Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przewlekłe zmęczenie, brak emocji i apetytu - czy to przejściowe?

Witam, od pół roku zmagam się z pewnymi trudnościami, nie ma siły podnieść się z łóżka aby wykonać jakąś czynność, chodzę ciągle senna, nie mam ochoty przybywać z ludźmi, bardzo mnie to przytłacza, mam mniejszy apetyt i ogólnie wszystko dookoła mnie męczy, mam wrażenie, że zmagam się z problemami w postaci okazywania uczuć, a mianowicie ich brak - nie odczuwam nic, jeśli płaczę to bez powodu, nie odczuwam nic dogłębnie, jeśli np. zerwał ktoś by bliski ze mną kontakt, byłabym obojętna, choć mi zależy - czy jest to stan przejściowy??

User Forum

anonim

5 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

 

Zachęcam do kontaktu z psychologiem w celu diagnozy stanu psychicznego.  

Nie zawsze podłoże musi być psychiczne. 

Często potrzebna jest również diagnostyka lekarza ogólnego oraz psychiatry w celu oceny stanu psychicznego. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Michał Cuber

Michał Cuber

Trudno odpowiedzieć jednoznacznie, czy to stan przejściowy nie znając całej historii. To może być epizod depresyjny, przestymulowanie/wypalenie w przebiegu zaburzeń neurorozwojowych i tysiąc innych rzeczy, łącznie z przyczynami somatycznymi ("cielesnymi") - i niemożliwe będzie stwierdzenie ich (a przez to także skuteczna pomoc) bez dokładnego, uważnego wywiadu z Panią.

 

Faktycznie jednak objawy, o których Pani pisze (senność, brak siły, izolacja, obniżenie apetytu) i - przede wszystkim - czas trwania (pół roku) brzmią niepokojąco. Wiem, że pewnie będzie to bardzo trudne (skoro nawet wstanie z łóżka jest wyzwaniem), ale proszę zacząć chociażby od wizyty u lekarza rodzinnego (internisty). Być może ma Pani kogoś, kto poszedłby z Panią/zawiózłby Panią do przychodni? Większość poradni oferuje też teleporady, więc jest to jakiś punkt zaczepienia - a czasami "zwykłe" badanie krwi potrafi wiele wyjaśnić.

5 miesięcy temu
Sylwia Kultys

Sylwia Kultys

Dzień dobry,

 

Po samym opisie niestety nie jesteśmy w stanie stwierdzić gdzie jest przyczyna oraz co może pomóc. Warto skonsultować się z psychologiem, ponieważ może problem jest na podłożu somatycznym, a dopiero później psychicznym, na przykład warto zrobić podstawowe badania krwi.

 

Pozdrawiam ciepło,

Sylwia Kultys

Psycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia 

5 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

trudno jednoznacznie określić Pani stan przez opisane objawy, nie pogłębiając tematu. Część z opisanych dolegliwości może być także potencjalnie powiązana ze zdrowiem somatycznym, stąd wskazana byłaby konsultacja z lekarzem POZ. Zasadne w przypadku tak długo trwających objawów i o takim nasileniu byłoby skonsultowanie się z psychologiem lub psychiatrą, stacjonarnie bądź online.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog i seksuolog w trakcie szkolenia 

5 miesięcy temu
Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Droga Anonimowa,

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie - zachęcamy do kontaktu ze specjalistą, który odpowiednio Cię zdiagnozuje i wprowadzi leczenie.

Pozdrawiamy ciepło,

Zespół Fali Wsparcia 

5 miesięcy temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Anonimowa,

Warto skonsultować się ze specjalistą co do wskazanych przez Ciebie objawów, które mogą wskazywać na depresję. Psycholog lub psychiatra pomoże Cię zdiagnozować, a także upewni się czy wskazane przez Ciebie objawy nie są wynikiem  innych przyczyn (inne zaburzenia psychiczne, zaburzenia gospodarki hormonalnej itd). Potem będzie możliwe wdrożenie leczenia. 

Pozdrawiam ciepło, 

Anna Olechowska 

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka

5 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Pani opis pokazuje, jak bardzo jest Pani zmęczona — jakby wszystko straciło sens i kolor. Czasem ciało i emocje po prostu się „wyłączają”, gdy zbyt długo jest nam trudno. To nie znaczy, że coś z Panią nie tak — raczej, że organizm mówi: „potrzebuję pomocy”.

Warto skonsultować się z psychiatrą lub psychoterapeutą, żeby wspólnie poszukać, co mogłoby przynieść ulgę. Z takich stanów naprawdę da się wyjść, krok po kroku.

 

Z ciepłem,

Maria Sobol

Psychoterapeutka integracyjna

5 miesięcy temu
Urszula Małek

Urszula Małek

To, co opisujesz, brzmi jak bardzo trudny czas. Dużo w tym znużenia, odrętwienia i poczucia odcięcia od siebie. W Gestalcie powiedzielibyśmy, że to może być sposób, w jaki twoja psychika chroni cię przed czymś zbyt bolesnym lub przeciążającym. Zamiast pytać, czy to „stan przejściowy”, warto spróbować zauważać, co się dzieje w tobie teraz? Jak twoje ciało reaguje, kiedy o tym piszesz, czy pojawia się cokolwiek: napięcie, pustka, ciężar. Czasem odzyskiwanie uczuć zaczyna się właśnie od łagodnego kontaktu z tym, że nic nie czuję. Jeśli to trwa dłużej i bardzo męczy, dobrze byłoby poszukać wsparcia, aby bezpiecznie wrócić do siebie.

