Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Interpretacja wyników testu EPQ-R

Bogna

Witam, robiłam test EPQ-R w obszarze psychotyzm wyszedł mi wysoki stan 8. Co to oznacza? Co powinnam zrobić?

Dzień dobry, nie wiem w jakich okolicznościach wykonywała pani wspomniany test. Czy były ku temu jakieś wskazania? Czy został one profesjonalnie przeprowadzony i zinterpretowane przez wykwalifikowanego w tym obszarze psychologa psychoterapeutę? Czy były jakieś sprawy które skłoniły panią do wykonania tego testu? Czy coś w pani funkcjonowaniu niepokoi panią? Czy osoby bliskie tani, osoby z którymi jest pani w relacjach zgłaszają jakieś trudności w relacjach z panią?

Pytam dlatego, że wyniki testu osobowości należy interpretować w połączeniu z objawami w zachowaniu/funkcjonowaniu. Nie ma takich wskazań, aby „leczyć wynik testu osobowości”. Jeśli był to przypadkowo wykonany test i nie łączy pani jego wyników z czymś co stanowi problem w pani funkcjonowaniu dla pani na codzień, należy potraktować jego wyniki jako dodatkową informacje na swój temat, która może pomagać lepiej rozumieć różne swoje cechę czy zachowania w codzienności. Natomiast jeżeli wyniki tego testu w jakimś sensie pokrywają się z pani spostrzeżeniami bądź dają jakieś tłumaczenie problemem i trudnością z którymi pani się boryka, Należałoby zgłosić się do psychoterapeuty na konsultacje w celu przyjrzenia się temu co się dzieje, jak rozumieć i włączyć wyniki testu osobowości z tym co przeżywa pani w życiu, co jest trudnego. Jeśli w toku konsultacji okaże się, że faktycznie potrzebuje pani pomocy specjalista dobierze odpowiedni rodzaj terapii, na którą się z panią umówi, opracowując wspólnie jej cele i zadania Terapeutyczne. Pozdrawiam serdecznie Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Świetnie czuję się ze sobą, wiem, co mnie męczy, a co daje mi radość. Jednak czasem myślę, że marnuję swój czas nie będąc wśród ludzi, nie bawiąc się jak inni.
Dzień dobry, zwracam się być może z nieco dziwnym pytaniem, ale ostatnio strasznie mnie nurtuje i otrzymanie na nie odpowiedzi może chociaż częściowo pozwoli mi uporządkować myśli. Mam 16 lat, chodzę do szkoły średniej, ale już od początku roku szkolnego zauważyłam, że znacząco różnię się od moich rówieśników. Od dziecka wiedziałam, że jestem introwertykiem i kochałam spędzać czas samotnie, pozwalało mi to na wyciszenie i relaks. Wielokrotnie byłam nierozumiana nawet w rodzinie, bo zamiast pojawić się na przyjęciu, to ja wolałam zamknąć się w pokoju i robić sobie swoje rzeczy, nazywano mnie egoistką, samolubem itd. Ludzie zawsze mnie męczyli, tylko nieliczni dodają mi energii i to normalne, ale bycie kimś takim w środowisku pełnym ludzi towarzyskich, ekstrawertycznych zaczęło sprawiać, że po raz pierwszy w życiu zakwestionowałam czy aby na pewno to normalne. Nie lubię wychodzić z domu, przebywać w hałaśliwych miejscach, bo szczególnie po dużej ilości bodźców dopada mnie zmęczenie. Mój idealny dzień to taki spędzony samotnie, z książką, muzyką, czy jakimś hobby, nawet nic nie robiąc. Moja potrzeba samotności nasiliła się w trakcie pandemii-kiedy inni tęsknili za ludźmi, dla mnie było to błogosławieństwo, że nie muszę nigdzie iść, z nikim się spotykać. Kolejnym punktem jest fakt, że nie mam żadnych znajomych, co dopiero przyjaciół, nie przeszkadzało mi to, ale szkoła średnia uświadomiła mi, że kiedy każdy rozmawia z każdym, ja stoję na boku. Można powiedzieć, że sam fakt posiadania rodziny mi wystarcza, ci ludzie mnie nie męczą, bo są mi bliscy. Mam świadomość, że w klasie jestem postrzegana jako ktoś dziwny, ze względu na swoje cechy. Nie umiem zaufać komuś po tygodniu, czasami mam wrażenie, że zatraciłam zupełnie umiejętność zawiązywania przyjaźni, bo ile razy próbowałam, tyle razy się zawodziłam. Nie potrafię przyjmować do siebie myśli, że ktoś naprawdę może chcieć mnie poznać, zawsze mam wrażenie, że rozmawia ze mną z litości, bo jestem poza grupą. Myślenie o tym doprowadziło mnie do tego, że zaczęłam zastanawiać się, czy mój sposób spędzania czasu nie jest zbyt dziwny, czy chociażby to, że w piątkowy wieczór wolę obejrzeć sobie Netflixa i posłuchać muzyki nie jest stratą czasu. Uwielbiam spędzać czas ze samą sobą, moje ulubione czynności przynoszą mi więcej szczęścia niż kontakty międzyludzkie, a czasami czuję, że to nie w porządku, że marnuję swoje najlepsze lata na Netflixa, książki i inne tego typu rzeczy, zamiast tworzyć wspomnienia. Naprawdę gubię się w tych myślach, nagle mój introwertyzm wydaje mi się dziwny.
7 odpowiedzi
Czy terapia przez internet będzie wystarczająca i czy jest na takim samym poziomie co tradycyjna?
Leczyłam się kiedyś na depresję. Od kilku miesięcy przechodzę bardzo ciężki okres i czuje już, że mam poważne objawy jej nawrotu. Chcę iść do psychologa na terapię, bo wiem, że dłużej już sama z sobą nie wytrzymam. Moje pytanie jest takie czy terapia przez internet będzie wystarczająca i czy jest na takim samym poziomie co tradycyjna, czy lepiej poszukać psychologa na miejscu. Nie potrafię nawet sama wyjść z domu bez stresu, dlatego zastanawiam się nad taka terapią on-line.
3 odpowiedzi
Jak wybrać między terapią a poradą psychologiczną?
Witam. Czy jak już iść do psychologa, to zdecydować się: * na całą terapię * poradę * czy coś innego Wcześniej pisałam o trudnym okresie w moim życiu ( i nie tylko )i nie wiem co wybrać. Czy psycholog podpowie mi jaka opcja byłaby najlepsza? Mam z milion pytań, ale nie będę ciągle pytać.
22 odpowiedzi
Jakie pytania zadać terapeucie podczas pierwszej wizyty?
Jakie powinnam zadać pytania terapeucie podczas pierwszej wizyty?
10 odpowiedzi
Ataki zlosci po zdenerwowaniu, przymus sprzatania i agresywne mysli - czy to zaburzenie psychiczne?

