Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Trudny rozwód a nowy partner: presja, stres finansowy i obawy o dziecko

Jestem w trakcie trudnego rozwodu, a jednocześnie mam nowego partnera, który domaga się, żebym rozwiodła się jak najszybciej bez względu na moją sytuację finansową. Nie mogę się z mężem porozumieć w sprawie finansowych i opieki nad dzieckiem. Walczę z nim o pieniądze, bo nie mam żadnej rodziny i pomocy od nikogo, a gotówka, którą od niego otrzymam, musi mi wystarczyć na całe życie. Mój nowy partner ma duże długi, pracuje dorywczo, musi płacić alimenty. Tłumaczę mu, że najpierw muszę być stabilna finansowo, żeby nas dwoje utrzymać, bo inaczej będziemy się kłócić i nasz związek też się rozpadnie. Niepokoi mnie zachowanie partnera. On mówi, że ma frustracje spowodowane złą sytuacją finansową i brakiem mojego rozwodu. Zdarzyło mu się pod wpływem alkoholu napisać mi naprawdę przykre rzeczy. Każde spotkanie to dla mnie przesłuchania, jak postępuje mój rozwód. Kiedy nie otrzyma zadowalającej odpowiedzi, łatwo wpada w złość... wtedy mam wrażenie, że traci kontrolę nad tym, co mówi. Potrafi podnieść głos, nazwać mnie głupią, kłamcą, kawałkiem gówna. Ostatnio podczas zbliżenia nie osiągnął orgazmu. Następnego dnia napisał, że nie mam dla niego szacunku, powinnam mu się odwdzięczyć za seks, i jeśli nie wrócę następnego dnia, żeby naprawić co spartaczyłam, jeśli nie, to mam o nim zapomnieć. Boję się jego zachowania ze względu na dziecko... Bardzo proszę o radę.

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Agato. Bardzo dobrze, że napisałaś. To, co opisałaś, mocno mnie zaniepokoiło, bo wygląda na to, że Twój obecny partner wyraźnie przekracza granice i stosuje wobec Ciebie przemoc. Wyzwiska, szantażowanie, wybuchy złości to bardzo wyraźne sygnały ostrzegawcze. Również to, że boisz się jego reakcji, pokazuje, że ta relacja nie daje Ci bezpieczeństwa. Proszę, rozważ spotkanie z psychologiem, by uzyskać wsparcie w tej sytuacji. Nie musisz być w relacji, która jest źródłem przemocy i lęku. Pozdrawiam Cię ciepło,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Barbara Adamczyk

Barbara Adamczyk

Pani Agato to, co Pani pisze, jest BARDZO niepokojące.

Wiem, że trudny rozwód jest dla Pani z pewnością ogromnym obciążeniem, jednak... nie owijając w bawełnę, zastanowiłabym się, czy nie wpada Pani z deszczu pod rynnę... :( 

Proponowałabym wsparcie specjalistyczne, aby wzmocnić siebie psychicznie i aby poczuć się pewniejszą (w kryzysie człowiek co do zasady jest bardziej chwiejny emocjonalnie i trudniej mu podejmować rozsądne decyzje), a następnie przyjrzeć się nowemu związkowi i jego rokowaniom na przyszłość. 

Z tego, co Pani pisze, chce Pani świadomie własnym kosztem utrzymywać człowieka, który Pani nie szanuje, obrzuca obelgami i traktuje dość... interesownie (tak przynajmniej wnioskuję z Pani opisu sytuacji). 

Proszę na siebie uważać...

 

Powodzenia, trzymam mocno kciuki za Panią.

Barbara Adamczyk 

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Droga Agato,

Zastanawiam się, jaką dałabyś radę, gdyby Twoja przyjaciółka zapytała Cię, co zrobić w dokładnie takiej samej sytuacji?

Czy jakby mówiła "Boję się ze względu na dziecko" zapewniałabyś, że nie ma czego czy może zachęcałabyś ją do odejścia?

Jednocześnie zastanawiam się, co blokuje Cię przed podjęciem decyzji? Co by musiało się zmienić, by było łatwiej te decyzje podjąć?

Życzę Ci dużo siły.

 

Anna Olechowska z zespołu Fali Wsparcia 

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Droga Agato,

Zastanawiam się jaką dałabyś radę, gdyby Twoja przyjaciółka zapytała Cię, co zrobić w dokładnie takiej samej sytuacji?

