Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Sztygar zmusza do sprzątania, mimo że nie ma tego w umowie. Czy to mobbing?

Dzień dobry Nie wiem, czy dobrze interpretuje zachowania mojego sztygara zmianowego. Jestem pracownikiem na stanowisku obsługa przenośników taśmowych. Sztygar każe mi sprzątać ich bura i publiczną toaletę, na mój sprzeciw zareagował dość agresywnie twierdząc, że jestem tylko pracownikiem, który nie ma nic do gadania że jak mi nie pasuje to mogę sobie iść nawet do BHP albo wziąć urlop. Na moje pytanie dlaczego mają sprzątać to tylko kobiety skoro mamy równouprawnienie zaczął kpić ze mnie teraz codziennie słyszę sarkastyczne dogaduszki. Na koniec stwierdził że jestem pyskata i że złą drogę obrałam że wystawi mi złą opinię i mnie zwolnią. Stresuje się idąc do pracy o co znów się doczepi choć do momentu kiedy się odezwałam wszyscy twierdzili że jestem bardzo dobrym pracownikiem teraz cały dozór patrzy na mnie z góry. W mojej umowie nie jest zawarte sprzątanie tym bardziej ubikacji z której korzystają 4 kobiety i około 30 męższczyzny. Jak to sztygar podsumował że tak się przyjęło że do takich prac wysyła się Panie nie Panów. Moje koleżanki z pracy widzą co się dzieje i jaki jest jego stosunek do mnie ale nic nie mogę z tym zrobić bo tu ręka rękę myje i zostałam z tym sama. Czy to jest mobbing ? Czy ja mam urojenia …

User Forum

Kobitka

2 miesiące temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, z tego, co Pani opisuje, sytuacja wygląda bardzo poważnie i wcale nie jest „urojeniem”. To, co Pani doświadcza, ma cechy mobbingu i dyskryminacji ze względu na płeć. Nakazywanie wykonywania czynności wykraczających poza zakres obowiązków służbowych, agresywne reakcje na sprzeciw, sarkastyczne komentarze, groźby złej opinii i zwolnienia oraz stosowanie podziałów ze względu na płeć stanowią poważne naruszenie standardów prawa pracy i zasad etyki zawodowej.

To wszystko składa się na sytuację stresującą i niedozwoloną prawnie. Nie jest to Pani wina ani przesada, te reakcje są realne i mają wpływ na Pani komfort i poczucie bezpieczeństwa w pracy.

2 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Nie, to nie są urojenia. To, co opisujesz, w mojej ocenie wygląda na mobbing i dyskryminację ze względu na płeć. Masz prawo czuć się w tej sytuacji niesprawiedliwie traktowana i masz również prawo reagować. Zastanawiam się czy masz wsparcie kolegów lub koleżanek w pracy? Czy istnieje u Was w firmie jakaś formalna procedura zgłaszania mobbingu? Czy jesteś w stanie zebrać świadków tych niewłaściwych zachowań? To wszystko może być pomocne. 

 

Justyna Bejmert

psycholog

2 miesiące temu
Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Czytam, że sytuacja bardzo Panią obciąża i odbiera poczucie bezpieczeństwa w pracy. Z tego, co Pani pisze, można zobaczyć kilka rzeczy. Po pierwsze – zareagowała Pani, gdy poczuła, że coś jest niesprawiedliwe.  Zauważyła Pani granicę i spróbowała ją postawić. Po drugie – wcześniej była Pani postrzegana jako dobry pracownik, a trudności zaczęły się dopiero wtedy, gdy się Pani odezwała. To ważna informacja o kontekście, a nie o „Pani jako pracowniku”. Opisane zachowania sztygara – wyśmiewanie, groźby zwolnienia, publiczne docinki, straszenie opinią, izolowanie – są zachowaniami raniącymi i przekraczającymi granice. Niezależnie od nazwy („mobbing” czy „nadużycie władzy”), kluczowe jest to, że Pani doświadcza poniżania i zastraszania. To nie jest „przewrażliwienie”, bo inni widzą, co się dzieje, wcześniej było dobrze, reakcje przyszły po Pani sprzeciwie, boi się Pani iść do pracy. Kto Panią może wesprzeć rozmową, może ktoś z pracy? Może warto skonsultować sprawę z jakimś prawnikiem?

