Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy ta sama terapeutka może prowadzić terapię indywidualną po terapii małżeńskiej i rozwodzie?

Byłam z żoną na terapii małżeńskiej, prawie rok. Jesteśmy po rozwodzie. Nasza terapeutka, u której miałyśmy terapie małżeńska prowadzi nam teraz terapie indywidualne, mówiąc, ze to nie problem, mimo tego, ze nie jestesmy juz razem. Czy to jest ok, ze prowadzi nas dalej dwie indywidualnie?

User Forum

Alojza

mniej niż godzinę temu
Helena Rychel

Helena Rychel

To nie jest standardowa sytuacja. Prowadzenie terapii indywidualnej dla dwóch byłych partnerek przez tę samą terapeutkę może rodzić konflikt interesów i wątpliwości co do neutralności. 

 

Pozdrawiam, Helena Rychel 

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

No cóż, moim zdaniem sytuacja jest nie do przyjęcia. Chyba, że mieszkacie na bezludnej wyspie i nie macie innego wyjścia.. To może wówczas lepsze to niż nic.. chociaż.. no nie wiem.. Szalenie mnie ciekawi na jakiej podstawie to nie jest problem. Przecież nie da się być aż tak obiektywnym.. 

 

Hipotetycznie to nawet jeśli ten sam terapeuta przyjmowałby indywidualnie przyjaciół to już byłoby mu niezręcznie słuchać o ich kłótniach i innych ich sprawach -konflikt interesów. Lepiej nie doprowadzać do takich syuacji. Myślę, że najlepsze wyjście, aby każda z Was znalazła nową osobę, z którą mogłaby pracować. 

 

6 miesięcy temu
Norbert Makulski

Norbert Makulski

Rozumiem, że to dla Ciebie ważna i nieco trudna sytuacja, szczególnie po rozwodzie i długim okresie wspólnej terapii. 

 

W psychoterapii rzeczywiście zwraca się uwagę na tzw. konflikt interesów: jeśli terapeutka pracowała z Wami jako parą, a teraz prowadzi indywidualnie każdą z Was, może to rodzić pytania o neutralność i poczucie bezpieczeństwa w procesie. Część terapeutów uważa, że w takiej sytuacji najlepiej jest skierować jedną z osób do innego specjalisty, inni dopuszczają taką pracę, o ile zachowana jest pełna poufność i jasne granice. 

 

To, co mogłoby Ci pomóc, to otwarcie poruszyć ten temat na swojej sesji, powiedzieć o swoich wątpliwościach i sprawdzić, jak Twoja terapeutka to widzi i jakie zasady przyjęła, żeby zapewnić Ci poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Najważniejsze, żebyś miała pewność, że Twoje dobro i komfort w terapii są na pierwszym miejscu. Jeśli tego nie czujesz, lub czujesz że to jest w kryzysie warto rozważyć zmianę terapeuty by uniknąć obaw i lęku, co w konsekwencji może prowadzić do niecelowego zatajania ważnych informacji.

6 miesięcy temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Potwierdzam to, co piszą koledzy. To nie jest dobry pomysł, aby po terapii par ta sama terapeutka prowadziła również terapię indywidualną. Zdecydowanie bardziej zalecane jest, aby terapię indywidualną prowadził inny psychoterapeuta.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Lucio Pileggi, Psycholog

6 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

mogę jedynie odnieść się do własnych doświadczeń i wiedzy. W moim gabinecie taka sytuacja nigdy nie miala miejsca. Jesli prowadzę terapię z daną osobą zawieram z nią " sojusz terapeutyczny". Trudno jest zawrzeć go z dwiema osobami, które po rozwodzie mogą być niejako w opozycji do siebie.

Pracuję w takich momentach albo z diadą- celem ustalenia np. Rozwiązań po rozwodzie, porozumienia w sprawie dziecka itp, albo z jedną z osob z dawnej pary. 

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, zdecydowanie taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, bo narusza ona zasady etyki i może utrudniać Waszej terapeutce zachowanie neutralności. Jeśli terapeutka nie widzi w tym problemu, warto rozważyć zmianę specjalisty.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

6 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry!

