
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia
- Czy weekendowe...
Czy weekendowe picie alkoholu to problem?
Paweł Franczak
Droga Olu,
odpowiedz sobie uczciwie, co stoi za twoim pytaniem? Chęć pomocy swojemu mężczyźnie i troska o niego, czy chęć udokumentowania posiadania racji? Jeśli to pierwsze, dobrym krokiem może być pełna empatii i zrozumienia rozmowa z partnerem. Jeśli to drugie - uzyskasz tylko jego złość, czego skutkiem jest osłabienie związku, a często wzmocnienie nałogu ("picie na złość kobiecie")
Sugeruję Wam terapię par, która poruszałaby przede wszystkim tematy zaufania, bliskości, bo alkohol jest zazwyczaj tylko skutkiem, nie przyczyną problemów. Żeby jednak do niej doszło, obie strony muszą czuć, że robią to z własnej woli, bez nacisku i dla poprawy związku, nie dla wskazywania winnych. Terapeuta to nie sędzia, ani prokurator.
Wszystkiego dobrego,
Paweł Franczak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Marta Kocięda
Dzień dobry Olu,
Przeczytałam Twoją wiadomość i widzę dwa obszary:
- 1. Twoje obawy o to, że mąż ma “problem” z alkoholem
- 2. Oraz to jak to wpływa na Wasz związek, na Ciebie.
Z reakcji Twojego męża wynika, że on widzi to inaczej.
Natomiast jestem przy Tobie i Twoich emocjach z tym związanych oraz jak możesz sobie pomóc. Zachęcam do konsultacji psychologicznej.
Pozdrawiam,
Marta
Materiały wspierające

Paulina Szerszeńska
Odetchnij
Odetchnij to e-book dla młodzieży i dorosłych, którzy chcą lepiej rozumieć swoje napięcie i odzyskać wewnętrzny spokój. Pomoże Ci sprawdzić, jak radzisz sobie ze stresem, poprawić sen i wprowadzić skuteczne metody relaksu do codzienności.

Joanna Klamerus
Bez stresu - Twój przewodnik po spokoju i pewności siebie
E-book dla młodzieży z praktycznymi ćwiczeniami i technikami wspierającymi w radzeniu sobie z lękiem, stresem i niepewnością. Pomaga lepiej zrozumieć emocje i odzyskać poczucie równowagi w codziennych wyzwaniach.

Sylwia Bubula
Bezstresowe radzenie sobie ze stresem
„Bezstresowe radzenie sobie ze stresem” to praktyczny ebook z technikami relaksacji, medytacjami i wskazówkami dla osób neuroatypowych. Łączy wiedzę psychologiczną z holistycznym podejściem, pomagając odzyskać spokój i równowagę na co dzień.

TwójPsycholog
Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?
Praktyczny przewodnik powstał z myślą o każdym, kto zmaga się z trudnościami psychicznymi i nie wie, gdzie szukać wsparcia. Bez względu na to, czy doświadczasz lęku, depresji, wypalenia czy po prostu potrzebujesz z kimś porozmawiać – zasługujesz na pomoc.
Warto przeczytać

Jak radzić sobie ze stresem?

Wsparcie grupowe - czym jest, jakie są rodzaje i kto może skorzystać?

Uzależnienie emocjonalne w związku – czyli jak miłość staje się nałogiem

Ośrodek Interwencji Kryzysowej - dlaczego warto o nim wiedzieć?

Zobacz podobne
Dzień dobry, piszę w sprawie pewnego problemu, z którym zmagam się od pewnego czasu i chciałbym prosić o poradę. Od początku żyłem z depresją oraz fobią społeczną około 15 lat, myślałem, że to normalne. W wieku 26 lat udałem się na psychoterapię, na początku w nurcie psychodynamicznym + farmakoterapia, nastąpiła duża poprawa, ale wspólnie z psychoterapeutą zdecydowaliśmy, że lepsza na tamten okres będzie dla mnie terapia CBT. W tym czasie poczyniłem wielkie postępy, na początku samotne wyjścia do kina, następnie wolontariaty. Pod koniec terapii zdecydowałem się na wolontariat typowo społeczny – festiwal (tysiące osób, i ja, gdzie byłem wszędzie widoczny, ubrany w odblaskową koszulkę – mam 2 m, niezapomniane chwile). Po tym okresie chodziłem na inne wolontariaty, wybierałem się na wydarzenia sportowe, zmieniłem pracę, obecnie kończę studia. Ogólnie jestem zadowolony z tej sfery życia… Ale mam dwa dylematy/problemy – brak drugiej połówki, strach przed podejściem na ulicy do obcej dziewczyny, rozmowy sam na sam w sytuacjach z kontekstem (wolontariaty, kursy tańca). Odczuwam coraz większą presję na sobie. Usunąłem wszystkie aplikacje randkowe, w moim przypadku nic nie dawały. Tutaj myślę zapisać się na jakiś kurs podrywu lub przy pomocy coacha naprawić głowę, ale myślę, że problem leży gdzieś indziej. Główny problem, dla którego zwracam się o pomoc, może być w mojej opinii problemem w kwestii poznawania osób – jest uzależnienie od pornografii. Podczas terapii wspominałem o tym, ale nie skupiłem się bardzo na tym, ponieważ wtedy nie widziałem problemu. Były poruszane kwestie tego, ale wtedy były gorsze problemy. Problem zauważyłem wtedy, kiedy np. rozmawiałem z kimś lub nie miałem odwagi podejść/zagadać na żywo, lub po wydarzeniach, gdzie jest dużo dziewczyn, zaczynałem uciekać w porno i trwało to ciągiem przez kilka dni, najczęściej 2–3. Obecnie jestem coraz bardziej świadomy tego i podejmuję próby walki z tym. Miałem 41 dni abstynencji przed wakacjami, obecnie można powiedzieć, że wygląda to następująco: 10–20 dni i „padam” 2–3 dni, i znów 10–20 dni abstynencji. Chciałbym z tym skończyć, bo tracę energię na to dziadostwo. Siłownia 2x w tygodniu, kursy tańca, kąpiel w zimnej/chłodnej wodzie, ale ciężko się tego pozbyć. Nie wiem, co mogę więcej zrobić, aby przestać. Są może jakieś książki lub inne rzeczy, które mi pomogą? Chciałbym wznowić terapię ukierunkowaną na lęk społeczny, pracę z napięciem i uzależnieniem behawioralnym. Mam pytanie: czy przy moich trudnościach lepiej byłoby pracować z terapeutą mężczyzną czy kobietą (biorąc pod uwagę lęk w kontaktach z kobietami)?

