Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Witam, krótko chcę napisać, bo od 3/4 miesięcy myślę w o tym w kółko

Witam, krótko chcę napisać, bo od 3/4 miesięcy myślę w o tym w kółko i kółko i nie daje mi spokoju. Jestem z moją dziewczyną, którą oczywiście kocham już półtora roku, wszystko było dobrze, tylko nagle przestała mi się jakby podobać, ale nie do końca. Bo czasami mi się podoba, ale czasami mi przeszkadzają jej fałdki na brzuchu. Brzmi to, jakby zależało mi tylko na wyglądzie i nie czuję się z tym fajnie, ale jakoś moje myśli o tym nie potrafią mnie opuścić. Często też jak patrzę na inne dziewczyny, po prostu mi się podobają. Chciałbym z nią porozmawiać, ale boję się jej reakcji lub że wprawię ją w kompleksy. Co jest nie tak? Co powinienem zrobić, bo już nie mam sił
Julia Gavryshchuk

Julia Gavryshchuk

Dzień dobry, przyjrzenie się temu z psychoterapeutą mogłoby być pomocne. Czasem poprzez irytację na np. wygląd wyrażamy swoje emocje, które się pojawiają w innych obszarach (np. na co ten wygląd wpływa, np. nadwaga może wpływac na mniejszą chęć aktywności czy spędzania czasu razem w sposób aktywny). Czasem możemy przenosić niezadowolenie z siebie na partnera. Trudno stwierdzić po takim wycinku informacji :) 

Zapraszam na konsultację! 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Spróbuj zastanowić się, czy może problem nie leży np. w sposobie spędzania z nią czasu. Może potrzebujecie więcej przestrzeni dla siebie, może dawno nie robiliście nowych rzeczy. Zastanów się też czy stabilna relacja nie wywołuje u Ciebie lęku przed bliskością. Rozmowa z dziewczyną jest dobrym pomysłem, jednak lepiej żebyście zastanowili się nad sposobami, jak poprawić np. sytuację, chęć zmiany partnera jest dość ryzykownym posunięciem i jak też przewidujesz, może sprawić, że dziewczyna poczuje się dotknięta i nieakceptowana.  Czy rzeczywiście chodzi o kwestie wyglądu, czy kryje się pod tym coś innego? 