 

Prowadzenie indywidualnych terapii dla obu byłych partnerek przez tę samą terapeutkę po terapii małżeńskiej budzi poważne wątpliwości etyczne. Zgodnie z kodeksami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, unika się konfliktów interesów i naruszeń poufności. Warto otwarcie porozmawiać z terapeutą, rozważyć zmianę lub skontaktować się nawet anonimowo z stowarzyszeniem etycznym :https://psych.org.pl/. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog/Doradca zawodowy

 

mniej niż godzinę temu

Zobacz podobne

Ataki paniki z powodu sytuacji z partnerką. Muszę się z nią zgadzać, przepraszam ją za moje własne zdanie.

Od prawie roku mam ataki paniki. Najczęściej w sytuacjach, gdy partnerka jest na mnie zła/obrażona przez co ja czuję się winna i bojąc się, że ją stracę, zaczynam zmieniać swoje zdanie/zachowanie tak, aby partnerka była dla mnie miła i żeby między nami było dobrze. 

Momentami nie rozumiem pewnych rzeczy. Gdy partnerka czegoś chce i ja też, ale ona bardziej, a z mojej strony nie ma jasnej deklaracji, że w pełni się z nią zgadzam, ale mam pewne kwestie, w których nie jestem pewna i próbuje je zakomunikować . Efekt? Dalsza rozmowa wygląda tak, że to moja wina (a przynajmniej tak to odbieram) i robi mi wyrzuty i próbuje pokazać czy przekonać do tego, żeby było po jej myśli, co kończy się tym, że ja wpadam w panikę i przepraszam ją lub staram się zrobić wszystko, żeby tylko było dobrze między nami. 

Dostawałam bardzo wiele szans od niej, muszę się ze wszystkim pilnować, bo nasz związek wisi na włosku. Mówiąc o tym, że mam problem ze sobą i moja psychika i że potrzebuje pomocy psychologa odpowiedź jest taka, że psycholodzy to mi nie pomogą, bo kiedyś ona korzystała, bo była w ciężkim dole i jej nie pomogli, tylko powiedzieli, że ma się wziąć w garść i że jak zacznę brać leki, to jak przestanę, to będzie jeszcze gorzej, bo ktoś tam tak miał. 

Dodam, że jeśli nie jest pod wpływem alkoholu, to jest super i że mnie rozumie, ale nagle zaczyna zmieniać zdanie, kiedy jest po alkoholu, wtedy jest najgorzej, ciężko mi cokolwiek powiedzieć na swoją obronę i tylko przyznanie racji, bądź zgoda na coś tam w jakimś stopniu łagodzi sytuację. 

Jestem zmęczona psychicznie, fizycznie, bo też pracuje prawie na okrągło . Nie mam siły i energii a najchętniej cały czas leżałbym w łóżku . Podczas ataku paniki potrafię bardzo mało spać, po 3h dziennie i prawie nic nie jeść podczas dnia. Czy ja się zachowuje źle i faktycznie to moja wina czy jednak jestem słaba psychicznie i poddaje się manipulacjom partnerki?

