Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zrozumieć reakcję chłopaka na romantyczny przekaz i co może kryć takie zachowanie

Wysłałam chłopakowi tik toka z tekstem "I ta świadomość kiedy nie chcesz juz innych ramion, innych ust, innych slow, innych snów. Ta pewność ze nie chcesz juz innego uśmiechu o poranku". On skomentował ten filmik słowami "Z Toba się tak nie da". Czulam się zmieszana i nie ukrywam ze zabolala mnie ta wiadomość, nie spodziewslam się takiej reakcji. Co może kryć się pod tą wiadomością? Zapytałam go czemu tak uważa, ale nie odpisal 

Joanna Zawadzka-Iwanek

Joanna Zawadzka-Iwanek

Widzę, że bardzo zależy Ci na tej relacji i to była dla ciebie trudna sytuacja. 

Taką odpowiedź można zinterpretować na wiele różnych sposobów, ale najlepiej będzie szczerze porozmawiać z chłopakiem o tym, co miał namyśli. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Żochowska

Aleksandra Żochowska

Dzień dobry, mam taką myśl, że to naturalne, że reakcja chłopaka mogła sprawić Ci przykrość, wywołać ból i poczucie zmieszania. Twoje emocje są ważne i dobrze, abyście porozmawiali o tym, jak się poczułaś. W takich sytuacjach pomocne bywa używanie tzw. komunikatów „ja”, czyli mówienie o swojej perspektywie, swoich myślach i uczuciach, np. „Poczułam się zraniona, kiedy przeczytałam Twoją odpowiedź”. To otwiera przestrzeń do rozmowy bez obwiniania, a jednocześnie pozwala wyrazić swoje emocje. Zachęcam Cię, abyś spróbowała jeszcze raz wrócić do tej rozmowy i nazwać swoje uczucia - to może otworzyć drogę do lepszego zrozumienia między Wami. Pamiętaj, że masz prawo mówić o tym jak się czujesz i nie ma w tym absolutnie nic złego.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Rozumiem, że to mogło być dla Ciebie bolesne i wprowadziło sporo niepewności. Możesz napisać do niego coś prostego i spokojnego, np.:

„Twoja odpowiedź mnie zabolała i trochę zaskoczyła. Chciałabym zrozumieć, co miałeś na myśli, bo zależy mi na tym, żebyśmy szczerze rozmawiali o tym, co czujemy.”

To ważne, żeby w związku rozwiewać wszelkie wątpliwości. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dobry wieczór,

 

rozumiem, że cała sytuacja była dla ciebie bardzo trudna i wywołała ból. Otrzymanie takiej wiadomości, zwłaszcza w odpowiedzi na coś co miało być wyrazem głębokiego uczucia, może prowadzić do poczucia odrzucenia. Kiedy wysyłasz tak osobisty i intymny sygnał, naturalnym oczekiwaniem jest, że spotka się on co najmniej ze zrozumieniem. Zamiast tego chłopak zareagował w sposób, który odebrałaś jako zdystansowany i chłodny. Słusznie postąpiłaś dopytując, jakie intencje kryły się za zdaniem "z tobą tak się nie da", i rzeczywiście trudno domyślić się, co autor miał na myśli. Rozważ, czy pomocna w tej sytuacji będzie rozmowa w cztery oczy, być może łatwiej będzie odczytać zarówno intencje, jak i towarzyszące emocje.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

rozumiem Twoje zmieszanie i to, że sytuacja zrobiła się niezręczna. Niestety komunikacja za pośrednictwem mediów społecznościowych może nieść za sobą pewne zakłócenia. 

Może warto wspólnie usiąść i wyjaśnić sprawę. Będziesz miała jasność czy to odtrącenie, czy coś innego.

Wiem, że to nie jest łatwe i może narazić Cię na przykrą sytuację. Dlatego warto zadać sobie pytanie, czego bardziej potrzebujesz ... wyjaśnienia sytuacji czy pozostawienia spraw takimi, jakie są.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani reakcja na sytuacje jest normalna - zrobiło się pani przykro, reakcja, która przyszła była inna niż ta oczekiwana. W takiej sytuacji ważne, by zakomunikować swojego potrzeby i obawy. Warto porozmawiać z partnerem (jeśli nie odpisuje to zadzwonić) i powiedzieć, jaką reakcje wywołało w nas to, co powiedział i zapytać, co kryło się pod jego słowami. Samodzielne szukanie "co może kryć się pod tą wiadomością?" może wprowadzić panią w nawracające myśli i zamartwianie się o tej sytuacji, a zapytanie u źródła jest najprostsze i najskuteczniejsze.

