Left ArrowWstecz

Jak zrozumieć reakcję chłopaka na romantyczny przekaz i co może kryć takie zachowanie

Wysłałam chłopakowi tik toka z tekstem "I ta świadomość kiedy nie chcesz juz innych ramion, innych ust, innych slow, innych snów. Ta pewność ze nie chcesz juz innego uśmiechu o poranku". On skomentował ten filmik słowami "Z Toba się tak nie da". Czulam się zmieszana i nie ukrywam ze zabolala mnie ta wiadomość, nie spodziewslam się takiej reakcji. Co może kryć się pod tą wiadomością? Zapytałam go czemu tak uważa, ale nie odpisal 

User Forum

Kaka

9 miesięcy temu
Joanna Zawadzka-Iwanek

Joanna Zawadzka-Iwanek

Widzę, że bardzo zależy Ci na tej relacji i to była dla ciebie trudna sytuacja. 

Taką odpowiedź można zinterpretować na wiele różnych sposobów, ale najlepiej będzie szczerze porozmawiać z chłopakiem o tym, co miał namyśli. 

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Żochowska

Aleksandra Żochowska

Dzień dobry, mam taką myśl, że to naturalne, że reakcja chłopaka mogła sprawić Ci przykrość, wywołać ból i poczucie zmieszania. Twoje emocje są ważne i dobrze, abyście porozmawiali o tym, jak się poczułaś. W takich sytuacjach pomocne bywa używanie tzw. komunikatów „ja”, czyli mówienie o swojej perspektywie, swoich myślach i uczuciach, np. „Poczułam się zraniona, kiedy przeczytałam Twoją odpowiedź”. To otwiera przestrzeń do rozmowy bez obwiniania, a jednocześnie pozwala wyrazić swoje emocje. Zachęcam Cię, abyś spróbowała jeszcze raz wrócić do tej rozmowy i nazwać swoje uczucia - to może otworzyć drogę do lepszego zrozumienia między Wami. Pamiętaj, że masz prawo mówić o tym jak się czujesz i nie ma w tym absolutnie nic złego.

Trzymam za Ciebie kciuki!

9 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Rozumiem, że to mogło być dla Ciebie bolesne i wprowadziło sporo niepewności. Możesz napisać do niego coś prostego i spokojnego, np.:

„Twoja odpowiedź mnie zabolała i trochę zaskoczyła. Chciałabym zrozumieć, co miałeś na myśli, bo zależy mi na tym, żebyśmy szczerze rozmawiali o tym, co czujemy.”

To ważne, żeby w związku rozwiewać wszelkie wątpliwości. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

9 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dobry wieczór,

 

rozumiem, że cała sytuacja była dla ciebie bardzo trudna i wywołała ból. Otrzymanie takiej wiadomości, zwłaszcza w odpowiedzi na coś co miało być wyrazem głębokiego uczucia, może prowadzić do poczucia odrzucenia. Kiedy wysyłasz tak osobisty i intymny sygnał, naturalnym oczekiwaniem jest, że spotka się on co najmniej ze zrozumieniem. Zamiast tego chłopak zareagował w sposób, który odebrałaś jako zdystansowany i chłodny. Słusznie postąpiłaś dopytując, jakie intencje kryły się za zdaniem "z tobą tak się nie da", i rzeczywiście trudno domyślić się, co autor miał na myśli. Rozważ, czy pomocna w tej sytuacji będzie rozmowa w cztery oczy, być może łatwiej będzie odczytać zarówno intencje, jak i towarzyszące emocje.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

9 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

rozumiem Twoje zmieszanie i to, że sytuacja zrobiła się niezręczna. Niestety komunikacja za pośrednictwem mediów społecznościowych może nieść za sobą pewne zakłócenia. 

Może warto wspólnie usiąść i wyjaśnić sprawę. Będziesz miała jasność czy to odtrącenie, czy coś innego.

Wiem, że to nie jest łatwe i może narazić Cię na przykrą sytuację. Dlatego warto zadać sobie pytanie, czego bardziej potrzebujesz ... wyjaśnienia sytuacji czy pozostawienia spraw takimi, jakie są.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

9 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani reakcja na sytuacje jest normalna - zrobiło się pani przykro, reakcja, która przyszła była inna niż ta oczekiwana. W takiej sytuacji ważne, by zakomunikować swojego potrzeby i obawy. Warto porozmawiać z partnerem (jeśli nie odpisuje to zadzwonić) i powiedzieć, jaką reakcje wywołało w nas to, co powiedział i zapytać, co kryło się pod jego słowami. Samodzielne szukanie "co może kryć się pod tą wiadomością?" może wprowadzić panią w nawracające myśli i zamartwianie się o tej sytuacji, a zapytanie u źródła jest najprostsze i najskuteczniejsze.

