Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z trudną relacją męża z nową przyjaciółką wpływającą na nasze małżeństwo?

Witam, mój problem polega na tym że mój mąż ma przyjaciółkę , od nie dawna, wspiera ją bo dziewczyna ma sprawę sądową z byłym partnerem, który ja bil i zastraszał. Sprawa jest w toku ale mi się ich znajomość nie podobała i poprosiłam męża żeby to zakończył, bo zauważyłam że ona zaczyna uporczywie pokazywać mu że nie jest ze mną szczęśliwy , nawet po przyjacielsku zaczęła mi wysyłać zdjęcia e bieliźnie. Mąż obiecał że zakończy ta znajomość ale jeszcze chwila jeszcze dzień , jeszcze dwa. Dzisiaj się wkurzyłam bo znowu napisała i zaczęłam z nią pisać z jego telefonu, tylko po to żeby zobaczyć jaki ona ma do tego stosunek i w sumie nic złego tam nie napisałam. Teraz wiem że muszę to powiedzieć mężowi , tylko jak. Wiem że dowie się od niej, więc wolę zrobić to sama.
User Forum

Magdalena

3 miesiące temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Domyślam się, że sprawa jest dla Pani trudna. Nie dziwię się, że jest Pani zdenerwowana sytuacją. Najlepiej, jeśli powie Pani mężowi o swoich uczuciach i obawach wprost - na spokojnie, tak, żeby zrozumiał Pani podejście. Być może mąż nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo to Panią dotyka. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska,  Psycholog

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Pani Magdaleno,

Dziękuję za podzielenie się swoją sytuacją. To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne i naturalne jest, że budzi silne emocje. W relacji partnerskiej kluczowe są jasno ustalone granice- szczególnie w kontaktach z osobami trzecimi. Zdjęcia w bieliźnie wysyłane przez inną kobietę do Pani męża są wyraźnym przekroczeniem granic i Pani dyskomfort w tej sytuacji jest w pełni zrozumiały.

Ważne jest również to, że mąż obiecał zakończyć tę relację, a mimo to odkładał tę decyzję w czasie. To może podważać poczucie bezpieczeństwa i zaufania. W takiej sytuacji rozmowa nie dotyczy już wyłącznie samej koleżanki, ale także dotrzymywania ustaleń i wzajemnego szacunku w związku.

Jeśli chodzi o przyznanie się do pisania z jego telefonu- warto powiedzieć o tym wprost i spokojnie, biorąc odpowiedzialność za swoje działanie, bez usprawiedliwiania się, ale też bez atakowania. Można skupić się na zakomunikowaniu, że kierowała Panią potrzeba zrozumienia sytuacji i ochrona relacji, a nie chęć kontroli czy zrobienia komuś krzywdy.

Podczas rozmowy z mężem warto jasno nazwać; co konkretnie jest dla Pani nieakceptowalne, jakie emocje to w Pani wywołuje, czego Pani potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie w tej relacji.

Dopiero na tej podstawie można rozmawiać o ewentualnych potrzebach męża i o tym, w jaki sposób mogą Państwo wspólnie zadbać o związek. Otwartość i szczerość, nawet jeśli rozmowa będzie trudna, są w tej sytuacji ważniejsze niż odkładanie jej w czasie.

Jeśli podobne sytuacje będą się powtarzać lub rozmowy nie przyniosą efektów, warto rozważyć wsparcie terapeutyczne, indywidualne lub par, aby w bezpiecznych warunkach przyjrzeć się granicom, zaufaniu i potrzebom obu stron.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

3 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Pani Magdaleno

 

 Z tego, co Pani napisała, przeszkadza Pani to, co się dzieje, kiedy jest trzecia osoba, która usiłuje coś zmienić w Waszym życiu. Po pierwsze należy się zastanowić dlaczego dana osoba tak postępuje, jakie intencje za tym stoją, ale zawsze będą to tylko przypuszczenia, a nie należy brać tego jako pewnik. Według mnie powinna Pani porozmawiać z mężem niezwłocznie, ale w bezpiecznej dla Was przestrzeni. Może idźcie na spacer albo do kawiarni. Proszę powiedzieć mężowi o tym, co Pani zrobiła, ale też podać przyczynę tego. Ważne jest tutaj, aby nie uruchamiać wzajemnych oskarżeń ale aby obie strony powiedziały to, co Was blokuje. Milczenie i udawanie, że nie ma problemu NIGDY nie będzie rozwiązaniem. Proszę powiedzieć mężowi o swoich obawach i frustracjach oraz emocjach, które nie pomagają w związku. Życzę serdecznie powodzenia w rozwiązaniu sprawy. 

