
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, zaburzenia nastroju
- Trafiłem do domu...
Trafiłem do domu dla osób bezdomnych, ponieważ nie potrafię funkcjonować z ludźmi - depresja.
Dominik
Joanna Łucka
Dzień dobry,
Panie Dominiku, bardzo przykro mi z powodu sytuacji, w jakiej się Pan znalazł. Myślę, że skoro mierzy się Pan z depresją i otrzymał Pan taką diagnozę od specjalisty, to punkt, od którego warto zacząć działania. Proszę zorientować się w możliwościach skorzystania z pomocy psychologicznej/psychiatrycznej u lekarza rodzinnego w poradni lub - jeśli nie ma takiej możliwości - zapytać o pomoc w organizacji konsultacji osoby pracujące w ośrodku, w którym obecnie Pan mieszka. To bardzo ważne, aby otrzymał Pan odpowiednią pomoc w leczeniu: szczególnie tym farmakologicznym.
Pisze Pan, że nie potrafi normalnie funkcjonować w społeczeństwie i że jest Pan awanturnikiem. Ma Pan też świadomość, że nie jest Panu łatwo i komfortowo w kontaktach z ludźmi. To bardzo ważne informacje, które dodatkowo świadczą o Pana refleksyjności i wglądzie w swoje trudności. Dlatego tak ważne jest, aby zapewnił Pan sobie wsparcie psychiatryczne i psychologiczne, które umożliwi Panu pogłębione zidentyfikowanie problemu i poradzenie sobie z nim. Bo tak jak Pan pisze - jak najbadziej problemy psychiczne mogą być głębsze.
Niezależnie od samego wsparcia w związku z depresją - proszę zorientować się, czy w tych miejscach może uzyskać Pan potrzebne Panu wsparcie w obecnej sytuacji życiowej:
- https://dajherbate.org/szukam-pomocy/
- https://www.fundacjaipw.org/mezczyzni
- https://schm.org.pl/o-nas/stowarzyszenie/
Życzę Panu wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka
psycholożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Działo
Panie Dominiku,
Krótko i treściwie zarysował Pan problem. Problemy, które Pan opisał, jak najbardziej mogą mieć głębsze korzenie. Jeśli Pana sposób przeżywania złości, depresja i brak motywacji powodują w Panu duże cierpienie, może warto udać się na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego odpowiedniego dla Pana rejonu. Może Pan tam otrzymać diagnozę i pomysły na sposób dalszego postępowania. Nie wiem dokładnie jakie inne czynniki mają wpływ na Pana sytuację – jak wygląda Pana sytuacja rodzinna, finansowa, czy ma Pan wsparcie i jakie, ale jeśli w tych tematach nie czuje Pan, żeby miał Pan zasoby, naprawdę warto udać się po specjalistyczną diagnozę i poradę. Jeśli nie Izba Przyjęć szpitala psychiatrycznego, to może najbliższe centrum interwencji kryzysowej albo fundacje, które opiekują się tematami bezdomności. Warto szukać pomocy już na początkowych etapach kryzysu, żeby uniknąć jego pogłębienia.
Pozdrawiam ciepło, Aleksandra Działo
Irena Kalużna-Stasik
Dzień dobry,
Jest mi bardzo przykro, musi panu być bardzo trudno. Z tego, co słyszę martwi się pan i czuję pan lęk i strach z powodu swojej przyszłości. Chciałam zapytać czy bierze pan leki na depresje i czy jest pan pod opieką specjalisty? Pana trudna sytuacja wymaga wsparcia i opieki. Czasami bywa też tak, że przez duży stres lub stresujące środowisko w którym pan przebywa, stan psychiczny może się pogarszać. Sen jest bardzo ważną funkcją naszego organizmu, bo wspomina pan, że nie może pan się wyspać. A kiedy pan jest zestresowany i niewyspany, to może to powodować ogólne zdenerwowanie i rozdrażnienie. Zachęcam poszukać wsparcia u psychologa lub terapeuty.
Irena Kalużna-Stasik - psycholog

Zobacz podobne
Dzień dobry,
Chciałabym zasięgnąć opinii innych osób, które znają ten temat doskonale. Na początku października zaczęłam spotykać się z chłopakiem, który po około 3tyg powiedział mi, że ma depresję. Do tego momentu codziennie pisał i rozmawialiśmy.
Po wyznaniu tego kontakt zaczął być ograniczony, a ja nie za bardzo wiedziałam, jaka powinnam być.
Kiedy go zapytałam właśnie o to, odpowiedział, żebym się nie zmieniała i była sobą. Niestety nie do końca było to prawdą. Spotykaliśmy się co tydzień, głównie na naszym spotkaniu był seks, trochę rozmowy. Przez tydzień nie pisaliśmy intensywnie, głównie mówił, że nie ma sił, jest zmęczony lub śpi.
Jednak w weekend znowu się spotykaliśmy.
Kiedy kontakt urwał się na tydzień, po pisaniu i dzwonieniu do niego, otrzymałam wiadomość, że potrzebuję pobyć sam.
Nie dawało mi to spokoju i założyłam aplikacje randkowa, gdzie my się też poznaliśmy i spotkałam go tam, zakładając fałszywe konto, od razu do mnie napisał i jednoznacznie dał do zrozumienia, że możemy spotkać się na seks...
Wysłałam mu to wszystko prywatnie i napisałam, że mnie oszukiwał, że od początku miał wobec mnie złe intencje i generalizuje kobiety, karząc mnie za błędy jego ex.
Powiedział, że tak, że nie chciał mnie skrzywdzić, że tej rozmowy nigdy nie powinno być, że zasługuje na kogoś lepszego, a on nigdy nie zaangażuje się emocjonalnie, bo zawsze był krzywdzony, zawsze od niego odchodzili ludzie i nie otworzy się już nigdy dla nikogo.
Nie umiem sobie wyjaśnić całej tej sytuacji i jak to interpretować.... Nie mamy już kontaktu.
TW: Samookaleczenia, myśli samobójcze
Utknęłam w poszukiwaniu pomocy. (Mam 19 lat) od ponad 5 lat uczęszczam na psychoterapię i jestem na dość mocnych lekach psychotropowych około 2.5 roku. Problemy zaczęły się w 2017 i tylko się pogarszały. Stwierdzono u mnie stany depresyjne, stany lękowe, nerwice natręctw, obsesje, kompulsje, ataki paniki, fobie, problemy ze snem, miałam myśli samobójcze i występują zachowania samookaleczające, bóle psychosomatyczne (tyle pamiętam). Nic się nie zmienia pomimo terapii i leków (próbowałam różnych leków i terapii). Jest to dla mnie męczące i może ktoś ma nowy pomysł, jak można by mi pomóc.

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?
Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.