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

9 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Myślę, że tak niejednoznaczna odpowiedź chłopaka otwiera przestrzeń dla wszystkich projekcji.  W zależności od stanu emocjonalnego, doświadczeń, historii życia będzie można odczytać ją na tysiące różnorodnych sposobów. Szczególnie na początkowym etapie związku, kiedy lęk przez byciem wykorzystanym w relacji może być największy, można odebrać ją odrzucająco. Najważniejsze byłoby chyba podzielenie się odczuciami z chłopakiem, dopytanie o intencje i ustalenie bezpiecznych, chroniących przed tego typu niepowodzeniami zasad na przyszłość.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

9 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
Widzę, że bardzo zależy Pani na tej relacji i że była to dla Pani trudna sytuacja. Taka odpowiedź może kryć różne emocje: od dystansu, przez niepewność, aż po trudność w przyjęciu bliskości. Najlepszym krokiem będzie spokojna, szczera rozmowa z chłopakiem o tym, co miał na myśli i co stoi za jego reakcją.

Trzymam kciuki!
Martyna Jarosz
psycholog

9 miesięcy temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Musi być bardzo bolesne otrzymać taką wiadomość od chłopaka i na pewno jest naturalne czuć zamieszanie.
W takich momentach może być pomocne szukać wsparcia emocjonalnego u bliskich, takich jak przyjaciele lub ewentualnie rodzina.


Jego odpowiedź jest bardzo krótka i nie da się dokładnie zrozumieć, dlaczego tak odpisał. Może wskazywać na trudności w relacji lub różne oczekiwania wobec niej. Najlepiej jest dowiedzieć się, czy jest chętny do rozmowy na żywo, aby spokojnie zrozumieć, skąd bierze się jego frustracja.


Nie można go zmusić do takiej rozmowy, a fakt, że nie odpisał, może pokazywać niechęć lub unikanie trudnej rozmowy. Warto więc próbować proponować rozmowę, ale w tempie, które mu odpowiada.


Ważne jest, by okazywać mu zrozumienie i być dla niego otwartym, ale także pamiętać, że Twoje uczucia są ważne i zasługują na zrozumienie. Warto jasno mówić o swoich potrzebach i oczekiwaniach, a także dbać o siebie, robiąc rzeczy, które pomagają Ci poczuć się lepiej. Pamiętaj, że rozmowa może odbyć się wtedy, gdy oboje będziecie na to gotowi.

 

Tzymam kciuki

Lucio Pileggi, Psycholog

9 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak pomóc przyjaciółce, która żyje w iluzji i kłamstwie po trudnym rozstaniu?
Dzień dobry! Od kilku dni nie mogę przestać myśleć o mojej przyjaciółce. Jest 37 letnią singielką, która około rok wcześniej rozstała się że swoim partnerem a moim bardzo dobrym znajomym. To było bardzo trudne dla niej rozstanie. Od tego czasu zaczęła opowiadać mi o pewnym mężczyźnie którego poznała. Był on absolutnym ideałem, zapatrzonym w nią absolutnie. Pilot, Włoch, z pięknym mieszkaniem oraz samochodem. Moja przyjaciółka pracuje w magazynie układając palety. Cieszyłam się jej szczęściem, widzę w niej wiele zalet. Lecz z czasem jej historie zaczęły być niewiarygodne. Gdy jej pies był chory miał on jej zaproponować przewiezienie go helikopterem do innego kraju oraz opłacić leczenie (jej pies znajduje się w innym kraju pod opieką jej siostry). Zapytana o jego zdjęcie powiedziała, że nie lubi być fotografowany; nie akceptuje social mediow. Nawet gdy byli na weselu nie miała ani jednego zdjecia. Szybko zrozumialam, ze mnie okłamuje, tymbardziej, że często łapałam ją na kłamstwie w przeszłości. Trzymała mnie daleko od swoich innych znajomych, co było dziwne biorąc pod uwagę fakt, że w przeszłości się lubiliśmy. Razem z chłopakiem postanowiliśmy zorganizować wyjście na stand up. Zaprosiliśmy jej przyjaciela. W drodze powrotnej zapytaliśmy go wprost czy kiedykolwiek widział tego mężczyznę. Zaśmiał się i wprost nazwał go wymyślonym przyjacielem. Większość opowiedzianych przez nią jemu historii pokrywała się z tym co powodziala mi, za wyjątkiem jednej. Tej w której niby poznałam go na moich urodzinach. Bardzo się o nią martwię. Coś we mnie pękło. Ona żyje w tej iluzji i wszystkim o tym opowiada. Mi, mojemu partnerowi, swoim pozostałym znajomym oraz swojej rodzinie. Serce mi peka gdy pomyślę, że tydzień w którym rzekomo była na wakacjach we Włoszech pewnie siedziała sama w swoim łóżku w wynajętym pokoju i codziennie pisała mi jak wspaniale bawi się na wakacjach. Nie wiem co powinnam zrobić. Czy powinnam ją skonfrontować? Powinnam powiedzieć jej, że wiem, że kłamie? Że, przeraża mnie, że żyje tą iluzją? Do tej pory, udaję, że wierze w to co mówi, jednak staram się ucinać temat tego mężczyzny. Jak mam się zachować?
Kryzys w małżeństwie: zwiększona liczba kłótni i obojętność żony po 15 latach