Mam pytanie: czy to jest jakieś poważne zaburzenie? Mam w życiu tak, że czasem, gdy się mocno zdenerwuję, to mam coś tak jakby atak. Jest to atak nieszkodliwy w żaden sposób. Podczas niego zawsze zabieram się za najbardziej przez mnie nielubiane zajęcia: głównie obowiązki jak sprzątanie, obieranie ziemniaków, itd. Zwykle podczas robienia tego, w moich myślach ciągle przetaczam myśli jak: „jak można być tak cholernie głupim draniem “ (w kontekście osoby, która mnie zdenerwowała) albo sobie wyobrażam, jak niszczę jakieś rzeczy, zwykle poprzez spalenie, wysadzenie, lub zniszczenie własnoręcznie. Zwykle po takim ataku czuję dziwną satysfakcję, niespowodowaną samym wykonaniem czynności. Potem idę komuś pokazać, że to zrobiłem, żeby zostać pochwalnym, żeby w jakiś sposób zastąpić tę dziwną satysfakcję zwyczajną satysfakcją ( nigdy się nie udało). Takie ataki zdarzają się 2-3 razy w roku, i zawsze są poprzedzone zdenerwowaniem, zwykle bo ktoś jest na tyle leniwy, by kazać mi zrobić jego/jej obowiązki, gdy sam już zrobiłem parokrotnie razy więcej niż on, a czasami te zdenerwowanie pojawia się gdy mnie zdenerwuje, za przeproszeniem najmniejsza pie##oła. W sumie to mam jeszcze inną nurtującą mnie sprawę: gdy zdąża mi się przekonać, sam to cenzuruje podczas wymowy. Więc zamiast powiedzieć: kûrwå, mówię: ku'a.( ' oznacza krótką przerwę pomiędzy pierwszą a drugą częścią. I ja tak zawsze mówię, no chyba że celowo klnem, wtedy już nie cenzuruje wymowy.Przepraszam za przekleństwa przed chwilą podane. Nie czuję bym potrzebował pójść do psychologa, nie są to rzeczy poważne ani złe w moim domniemaniu, ale chcę się dowiedzieć, co może to powodować, i czy nie jestem przypadkiem chory psychicznie.