5 miesięcy temu
dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne
Dzień dobry, Chciałabym przedstawić swoją sytuację i poprosić o poradę. W zeszłym roku rozpoczęłam terapię, która trwała 5 miesięcy i zakończyła się w lutym 2024. Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne. Po tych kilku miesiącach nauczyłam się pewnych mechanizmów jak sobie radzić, wyłapywać myśli, mówić "stop" itp. i całkiem dobrze mi to szło. Od maja/czerwca zauważyłam pogorszenie się mojego stanu psychicznego. Kiedy coś "idzie nie tak" i podając głupi przykład: nie udało się zarezerwować kajaków podczas wakacji, bo się spóźniliśmy i nie było miejsc: moja głowa już zaczęła tworzyć myśli typu "nie ma atrakcji, co my będziemy robić, ale beznadziejnie, miało być tak fajnie a będzie słabo" i nie mogę takiej gonitwy myśli zatrzymać. Rośnie ciśnienie w głowie, mam ochotę się popłakać, co też zrobiłam (co często też robię przy takich sytuacjach) i wpadam w duży dołek, spadek nastroju zamiast być delikatny i na chwilę (bo przecież nic złego się nie dzieje) to jest ogromny. To jeden z wielu przypadków, które mi się przytrafiły, ale jest dość wyrazisty. Czasem te emocje są mniejsze, ale też wywołują dołek, z którego ciężko mi wyjść. Wczoraj też była sytuacja, jak przyjechała do mnie i do mojego partnera jego koleżanka na kilka godzin, żeby poczekać na lot (w nocy) to nie mogłam się uspokoić. Nie wiem do końca dlaczego, ale ta dziewczyna mnie denerwuje i jestem trochę o nią zazdrosna, mimo że nie mam do tego podstaw. Pojawiły się myśli typu "mój partner woli spędzać czas z nią, lepiej by się z nią dogadywał w związku" co wywołało rozpacz w mojej głowie. Wiem, że te myśli nie są prawdziwe, nie przedstawiają rzeczywistości, ale nie umiem już ich zatrzymywać, nie radzę sobie. Popłakałam się, ciężko oddychałam i nie mogłam uspokoić. Nawet przed terapią nie było tak źle. Mam wrażenie, że to może być kwestia stresu związanego z decyzją, że będziemy brać z partnerem w niedalekiej przyszłości kredyt (mimo że jak o tym myślę, to nie odczuwam stresu, ale może to podświadomy stres?). Czy ja się wpędzam w jakieś zaburzenia? Czy powinnam iść na terapię, zanim te stany się pogorszą? Nie wiem nawet, do czego te sytuacje przypisać. Ale jest ciężko, proszę o poradę, dziękuję z góry za pomoc.
Jak radzić sobie z obawami przed ciszą na psychoterapii?
Dzień dobry, mam taki problem, że: mam rozpocząć psychoterapię ALE nie mam tyle tematów do rozmów i OBAWIAM się bardzo mocno tego, że po prostu na tej terapii będzie cisza bo nie nie będziemy mieli o czym rozmawiać, bo kiedyś skończą się wszystkie tematy a moje samopoczuice nadal będzie niskie. Co robić ?
Nie stać mnie na terapię, a bardzo jej potrzebuję
Potrzebuję pilnie terapi ale mnie na nią nie stać i mam problemy jeszcze ze zdrowiem plus depresje przez większość czasu (mówię o ostatnich 10 latach) , jak mam siebie namówić na terapię i leczenie, jak mam się podnieść i zdobyć na to wszystko ?
Cześć, gdzie mogę dostać pomoc, nie telefon, chciałabym pisać?
Cześć, gdzie mogę dostać pomoc, nie telefon, chciałabym pisać? Potrzebuję pomocy, moje myśli samobójcze powracają. Życie to tylko egzystencja dla mnie. Chodzę na terapię znowu, ale czuję się bardzo samotna, potrzebuję pomocy, rozmowy.
Jak radzić sobie z sezonowymi zaburzeniami nastroju zimą? Terapia światłem, dieta i inne strategie
Zauważyłam, że każda zima przynosi ze sobą nie tylko chłód i krótsze dni, ale także pewne zmiany w moim samopoczuciu. Czuję, że sezonowe zaburzenia nastroju, o których tyle czytałam, stają się moim rzeczywistym problemem. Z każdym dniem coraz trudniej mi wstać rano z łóżka, a wieczorami czuję się przytłoczona i przygnębiona bez wyraźnego powodu. Wpływa to na moje codzienne funkcjonowanie i relacje z bliskimi. Zastanawiam się, jak skutecznie radzić sobie z tym stanem. Czy terapia światłem może być pomocna w przypadku takich zaburzeń nastroju? Jakie inne metody mogłyby przynieść ulgę podczas tych długich, zimowych miesięcy? Czy istnieją techniki terapeutyczne, które pomogłyby mi lepiej zarządzać moim nastrojem w tym okresie? Zastanawiam się, czy powinnam rozważyć suplementację witaminą D lub inne zmiany w diecie. Bardzo chciałabym otrzymać wskazówki, które pozwolą mi przetrwać zimę w lepszej formie psychicznej. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie dotyczące terapii lub innych strategii, które mogą pomóc w walce z tymi sezonowymi zaburzeniami nastroju.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!