Dzień dobry. Mamy trójkę dzieci, jesteśmy 15 lat po ślubie. Od pewnego czasu (około 6–8 miesięcy) kłócimy się więcej i bardziej. Ostatnio jeszcze częściej — nasze małżeńskie kłótnie są kilka razy w tygodniu. Nie są to kłótnie temperamentne, tylko raczej obrażalskie. Od tych kilku miesięcy czuję, że moja żona się mną nie interesuje, nie zwraca na mnie uwagi, nie jest jak było kiedyś — jest bardzo obojętna na wszystko. Po kłótni to ja zawsze staram się załagodzić sytuację i doprowadzić do zgody. W ostatnim tygodniu po kłótni poprosiłem żonę o głęboką rozmowę, którą ona szybko skończyła. Wczoraj znowu małe nieporozumienie i kłótnia odpalona. Porozmawialiśmy na moją prośbę — rozmowa trwała długo. Żona powiedziała, że nie wie, co do mnie czuje. Zarzuca mi, że ze wszystkim jest sama, a jak już coś zacznę robić, to mówi, że to zryw po kłótni, i nie chodzi o to, żebym coś robił, tylko żebym wiedział, że jest coś do zrobienia i wykazywał większą inicjatywę w domu. Gdzie ja naprawdę bardzo dużo robię w domu: sprzątam, gotuję, piorę, zajmuję się naszymi samochodami, ogarniam ogródek, ubezpieczenia, organizuję wakacje. Wiadomo, moja żona też gotuje, sprząta, pierze, robi zakupy. Jak zapytałem, o co jej chodzi i jeżeli czegoś nie robię, to żeby powiedziała mi, co jest do zrobienia, to wysłała mi filmik z Instagrama, jak koleś mówi o tym, żeby wspierać żony i że one nie chcą być menadżerami domu i mówić, co trzeba zrobić. Wracając do moich odczuć — czuję, że ona jest daleko. Kiedy próbuję ją pocałować, odwraca głowę lub właśnie jest coś innego ważniejszego do zrobienia. Kiedy ją przytulam, jest spięta i odsuwa się ode mnie. Kiedy chwytam ją za rękę, zabiera ją. W łóżku jesteśmy jeden, dwa razy w miesiącu lub wcale — najczęściej związane to jest z owulacją. Od dawna już nie próbuję, bo dostałem tyle razy łóżkowego kosza, że wolę się nie nakręcać, tylko grzecznie czekać na tych kilka dni. I właśnie w tych kilka dni tuż po miesiączce jest normalnie. Najgorzej jest na tydzień przed. Wcześniej zazwyczaj braliśmy wspólną kąpiel codziennie, teraz żona wyniosła się do innej łazienki. Wcześniej spaliśmy pod jedną kołdrą, teraz śpimy pod oddzielnymi. Kiedyś, jak pierwsza wstała i wiedziała, że ja również zaraz wstaję, zrobiła mi kawę lub chociaż włączyła ekspres i wiele innych takich drobnych gestów, ale dla mnie tak bardzo istotnych. Oczywiście staram się zachowywać i robić te drobne gesty w stronę mojej żony, ale nawet jak zapytam, czy zrobić jej herbatę, i ona nie usłyszy i zapyta, co mówiłem, to robi to w taki sposób i z taką miną, jakbym był najgorszym człowiekiem świata. Nawet jak podaruję jej kwiaty, to albo nie doleje wody i uschną, a jak uschną, to stoją tak w wazonie, dopóki ja ich nie wywalę. Jestem totalnie załamany i nie wiem, jak mam się zachowywać i co mam robić.

