Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Sztygar zmusza do sprzątania, mimo że nie ma tego w umowie. Czy to mobbing?

Dzień dobry Nie wiem, czy dobrze interpretuje zachowania mojego sztygara zmianowego. Jestem pracownikiem na stanowisku obsługa przenośników taśmowych. Sztygar każe mi sprzątać ich bura i publiczną toaletę, na mój sprzeciw zareagował dość agresywnie twierdząc, że jestem tylko pracownikiem, który nie ma nic do gadania że jak mi nie pasuje to mogę sobie iść nawet do BHP albo wziąć urlop. Na moje pytanie dlaczego mają sprzątać to tylko kobiety skoro mamy równouprawnienie zaczął kpić ze mnie teraz codziennie słyszę sarkastyczne dogaduszki. Na koniec stwierdził że jestem pyskata i że złą drogę obrałam że wystawi mi złą opinię i mnie zwolnią. Stresuje się idąc do pracy o co znów się doczepi choć do momentu kiedy się odezwałam wszyscy twierdzili że jestem bardzo dobrym pracownikiem teraz cały dozór patrzy na mnie z góry. W mojej umowie nie jest zawarte sprzątanie tym bardziej ubikacji z której korzystają 4 kobiety i około 30 męższczyzny. Jak to sztygar podsumował że tak się przyjęło że do takich prac wysyła się Panie nie Panów. Moje koleżanki z pracy widzą co się dzieje i jaki jest jego stosunek do mnie ale nic nie mogę z tym zrobić bo tu ręka rękę myje i zostałam z tym sama. Czy to jest mobbing ? Czy ja mam urojenia …

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, z tego, co Pani opisuje, sytuacja wygląda bardzo poważnie i wcale nie jest „urojeniem”. To, co Pani doświadcza, ma cechy mobbingu i dyskryminacji ze względu na płeć. Nakazywanie wykonywania czynności wykraczających poza zakres obowiązków służbowych, agresywne reakcje na sprzeciw, sarkastyczne komentarze, groźby złej opinii i zwolnienia oraz stosowanie podziałów ze względu na płeć stanowią poważne naruszenie standardów prawa pracy i zasad etyki zawodowej.

To wszystko składa się na sytuację stresującą i niedozwoloną prawnie. Nie jest to Pani wina ani przesada, te reakcje są realne i mają wpływ na Pani komfort i poczucie bezpieczeństwa w pracy.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Nie, to nie są urojenia. To, co opisujesz, w mojej ocenie wygląda na mobbing i dyskryminację ze względu na płeć. Masz prawo czuć się w tej sytuacji niesprawiedliwie traktowana i masz również prawo reagować. Zastanawiam się czy masz wsparcie kolegów lub koleżanek w pracy? Czy istnieje u Was w firmie jakaś formalna procedura zgłaszania mobbingu? Czy jesteś w stanie zebrać świadków tych niewłaściwych zachowań? To wszystko może być pomocne. 

 

Justyna Bejmert

psycholog

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Czytam, że sytuacja bardzo Panią obciąża i odbiera poczucie bezpieczeństwa w pracy. Z tego, co Pani pisze, można zobaczyć kilka rzeczy. Po pierwsze – zareagowała Pani, gdy poczuła, że coś jest niesprawiedliwe.  Zauważyła Pani granicę i spróbowała ją postawić. Po drugie – wcześniej była Pani postrzegana jako dobry pracownik, a trudności zaczęły się dopiero wtedy, gdy się Pani odezwała. To ważna informacja o kontekście, a nie o „Pani jako pracowniku”. Opisane zachowania sztygara – wyśmiewanie, groźby zwolnienia, publiczne docinki, straszenie opinią, izolowanie – są zachowaniami raniącymi i przekraczającymi granice. Niezależnie od nazwy („mobbing” czy „nadużycie władzy”), kluczowe jest to, że Pani doświadcza poniżania i zastraszania. To nie jest „przewrażliwienie”, bo inni widzą, co się dzieje, wcześniej było dobrze, reakcje przyszły po Pani sprzeciwie, boi się Pani iść do pracy. Kto Panią może wesprzeć rozmową, może ktoś z pracy? Może warto skonsultować sprawę z jakimś prawnikiem?