Czy jakby mówiła "Boje się że względu na dziecko" zapewniała byś, że nie ma czego czy może zachęcałabyś ją do odejścia?

Jednocześnie zastanawiam się, co blokuje Cię przed podjęciem decyzji? Co by musiało się zmienić, by było łatwiej te decyzje podjąć?

 

Życzę Ci dużo siły.

Anna Olechowska z zespołu Fali Wsparcia 

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Z Pani opisu wynika, że sytuacja przysparza Pani sporo cierpienia i frustracji. Na dodatek na ten moment brak wsparcia od osób. Może warto się zastanowić, jakie wartości w relacji są dla Pani ważne? Co Pani partner chce zyskać na Pani szybszym rozwodzie? Zachowanie partnera rzeczywiście może budzić niepokój, w jaki on sposób pracuje na swoje utrzymanie? Bierze odpowiedzialność za swoje długi? Jakim "ojcem" będzie dla Pani dziecka? O kogo chciałaby Pani zadbać w pierwszej kolejności? W jaki sposób partner wspiera Panią w Pani trudnej sytuacji rozwodowej? Proponuję spotkanie z psychologiem lub terapeutą, jeśli jest to możliwe, napisanie tego listu to pierwszy krok do tego, by zadbać o siebie i o dziecko. Pozdrawiam serdecznie.

Eliza Kryczka

Eliza Kryczka

Dzień dobry, najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa sobie i dziecku, a z Pani opisu zrozumiałam, że zmaga się Pani z wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami, a w związku z tym i emocjami, które temu towarzyszą. Z pani opisu wynika, że Pani obecny partner stosuje przemoc werbalną, stosuje przemoc również poprzez kontrolę Pani dalszych kroków w sprawie rozwodu, czy poprzez szantaż emocjonalny w sprawie naprawy Pani zachowania. Pomocne może być zadanie sobie podstawowych pytań: W jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo i stabilność dziecku? W jaki sposób zapewnić sobie bezpieczeństwo psychiczne i finansowe? W jaki sposób postawić partnerowi zdrowe granice?  

Pozdrawiam serdecznie. Życzę dużo spokoju :)

Sonia Frąckowiak-Teper

Sonia Frąckowiak-Teper

Dzień dobry, na samym początku najważniejsze jest, by zadbać o swoje bezpieczeństwo, jak i dziecka. Jeżeli partner ma tendencję do tracenia nad sobą kontroli pytanie jak daleko może się posunąć?  Sytuacja rozwodowa jest niezwykle trudna, ale tak jak  Pani zaznaczyła, musi czuć spokój w sferze finansowej, a takie sprawy niestety potrafią trwać bardzo długo. 
Jeżeli chodzi o obecny związek, może warto by było popracować nad stawianiem granic i troską o swój dobrostan ? 
Może warto poszukać pomocy u specjalisty, który wesprze zarówno Panią, jak i dziecko w przejściu przez rozwód? 

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

Z opisu wynika, że partner stosuje przemoc emocjonalną i psychiczną, próbując wzbudzać w Pani poczucie winy i uległość, kontrolując Pani decyzje i reagując agresją słowną. Takie zachowania nie są oznaką troski ani miłości, lecz braku szacunku i potrzeby dominacji. To relacja, która może być dla Pani i dziecka niebezpieczna emocjonalnie, a z czasem również fizycznie.

 

Jego zachowanie nie jest zdrowe i z dużym prawdopodobieństwem nie wpłynie pozytywnie na związek, a nawet może prowadzić do coraz większego lęku, izolacji i utraty poczucia własnej wartości.

 

Oczywiście, to co Pani opisała, jest zapewne tylko niewielkim fragmentem całokształtu sytuacji, dlatego tym bardziej ważne jest, aby zgłosiła się Pani do psychologa lub terapeuty, który pomoże przyjrzeć się temu głębiej i zadbać o Pani bezpieczeństwo oraz dobro dziecka.

 

Warto też pamiętać, że istnieją miejsca, w których może Pani uzyskać bezpłatne i anonimowe wsparcie np. telefon dla osób doświadczających przemocy: 800 12 00 02 (czynny całodobowo).

 

Pozdrawiam,

Weronika Wardzińska

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, 

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna i obciążająca emocjonalnie sytuacja. 

Jest Pani w procesie rozwodu, co samo w sobie jest ogromnym źródłem stresu, a w tym samym czasie doświadcza Pani dużej presji i zachowań ze strony nowego partnera, które mogą być dla Pani i dziecka niebezpieczne.

