
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Przyjaciel miewa...
Przyjaciel miewa wybuchy złości, skrajne nastroje, jest wulgarny i niedobry wobec mnie. Toksyczna relacja. Co mam robić?
Oliwia Górko
Dzień dobry,
W opisanej przez Panią sytuacji zastanawiam się co sprawia, że pozostaje Pani w relacji, której nie można nazwać związkiem, w której zauważa Pani zachowania przekraczające Pani granice.
Czy w obecnym układzie tej relacji jest Pani szczęśliwa i w takim nieformalnym kształcę relacji chciałaby Pani pozostać?
Zdaje się, że zauważa Pani kłopot jednak pozostaje jakas trudność w zbudowaniu relacji opartej na wzajemnym szacunku.
Gdyby chciała się Pani przyjrzeć co sprawia, że tak trudno jest zakończyć relacje o której pisze Pani, że jest toksyczna zachęcam do skorzystania z konsultacji ze specjalistą.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bogumiła Nitkowska
Twoje uczucia i zdrowie emocjonalne są ważne. Zdając sobie sprawę z toksyczności sytuacji, warto zastanowić się, czy ta relacja naprawdę przynosi Ci szczęście i spełnienie. Możesz rozważyć otwartą rozmowę z nim, wyrażając swoje uczucia i obawy. Jednak, jeśli on unika rozmowy na ten temat i jego zachowania nadal sprawiają Ci ból, może być korzystne dla Ciebie rozważenie, czy kontynuowanie tej relacji jest dla Ciebie zdrowe. Ważne jest, abyś myślała o swoim dobru i zastanowiła się, czy chcesz być w relacji, która Cię niepokoi i krzywdzi emocjonalnie.
Bogumiła Nitkowska
Rozumiem, że znajdujesz się w trudnej sytuacji. Toksyczne relacje mogą być emocjonalnie wyczerpujące i wpływać negatywnie na twoje samopoczucie. Ważne jest zastanowienie się, czy taka relacja przynosi ci rzeczywistą satysfakcję i szczęście. Jeśli zachowania partnera sprawiają, że czujesz się niekomfortowo i niewłaściwie, może warto rozważyć ograniczenie lub zakończenie tej relacji. Warto zadbać o swoje zdrowie emocjonalne i znaleźć środki, które pozwolą ci zachować równowagę. Jeśli sytuacja cię przerosła, rozważ wsparcie psychologiczne lub terapeutyczne, które może pomóc ci zrozumieć własne uczucia i podjąć decyzje odpowiednie dla ciebie.
Gabriela Hombek
Witam. Jak rozumiem zależy Pani na tej relacji, ale czasami trudno jest zrozumieć tak skrajne zachowania tego Pana. W Pani opisie wybrzmiewają pewne rzeczy, nad którymi można pracować, takich jaki np, Pani silny altruizm.
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
z opisu wynika, że znajduje się Pani w toksycznej relacji. Świadomość tego jest ważnym krokiem w poczynieniu ewentualnych zmian. Proszę pamiętać, że toksyczne relacje mogą wpływać na nasze zdrowie psychiczne i emocjonalne w sposób negatywny. Myślę, że w Pani przypadku bardzo ważne będzie stawianie zdrowych granic w relacji i mówienie wprost tego co Pani akceptuje a czego nie. Równie ważne będzie komunikowanie, gdy te granice będą przekraczane. Myśle, że warto się zastanowić, czy Pani czuje się dobrze w tej relacji bo jak Pani sama opisuje jest w niej dużo niestabilności. Jednak najważniejsza w związku jest komunikacja, warto porozmawiać z partnerem o swoich uczuciach i wyrazić swoje potrzeby oraz oczekiwania.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Męczy mnie niezmiernie to, że jestem często zaczepiana, gdy wychodzę z domu. Nieraz boję się i odczuwam napięcie, gdy mam wyjść w bardzo kobiecym stroju, sama, wieczorem. Lubię chodzić po centrum Warszawy, ale niestety na ulicy spotkały mnie okropne zdarzenia ze strony idiotycznych facetów, którzy albo klepnęli mnie w pośladek, kilka razy ktoś do mnie podszedł i nie chciał odejść, wyzywał mnie, gdy powiedziałam, że nie jestem zainteresowana. Mam dosyć tego, że jako młoda i piękna kobieta nie mogę się czuć bezpiecznie. Przez to często odczuwam zniechęcenie i boję się wychodzić z domu.
Ta sytuacja jest błędnym kołem, ponieważ nie mam koleżanek od jakiegoś czasu ani partnera, a chciałabym mieć. Często widzę, że jestem obiektem pożądania, jednak albo jest to natrętna a wręcz przemocowa uwaga, albo zazdrość ze strony kobiet. Chciałabym kogoś poznać, nie wiem jednak, jak i jak pozbyć się lęku przed tym, żeby móc wyjść na miasto, ubrana tak jak chcę, nie jestem ubrana wulgarnie, tylko kobieco, a nawet jeśli ktoś się ubiera wyzywająco to jego sprawa i sam ubiór nigdy nie jest zaproszeniem.
Mój mąż od zawsze pomagał rodzinie. Rozumiałam to i akceptowałam. Po naszym małżeństwie jego rodzice się rozeszli. Najpierw trzymał stronę matki, potem ojca, obecnie jest pół na pół. Mamy dzieci, ale mąż nie spędza z nimi czasu. Znów przejął rolę własnego ojca i spędza czas z młodszym rodzeństwem. Wini siebie za ich niepowodzenia. Wini też siebie za to, że musiał się wyprowadzić od swojego ojca i pomóc moim rodzicom (jestem jedynaczką) jak mój tata zachorował, bo ja musiałam być. Nie widzi tego, że ma dorosłe rodzeństwo, które może go zastąpić, jeśli teść poprosi (rzadko prosi o pomoc, bo sobie radzi, nawet jak hodował na raka). Ja już nie wiem, jak mu pomóc. Zaczyna to się odbijać na na mnie, na dzieciach, na relacjach z moimi rodzicami (według niego nie wiem co powinni robić), bo przyszedł tutaj, jak jego tata zachorował na raka (poszedł tam jego wtedy pełnoletni bart mieszkać), reszta rodzeństwa woli z jego ojcem i matką być na odległość. Ja jestem od pewnego czasu sama z chorobami dzieci, z pracą, z domem i wieloma rzeczami co chodzi o rodzinę. Dodatkowo mama co mi pomaga w wolnej chwili też już zaczyna narzekać, że przecież mam męża, a wszystko zwalam na nią, że wciąż mojego męża nie ma w domu, jak potrzebuje od niego pomocy. Ja już nie wiem, jak mam się tłumaczyć mamie gdzie jest mój mąż, już mam dość kłamstw, a on mnie prosi o to bo nie chce nic mówić moim rodzicom co się dzieje, bo nie chce się z nimi kłócić. Ja już nie wiem, jak go wspierać, jak nie mam wsparcia od niego.
Dzień dobry. Mój chłopak jest narkomanem. Nie brał przez pół roku i od pół roku zaczął, przejrzałam mu telefon i miał portale założone i przez ostatnie dwa tygodnie mnie zdradzał z dziewczyną. Mówił, że by tego nie zrobił nigdy, jak by nie był na ćpany. Nie wiem, jak funkcjonuje mózg narkomana i myślę, że ćpanie to ćpanie a zdradził, bo chciał. On mi mówi, że pod wpływem nic go nie interesuje i jest w euforii emocji. Jest dobrym chłopakiem, ale tylko jak jest czysty. Umówiłam go na leczenie z uzależnieniem. Nie wiem, co mam myśleć.