Ewelina Blicharz

Ewelina Blicharz

Dzień Dobry, 

 

przede wszystkim współczuję Pani tej sytuacji. Myślę, że tutaj mamy dwie kwestie: kwestię związaną z reagowaniem na takie zachowania oraz kwestię prawa pracy. Jeśli chodzi o prawo pracy, warto najpierw sięgnąć do zakresu Pani obowiązków, powinien być zawarty w umowie o pracę lub w opisie Pani stanowiska. Do tego należałoby się w pierwszej kolejności odwołać. Należy jednak zaznaczyć, że pracodawca, może przez określony czas powierzać inne obowiązki niż te zawarte w opisie stanowiska. Artykuł 42.4 Kodeksu Pracy wskazuje, że może tak się stać w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika. W innym wypadku musiałby Pani dostać propozycję zmiany stanowiska.  Tak czy owak proszę skonsultować się z przedstawicielem pracodawcy czy sprzątanie ma należeć do Pani obowiązków i najlepiej dostać ta informację na piśmie.

 

Z opisu ciężko wnioskować, czy zachowanie tej osoby podchodzi już pod definicję mobbingu, choć na pewno jest nie na miejscu. Zgodnie z polskim prawem mobbing ma takie cechy jak  "działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników." 

 

Jeśli ma Pani taką możliwość radziłabym zorientować się jakie ma Pani procedury postępowania w firmie w takiej sytuacji, zazwyczaj można zgłosić tego typu zachowania do działu HR i tam uzyskać wsparcie. 

 

Niezależnie proszę nie godzić się na takie nieakceptowalne zachowania, jasno mówić jakich odzywek sobie Pani nie życzy.

 

Życzę powodzenia i dużo siły!

Urszula Małek

Urszula Małek

To, co opisujesz, nie brzmi jak „urojenia”, tylko jak realnie niepokojąca sytuacja w pracy. Kiedy przełożony zleca zadania, których nie ma w Twojej umowie, reaguje agresją na sprzeciw, straszy , kpi i publicznie Cię poniża, to mieści się w zachowaniach, które mogą być elementem mobbingu.

Formalnie mobbing wymaga czasu, powtarzalności i udokumentowania, ale kierunek, w jakim to idzie, jest bardzo niezdrowy i niszczący. W Gestalcie często patrzymy na to, jak ciało reaguje. Ty piszesz, że idziesz do pracy ze stresem i napięciem. Twoje ciało już pokazuje, że coś jest naruszane. To ważny sygnał. Masz prawo nie zgadzać się na zadania, których nie masz w obowiązkach. Masz prawo do szacunku. Masz prawo do poczucia bezpieczeństwa.

Zastanów się, jakiego wsparcia teraz potrzebujesz: rozmowy z kimś z HR/BHP, konsultacji prawnej, może spotkania z psychologiem, który pomoże Ci uporządkować sytuację i przygotować dalsze kroki. Nie musisz dźwigać tego sama.

Twoje odczucia są adekwatne, warto siebie w tym posłuchać.

 