3 miesiące temu
Malwina Wamej

Malwina Wamej

Dzień dobry,

 

Pani sytuacja brzmi bardzo trudno i widać, jak dużo jest w niej napięcia, bezsilności i lęku o relację. Bardzo ważne, na początku jest  zatrzymanie się przy tym, co Pani czuje i czego Pani potrzebuje, a nie tylko przy tym, co robi mąż czy ta kobieta. Z opisu wynika, że została przekroczona Pani granica i to jest coś, co warto nazwać wprost.

To, że się Pani zdenerwowała i sięgnęła po jego telefon, nie świadczy o złej intencji, lecz o tym, że została Pani postawiona w sytuacji, w której zabrakło poczucia bezpieczeństwa i jasności. Teraz kluczowe jest wzięcie odpowiedzialności za siebie: powiedzenie mężowi spokojnie, co Pani zrobiła i dlaczego, bez oskarżeń, ale z naciskiem na to, jak bardzo ta relacja Panią rani i podważa zaufanie.

Warto też porozmawiać nie tylko o samej sytuacji, ale o granicach w małżeństwie – czym dla Pani jest lojalność, bezpieczeństwo i bliskość. Bez tego trudno będzie odbudować spokój. Jeśli rozmowy będą się zapętlać lub kończyć konfliktem, rozważenie wsparcia terapeutycznego dla par może być bardzo pomocne.

 

Pozdrawiam

 

Malwina Wamej

3 miesiące temu
Izabela Koczur

Izabela Koczur

 Dzień Dobry,

 

Opisana przez Panią sytuacja jest bardzo trudna i obciążająca emocjonalnie. Z Pani wypowiedzi wynika, że nie chodzi jedynie o sam fakt istnienia przyjaciółki męża, ale o naruszenie Pani poczucia bezpieczeństwa, granic i zaufania w relacji. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się złość, lęk i bezsilność. Skoro jasno komunikowała Pani, że ta relacja Panią rani, pojawiły się zachowania przekraczające granice, a obietnice zakończenia kontaktu były odkładane w czasie, napięcie musiało narastać. Sięgnięcie po telefon męża można odczytać nie jako złą intencję, lecz jako reakcję na brak poczucia bezpieczeństwa i bycie niewysłuchaną.

To, że chce Pani powiedzieć mężowi o tym sama, jest ważnym krokiem. Warto zrobić to spokojnie, mówiąc o swoich uczuciach i potrzebach, bez oskarżeń. Kluczowa będzie również rozmowa o granicach w małżeństwie i o tym, czego potrzebuje Pani, aby znów poczuć się bezpiecznie w tej relacji.

 

pozdrawiam

Izabela Koczur

2 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry.


Słyszę, że znalazła się Pani w bardzo trudnej i emocjonalnie obciążającej sytuacji, w której pojawia się zranienie, niepewność i napięcie w relacji z mężem. To, co Pani opisuje, pokazuje, jak bardzo zależy Pani na szczerości i ochronie granic w małżeństwie, a jednocześnie jak wiele emocji ta sytuacja w Pani uruchamia.

 

Warto zadbać o siebie i poprosić o wsparcie. Wsparcie psychologa, terapeuty może pomóc:

*Uspokoić emocje i stres – zrozumieć, co Pani odczuwa i dlaczego te emocje są silne.

*Przygotować sposób rozmowy z mężem – jak spokojnie i jasno przekazać, co Pani czuje i czego potrzebuje.

*Pracować nad granicami i zaufaniem – jak chronić swoje potrzeby, nie raniąc siebie ani relacji.

*Opracować strategie radzenia sobie z trudnymi sytuacjami – np. gdy pojawia się napięcie czy poczucie zdrady.

 

Psycholog , terapeuta nie mówi, co Pani „powinna zrobić”, ale pomaga znaleźć własne, bezpieczne i skuteczne rozwiązania oraz wspiera w podejmowaniu decyzji w emocjonalnie trudnych momentach. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

 

2 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


najlepsze, co może Pani teraz zrobić, to powiedzieć mężowi sama, spokojnie i wprost, zanim zrobi to ona. Bez tłumaczenia się i bez obwiniania. Proszę skupić się na faktach i swoich uczuciach, np.: „Złamałam granicę i odpisałam do niej z Twojego telefonu. Zrobiłam to, bo byłam bardzo zaniepokojona tą relacją i czułam się ignorowana, mimo że prosiłam, żebyś ją zakończył”. To ważne, by jednocześnie jasno nazwać sedno problemu: nie samo pisanie z jej strony, tylko to, że mąż nie dotrzymał obietnicy i nie ochronił granic małżeństwa. Proszę nie wchodzić w długie usprawiedliwienia ani dyskusję „kto bardziej zawinił”. Kluczowe pytanie na teraz brzmi: czy mąż jest gotów jednoznacznie i natychmiast zakończyć tę znajomość i postawić granice, bo obecna sytuacja realnie niszczy zaufanie. Bez tego rozmowy będą się tylko zapętlać.


Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

 

2 miesiące temu

Zobacz podobne

Witam. Mam 32 lata mój mąż 39
Witam. Mam 32 lata mój mąż 39, jesteśmy, że sobą od 10 lat, w małżeństwie od 6, ogólnie nasze życie było cudowne, pokochał moje dziecko, jak swoje, traktuje jak nie jeden prawdziwy ojciec, w małżeństwie zaczęło nam się psuć już właśnie po ślubie. Zaczęło się ze mąż zaczął wyjeżdżać w delegacje , i przyłapałam męża, że ogląda filmy porno, nasze pożycie jest naprawdę głęboko rozwijane i nie możemy sobie zarzucić rutyny czy nudy w łóżku. Nie mogę sobie poradzić, dlaczego akurat na wyjazdach, ogląda, kiedy jest w domu nawet 2 tygodnie, nie ogląda filmów, tłumaczy, że po prostu lubi, że nie podniecają go te kobiety. Moje myślenie oczywiście było, nie potrafię go zaspokoić itd., nasze pożycie jest dalej Ok, ale trochę się zamknęłam w sobie podczas ciągle myślę, czy on myśli o nich w tej chwili, jak kocha się ze mną itd.... Czy to jest coś nie tak, że mną?
Jak pomóc partnerowi zmagającemu się z agresją i trudną przeszłością?

Dzień dobry, piszę nie w swojej sprawie, a w sprawie mojego partnera, jest naprawdę cudownym człowiekiem z bardzo dobrym sercem, szczerze chce pomagać każdemu, jak tylko może, a mnie traktuje jak księżniczkę. Jest wyrozumiały, gdy nie mam siły nic zrobić i miewam gorsze dni czy tygodnie, ale jest jeden problem… jego agresja, choć bardzo dużo rozmawialiśmy na ten temat i jest trochę lepiej, to wciąż obawiam się o niego, bo widzę, że go to niszczy i męczy, a dokładnie wygląda to tak, że jeśli coś się spóźnia dajmy na przykład kurier z jedzeniem zaczyna się denerwować coś pójdzie nie po jego myśli nagłe zmiany planów również sprawiają, że zaczyna się denerwować kiedyś było gorzej leciały obelgi w moją stronę takie, których wolę nie wspominać kilka razy wtedy myślałam, żeby go zostawić jednak nie zrobiłam tego w tym momencie jesteśmy naprawdę szczęśliwi jednak obawiam się że znów coś się stanie i znów będą ogromne nerwy, kiedyś rozmawialiśmy o terapii jednak przyznał mi się wtedy że często chodził do psychologów kiedyś nie raz płakał nawet w gabinecie, ale nikt nic nie mógł zrobić i ponoć po prostu ma taki charakter i pytanie moje brzmi czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić? Czy w złym miejscu szukał pomocy ? Czy istnieje jakaś terapia, która pomoże mu ujarzmić agresję do końca ? Podejrzewam, że jego agresja jest związana z jego przeszłością, gdy był mały, nie pochodzi z najbogatszej rodziny ma tylko mamę brata i młodszą siostrę, na której wiem, że kiedyś się wyzywał… teraz są jak najlepsi przyjaciele, ale przeżył też dwa pożary własnego domu, ojca też nie było w jego życiu pojawiał się sporadycznie był alkoholikiem i żył na ulicy

Pewnego dnia mąż się zmienił bardzo. Nie chciał powiedzieć o co mu chodzi.
Dobry wieczór. Jestem mężatką od 10 lat, mamy 8-letnią córkę. Tego roku w czerwcu musiałyśmy się wyprowadzić z domu z powodu remontu, mąż został w domu i on wykonuje remont. Miał on trwać dwa miesiące. W skrócie napiszę, że pewnego dnia mąż się zmienił bardzo. Nie chciał powiedzieć o co mu chodzi. Po pewnym czasie powiedział, że robił testy i okazało się że nie może już mieć więcej dzieci. Od tego czasu traktuje mnie okropnie. Jakbym była jego wrogiem. Cały czas mówi że on chce rozwodu że on nic do mnie nie czuje. Obwinia mnie o to, że nie może mieć dzieci. To już trwa ponad 2 miesiące, ja już nie mam sił, jest mi okropnie przykro. Ja go bardzo kocham, tęsknię za nim. On nie chce nawet kończyć remontu, nie chce żebyśmy wróciły do domu. Stwierdził że dobrze jest mu samemu. Co ja mam robić ? Dla niego teraz wszytko jest złe, nic mu nie można powiedzieć. Co ja powinnam zrobić ?
Decyzja o dziecku w związku: różne opinie lekarzy, presja czasu i odmienne pragnienia partnera