Moja mama często jest opryskliwa do taty, ma humory, nieraz gdy jedziemy gdzieś razem
Moja mama często jest opryskliwa do taty, ma humory, nieraz gdy jedziemy gdzieś razem, ona ma jakiś problem i przez długi czas jest do niego niemiła, traktuje go tak, jakby jej przeszkadzał. Nieraz jej się coś nie podoba, nie wiadomo co, jest bardzo wybredna i ciężko trafić w jej gust - za dużo ludzi, za dużo tego, nie podobają jej się ładne miejsca, woli siedzieć w brzydkich miastach. Gdy kilka lat temu mieliśmy okazję mieszkać za granicą, w bardzo ładnym mieście, ludzie uprzejmi, spokojni, to ona stwierdziła, że jest tam okropnie i dostaje depresji, że nie rozumie francuskiego (przecież mogła się uczyć, miała dużo wolnego czasu) i że kraj jest paskudny. Mój tata mieszkał tam sam, mama stwierdziła, że będzie czasem jedynie przylatywać i za każdym razem była obrażona i gdy ja przyleciałam tam również, codziennie rano mówiła, że nigdzie nie jedzie, była obrażona i do kogo nie odzywała się. Gdy teraz patrzę na tę sytuację, żałuję bardzo, że nie wyprowadziłam się tam, ponieważ było to o wiele lepsze miejsce niż Polska. Nie zrobiłam tego ,bo wychowując się z tak niestabilną matką, sama nie wiedziałam, czego chcę i byłam smutna podróżując gdziekolwiek. Na szczęście teraz odzyskałam siebie i wiem, gdzie chcę być, na pewno nie tu. Jednakże ciężko mi jest jakkolwiek planować pobyt gdzieś z rodzicami, bo skąd mam wiedzieć co mojej mamie znowu uderzy do głowy? Ona często ma humory, mój tata pomimo przepracowania, zmęczenia nią i innymi sprawami nigdy się nie skarży. Boję się, że ona go zamęczy. Wolała siedzieć w szarej małej miejscowości w Polsce, w której i tak siedzi w domu i robi tylko zakupy, nie rozwija się w żaden sposób, nie pracuje, ma jedynie całkiem blisko do rodziców. Oczywiście jej matka, czyli moja babcia też podporządkowuje sobie męża, drze się na niego i strasznie go obraża, jest jeszcze gorsza niż moja mama. Mój tata jest ambitny i ma dobrą pracę a moja mama zupełnie na odwrót i widzę w niej często zazdrość wobec niego, mimo że nikt jej nie zabraniał pracować. Czasami jak jesteśmy razem w domu ,to mama daje mu do zrozumienia, żeby najlepiej sobie poszedł, wtedy on się wycofuje i idzie do innego pokoju. Ciężko jest mi z tym, pomimo że nie jest to zachowanie skierowane do mnie, to przecież jest to mój tata, a gdy ona tak się zachowuje, to ja czuję napięcie i niepokój, wpływa to na mnie negatywnie. Nie mogę zaakceptować takiej sytuacji, wiele w przeszłości mnie ominęło przez jej zachowanie, bo miałam problemy ze sobą, swoimi emocjami i przez to nie interesowałam się pozytywnymi rzeczami, a ciągnęło mnie do złych i toksycznych. Potrzebuję mieć wsparcie w rodzinie, bo wiele osób w życiu i tak jest przeciwko nam, a gdy jeszcze w rodzinie źle się dzieje, to czuję się podwójnie źle. Mój ojciec z kolei nie powinien być tak bierny i podporządkowany. Rozmawiałam z nimi na ten temat, on twierdzi, że nic nie poradzi, a ona, że ma do niego żal, że gdy byli młodzi, to rodzice mojego taty za bardzo wtrącali się do ich życia, a także jego siostra i szwagierka były wobec niej niedobre. Jest to przykre, ale nie może to wyglądać tak, jak wygląda. W sumie to nawet nie wiem, czy ten argument to jedyna sprawa, raczej chodzi też o inne jej braki. W dodatku ona nie pracuje od wielu lat i skupia się na domu, nie ma ochoty za bardzo wychodzić poza prostymi czynnościami jak zakupy. Mi to kompletnie nie odpowiada i widzę, że ja jestem kompletnie inna od moich rodziców. Czuję, że mając z nimi kontakt czuję się słabsza. Ostatnio spędziłam u nich kilka dni i wróciłam zdołowana, bo moja mama znowu była dla niego niemiła. Nie wiem, co mam zrobić i czy da się cokolwiek z tym zrobić. Wiele razy im mówiłam, że to nie jest normalny stan rzeczy, jestem już zmęczona.
Złamałam postanowienie, by nie uprawiać już nigdy seksu. Mam ogromne wyrzuty sumienia, że zdradziłam swoje własne przekonania.
Dzień dobry. Kilka lat temu, po nieudanym związku, postanowiłam sobie, że nigdy więcej nie będę uprawiać seksu. Niestety na początku roku zaczęłam się spotykać z chłopakiem i on jednak na seks mnie namówił. Po kilku miesiącach znajomości zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. Męczy mnie teraz poczucie winy i zdrady swoich ideałów i przekonań odnośnie seksu. Mam wyrzuty sumienia, że dałam się na to namówić i straciłam czas na seks, a przecież mogłam w tym czasie robić coś sensownego. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym głosem z tyłu głowy, który nazywa mnie zdrajcą i oszustem.
Jak w relacji nie stawiać osoby ponad siebie i nie poświęcać się całkowicie na ślepo?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.