Jego reakcje takie jak agresja słowna, poniżanie, wybuchy złości i próby kontroli - także poprzez stawianie warunków („jeśli nie zrobisz…, to mnie stracisz”). Takie zachowania są formą przemocy psychicznej i emocjonalnej, a ich skutki mogą być bardzo poważne. 

W takiej sytuacji najważniejsze jest teraz Pani i dziecka bezpieczeństwo - emocjonalne, fizyczne i finansowe. To zrozumiałe, że boi się Pani o to.

Dominik Borkowski

Dominik Borkowski

Pani Agato,

W tym, co pani opisuje widać utknięcie pomiędzy dwiema trudnymi sytuacjami. Z jednej strony potrzebuje Pani wsparcia finansowego od męża, ale jeśli dobrze zrozumiałem, to obecny partner też liczy na te pieniądze, a Pani chce mu jakoś pomóc.

To, co Pani opisuje to przemoc psychiczna, którą stosuję pani obecny partner i w tym obszarze myślę, że warto byłoby otrzymać jakieś wsparcie. Jeżeli jest pani w trudnej sytuacji finansowej, może Pani skontaktować się z Centrum Praw Kobiet pod całodobowym numerem telefonu 600 07 07 17.

Zobacz podobne

Jak pomóc przyjacielowi w kryzysie psychicznym?

Ostatnio widzę, że mój dobry kumpel przechodzi coś, co wygląda na nagły kryzys psychiczny. Zawsze był niesamowicie pełen energii i optymizmu, a teraz jakby nagle wycofał się, stał się apatyczny i widać, że coś go przygniata. 

Zauważyłem, że unika kontaktu, często się izoluje i ma problemy z koncentracją. Dla mnie to trudne, bo nie wiem, jak najlepiej mu pomóc, a nie chcę go też przytłaczać swoją obecnością. 

Myślę, jak mogę lepiej zrozumieć, co przeżywa i w jaki sposób mogę być dla niego wsparciem. Czy powinienem go zachęcać do rozmowy o tym, co się dzieje, czy może lepiej dać mu przestrzeń, poczekać aż sam sobie z tym poradzi? 

Jestem naprawdę zaniepokojony i chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby mój przyjaciel przeszedł przez tę ciężką sytuację. Każda wskazówka lub rada będzie dla mnie na wagę złota.

Czy to manipulacja? Rozterki przed wyjazdem z partnerem

Hej! 

Dwa miesiące temu zapytałam partnera, czy pojedziemy na jarmark we Wrocławiu. Zgodził się, już wcześniej wspominał, że chciałby tam jechać. Połączyłam ten wyjazd z Warszawą (mam tam darmowy nocleg), dwa dni tu a dwa dni tutaj. 

Zapytałam, czy on weźmie na siebie koszt transportu i noclegu, a ja jedzenie i wejściówki. Zgodził się. 

Wiedziałam, że ma problemy finansowe, że są teraz słabsze miesiące. Kilka razy poruszałam temat wyjazdu, pytałam, czy sprawdzał ceny noclegów, czy nie lepiej wcześniej, żeby było taniej. Zawsze odpowiadał "ok","w porządku" i ciężko było ustalić coś dokładniej, ale cały czas słyszałam "że na spokojnie" i "że zobaczy jak z wypłatą". Tydzień przed wyjazdem, kiedy miałam podać dyspozycje do pracy, zapytałam, jaką mam podać, bo nadal nie padły konkretne daty - nagle się okazało, że partner wcale nie chce jechać. Że po co, że on i tak będzie zmęczony, że dwie godziny pochodzimy i już nic nie będzie, że on ma największe koszty a ja prawie nic, że pojedziemy "bo ja tak chcę", "że cała wypłata pójdzie na wyjazd i nie będzie miał nawet na jedzenie". Pokłóciliśmy się a teraz on pyta "czy jedziemy i że to moja decyzja". Nie mam ochoty na to, czując się winna, ale przez ostatnie dwa miesiące nie mogłam się doczekać, robiłam już plany gdzie iść i co robić. Czuję, że z jego strony to zwykła manipulacja, żebym to ja odwołała wyjazd i żeby to z mojej winy się nie odbył, bo "przecież się zgodził pojechać". 

