Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Sztygar zmusza do sprzątania, mimo że nie ma tego w umowie. Czy to mobbing?

Dzień dobry Nie wiem, czy dobrze interpretuje zachowania mojego sztygara zmianowego. Jestem pracownikiem na stanowisku obsługa przenośników taśmowych. Sztygar każe mi sprzątać ich bura i publiczną toaletę, na mój sprzeciw zareagował dość agresywnie twierdząc, że jestem tylko pracownikiem, który nie ma nic do gadania że jak mi nie pasuje to mogę sobie iść nawet do BHP albo wziąć urlop. Na moje pytanie dlaczego mają sprzątać to tylko kobiety skoro mamy równouprawnienie zaczął kpić ze mnie teraz codziennie słyszę sarkastyczne dogaduszki. Na koniec stwierdził że jestem pyskata i że złą drogę obrałam że wystawi mi złą opinię i mnie zwolnią. Stresuje się idąc do pracy o co znów się doczepi choć do momentu kiedy się odezwałam wszyscy twierdzili że jestem bardzo dobrym pracownikiem teraz cały dozór patrzy na mnie z góry. W mojej umowie nie jest zawarte sprzątanie tym bardziej ubikacji z której korzystają 4 kobiety i około 30 męższczyzny. Jak to sztygar podsumował że tak się przyjęło że do takich prac wysyła się Panie nie Panów. Moje koleżanki z pracy widzą co się dzieje i jaki jest jego stosunek do mnie ale nic nie mogę z tym zrobić bo tu ręka rękę myje i zostałam z tym sama. Czy to jest mobbing ? Czy ja mam urojenia …

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, z tego, co Pani opisuje, sytuacja wygląda bardzo poważnie i wcale nie jest „urojeniem”. To, co Pani doświadcza, ma cechy mobbingu i dyskryminacji ze względu na płeć. Nakazywanie wykonywania czynności wykraczających poza zakres obowiązków służbowych, agresywne reakcje na sprzeciw, sarkastyczne komentarze, groźby złej opinii i zwolnienia oraz stosowanie podziałów ze względu na płeć stanowią poważne naruszenie standardów prawa pracy i zasad etyki zawodowej.

To wszystko składa się na sytuację stresującą i niedozwoloną prawnie. Nie jest to Pani wina ani przesada, te reakcje są realne i mają wpływ na Pani komfort i poczucie bezpieczeństwa w pracy.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Nie, to nie są urojenia. To, co opisujesz, w mojej ocenie wygląda na mobbing i dyskryminację ze względu na płeć. Masz prawo czuć się w tej sytuacji niesprawiedliwie traktowana i masz również prawo reagować. Zastanawiam się czy masz wsparcie kolegów lub koleżanek w pracy? Czy istnieje u Was w firmie jakaś formalna procedura zgłaszania mobbingu? Czy jesteś w stanie zebrać świadków tych niewłaściwych zachowań? To wszystko może być pomocne. 

 

Justyna Bejmert

psycholog

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Czytam, że sytuacja bardzo Panią obciąża i odbiera poczucie bezpieczeństwa w pracy. Z tego, co Pani pisze, można zobaczyć kilka rzeczy. Po pierwsze – zareagowała Pani, gdy poczuła, że coś jest niesprawiedliwe.  Zauważyła Pani granicę i spróbowała ją postawić. Po drugie – wcześniej była Pani postrzegana jako dobry pracownik, a trudności zaczęły się dopiero wtedy, gdy się Pani odezwała. To ważna informacja o kontekście, a nie o „Pani jako pracowniku”. Opisane zachowania sztygara – wyśmiewanie, groźby zwolnienia, publiczne docinki, straszenie opinią, izolowanie – są zachowaniami raniącymi i przekraczającymi granice. Niezależnie od nazwy („mobbing” czy „nadużycie władzy”), kluczowe jest to, że Pani doświadcza poniżania i zastraszania. To nie jest „przewrażliwienie”, bo inni widzą, co się dzieje, wcześniej było dobrze, reakcje przyszły po Pani sprzeciwie, boi się Pani iść do pracy. Kto Panią może wesprzeć rozmową, może ktoś z pracy? Może warto skonsultować sprawę z jakimś prawnikiem?

Ewelina Blicharz

Ewelina Blicharz

Dzień Dobry, 

 

przede wszystkim współczuję Pani tej sytuacji. Myślę, że tutaj mamy dwie kwestie: kwestię związaną z reagowaniem na takie zachowania oraz kwestię prawa pracy. Jeśli chodzi o prawo pracy, warto najpierw sięgnąć do zakresu Pani obowiązków, powinien być zawarty w umowie o pracę lub w opisie Pani stanowiska. Do tego należałoby się w pierwszej kolejności odwołać. Należy jednak zaznaczyć, że pracodawca, może przez określony czas powierzać inne obowiązki niż te zawarte w opisie stanowiska. Artykuł 42.4 Kodeksu Pracy wskazuje, że może tak się stać w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika. W innym wypadku musiałby Pani dostać propozycję zmiany stanowiska.  Tak czy owak proszę skonsultować się z przedstawicielem pracodawcy czy sprzątanie ma należeć do Pani obowiązków i najlepiej dostać ta informację na piśmie.