4 odpowiedzi
Rozterki emocjonalne w związku: Czy moje wątpliwości oznaczają koniec miłości?
Witam, mam 16 lat i w ciągu trzech miesięcy jestem w relacji z chłopakiem. Zaczęło się od tego, że mój kolega mnie mu polecił i zaczęliśmy pisać. Potem nagle powiedział mi dzień przed spotkaniem że w sumie to ma dziewczynę ale to nie jest ważne ( dla kontekstu). Po kilku miesiącach bez kontaktu zdecydowałam się do niego napisać i okazało się że nie udało musi je z tą dziewczyną i cały czas w sumie było mu żal że tak mnie potraktował. Zaczęliśmy ze soba pisać bardziej czule i z takim większym natężeniem. Po dwóch tygodniach byliśmy już w związku z intymnością i tak dalej. Po jakimś czasie w tym związku zaczęły do mnie docierać słowa rówieśników że mój chłopak jest brzydki, przejęłam się tym i zaczęłam analizować. W tedy po raz pierwszy pojawiły się wątpliwości dotyczące moich uczuć do niego. Zerwałam z nim po kilku dniach bo nie chciałam żeby tracił na mnie czas i robić mu przykrości. To był impuls nie przemyślałam tego zerwania. Kiedy doszło do mnie co zrobiłam chciałam wrócić. Kłóciliśmy się było dużo przykrych sytuacji przez tydzień ale w końcu to ucichło. Wróciliśmy do siebie znowu bardzo szybko i impulsywnie. Przez ten cały czas sama nie wiedziałam czy go kocham czy nie. Moje myśli mnie cały czas męczyły potrzebowałam odpowiedzi tymbardziej że chciałam być z tym chłopakiem bo wiedziałam że jest dla mnie dobry i mnie kocha i czułam się przy nim bardzo dobrze. Ale tutaj znowu moja impulsywność wzięła górę i znowu z nim zerwałam (wiem bardzo mądre). Potraktowałam go okropnie po prostu i żałuję tego do dzisiaj tym bardziej że on nic biedny nie zrobił. Był chłopakiem idealnym. Dbał o mnie i kochał naprawdę. Kiedy zerwałam z nim ustaliliśmy że będziemy przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie spotkaliśmy a ja starałam się siebie pozbierać. Warto też wspomnieć że chodzę na terapię dwa razy w tygodniu ze względu na moją już wyleczoną depresję i terapeutka zaleciła mi teraz pracowanie nad soba żebym sama ze soba czuła się dobrze i nie potrzebowała ludzi do ciekawego życia. Ale dobra do sedna… W tym czasie bez związku kiedy rzadziej się spotykaliśmy dużo sobie uświadomiłam. Zaczęłam odczuwać że moja potrzeba bliskości do niego cały czas to nie może być tylko uczucie potrzeby bliskości chłopaka ale coś więcej. Zaczęłam nawet myśleć o naszej przyszłości o czym wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zauważać jaki jest przystojny i atrakcyjny. Na ten moment jesteśmy na etapie bez związku ale traktowania się jak w związku bo ciężko było nam dać czas i taką przestrzeń na traktowanie się bardziej z dystansem. Czuję że nie mogę przestać o nim myśleć (zresztą ani razu nawet jak zerwałam nie przestawałam o nim myśleć) i że naprawdę go kocham bo nie możliwe żebym cały czas myślała o kimś kto tak naprawdę ma być tylko moim obiektem poczucia bliskości ( nie wiem czy mówię dobzte…). Niby ja mam to wiedzieć co czuje bo nikt mi tego nie powie ale czasem kiedy jestem słabsza psychicznie to myślę sobie czy nasz związek ma jescze sens. Bo zerwałam z nim dwa razy i został przeze mnie bardzo zraniony, ja też trochę w emocjach się nasłuchałam więc nie wiem czy taką relacja ma sens tymbardziej że nje wiem czy mogłabym go od tak jescze naprawdę prawdziwie kochać skoro tak dligi miałam wątpliwości. Nie wiem nawet czy nie jestemy już zbyt zranieni tym co sie stało zeby to miało sens. Chciałbym poprosić o pomoc w uporządkowaniu moich myśli. Czy to że miałam wątpliwości mnie skreśla i czy to ze tak wiele głupich rzeczy się wydarzyło też nie skreśla tego że możemy być jescze razem długo szczęśliwi. Warto też podkreślić że często rozmawiamy z chłopakiem o tym co czujemy i on na ten moment jeys w stanie dla mnie czekac bo bardzo mnie kocha i ja mu ufam. Bardzo proszę o pomoc
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przepracowany mężczyzna przy biurku zasypanym stertami dokumentów, z telefonem i kubkiem „World's best boss”

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.