obserwacja schematu. Co działa, w jaki sposóļ, kiedy się wybudzam, kiedy śpię lepiej etc.
Proponuję rozważenie terapii, nawet krótkoterminowo, by popracować trochę nad myślami, które powodują u Ciebie mocne obciążenie i konkretne zachowania - złość, bicie się po głowie. Jestem przekonana, że uda Ci się wrócić do dobrego rytmu i są to przejściowe problemy / rozregulowanie.
Wszystkiego dobrego,
Anna Kapelska
Psycholog
Daria Składanowska
Dzień dobry,
z opisu wynika, że problemy ze snem są silnie podtrzymywane przez lęk, presję „muszę zasnąć” i ciągłe monitorowanie snu, co jak Pan pisze jest bardzo wyczerpujące.
To o co może być pomocne:
1. Warto rozważyć stałą godzinę wstawania, także po gorszej nocy – to pomaga ustabilizować rytm snu np. godzina 9.00 codziennie.
2. Pomocne bywa nie kładzenie się wcześniej „na zapas”, jeśli pojawia się obawa przed słabszym snem.
3. Dobrze, aby łóżko kojarzyło się głównie ze snem, a nie z analizowaniem czy czekaniem na zaśnięcie.
4. Jeśli sen nie przychodzi lub pojawia się pełne wybudzenie, często zaleca się na chwilę wstać i wrócić do łóżka dopiero przy senności.
5. Wiele osób korzysta na ograniczeniu sprawdzania godziny w nocy, bo to zmniejsza napięcie.
6. Warto pamiętać, że pojedyncze gorsze noce nie są zagrożeniem dla zdrowia ani funkcjonowania, nawet jeśli są nieprzyjemne.
7. Alkohol może ułatwiać zasypianie, ale zwykle pogarsza jakość snu, dlatego nie jest polecany jako sposób radzenia sobie z bezsennością.
8. Pomocna bywa stała, spokojna rutyna wieczorna, powtarzalna każdego dnia.
9. W Pana przypadku szczególnie istotna wydaje się praca z lękiem przed snem, a nie samym snem.
Zdecydowanie warto skontaktować się z psychologiem lub lekarzem (ogólnym, psychiatrą), aby pomóc zmniejszyć lęk przed snem, przerwać to błędne koło i odzyskać poczucie kontroli oraz zadbać o siebie. Nie musi Pan z tym zostawać sam.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery
Katarzyna Głód
Dzień dobry,
Warto spróbować przyjrzeć się temu, kiedy dokładnie pojawiły się trudności ze snem – czy miało to związek z momentem, gdy przeczytał Pan o roli snu w regeneracji, czy może problem istniał już wcześniej. Pomocne bywa też zastanowienie się, co dzieje się w chwilach wybudzeń: czy pojawiają się wtedy jakieś myśli lub uczucia, np. napięcie czy niepokój, i z czym mogą być one związane.
Z Pana opisu wynika, że presja i próby „kontrolowania” snu nasilają trudności z zasypianiem. W takich sytuacjach problemy ze snem często mają podłoże emocjonalne. Zdarza się również, że zaburzenia snu są jednym z objawów obniżonego nastroju lub stanów lękowych, a nie ich przyczyną – dlatego warto patrzeć na sen w szerszym kontekście Pana funkcjonowania.
W takiej sytuacji warto rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą, który może ocenić rodzaj trudności ze snem i, jeśli jest to konieczne, zaproponować odpowiednie wsparcie farmakologiczne. Jednocześnie dobrze jest sprawdzić, czy nie ma przyczyn somatycznych, które mogłyby wpływać na sen i samopoczucie. Połączenie obu perspektyw – psychicznej i fizycznej – pozwala uzyskać pełniejszy obraz sytuacji i znaleźć skuteczne sposoby wsparcia.