Pozdrawiam, 

Urszula Małek

Zobacz podobne

Skuteczne metody nauki do egzaminu ósmoklasisty i unikanie wypalenia
Jak się skutecznie uczyć do egzaminu ósmoklasisty i się nie wypalić ?
Chorując na epilepsję w małym mieście nie mam pracy od paru lat. Rodzina zaczęła mnie z tego powodu dręczyć.
Z tej strony Maja. Pisze w takiej sprawie- choruję na epilepsję od dziecka. Mam 24 lata, problem zaczyna się tu, że szkole skończyłam w wieku 19 lat, nigdy nie pracowałam od tego czasu. Nie mogę znaleźć pracy, jestem z małego miasta. Nie ma tutaj dużo pracy dla osób takich jak ja, są dwa zakłady pracy, w których obecnie nie zatrudniają pracownikow-pytalam, jest kilka sklepów, gdzie nie potrzebuja ludzi nawet do dokładania towaru-mają ludzi, a reszta sklepów stoi od lat pusta, pozamykana. Pracy nie ma. Jestem zarejestrowana w UP, lecz tam każdego razu jak pojadę słyszę: pani nie pomożemy tym razem. Większość ofert to praca dla mężczyzn lub wymagają większego doświadczenia lub po prostu znajomości. Gdy usłyszą, że choruje na epilepsję odrazu jestem odrzucana. Odrzucono moje CV już chyba w 10 miejscach. Problem zaczyna się tutaj, że zaczęła mnie nękać przez ten problem własna rodzina. Uważają, że nie pracuje, bo mi sie nie chce. Jedna osoba z rodziny zaczęła stosować na mnie przemoc psychiczna, uważa, że to wszystko moja wina-ja nie pracuje, to jest nam trochę ciężej, za wszystko mnie obwinia. Dręczy, zastrasza, mam wrażenie, że zaczyna się za to mścić za moją chorobę. Czasami są dni, że mam chęć wziąć kilka opakowań leków nasennych, które mam w domu, popić alkoholem i zniknąć z tego świata na zawsze. Bo tak naprawdę jak sobie poradzić z tym problemem, jakie jest wyjście z tej sytuacji? Renta mi sie nie należy żadna. Żadne kursy/własna działalność nie wchodzi w grę, na to najpierw trzeba zarobić, a ja nie mam nic. Praca zdalna to tylko oszustwa, jakies konta bankowe, naciąganie na pieniądze lub trzeba mieć dobre umiejętności dla programistów etc.Z czego ja mam żyć. Ciągle siedzieć w domu w 4 ścianach i nigdy nie ruszyć z miejsca.
Jakie techniki coachingowe i psychoterapeutyczne wspierają rozwój osobisty?
Dzień dobry, chciałbym poznać jakieś techniki coachingowe / CBT / DBT / ACT, aby móc się rozwijać. Czy znają takie państwo? Chodzę do psychologa, ale nie zajmujemy się stricte rozwojem osobistym, tylko wsparciem / leczeniem. Pozdrawiam serdecznie
Czy specjaliści zdrowia psychicznego wybierają się na studia psychologiczne, ze względu na własne problemy?
Czy każdy psycholog/psychiatra/psychoterapeuta sam ma problemy natury psychicznej, że poszedł zawodowo w tym kierunku?
Brak motywacji, prokrastynacja i poczucie, że do niczego się nie nadaję - jak zacząć działać?
Dzień dobry, potrzebuję porady co mam zrobić w takiej sytuacji. Mam 19 lat i od zawsze miałam duży problem z zabieraniem się za jakiekolwiek zajęcia, zazwyczaj wszystko odkładałam na później i nawet jak mi na czymś zależało nie umiałam się wziąść w garść żeby to zrobić. Już od paru lat mówię sobie jak to moje życie się wielce zmieni, że pójdę na siłownię, zapiszę się na jakieś zajęcia (głównie interesuje mnie teatr), będę się uczyć języków, historii, a i tak to wszystko kończy się tylko planami, bo nie umiem nic zacząć. Mam wrażenie, że ja nie mam w sobie tego czegoś co mają inni ludzie mam na myśli jakiegoś takiego zapału do działania, często łapią mnie myśli, że ja to się już do niczego nie nadaje. Wiem, że jakbym się postarała to bym mogła wiele osiągnąć, ale mi się po prostu nie chce robić niczego, nawet nie wiem jak mam opisać to co mnie męczy. Jak się zmotywować żeby być lepszą wersją siebie dla własnej satysfakcji, spełniać marzenia i nie spędzać całego dnia na głupotach w internecie?
samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!