Pozdrawiam 

Magdalena Chojnacka

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Rozterki emocjonalne w związku: Czy moje wątpliwości oznaczają koniec miłości?
Witam, mam 16 lat i w ciągu trzech miesięcy jestem w relacji z chłopakiem. Zaczęło się od tego, że mój kolega mnie mu polecił i zaczęliśmy pisać. Potem nagle powiedział mi dzień przed spotkaniem że w sumie to ma dziewczynę ale to nie jest ważne ( dla kontekstu). Po kilku miesiącach bez kontaktu zdecydowałam się do niego napisać i okazało się że nie udało musi je z tą dziewczyną i cały czas w sumie było mu żal że tak mnie potraktował. Zaczęliśmy ze soba pisać bardziej czule i z takim większym natężeniem. Po dwóch tygodniach byliśmy już w związku z intymnością i tak dalej. Po jakimś czasie w tym związku zaczęły do mnie docierać słowa rówieśników że mój chłopak jest brzydki, przejęłam się tym i zaczęłam analizować. W tedy po raz pierwszy pojawiły się wątpliwości dotyczące moich uczuć do niego. Zerwałam z nim po kilku dniach bo nie chciałam żeby tracił na mnie czas i robić mu przykrości. To był impuls nie przemyślałam tego zerwania. Kiedy doszło do mnie co zrobiłam chciałam wrócić. Kłóciliśmy się było dużo przykrych sytuacji przez tydzień ale w końcu to ucichło. Wróciliśmy do siebie znowu bardzo szybko i impulsywnie. Przez ten cały czas sama nie wiedziałam czy go kocham czy nie. Moje myśli mnie cały czas męczyły potrzebowałam odpowiedzi tymbardziej że chciałam być z tym chłopakiem bo wiedziałam że jest dla mnie dobry i mnie kocha i czułam się przy nim bardzo dobrze. Ale tutaj znowu moja impulsywność wzięła górę i znowu z nim zerwałam (wiem bardzo mądre). Potraktowałam go okropnie po prostu i żałuję tego do dzisiaj tym bardziej że on nic biedny nie zrobił. Był chłopakiem idealnym. Dbał o mnie i kochał naprawdę. Kiedy zerwałam z nim ustaliliśmy że będziemy przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie spotkaliśmy a ja starałam się siebie pozbierać. Warto też wspomnieć że chodzę na terapię dwa razy w tygodniu ze względu na moją już wyleczoną depresję i terapeutka zaleciła mi teraz pracowanie nad soba żebym sama ze soba czuła się dobrze i nie potrzebowała ludzi do ciekawego życia. Ale dobra do sedna… W tym czasie bez związku kiedy rzadziej się spotykaliśmy dużo sobie uświadomiłam. Zaczęłam odczuwać że moja potrzeba bliskości do niego cały czas to nie może być tylko uczucie potrzeby bliskości chłopaka ale coś więcej. Zaczęłam nawet myśleć o naszej przyszłości o czym wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zauważać jaki jest przystojny i atrakcyjny. Na ten moment jesteśmy na etapie bez związku ale traktowania się jak w związku bo ciężko było nam dać czas i taką przestrzeń na traktowanie się bardziej z dystansem. Czuję że nie mogę przestać o nim myśleć (zresztą ani razu nawet jak zerwałam nie przestawałam o nim myśleć) i że naprawdę go kocham bo nie możliwe żebym cały czas myślała o kimś kto tak naprawdę ma być tylko moim obiektem poczucia bliskości ( nie wiem czy mówię dobzte…). Niby ja mam to wiedzieć co czuje bo nikt mi tego nie powie ale czasem kiedy jestem słabsza psychicznie to myślę sobie czy nasz związek ma jescze sens. Bo zerwałam z nim dwa razy i został przeze mnie bardzo zraniony, ja też trochę w emocjach się nasłuchałam więc nie wiem czy taką relacja ma sens tymbardziej że nje wiem czy mogłabym go od tak jescze naprawdę prawdziwie kochać skoro tak dligi miałam wątpliwości. Nie wiem nawet czy nie jestemy już zbyt zranieni tym co sie stało zeby to miało sens. Chciałbym poprosić o pomoc w uporządkowaniu moich myśli. Czy to że miałam wątpliwości mnie skreśla i czy to ze tak wiele głupich rzeczy się wydarzyło też nie skreśla tego że możemy być jescze razem długo szczęśliwi. Warto też podkreślić że często rozmawiamy z chłopakiem o tym co czujemy i on na ten moment jeys w stanie dla mnie czekac bo bardzo mnie kocha i ja mu ufam. Bardzo proszę o pomoc
Partner lubi przekraczać moje granice, manipuluje, żeby wzbudzić moją zazdrość. Nie przyznaje się też do zdrad emocjonalnych, które są czarno na białym.
Witam, chciałam zapytać, a właściwie poznać Państwa zdanie na temat, który niżej opiszę. Otóż nie tak dawno temu nakryłam kolejny raz partnera(57lat) na kłamstwie przedstawiając mu na to dowody potwierdzające jego kłamstwo, jednak on nadal brnął w to samo tłumacząc się, wmawiając mi nielogiczne tłumaczenia przy tym podnosząc głos. Taka sytuację miałam 3 tyg temu z moim partnerem - sytuacja dotyczyła jego konta na portalu randkowym, które skutecznie przede mną ukrywał. Gdy pokazałam mu wszystko czarne na białym zaczął się wypierać. Twierdził, że jedna i druga strona, na której często przebywa, są ze sobą połączone. Guzik prawda, sprawdziłam to, a dowody jego kłamstwa postawiłam mu między oczy. Dodam, że to nie jest jego pierwsze kłamstwo. Takich sytuacji miałam dość dużo i za każdym razem na moje niewygodne dla niego pytanie podnosił głos i snuł jakieś chore bajeczki, które nie trzymały się niczego . Jego podniesiony ton świadczył tylko o tym, że jednak chciał coś ukryć . Partner jest osobą, który przejawia cechy narcystyczne, jednak nie jest to osoba czysto narcystyczna, jednak nie ukrywam, że lubi wzbudzać we mnie zazdrość poprzez manipulacje. Wiele razy wspominałam mu o moich granicach i on doskonale je zna. Jednak przez ostatni czas mam wrażenie, że świadomie je łamie robiąc mi po złości. Celowo wspomina o innych kobietach, komentuje je w mojej obecności. 