 

Z opisu ciężko wnioskować, czy zachowanie tej osoby podchodzi już pod definicję mobbingu, choć na pewno jest nie na miejscu. Zgodnie z polskim prawem mobbing ma takie cechy jak  "działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników." 

 

Jeśli ma Pani taką możliwość radziłabym zorientować się jakie ma Pani procedury postępowania w firmie w takiej sytuacji, zazwyczaj można zgłosić tego typu zachowania do działu HR i tam uzyskać wsparcie. 

 

Niezależnie proszę nie godzić się na takie nieakceptowalne zachowania, jasno mówić jakich odzywek sobie Pani nie życzy.

 

Życzę powodzenia i dużo siły!

Urszula Małek

Urszula Małek

To, co opisujesz, nie brzmi jak „urojenia”, tylko jak realnie niepokojąca sytuacja w pracy. Kiedy przełożony zleca zadania, których nie ma w Twojej umowie, reaguje agresją na sprzeciw, straszy , kpi i publicznie Cię poniża, to mieści się w zachowaniach, które mogą być elementem mobbingu.

Formalnie mobbing wymaga czasu, powtarzalności i udokumentowania, ale kierunek, w jakim to idzie, jest bardzo niezdrowy i niszczący. W Gestalcie często patrzymy na to, jak ciało reaguje. Ty piszesz, że idziesz do pracy ze stresem i napięciem. Twoje ciało już pokazuje, że coś jest naruszane. To ważny sygnał. Masz prawo nie zgadzać się na zadania, których nie masz w obowiązkach. Masz prawo do szacunku. Masz prawo do poczucia bezpieczeństwa.

Zastanów się, jakiego wsparcia teraz potrzebujesz: rozmowy z kimś z HR/BHP, konsultacji prawnej, może spotkania z psychologiem, który pomoże Ci uporządkować sytuację i przygotować dalsze kroki. Nie musisz dźwigać tego sama.

Twoje odczucia są adekwatne, warto siebie w tym posłuchać.

 

