
- Strona główna
- Forum
- inne, rozwój i praca
- Czy przeszłe...
Czy przeszłe leczenie z powodu stresu wyklucza z kariery w policji lub straży granicznej?
Bożena Nagórska
Epizod leczenia zaburzeń lękowych (F41) sprzed 11 lat, który trwał krótko i zakończył się sukcesem, nie dyskwalifikuje Pana automatycznie z ubiegania się o przyjęcie do Policji czy Straży Granicznej. Kluczowe dla komisji lekarskiej oraz psychologa w procesie rekrutacji (tzw. multiselektu) jest Pana aktualne funkcjonowanie, stabilność emocjonalna oraz odporność na stres, a nie odległa przeszłość. Podczas badań warto zachować szczerość i podkreślić, że był to incydent związany z konkretnym, dawnym czynnikiem stresogennym, z którym poradził Pan sobie skutecznie i od dekady nie wymaga wsparcia. Ostateczna decyzja zawsze należy do komisji lekarskiej, ale 10-letni okres pełnej sprawności psychicznej jest bardzo silnym argumentem na Pana korzyść.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Grabka
Dzień dobry :)
Samo to, że w przeszłości korzystał Pan z pomocy psychiatrycznej i przez krótki czas przyjmował leki z powodu zaburzeń lękowych, nie musi automatycznie przekreślać możliwości podjęcia służby w formacjach takich jak Policja czy Straż Graniczna. W procesie rekrutacji najważniejsza jest aktualna ocena stanu zdrowia psychicznego, a nie sam fakt, że kiedyś pojawił się epizod trudności czy leczenie.
Kandydaci przechodzą badania lekarskie oraz testy psychologiczne. Jeśli od wielu lat funkcjonuje Pan dobrze, nie korzysta z leczenia i nie ma obecnie objawów zaburzeń lękowych, to taka przeszłość nie musi być przeszkodą. Decyzję zawsze podejmuje jednak komisja lekarska i psycholog w trakcie rekrutacji.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka
Weronika Trojan
Dzień dobry,
Epizod leczenia psychiatrycznego nie dyskwalifikuje Pana automatycznie z podjęcia służby w policji/straży granicznej.
O zdolności decyduje komisja lekarska, która bierze pod uwagę charakter schorzenia i aktualne funkcjonowanie. Jeśli był to krótki epizod zaburzeń lękowych np. związany ze stresem, ma Pan szansę pozytywnego przejścia kwalifikacji i podjęcia służby.
Wszystkiego dobrego
Kinga Osmulska
Dzień dobry.
Sam fakt, że w przeszłości korzystał Pan z pomocy psychiatry i przez krótki czas przyjmował leki przeciwlękowe, nie musi automatycznie wykluczać z możliwości podjęcia służby. W procesie rekrutacji do policji czy straży granicznej najważniejsza jest przede wszystkim aktualna kondycja psychiczna i funkcjonowanie kandydata.
Podczas naboru przechodzi się badania psychologiczne i lekarskie, które mają ocenić obecny stan zdrowia oraz predyspozycje do służby. Jeśli od wielu lat funkcjonuje Pan stabilnie, nie korzysta z leczenia i dobrze radzi sobie w codziennym życiu oraz pracy, taka sytuacja z przeszłości nie musi być przeszkodą.
Ostateczna decyzja zawsze należy jednak do lekarzy i psychologów oceniających kandydatów w trakcie procedury kwalifikacyjnej. W razie wątpliwości można również wcześniej skonsultować się z lekarzem, aby ocenić aktualny stan zdrowia i przygotować się do badań.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Z Pana opisu wynika, że była to krótka sytuacja sprzed wielu lat, po której normalnie Pan funkcjonuje i nie wracał Pan już do leczenia. W takich rekrutacjach najczęściej patrzy się przede wszystkim na aktualną kondycję psychiczną i zdolność do służby, a nie tylko na pojedynczy epizod z młodości.