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Myślę, że tak niejednoznaczna odpowiedź chłopaka otwiera przestrzeń dla wszystkich projekcji.  W zależności od stanu emocjonalnego, doświadczeń, historii życia będzie można odczytać ją na tysiące różnorodnych sposobów. Szczególnie na początkowym etapie związku, kiedy lęk przez byciem wykorzystanym w relacji może być największy, można odebrać ją odrzucająco. Najważniejsze byłoby chyba podzielenie się odczuciami z chłopakiem, dopytanie o intencje i ustalenie bezpiecznych, chroniących przed tego typu niepowodzeniami zasad na przyszłość.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
Widzę, że bardzo zależy Pani na tej relacji i że była to dla Pani trudna sytuacja. Taka odpowiedź może kryć różne emocje: od dystansu, przez niepewność, aż po trudność w przyjęciu bliskości. Najlepszym krokiem będzie spokojna, szczera rozmowa z chłopakiem o tym, co miał na myśli i co stoi za jego reakcją.

Trzymam kciuki!
Martyna Jarosz
psycholog

Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Musi być bardzo bolesne otrzymać taką wiadomość od chłopaka i na pewno jest naturalne czuć zamieszanie.
W takich momentach może być pomocne szukać wsparcia emocjonalnego u bliskich, takich jak przyjaciele lub ewentualnie rodzina.


Jego odpowiedź jest bardzo krótka i nie da się dokładnie zrozumieć, dlaczego tak odpisał. Może wskazywać na trudności w relacji lub różne oczekiwania wobec niej. Najlepiej jest dowiedzieć się, czy jest chętny do rozmowy na żywo, aby spokojnie zrozumieć, skąd bierze się jego frustracja.


Nie można go zmusić do takiej rozmowy, a fakt, że nie odpisał, może pokazywać niechęć lub unikanie trudnej rozmowy. Warto więc próbować proponować rozmowę, ale w tempie, które mu odpowiada.


Ważne jest, by okazywać mu zrozumienie i być dla niego otwartym, ale także pamiętać, że Twoje uczucia są ważne i zasługują na zrozumienie. Warto jasno mówić o swoich potrzebach i oczekiwaniach, a także dbać o siebie, robiąc rzeczy, które pomagają Ci poczuć się lepiej. Pamiętaj, że rozmowa może odbyć się wtedy, gdy oboje będziecie na to gotowi.

 

Tzymam kciuki

Lucio Pileggi, Psycholog

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z wulgarnymi zachowaniami małżonka?
Co zrobić z małżeństwem w przypadku wulgaryzmów , które trafiają pod Twój adres. Czujesz się zła żoną , partnerka. Nie raz maz mowi Ci komplementy, a kiedy będzie krzyczał na Ciebie nie znasz dnia , ani godziny. Najlepiej być z nim pokłóconym i nie rozmawiać z nim. Wtedy wiem , że nic nie zarzuci.
Jak wspierać bliską osobę z depresją, która nie chce podjąć terapii?
Jak wspierać osobę z depresją, która się leczy lecz nie chcę za bardzo pójść na terapię. W ostatnie dwa tygodnie stała się dla mnie bardzo chłodna i mimo że ją kocham i chcę pomóc po woli tracę wiarę.
Czy to ja jestem winna? Zmęczenie w związku pełnym sprzeczek i emocjonalnych rollercoasterów.

Nie mam już siły. Jestem w związku 11 miesięcy, a znamy się około 2 lata. Nie mieszkamy razem. 

Po ok. dwóch miesiącach związku zaczęły się sprzeczki, a dokładniej to raczej według mojego partnera ja wyłączam myślenie. Zawsze lub prawie zawsze robię coś źle i mój partner to mówi, a raczej obwinia, że ile razy mi mówi to, jak grochem o ścianę. Ja zawsze się przyznaje do winy, kajam i przepraszam, chociaż w moim odczuciu jest tak, że to są wyolbrzymione rzeczy lub błahe. 

Ja się winna nie czuję, ale tak mi wpaja do głowy, że i tak później czuję się, jak śmieć, bo go zraniłam. Podam może przykład. Radio w samochodzie jest i gra cicho. 

W momencie, gdy coś mówię, czy się pytam partnera, on nie odpowiada. Ponawiam więc próbę kontaktu, ale dalej brak odzewu. Dla mnie jest to sygnał, że nie chce o tym mówić, czy nie chce odpowiadać. Okej, ja to szanuje, może ma gorszy dzień albo jest myślami gdzieś indziej, więc nie męczę na siłę. Po chwili pytam lub mówię na inny temat i następuje cisza ze strony partnera, więc pytam ponownie.

Dopiero wtedy następują słowa uniesionym głosem, że nie słyszy, bo jest radio rozpuszczone. Potem jest moja wina, bo tyle razy mówi o tym radiu, że jest za głośno, a ja nie pamiętam i mam w ***** to, że tyle razy mówi o tym radiu i że tego nie szanuje, że już ma dość powtarzania tego co chwilę i po prostu się nie odzywa, bo szkoda słów, bo i tak się nie ogarnę. 

Później praktycznie jest cały dzień o tym, że ja nie szanuje go, że ja się nigdy nie zmienię, że nie myślę i zazwyczaj wtedy się komunikujemy drogą pisaną.