Pozdrawiam, 

Urszula Małek

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z poczuciem zagubienia po zakończeniu szkoły średniej?
czuje sie zacofana i nie radze sobie z faktem skonczenia szkoły sredniej. bylam spolecznym mistrzem i codziennie mialam jakas nowa osobe do poznania i pogadania. lubilam sie z nauczycielami i zawsze do kazdego zagadywalam. teraz po skonczeniu szkoly wszystcy ida na studia i wydaja zie tacy poukladani. a ja czuje ze stracilam sens życia i jakiegokolwiek istnienia. od kiedy szkola sie skończyła siedze na dupie i gram na konsoli zaglebiajac sid w uzywki. nie podoba mi sie to i jak poradzic sobie z tym. z takim ciaglym uczuciem zagubienia i z strata mojego sensu istnienia jako nastolatka?
Jak radzić sobie z wypaleniem zawodowym i depresją w ciężkiej pracy na magazynie?
Mam się źle. Nie wychodzi mi z pracą ciągle się staram jak tylko umiem ale ciągle jestem zmęczona. Pracuje na magazynie i zbieram zamówienia do kuwet i odkładam je na linie. Niestety dużo razy się zdarza, że mam pomieszany towar w kuwetach z towarem innych ludzi. Albo mam błędy i często te błędy wytyka mi kierowniczka. Nie mam jak nad tym zapanować bardzo się staram ale nie daje rady już. Zawsze jak się pojawi błąd to mnie wołają do biura. Mam już tego dość. Jak nad tym zapanować? Próbowałam już różnych sposóbow zawsze się znajdzie jakiś słabszy dzień albo chwila że mi się zdarzy pomylic. Nie ukrywam że praca jest ciężka liczy się tempo i ilość zebranych zamówien od tego liczy się moja premia. Za tydzień jadę do sanatorium i nie będzie mnie czego bardzo się cieszę. Będę mogła.odpoczac od tego kołchozu. Mało tego nie dają mi szansy się wykazywac bo ostatnio biorą ludzi którzy są krócej ode mnie na inne stanowiska. Chyba gorzej sobie radzę. Nie ukrywam że każda praca na pełny etat jest dla mnie męcząca. Mam depresję i lęki. Wszędzie się męcze.
Czuję, że potrzebuję psychoterapii, jednak nie wiem gdzie oraz jaka byłaby najlepsza? Byłam adoptowana, mimo że widziałam miłość, mam w sobie pewną pustkę i niespełnienie.
Dzień dobry! Mam 23 lata i już od jakiegoś czasu przymierzam się do pójścia na psychoterapię, ale w sumie zawsze na koniec stwierdzam, że przecież sobie poradzę lub powstrzymują mnie względy finansowe. Byłam adoptowana w wieku 2 lat( wiem, że spotkało mnie wielkie szczęście), ale mam w sobie jakąś pustkę... Doświadczyłam wielu wyrazów miłości, ale także strachu, kontroli, ciągłej próby dopasowania się ze strachu przed odrzuceniem. Kocham moją rodzinę i jestem za nią baardzo wdzięczna, ale zawsze czułam się i czuję inna praktycznie pod każdym względem. Niedługo kończę studia i dopada mnie też kryzys związany z dalszą ścieżką mojego życia. Z jednej strony mam poczucie, że jestem dość mocno świadoma siebie i mogę to jakoś przezwyciężyć sama, ale z drugiej coraz częściej wieczorny natłok myśli i przeczących sobie emocji nie daje mi spokoju. Od kilku lat mam też problemy ze wstawaniem( tarczyca już uregulowana)- ale nadal najlepiej bym ciągle spała, bo non stop czuję się zmęczona. W wolnym czasie od zajęć i pracy nie mogę się zabrać za nic produktywnego- co prowadzi do późniejszych wyrzutów sumienia- i tak zataczam kółka z tygodnia na tydzień. Doszłam do momentu, że uświadomiłam sobie, że potrzebuję pomocy, bo jeśli nie przepracuję siebie, nie będę mogła w swojej pracy zawodowej dobrze wspierać innych. Jaka forma terapii byłaby dla mnie najkorzystniejsza? Gdzie mogę szukać pomocy oprócz sektora prywatnego?
Nudności w pracy i brak energii po godzinach - jak sobie poradzić?
Nudności w pracy... To już kolejny raz, kiedy czuję, że w pracy jest mi niedobrze. Z rana - jest ok, w normalny dzień bez pracy - jest ok. Przychodzę do pracy i zaczyna mi być niedobrze. I nie tylko to, ostatnie 2 tygodnie w ciągu tygodniu nic mi się nie chciało i to NIC oznacza to, że nie chciało mi się czytać książek, oglądać TV itd, czyli nawet czynności typowo rozrywkowych. Bo zazwyczaj po pracy spędzam czas na pisaniu książek. Nie wiem już, co z tym robić. Zaakceptowałam już, że nie lubię swojej pracy, że nie lubię zawodu, który wykonuję, bo chcę być pisarzem, jednocześnie zaakceptowałam, że nie odejdę, bo ta praca daje mi pieniądze i pewne benefity, i też spokój pod takim względem, że każda zmiana pracy to stres itd. Ale jest coraz gorzej... I martwi mnie szczególnie że po pracy jestem nie do życia :(
Jak radzić sobie z poczuciem żalu i smutku związanego z wyborem domu?
Od około roku czuję narastający smutek i żal związany z domem, który wybudowałem. Miał być spełnieniem marzeń i miejscem odpoczynku dla mojej rodziny, a stał się głównym źródłem mojego cierpienia. Najbardziej bolą mnie: ukształtowanie terenu, brak prywatności oraz poczucie, że podjąłem złą decyzję, której nie da się łatwo odwrócić. Kiedy myślę o domu, często chce mi się płakać. Mam ogromne wyrzuty sumienia i żałuję tej decyzji. Od pewnego czasu nie odczuwam radości z rzeczy, które wcześniej były dla mnie ważne. Nie mam siły, trudno mi się zmobilizować do pracy wokół domu, a weekendy i urlopy są szczególnie ciężkie, ponieważ wtedy najwięcej myślę o tym wszystkim. Czasami cieszę się, że kończy się weekend i zaczyna praca, bo wtedy łatwiej odwrócić uwagę. Kilka miesięcy po odstawieniu Asertinu czułem się dobrze, ale od czerwca mój nastrój ponownie wyraźnie się pogorszył. Mam wrażenie, że cały czas rozpamiętuję ten sam temat i nie potrafię się od niego uwolnić. Chciałbym zrozumieć: - czy to jest nawrót depresji, czy głównie reakcja na sytuację życiową, - dlaczego żal związany z domem jest tak silny, - jak odzyskać spokój i zacząć znowu normalnie funkcjonować, - jak odróżnić rzeczywisty problem od sposobu, w jaki wpływa na mnie obecny stan psychiczny. Bardzo chciałbym znowu czuć nadzieję i umieć podejmować decyzje bez ciągłego poczucia winy i rozpaczy.
Stress

Stres - przyczyny, objawy i skutki oraz jak sobie z nim radzić?

Stres to nieodłączny element życia, ale można nim zarządzać. Zrozumienie jego mechanizmów i rodzajów oraz nauka skutecznych metod radzenia sobie z nim poprawia jakość życia. Artykuł omawia naturę stresu, jego typy i fazy.