Dlatego warto po prostu spróbować i przejść proces kwalifikacyjny. Tam i tak oceniane jest to, jak kandydat radzi sobie dziś : jego stabilność, odporność na stres i motywacja do służby.Jeden epizod sprzed ponad 10 lat nie musi przekreślać Pana planów. Najlepiej potraktować to jako część swojej historii a nie jako przeszkodę nie do przejścia. Powodzenia w rekrutacji.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Daria Składanowska
Dzień dobry,
wcześniejsze leczenie psychiatryczne, psychologiczne nie wyklucza pracowania w służbach tj. policji czy straży granicznej .
Natomiast zgłaszając się do pracy w służbie warto być po zakończonym leczeniu. Czesem w służbach będzie konieczne zaświadczenia medycznego. Warto szczerze powiedzieć o przebytej chorobie.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam ze sobą problem i nie potrafię go zrozumieć. W Listopadzie podjęłam nową pracę, w której wytrwałam tylko tydzień i co za tym idzie, z dnia na dzień po prostu do niej nie pojechałam. Muszę też dodać, że w pracy czułam się źle, nie potrafiłam nawiązać kontaktu nic zrobić, a jak robiłam to przez ogromny stres wszystko źle, doszło do tego jeszcze to, że zaufana osoba, która mnie tam poleciła, jeszcze mnie dobiła, bo w pierwszych dniach pracy powiedziała do szefa, że na robię im problemów itp skończyło się to leczeniem u psychiatry i terapią. Poczułam się lepiej trochę lepiej, ale od 5 lat mieszkam w innym mieście i choć staram się przekonać do tego miasta, by być bardziej samodzielną, jakoś jest ciężko, choć trochę się przełamałam. Poszłam do szkoły, żeby zmienić zawód, bo w poprzednim na ten moment nie chcę pracować. W szkole oprócz teorii są też praktyki, których załatwienie zajęło mi trochę czasu, ale niestety i na nich nie potrafię się odnaleźć, nie wykonuje poleceń, chodzę jak jakaś obłąkana za swoim opiekunem, sama nie potrafię nic zrobić. Siedząc z osobami tam pracującymi, nie potrafię nawiązać kontaktu z nimi. Bardzo się wstydzę swojego zachowania tam i bardzo mi wstyd wobec moich najbliższych męża, mamy, którzy bardzo mnie wspierają. Wstyd mi za siebie, bo pod wpływem silnego stresu potrafię też odpowiedzieć błędnie niezgodnie z tym, co było. Przeraża mnie to bo pracując, byłam zupełnie inna, oddana swoje pracy a teraz będąc na praktyce, jestem jednym ogromnym problemem i przez w swojej zachowanie jestem odbierana, jakbym miała złe zamiary. Oprócz tego jestem zdekoncentrowana, trzeba mnie pilnować nawet z najmniejszym rzeczami. I teraz na sama myśl,że ja następny dzień mam tam iść gdzie jestem tam niechciana przez swojej zachowanie bardzo się stresuje aż zaciska mi się żołądek.Co mam zrobić jak sobie pomóc.Przez to wszystko boję się,że stracę wszystko i mojego męża. Wiem, że te praktyki nie mają sensu już ale nie wiem ,co zrobić.
Czuję, że ten perfekcjonizm zaczął mnie dosłownie przerastać. Odkąd pamiętam, zawsze każdy coś ode mnie chciał.
Wszyscy oczekiwali, żebym był najlepszy, ciągle wysokie wymagania czy to rodzice, czy też w szkole. Później sam zacząłem sobie takie stawiać i stało się to częścią mojego życia. Każdy błąd, każda drobnostka wywołuje we mnie ogromne!! poczucie winy.
Chcę być jak najlepszy, naprawdę, ale nie potrafię. Strasznie mnie to przytłacza i zabiera radość z życia. Ciągle tylko się zadręczam, choć wiem, że w wielu przypadkach bezpodstawnie. W pracy robię dosłownie to samo, rozkładam wszystko na czynniki pierwsze i non stop się zadręczam. Ostatnio pomyliłem adres mailowy klienta, niby błahostka, a przez prawie dwa tygodnie ta myśl mnie dręczyła...
Myślałem sobie: że mogłem być bardziej uważny, bardziej się postarać, a znowu zepsułem…
Chciałbym jak każda normalna osoba nie przejmować się byle błędem, mieć jakiś balans, na pewno ułatwiłoby mi to życie. Bardzo proszę o radę.