Mam 25 lat, jestem w szczęśliwym związku z partnerem od 5 lat. Bardzo bym chciała, żeby coś się zmieniło w naszym związku, chciałabym mieć dziecko. Nie jesteśmy po ślubie. Rozmawiałam z nim wiele razy, ale odpowiada już nerwami i mówi, że na razie nie chcę mieć dziecka, chciałby mieć pieniądze i gdzieś wyjechać. Moja sytuacja natomiast wygląda tak, że kiedy zajdę w ciążę będę musiała stosować zastrzyki na utrzymanie dziecka. Jeden lekarz mówi, żebyśmy się spieszyli, a drugi mówi co innego. Wiem, że rodzice z jednej i z drugiej strony by pomogli. Czuje się okropnie. Nie wiem, co robić.

Jak radzić sobie z zazdrością i kontrolą w relacjach przyjacielskich oraz odbudować utracone zaufanie?

Witam. Przez pewien czas byłam blisko w relacji z dwiema dziewczynami. Po pewnym czasie zauważyłam, że zaczęły się one obydwie odsuwać ode mnie. Byłam zazdrosna o tę relację (gdzie to niestety ukazywałam) I z jedną z nich straciłam kontakt, bo poczuła, że wtrącam się w jej życie. Zaczęłam się odsuwać od tych koleżanek, stwierdzając, że nie ma co być w relacji na siłę. Po jakimś czasie u nich nastąpił konflikt i jedna z nich zaczęła się do mnie zbliżać. Byłyśmy naprawdę bardzo blisko. 

Każde problemy, troski, żale rozwiązywałyśmy razem. 

Ostatnio ona zaczęła znowu odnawiać kontakt z poprzednią koleżanką, zaczęły znowu być blisko siebie, poczułam, że nasze spotkania, rozmowy już nie są takie jak kiedyś. Zasugerowała mi ona, żebym odezwała się do tej dziewczyny i wyjaśniła z nią wszystko. Napisałam do niej, dowiedziałam się, że miała do mnie problem, ponieważ ona była w ciąży, że była sama, nie miała z kim porozmawiać. Ja po prostu miałam blokadę do niej, bo sama się odsunęła i nie chciała ze mną relacji,  a wymagała ode mnie, żebym jej pomagała (gdzie o tę pomoc mnie nie prosiła). Przyznałam jej i przeprosiłam za to, że kontrolowałam jej życie i ciągle musiałam gdzieś być z nią. Napisałam jej, co czułam, że miała prawo się odsunąć, ale sugerowanie, że nie miała ode mnie pomocy nie prosząc o nią to nie mogła mnie winić. Ona sugerowała mi już w grudniu spotkanie ze możemy się zobaczyc(bo urodziła dziecko i chciała pokazać córkę), ja nie umiałam się spotkać, bo musiałam wszystko przetrawić i napisałam, że porozmawiam z mężem i spotkamy się następnym razem. Ja jej zasugerowałam spotkanie ostatnio, pomoc przy dziecku i ogólnie. Powiedziała, że da znać i dziękuję za troskę. Porozmawiałam z przyjaciółka, powiedziałam, że się do niej odezwałam i powiedziałam co czuje i wql, popierała mnie i była szczęśliwa że zrobiłam krok. Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółka i znowu odczułam zazdrość, że znowu do niej idzie, a do mnie po wielu zaproszeniach nawet nie przyszła. I wysłuchałam, że to wszystko moja wina, że powinnam dawno wyciągnąć rękę, bo ona jest taka, że nie potrafi. Zarzuciła mi, że ciągle tłumaczę się i bronie swoimi problemami psychicznymi a ja nie czuje ze to obrona tylko po prostu się tak czuje. Nie umiałam podjąć wcześniej takiej decyzji, żeby się odezwać, bo tego nie czułam, miałam blokadę. Teraz ona wyczuła, że ciągle ja kontroluje, bo ona się z nią spotyka i ciągle mam o to problem i nie umiem się pogodzić ze oni są razem, a jakbym się odezwała to też bym z nimi mogła spędzać czas. Obwiniam mnie ze jestem hipokrytka, bo powinnam od razu się umówić na spotkanie skoro tak mi bardzo na tym zależy. Ale tal naprawdę po prostu czuje ze moja najbliższą przyjaciółka znowu woli ją od niej Czuje się okropnie, chodzę do psychologa. Niby wszystko sobie mówię i tłumaczę, ale nie umiem się z tym pogodzić. Co mam zrobić

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.