2 miesiące temu
Ewelina Blicharz

Ewelina Blicharz

Dzień Dobry, 

 

przede wszystkim współczuję Pani tej sytuacji. Myślę, że tutaj mamy dwie kwestie: kwestię związaną z reagowaniem na takie zachowania oraz kwestię prawa pracy. Jeśli chodzi o prawo pracy, warto najpierw sięgnąć do zakresu Pani obowiązków, powinien być zawarty w umowie o pracę lub w opisie Pani stanowiska. Do tego należałoby się w pierwszej kolejności odwołać. Należy jednak zaznaczyć, że pracodawca, może przez określony czas powierzać inne obowiązki niż te zawarte w opisie stanowiska. Artykuł 42.4 Kodeksu Pracy wskazuje, że może tak się stać w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika. W innym wypadku musiałby Pani dostać propozycję zmiany stanowiska.  Tak czy owak proszę skonsultować się z przedstawicielem pracodawcy czy sprzątanie ma należeć do Pani obowiązków i najlepiej dostać ta informację na piśmie.

 

Z opisu ciężko wnioskować, czy zachowanie tej osoby podchodzi już pod definicję mobbingu, choć na pewno jest nie na miejscu. Zgodnie z polskim prawem mobbing ma takie cechy jak  "działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników." 

 

Jeśli ma Pani taką możliwość radziłabym zorientować się jakie ma Pani procedury postępowania w firmie w takiej sytuacji, zazwyczaj można zgłosić tego typu zachowania do działu HR i tam uzyskać wsparcie. 

 

Niezależnie proszę nie godzić się na takie nieakceptowalne zachowania, jasno mówić jakich odzywek sobie Pani nie życzy.

 

Życzę powodzenia i dużo siły!

2 miesiące temu
Urszula Małek

Urszula Małek

To, co opisujesz, nie brzmi jak „urojenia”, tylko jak realnie niepokojąca sytuacja w pracy. Kiedy przełożony zleca zadania, których nie ma w Twojej umowie, reaguje agresją na sprzeciw, straszy , kpi i publicznie Cię poniża, to mieści się w zachowaniach, które mogą być elementem mobbingu.

Formalnie mobbing wymaga czasu, powtarzalności i udokumentowania, ale kierunek, w jakim to idzie, jest bardzo niezdrowy i niszczący. W Gestalcie często patrzymy na to, jak ciało reaguje. Ty piszesz, że idziesz do pracy ze stresem i napięciem. Twoje ciało już pokazuje, że coś jest naruszane. To ważny sygnał. Masz prawo nie zgadzać się na zadania, których nie masz w obowiązkach. Masz prawo do szacunku. Masz prawo do poczucia bezpieczeństwa.

Zastanów się, jakiego wsparcia teraz potrzebujesz: rozmowy z kimś z HR/BHP, konsultacji prawnej, może spotkania z psychologiem, który pomoże Ci uporządkować sytuację i przygotować dalsze kroki. Nie musisz dźwigać tego sama.

Twoje odczucia są adekwatne, warto siebie w tym posłuchać.

 

Pozdrawiam, 

Urszula Małek

2 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak wybrać ścieżkę kariery między administracją, turystyką a językami po szkole policealnej?

Dzień dobry Mam ukończoną szkołę policealną na kierunku technik administracji oraz technikum na kierunku technik ochrony środowiska, posiadam następujące certyfikaty: Pracownik biurowy z elementami obsługi komputera Pracownik biurowy z elementami księgowości Pracownik obsługi biurowej. Oraz ukończone staże jako pracownik biurowy, technik prac biurowych Ostatnio pracowałam jako pracownik utrzymania czystości. Obecnie nie pracuje, ale poszukuje pracy. Chciałabym również mieć wyższe wykształcenie, zastanawiam się nad następującymi kierunkami. Administracja Turystyka i rekreacja Ochrona środowiska Italianistyka Hispanistyka Lub asystentka stomatologiczna, ale to już jest zawód po szkoleniu policealnej. Interesuje mnie fotografia, muzyka, podróże i języki włoski I hiszpański. Jednak nwm, w jaki sposób się rozwijać, żeby osiągnąć wyznaczone cele. Dziękuję i pozdrawiam.

Czy zakończona terapia depresji i zaburzeń lękowych wpłynie na rekrutację do policji?

Witam, mam pytanie odnośnie depresji i zadurzenia lekowych a rekrutacja do policji. We wrześniu po 4 latach skończyłam terapię psychologiczną odnośnie do właśnie depresji i zaburzeń lekowych. A to wszystko stwierdził lekarz psychiatra. Miałam kilka lekarzy psychiatrów ( miałam również przepisane leki od nich), ponieważ z każdym był utrudniony kontakt i potem sama z nich zrezygnowałam, jak i z leków, i uczestniczyłam tylko w terapii u psychologa. I teraz moje pytanie brzmi, czy przez to mogę być nieprzyjęta do policji? I czy mam sobie załatwić na rekrutację np. jakieś zaświadczenie od psychologa, że skończyłam terapię? I czy w Ankiecie bezpieczeństwa osobowego muszę to wpisywać? A policja jest moim wielkim marzeniem

Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem
W sumie nawet nie wiem, jak mam ująć to w pytaniu. Prawdopodobnie zajęłoby mi kilkanaście stron formatu A4, żeby w miarę spójnie i logicznie przekazać to, co mam na myśli. Spróbuję jednak to streścić. Mam 24, studiuję zaocznie i szukam nowej pracy. Ogólnie jestem osobą bardzo zamkniętą od dzieciństwa. Ma to głównie związek z domem, w jakim dorastałam (fanatyzm religijny, brak rozmów etc etc..) Dodatkowo mieszkałam z rodzicami na wsi (wyprowadziłam się 2 lata temu), a to się przełożyło na moje odizolowanie się od reszty. Byłam takim zwykłym nieśmiałym dzieckiem, szarym bez jakiegokolwiek grama charyzmy. Nawet uczyłam się średnio. Takie dzieciństwo z roku na rok wraz z nadejściem dorosłości zaowocowało również silnymi objawami fobii społecznej. Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem. A nie mam siły się zmienić. Jeśli coś dotyczy mnie i mojego życia, to automatycznie się poddaję. Dlaczego piszę o tym teraz? Przez to moje wieczne zamartwianie się, zerowy brak pewności siebie, roztrząsanie przeszłości i fobię społeczną nie mogę znaleźć pracy od stycznia. Wcześniej takie automatyczne działanie pod przymusem (takim zwyczajnym przymusem człowieka dorosłego, który bierze się w garść) jakoś tam działało.. Teraz jednak sytuacja mnie po prostu przerosła. Jak kiedyś takie sytuacje były do przeczekania i jakoś po paru dniach się z tego otrząsnęłam ..tak teraz mam wrażenie, że przyszło to ze zdwojoną siłą. Kilka rozmów odwołałam w ostatniej chwili, żeby uniknąć kompromitacji. Przestałam już nawet szukać jakiś ofert. Jeśli miałabym szukać pracy dla kogoś innego, to wyglądałoby to całkowicie inaczej.. Zero chęci, nie czuję kompletnie nic. Wiem, że to głupie i że robię źle, że działam na własną niekorzyść..Podświadomie chcę osiągnąć porażkę i się na nią skazuję. Całymi dniami czytam książki, oglądam seriale...Szukam wszystkiego, żeby zagłuszyć myśli. Opowiedziałam to w tak nieskładny sposób, że wątpię, aby ktoś to tutaj odszyfrował. Nic mi innego na razie nie zostaje, więc pomyślałam, że dam o sobie znać na tej stronie. Z pewnością potrzebuję rozmowy ze specjalistą w cztery oczy, ale chwilowo (oby) mnie na nią nie stać, a psycholog na NFZ jest w mojej okolicy dostępny jakoś w październiku:) Więc moje pytanie do Państwa jest w sumie takie: Od czego mogłabym/ powinnam zacząć? Czy da się coś zdziałać w chwili obecnej? Z pewnością mieliście Państwo masę gorszych przypadków, więc dla Was to może być bułka z masłem i jednak moja sytuacja rysuje się tak beznadziejnie wyłącznie w moich oczach.. Sama nie wiem..Nic nie czuję.
Czuję, że muszę coś zrobić, coś zdziałać, że jestem w stanie dokonać czegoś na skalę światową.
Czuję, że muszę coś zrobić, coś zdziałać, że jestem w stanie dokonać czegoś na skalę światową. Nie chce wyrządzić niczego złego, chciałabym w czasie tego życia przyczynić się do czegoś dobrego, zmienić świat chociaż trochę na lepsze. Ale przez to, że prawdopodobieństwo takiego zdziałania cudów jest prawie niemożliwe, to odbiera mi to zupełnie chęci do życia. Cała się spinam i drgają mi mięśnie w czasie takich rozmyślań. Wciąż szukam rozwiązania, bo musi być. A zarazem szukam też czegoś, czym mogę zająć się w życiu, bo niczym szczególnym się nie zajmuję i nie wiem, czy w czymś jestem najlepsza czy nie. Ale mam mnóstwo scenariuszy w głowie i czuję czasami, że mogłabym wszystko, że mam nieograniczony potencjał i siłę. Co ja mam zrobić?
Okazało się, że w mojej pracy otrzymałam najwyższą podwyżkę z całego zespołu
Dzień dobry, Mam problem, ponieważ okazało się, że w mojej pracy otrzymałam najwyższą podwyżkę z całego zespołu. Pracuję najkrócej i jestem najmłodsza z całego działu. Jesteśmy po pierwszej wypłacie po zmianach, staram się zachować te zmiany w tajemnicy, jednak bardzo boję się, co się wydarzy, gdy kiedykolwiek wyda się, że mam inne wynagrodzenie niż reszta zespołu... Mam straszny dylemat, czy powinnam mówić prawdę, czy zachować te informacje nadal dla siebie... Boję się utraty dobrych stosunków w pracy.
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!