Zwraca uwagę również to, co pisze Pan o poczuciu braku radości z życia. Długotrwałe problemy ze snem same w sobie bardzo obniżają samopoczucie, ale warto też rozważyć, czy nie ma innych czynników, które mogłyby mieć tu znaczenie i którymi warto się zaopiekować. Rozmowa z psychoterapeutą może pomóc lepiej zrozumieć Pana aktualny stan oraz to, co może go podtrzymywać.
Często najlepiej działa połączenie obu podejść – psychiatra może ocenić rodzaj trudności i w razie potrzeby wesprzeć farmakologicznie, a psychoterapia pozwala zrozumieć mechanizmy, które podtrzymują problem, i znaleźć strategie radzenia sobie w codziennym życiu. Dzięki temu wsparcie jest pełniejsze i bardziej skuteczne.
Wspomniał Pan także o alkoholu – bywa, że ułatwia on zasypianie, jednak znacznie pogarsza jakość snu. Warto zachować uważność, ponieważ przy długotrwałych trudnościach sen staje się wówczas regulowany z zewnątrz, co może sprzyjać utrwalaniu się niekorzystnych nawyków.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Głód
Dagmara Łuczak
Witam Pana. Z opisu bardzo wyraźnie wynika, że nie ma Pan problemu z fizjologicznym snem, tylko z lękiem przed brakiem snu. Ten mechanizm zaczął się wtedy, gdy sen został w Pana głowie powiązany z obowiązkiem, regeneracją, wynikami, libido i sprawnością, przez co każda noc stała się testem. Im bardziej Pan musi zasnąć, tym bardziej układ nerwowy wchodzi w tryb czuwania. Wybudzenia po 4–5 godzinach są typowe dla bezsenności lękowej i nie oznaczają uszkodzenia organizmu. Alkohol pomaga zasnąć, bo chwilowo wyłącza napięcie, ale długofalowo pogłębia problem. Melatonina w dużych dawkach nie usuwała przyczyny, tylko maskowała objaw, a jej odstawienie było słuszne. Problem nie leży w braku senności, tylko w nadmiernym pobudzeniu i kontroli. Libido po nieprzespanej nocy naturalnie spada, ale jest to przejściowe i odwracalne, natomiast presja związana z kolejnym dniem czy spotkaniem seksualnym tylko wzmacnia błędne koło. Zioła i suplementy raczej niewiele tu zmienią. Kluczowe jest przerwanie walki o sen. Nie leżeć w łóżku na siłę, nie liczyć godzin, nie oceniać następnego dnia, nie sprawdzać libido i nie traktować nocy bez snu jak katastrofy. Sen wraca wtedy, gdy przestaje być celem. Najskuteczniejszym podejściem w takich przypadkach jest praca nad lękiem przed brakiem snu, na przykład w nurcie poznawczo-behawioralnym ukierunkowanym na bezsenność. To jest problem odwracalny i bardzo dobrze opisany, a nie coś, z czym trzeba się pogodzić na całe życie.
Pozdrawiam,
Dagmara Łuczak

Zobacz podobne
Witam!
Mam pytanie, co zrobić?
Mam stalkerów i mnie strasz na wszystkie sposoby ,np. że jak zacznę dbać o siebie, się malować i umawiać z mężczyznami w miarę przystojnymi, to będą wzywać na mnie karetkę, by mnie zabrała do szpitala psychiatrycznego. Przez te osoby już byłam w szpitalu, sama się zamknęłam, na własne życzenie, bo do załamania nerwowego mnie doprowadzili swoim zastraszaniem. Generalnie mi życie uprzykrzają od kilku lat. Czy można mnie tak po prostu zabrać, bo ktoś ma kaprys i chce mnie zastraszyć?
Czy ja będę miała możliwość wytłumaczenia, gdy karetka przyjedzie się czy po prostu mnie na siłę wezmą?
Jakie są procedury? A ja mimo strachu, chcę być zadbana, ładnie ubrana, a nie poddać się ludziom, którzy mi życzą źle. Po prostu się boję żyć, dzięki tym osobom, boję się ich gróźb.
Jak mam sobie poradzić z tym? Proszę o radę. Moja psychika siada po prostu.