Czy normalne jest utkwienie myślami wokół jednej osoby, ze względu na jej urodę?
Dzień dobry. Jestem kobietą homoseksualną. Dla mnie wygląd obiektów moich uczuć jest bardzo ważny. W swoim życiu poznałam wiele kobiet, które były atrakcyjne. Jednak kilka miesięcy temu poznałam pewną kobietę, której uroda ,, zwaliła mnie z nóg.'' Nigdy nie spotkałam kogoś tak przepięknego. Teraz wszystkie inne kobiety, które wcześniej wydawały mi się piękne, stały się brzydkie, albo co najwyżej przeciętne. Nikt bowiem nie jest w stanie dorównać urodą tej jednej wyjątkowej kobiecie. Niegdyś lubiłam podziwiać ładne kobiety, lecz teraz patrzę tylko na tą jedną osobę. Moja rodzina mówi, że to chore, bo podoba mi się tylko jeden człowiek, chociaż na świecie jest tak wiele równie pięknych kobiet, lecz dla mnie one po prostu nigdy nie dorównają tej jednej kobiecie. Czy to normalne, że niespotykana uroda tej osoby sprawiła, że inne kobiety w moich oczach są brzydkie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Trwające uczucie do pewnej kobiety. Lęk przed emocjami, przed otwarciem się i rozmową.
10 lat temu poznałam kobietę, 16 lat starszą. Najpierw myślałam, że lubię jej styl, poglądy, jej głos ( to artystka ), ale szybko zorientowałam się, że pociąga mnie też jej fizyczność. Uściski przy spotkaniach, możliwość spojrzenia sobie głęboko w oczy, przypadkowy dotyk. To wszystko sprawiało, że czułam się przy niej bezpieczna ( ogólnie boje się ludzi, rozmów, spojrzeń, mam problem gdy muszę nawet iść na zakupy ). Dla niej pokonuje własne granicę i lęki. Były momenty, że myślałam, że może i ja się jej podobam... Ale bałam się, że to moja wyobraźnia, więc staram się ukrywać swoje uczucia. Później covid, gdzie całe życie się wywróciło, nie widziałam jej 4 lata a codziennie myślałam o niej... Po tym czasie znowu zaczęłam jeździć na jej koncerty, choć teraz jest ich dużo mniej ze względu na moją pracę. Raz wydaje mi się, że nie zwraca na mnie uwagi lub specjalnie mnie ignoruje, a dzień później mam wrażenie, że ona też coś do mnie czuje... Mam 29 lat, między nami jest 16 lat różnicy. Nigdy w życiu nie miałam ani kobiety ani faceta, bo jakakolwiek próba spotykania się z kimś innym kończyła się tym, że czułam się jakbym ją zdradzała! Mimo że nie byłyśmy i chyba nie będziemy razem. Nikt o tym nie wie, nie mam przyjaciół ani znajomych, a rodzina uważa LGBT za chorobę umysłową... Najgorsze jest to, że wcześniej była też kobieta 6 lat starsza, do której coś czułam i ona do mnie, ale gdy w końcu ona zrobiła pierwszy krok, ja uciekłam, więcej jej nie spotkałam. Boje się uczuć, miałam trudne dzieciństwo, wyśmiewana przez "kolegów" z klasy i nawet niektórych nauczycieli, rodzice, którzy nie interesowali się tym... Blizny na ciele mam do dzisiaj - tak radziłam sobie z bólem psychicznym, 2 razy też próbowałam się zabić, o tym też nikt nie wie. Nie mogę iść do psychologa, choć chce, to po prostu się boje, to wiąże się z rozmową w realu... A ja nie potrafię rozmawiać z ludźmi.
Jak rozpoznać manipulację emocjonalną w związku i odzyskać pewność siebie?

hej, mam teraz kłopot w związku i potrzebuję rady. Zaczęło mnie niepokoić, że mój partner mnie manipuluję emocjonalnie. Najgorsze, że coraz częściej wątpię w to, co czuję i myślę. 

Często słyszę, że jestem przewrażliwiony albo przesadzam, przez co zaczynam kwestionować swoje reakcje i uczucia. Te ciągłe ataki krytyki i manipulacji mocno osłabiają moją samoocenę. Czytałem trochę o toksycznych związkach i wiem, że pierwszy krok to stopniowe uświadomienie sobie problemu, ale w rzeczywistości jest to trudniejsze, niż się wydaje. 

Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica została przekroczona? Obawiam się, że mimo wszystko poczuję się winny za decyzję o rozstaniu.  Dzięki za wszelką pomoc. 

Pozdrawiam, Piotr

Czytałem w internecie, że człowiek z reguły zakochuje się trzy razy w życiu. Czy to prawda?
Jestem gejem przed trzydziestką. Zakochałem się w życiu dwa razy, dwukrotnie bez wzajemności (tak myślę). Mimo to za każdym razem uczucie ciągnie się u mnie latami - jest głębokie. Czytałem w internecie, że człowiek z reguły zakochuje się trzy razy w życiu. I że pierwsze dwie miłości mają za zadanie wiele nauczyć, i że są przygotowaniem do trzeciej, dojrzałej miłości. Czy to prawda? Bo tylko takie stwierdzenie trzyma mnie w nadziei, że kiedykolwiek będę szczęśliwy w miłości. Pozdrawiam
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.