3 lata temu podrywał na portalu społecznościowym młode dziewczęta 18 letnie. O tym też mu wspomniałam to stwierdził ,że chciał tym zrobić na złość swoim znajomym przez dodawanie ty dziewcząt do grona znajomych. Przeprosił, ale 3 lata później sytuacja powtórzyła się, ale na portalu randkowym, o którym wspomniałam w opisanej sytuacji. Przez ostatnie jego kłamstwa i kłamstwo , które dotyczyło portalu randkowego, na którym ma założone konto, jak i wiele innych tego typu kłamstw, straciłam poczucie bezpieczeństwa i zaufanie względem niego, nawet stałam się totalnie zdystansowana emocjonalnie . Boje się ponownie zaufać w obawie ,że zostanę ponownie skrzywdzona. Rozmowy nie dają żadnego efektu, ponieważ jakiś czas odkrywam o nim coś nowego, głównie chodzi o zdrady emocjonalne, na razie nie fizyczne dotyczące innych kobiet. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że on nie widzi w swoim zachowaniu nic złego. Jakakolwiek terapia nie wchodzi w grę. Na obecną chwilę staram się skupić na dziecku i sobie i tylko to mnie teraz interesuje. Chciałam jednak poznać Państwa zdanie na opisana wyżej sytuację. Pozdrawiam serdecznie
Nie mam bliskich, a partner mnie zostawił - jak sobie poradzić?
Miesiąc temu zostawił mnie partner. Byliśmy razem 7 lat, przez ostatni rok mieszkaliśmy razem. On jeszcze przed rozstaniem zaczął spotykać się z inną kobietą, a teraz oficjalnie są razem. Nie mogę w to uwierzyć, nie mieści mi się to w głowie. Nie mam żadnych znajomych, żadnej bliskiej osoby. Jak sobie poradzić?
Problemy w małżeństwie: mąż mnie niszczy, a ja chcę odejść. Jak sobie poradzić?
Witam jestem żoną i matką r dzieci . W moim małżeństwie jest już od jakiegoś czasu źle najpierw walczyłam z teściową i mężem kiedy teściowa zmarła myślałam że wszystko się zmieni ale to bylo tylko marzenie on nigdy się nie zmieni tylko jeszcze bardziej mnie niszczę psychicznie ciągle cię awanturuje wyrzuca mnie z domu już mam dość wszystkie rachunki ja płacę on nie dokłada się nawet grosza to co zarobi trzyma dla siebie ja ciągle jestem wyzywana i ciągle mi powtarza że jestem dla matką z nerwów nie jem bo się boje ze znów zrobię coś nie tak o dzieci dbam sama karmię ubieram kształcę jego one nie obchodzą ale od jakiegoś czasu zauważyłam że muj organizm zaczyna inaczej reagować na stres mam.omdlenia i to nie tylko przy kłótniach ale jakim kolejek stresie jestem w tym związku już prawie 20 lat chciała bym odejść ale nie mam gdzie proszę pomóżcie mi co mam robić ...
Mój mąż ma dwie twarze, dla mnie chłodną i obojętną, a dla innych w towarzystwie dusza człowiek, komplemenciarz. Czuję się gorsza, niewystarczająca.
Ostatnio ciągle płaczę i jest mi źle, czuję się zaniedbywana przez partnera. Kocham go, jesteśmy 20 lat po ślubie. Potrzebuję miłego słowa i czułości w prostych gestach... Niestety, mój mąż nie ma takich potrzeb. Jest bardzo stereotypowy, wychodzi z założenia, że przecież wiem, że mnie kocha, że nie musi mi tego mówić jak już raz powiedział. Nie ma potrzeby przytulić mnie czy powiedzieć mi coś miłego. Najgorsze, że córkę (nastolatkę) też traktuje bardzo oschle i szorstko. Chyba zawsze taki był. Tylko w czasach narzeczeństwa stać go było na romantyczne gesty i okazywanie czułości. Dla mnie nie ma serca, ale jednocześnie koleżankom (naszym wspólnym) wysyła wierszyki na walentynki z serduszkami, zrobiłam mu o to awanturę, kiedy zobaczyłam takie smsy, nie widział problemu. Jest typem, który ma wszystko poukładane, zaplanowane... Ma swoje wymagania, oczekiwania... którym ja nie potrafię sprostać(czuję, że go zawiodłam, że się mną rozczarował) Nie jestem typem pedantki, a on bardzo lubi porządek... podczas naszych intymnych chwil też ma coraz większe oczekiwania, chociaż odczuwam przyjemność ze zbliżeń i bardzo się staram, to jednak czuję, że on chciałby wciąż czegoś więcej... Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze fakt, że jest typem narcyza. Lubi dobrze się ubrać i dobrze wyglądać. Ostatnio trzy razy w tygodniu chodzi na siłownie, jest przystojnym mężczyzną i cieszę się, że dba o siebie. Ale czuję się przy nim taka marna... Czuję, że mój mąż ma ogromną satysfakcję i przyjemność, że podoba się innym kobietom, ma się za playboja do tego stopnia, że kilka lat temu zdarzyła się taka sytuacja, gdzie żona najlepszego przyjaciela męża, stwierdziła, że coś poczuła do mojego męża. Zrobiła się z tego afera i o mały włos nie rozpadło się ich małżeństwo. Ona była moją przyjaciółką... Wybaczyłam i jej i jemu, całe zamieszanie wynikało ze swobodnego stylu bycia mojego męża... chociaż nadal mnie to bardzo boli, wszyscy udajemy jakby nie było wcześniejszej sprawy, ale je przeżywam odtąd każde nasze wspólne spotkania i obserwuję ich gesty, spojrzenia i słowa... ona jest atrakcyjną kobietą i wiem, że podoba się mojemu mężowi. Mój mąż ma dwie twarze, dla mnie chłodną i obojętną, a dla innych w towarzystwie dusza człowiek, komplemenciarz i brylujący przystojniak, który wszystko może... Wiem, że piszę bardzo chaotycznie, wiem że przez lata pozwalałam na takie traktowanie i patrzyłam przez palce na to, jak zachowuje się mój mąż... Wiem, że nie jestem doskonała, wiem, że jestem zazdrosna o niego i to jest zazdrość, która mnie niszczy, mam już tego dość, dłużej nie wytrzymam... co robić? Moje poczucie wartości jest na samym dnie, a do tego jeszcze martwię się jaki przykład daję córce...
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.