Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy ta sama terapeutka może prowadzić terapię indywidualną po terapii małżeńskiej i rozwodzie?

Byłam z żoną na terapii małżeńskiej, prawie rok. Jesteśmy po rozwodzie. Nasza terapeutka, u której miałyśmy terapie małżeńska prowadzi nam teraz terapie indywidualne, mówiąc, ze to nie problem, mimo tego, ze nie jestesmy juz razem. Czy to jest ok, ze prowadzi nas dalej dwie indywidualnie?

User Forum

Alojza

7 miesięcy temu
Helena Rychel

Helena Rychel

To nie jest standardowa sytuacja. Prowadzenie terapii indywidualnej dla dwóch byłych partnerek przez tę samą terapeutkę może rodzić konflikt interesów i wątpliwości co do neutralności. 

 

Pozdrawiam, Helena Rychel 

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

No cóż, moim zdaniem sytuacja jest nie do przyjęcia. Chyba, że mieszkacie na bezludnej wyspie i nie macie innego wyjścia.. To może wówczas lepsze to niż nic.. chociaż.. no nie wiem.. Szalenie mnie ciekawi na jakiej podstawie to nie jest problem. Przecież nie da się być aż tak obiektywnym.. 

 

Hipotetycznie to nawet jeśli ten sam terapeuta przyjmowałby indywidualnie przyjaciół to już byłoby mu niezręcznie słuchać o ich kłótniach i innych ich sprawach -konflikt interesów. Lepiej nie doprowadzać do takich syuacji. Myślę, że najlepsze wyjście, aby każda z Was znalazła nową osobę, z którą mogłaby pracować. 

 

7 miesięcy temu
Norbert Makulski

Norbert Makulski

Rozumiem, że to dla Ciebie ważna i nieco trudna sytuacja, szczególnie po rozwodzie i długim okresie wspólnej terapii. 

 

W psychoterapii rzeczywiście zwraca się uwagę na tzw. konflikt interesów: jeśli terapeutka pracowała z Wami jako parą, a teraz prowadzi indywidualnie każdą z Was, może to rodzić pytania o neutralność i poczucie bezpieczeństwa w procesie. Część terapeutów uważa, że w takiej sytuacji najlepiej jest skierować jedną z osób do innego specjalisty, inni dopuszczają taką pracę, o ile zachowana jest pełna poufność i jasne granice. 

 

To, co mogłoby Ci pomóc, to otwarcie poruszyć ten temat na swojej sesji, powiedzieć o swoich wątpliwościach i sprawdzić, jak Twoja terapeutka to widzi i jakie zasady przyjęła, żeby zapewnić Ci poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Najważniejsze, żebyś miała pewność, że Twoje dobro i komfort w terapii są na pierwszym miejscu. Jeśli tego nie czujesz, lub czujesz że to jest w kryzysie warto rozważyć zmianę terapeuty by uniknąć obaw i lęku, co w konsekwencji może prowadzić do niecelowego zatajania ważnych informacji.

7 miesięcy temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Potwierdzam to, co piszą koledzy. To nie jest dobry pomysł, aby po terapii par ta sama terapeutka prowadziła również terapię indywidualną. Zdecydowanie bardziej zalecane jest, aby terapię indywidualną prowadził inny psychoterapeuta.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Lucio Pileggi, Psycholog

7 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

mogę jedynie odnieść się do własnych doświadczeń i wiedzy. W moim gabinecie taka sytuacja nigdy nie miala miejsca. Jesli prowadzę terapię z daną osobą zawieram z nią " sojusz terapeutyczny". Trudno jest zawrzeć go z dwiema osobami, które po rozwodzie mogą być niejako w opozycji do siebie.

Pracuję w takich momentach albo z diadą- celem ustalenia np. Rozwiązań po rozwodzie, porozumienia w sprawie dziecka itp, albo z jedną z osob z dawnej pary. 

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, zdecydowanie taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, bo narusza ona zasady etyki i może utrudniać Waszej terapeutce zachowanie neutralności. Jeśli terapeutka nie widzi w tym problemu, warto rozważyć zmianę specjalisty.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

7 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry!

 

Prowadzenie indywidualnych terapii dla obu byłych partnerek przez tę samą terapeutkę po terapii małżeńskiej budzi poważne wątpliwości etyczne. Zgodnie z kodeksami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, unika się konfliktów interesów i naruszeń poufności. Warto otwarcie porozmawiać z terapeutą, rozważyć zmianę lub skontaktować się nawet anonimowo z stowarzyszeniem etycznym :https://psych.org.pl/. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog/Doradca zawodowy

 