W rzeczywistości jak próbuję przeprosić lub cokolwiek się zapytać np. o stan zdrowia, bo się martwię czy coś innego to spotykam się z tonem odpowiedzi takim agresywnym i od niechcenia, że to jak się czuje partner, jest moją winą.

Ogólnie odpowiada słowami, a nie zdaniami. 

Mnie się wtedy samej odechciewa pytać o cokolwiek i rozmawiać. 

Od około 3 miesięcy statystycznie co 1-2 tygodnie są właśnie takie sytuacje. Po każdej takiej sprzeczce on pije alkohol i sugeruje, że to przeze mnie pije, bo już się wytrzymać ze mną nie da i ja się nie zmienię i mi nie wierzy, że się zmienię.

Mówi, że związek się rozpada przez moje zachowanie. 

Jeśli komuś jest niedobrze, to pije alkohol? 

No chyba nie, ale mój partner widocznie tym się leczy... 

A jak jest sytuacja w drugą stronę, to jakoś nie robię takich akcji, tylko zwracam uwagę, że mi to nie odpowiada, a partner dalej robi to samo. Ja jakoś nie robię mu wywodów, bo nie chce, żeby czuł się smutny z tego powodu. 

Gdy się godzimy, to jest taka fala miłości. 

Nie mam siły, ale Go kocham i to toleruje.

Pytanie, czy to ja jestem winna? 

Po prostu już jestem zmęczona tym rollercoasterem...

Mam unikający styl przywiązania i to przez niego zdecydowałem się zerwać. Teraz cierpię.
1,5 tygodnia temu zerwałem ze swoją dziewczyną po ponad 5 latach związku - ja 30, ona 26 lat. Zerwałem, bo myślałem o tym od dawna, ale tylko kompulsywnie, najczęściej na wakacjach. Zacząłem zauważać jej wady i to, że jej sylwetka nie jest w 100% w moim typie plus przytyła 20kg w ciągu naszego związku. Czułem się okropnie, gdy myślałem o zerwaniu, ale z drugiej strony czułem się pod ścianą, że albo zerwanie albo oświadczyny. Kochałem i nadal ją kocham. Po zerwaniu nie mogę do siebie dojść. Wyprowadziłem się praktycznie na drugi dzień (sama mnie poprosiła, bo tak będzie łatwiej). Z każdym dniem jest gorzej. Straciłem chęci do życia, czuję, że właśnie zmarnowałem sobie życie, przez chwilę miałem myśli samobójcze. Po długiej analizie doszedłem do wniosku, że mam unikający styl przywiązania i to przez niego zdecydowałem się zerwać. Nie wiem już, czy to prawda, czy nie. Wiem, że ona przyjęłaby mnie spowrotem. Jednak gdybym wrócił a za jakiś czas znowu zerwał ‘bez powodu’ - nie zniósłbym myśli, że krzywdzę ją po raz drugi. Jestem totalnie zagubiony.
Konsultacja z psycholożką zniechęciła mnie. Mam trudności z byciem szczęśliwym ze sobą.
Poszedłem ostatnio do Pani psycholog. Ostatnio miałem super relację z kobietą, która się pokrywała z moim światopoglądem , wymaganiami, co się zdarza raz na kilka lat. Przez miesiąc mieliśmy kontakt, 3 razy się spotkaliśmy, były czułości między nami. A kiedy zacząłem się chwalić, że odczuwam szczęście (tak to mój problem, sam jestem nieszczęśliwy), gdy ją to zaczęło przerażać i zaczęła mi mówić o odpowiedzialności za moje szczęście.. to szukając o co jej chodzi, trafiłem na artykuły o uzależnieniach emocjonalnych, lęku przed samotnością, przed odrzuceniem, niska samooceną itd. Wszystko mi się z tym zgadzało, co do mojej osoby. Poszedłem do Pani psycholog, a ona najpierw we wszystkim próbowała mnie usprawiedliwiać, że to normalne co ja czuje. Broniła mnie w każdej sytuacji, w której znalazłem swoją winę. A później, gdy się dobraliśmy do niskiej samooceny i problemu nieszczęśliwości samemu ze sobą, to zaczęła mnie namawiać, żebym dawał szansę każdej kobiecie, nie biorąc pod uwagę nawet tego, jeśli zdradziłaby 4 poprzednich partnerów. Czy to jest normalne ? W takiej desperacji jest metoda? To ma mnie nauczyć szczęścia samemu ze sobą? Mówiłem jej o uzależnieniu emocjonalnym, o tym, że mają mnie za toksycznego, bo czerpię szczęście z miłości, a ona odpowiedziała: "Teraz jest moda na psychologię i wszyscy wszystko nazywają toksycznym" Ta Pani na stronie znanylekarz.pl miała średnią 5.0 z 62 opinii. Zniechęciło mnie to strasznie do terapii. Ktoś by mi rozjaśnił sens takiej porady?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.