Nie wiem, co mam zrobić w tej sytuacji, czuje się niesprawiedliwie, bo próbowałam rozmawiać wcześniej na ten temat.

Obawy związane z piciem partnera po okresie abstynencji i brakiem zaufania
Mój partner przyznał się do tego, że kilka lat temu był uzależniony od alkoholu i wpadł w ciąg alkoholowy trwający kilka miesięcy. Sam z tego wyszedł i przez 4 lata nie pił. Kiedy się poznaliśmy, pierszy raz po tej przerwie się napił, przyznał się do tego. Później sytuacje miały miejsce jeszcze 2 razy, niestety za 2 razem musiałam to z niego wyciągnąć, a za 3 razem praktycznie mnie okłamał, ale koniec końców się przyznał. Sam przyznaje, że ma ciężki okres w życiu i myśli o piciu w kontekście poczucia ulgi. Podobno jego terapeuta powiedział, że skoro pije raz na jakiś czas i to kontroluje, to nie ma się co katować tym faktem. Trudno mi w to uwierzyć, bo niepijacy alkoholik nie może mieć nad tym konroli. Partner sam mówi, ze jak się napije, to nie piwko, czy dwa, tylko on juz nie ma umiaru. Martwi mnie to, że mnie okłamał, nie mam poczucia tego, że jak zacznie pić częściej, to mi o tym powie, obawiam się, że będzie to przede mną ukrywał. Boje się, że się uzależni. Nie wiem jak mam rozmawiać z nim i co mu doradzić. Nie chce być w związku, w którym nie ma zaufania, a tym bardziej boje się bycia z kimś, kto zacznie pić. Mam wrażenie, że ostatnio pił, a się nie przyznał i nie wiem czy ja już popadam w paronoje i go tak oceniam, czy on faktycznie mnie znów okłamuje :(
Rozstanie po 5 latach: wpływ konfliktów rodzinnych i braku zaangażowania w przyszłość
Rozstałam się z chłopakiem po 5 latach. Nie mieszkaliśmy razem. Nie wiem czy szukam tylko usprawiedliwienia czy wydaje mi się ze był on osoba zaburzona. Pierwsze 4 lata były fajne. Zdarzały się gorsze momenty ale dawaliśmy radę. Ostatni rok był dla nas ciężki. Często się klocilismy. Ja miałam pretensje że za bardzo słucha swojej mamy. Jest ona osoba bardzo konfliktowa, chcaca układać życie wszystkim. On nigdy nie mila pieniędzy chociaż wcale mało nie zarabiał. Doszliśmy do porozumienia że kupimy mieszkanie bo ja nie chciałam mieszkać u niego a on u mnie. Tylko problem w tym że tylko ja odkładałam pieniądze na nie. Jemu nagle przyszło do głowy że woli wynajem. Zaproponowałam że ja sama kupię kawalerkę ale usłyszałam że "robię sobie z niego jaja". Ciągle widział problemy. Zaczął obwiniać mojego tatę że to on mna manipuluje. Mój tata ma nerwicę lękowa. Ex twierdził że on symuluje. Bolało mnie to . Przy kłótniach często mówił o tym bo wiedział że mnie to boli. Przestaliśmy utrzymywać kontakt. Po miesiącu napisał SMS co u mnie. Nie odpisałam. Na następny dzień on napisał że mam sobie żyć w swoim świecie. Zapytałam dlaczego nie zareagował na wiadomości z mojej strony w ciągu tego miesiąca. Nie odpowiedział , tylko napisała znowu na temat mojego taty - że tatuś biedny meczennik. Wiedział że mnie to zaboli. Odpisałam że , że ok, skoro tak uważa. Po 2 tygodniach miał już na FB status związku z inną dziewczyną. To zabolalo. Wiem że nie jestem świeta. Też miałam dużo pretensji do niego o to że nie myśli o naszej przyszłości. Dawal mi nadzieję że się oświadczy ,że kupimy to mieszkanie. Ale jak dopytywałam o coś to zawsze obracała to w ten sposób że to jest moja wina (do zareczyn nie doszło bo chciał to zrobić w górach a ja nie dostałam wolnego w pracy). Czuję się źle z tym wszystkim. Obwiniam siebie , że mogłam zrobić czy powiedzieć coś inaczej. Jest bardzo ciężko.
Jak przekonać partnera do ograniczenia kontaktu z bliską przyjaciółką?
Jak przekonać partnera do ograniczenia kontaktu z „przyjaciółką”?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.