6 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Trudna relacja z ex-partnerem
Jestem osobą homoseksualną . Byłem z partnerem 8 lat, po rozstaniu łączyła nas intymna relacja gdzie rodzinie mówiłem że nic nie ma między nami - po jakimś czasie wyszło to na jaw. Próbowałem go odtrącić by sam zrezygnował ze mnie , bezskutecznie . Poznałem kogoś nowego , bałem się aby ex nie dowiedział się o nowej relacji i żyłem w bańce . Wypisywał do mnie, wysyłał zdj zachęcające do spotkań i początkowo się wzbraniałem ale po jakimś czasie przekonał mnie do tych spotkań ( chciałbym zaznaczyć że ex moim zdaniem jest toksyczny , próbuje mieć władzę nad wszystkim i nad wszystkimi , lubi stawiać mnie w złym świetle choć wiem że to moja wina . W grę również wchodził „chemsex” gdzie nie domownica byłem świadomy , wykorzystał to nagrywając i robiąc zdjęcia . Gdy parę dni wyszło na jaw moje jakby podwójne życie - zaczął szukać mojego partnera w internecie , znalazł go i wysłał mu to co zrobił opisując sytuację między nami , do mojego szwagra też wysłał wiadomości i zdjęcia . Mam wrażenie że jestem chory psychicznie i nie umiem odciąć się od ex , nie umiem sobie poradzić z tym , nie wiem jak walczyć . Przez moment miałem myśli że nie nadaje się do życia z ludźmi . Czy może ktoś mi pomóc z tego wyjść ponieważ moje życie to stek kłamstw
Czytałem w internecie, że człowiek z reguły zakochuje się trzy razy w życiu. Czy to prawda?
Jestem gejem przed trzydziestką. Zakochałem się w życiu dwa razy, dwukrotnie bez wzajemności (tak myślę). Mimo to za każdym razem uczucie ciągnie się u mnie latami - jest głębokie. Czytałem w internecie, że człowiek z reguły zakochuje się trzy razy w życiu. I że pierwsze dwie miłości mają za zadanie wiele nauczyć, i że są przygotowaniem do trzeciej, dojrzałej miłości. Czy to prawda? Bo tylko takie stwierdzenie trzyma mnie w nadziei, że kiedykolwiek będę szczęśliwy w miłości. Pozdrawiam
Coming-out przy rodzicach - czy wybrałem zły moment?
Dzień dobry, po udanym dniu z rodzicami emocje wzięły górę i po godzinie 23 (gdzie wiedziałem, że rodzice mają zaplanowany wyjazd na kilka dni we dwójkę) powiedziałem im, że nie czuję się kobietą. Wywiązała się rozmowa, ogólnie mnie akceptują (chociaż negują, że faktycznie może tak być i że powinniśmy o tym pogadać innym razem) i mama powiedziała, mniej więcej, że w sumie to zrzuciłem na nich bombę, a teraz mają iść spać i się wyspać zanim wyjadą rano. Czy to faktycznie był zły moment? Czy mogłem zrobić to lepiej? Dodam, że mam 22 lata i już od ok. 2 lat przekonywałem się, żeby powiedzieć to kim jestem rodzicom, bo nie chciałem ich okłamywać.
Jestem mężczyzną, lubię udawać kobietę w ciąży zmieniając ubiór, jest to dla mnie przyjemne. Czy to jest ok?
Witam serdecznie, jestem mężczyzną, mam 34 lata. Od kilku lat robię coś, co wizualnie przypomina bycie w ciąży-wkładam sobie poduszki i staram się z nich tworzyć sobie największy brzuch, jaki dam radę zrobić i faktycznie wygląda to wtedy tak, jakbym rzeczywiście był w ciąży, choć niekoniecznie traktuje to jak udawanie ciąży, po prostu lubię to robić. Robię to praktycznie codziennie, bardzo lubię też chodzić spać z takim brzuchem wypchanym.
Mam 37 lat i nie umiem wejść w nową relację romantyczną, po śmierci partnera. Jako starsza osoba o orientacji homoseksualnej, czuję, że nie mam, gdzie szukać.
Mam 37 lat, jestem po 12 -letnim związku z chłopakiem ,niestety zdradzał, choć twierdził, że kocha. Może kochał, ale na swój własny sposób. Zaraził się w efekcie końcowym HIV, zmarł na AIDS. Ja nie umiem, mimo kilku lat już ,zapomnieć o nim, kocham go nadal i nie umiem zaufać innemu chłopakowi . We wszystkich widzę zdrajców emocjonalnych. Jak sobie z tym poradzić ? Dodatkowo istnieje teraz kult młodości cute hot young boy a ja już mam swoje lata, jak szukać ? Mam chodzić po klubach ? Jakoś nie bardzo siebie w tym widzę. Net też jest słaby dla " starych homo " niestety takie czasy, teraz jest kult młodości. Moja rodzina się domyśla pewnie, ale nawet o mnie nie wie. Wie tylko jedna psycholog i nikt więcej . Może matka się domyśla... Proszę o pomoc.Porade. Pozdrawiam . Przemek.
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!