
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia nastroju
- Czy psychoterapeuta...
Czy psychoterapeuta może informować kogoś o braku leczenia i mnie zmusić?
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
z reguły decyzja o podjęciu leczenia jest zależna tylko i wyłącznie od pacjenta. Natomiast zdarzają się wyjątki, czyli okoliczności, w których psychoterapeuta musi zadziałań zgodnie z prawem, np. taką sytuacją jest zagrażanie przez pacjenta swojemu własnemu życiu lub zdrowiu oraz bezpieczeństwu innym. Warto tutaj również wspomnieć, że jeżeli jest Pani niepełnoletnia psychoterapeuta ma obowiązek poinformować rodziców/opiekunów prawnych.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Pani Aniu
zmusić nikt Pani nie zmusi, tylko czy warto pytać o zmuszanie? Może wystarczy zadbać o siebie i zwyczajnie polepszyć swój stan = leczyć się. Depresja jest poważną chorobą, ale jednocześnie taką, którą daje się ustabilizować tak, żeby nie paraliżowała normalnego funkcjonowania. Generalnie myślę sobie, że ktoś, kto mówi Pani o leczeniu, nie ma złych intencji. Warto sobie zrobić taki rachunek zysków i strat tego leczenia i nieleczenia. W końcu to Pani życie i ma Pani wybór, po pierwsze czy leczyć się czy nie, po drugie jaki sposób leczenia wybrać, a wszystko prowadzi do wyboru: czy chce Pani realizować swoje życiowe cele bez “kuli u nogi”, jaką jest depresja czy nie.
Dorota Figarska
Dzień dobry
Zazwyczaj psychoterapeuta może jedynie zalecić konsultacje psychiatryczną oraz wskazać, czy w jego ocenie terapia jest możliwa bez leków, czy wręcz przeciwnie może powodować tak silne emocje, że będzie to tylko na szkodę dla klienta. Terapeutę obowiązuje tajemnica zawodowa nie ma więc prawa bez wyraźnego powodu, a samo stwierdzenie depresji nie jest takim powodem, złamać ją i powiadomić lekarza. Wyjątkiem jest bezpośrednie zagrożenie życia, czyli moment gdy terapeuta jest przekonany, że pacjent popełni samobójstwo lub zrobi sobie poważną krzywdę, ale to bardzo wyjątkowa sytuacja i nie dotyczy każdego z diagnozy u depresji.
Pozdrawiam
Psycholog Dorota Figarska

Zobacz podobne
Dzień dobry, mam depresję, leczę się, biorę leki. Bardzo zamknęłam się w sobie. Dużo w życiu kłamałam i teraz nie mogę odróżnić kłamstwa od prawdy. Boję się iść do pracy po terapii dziennej.
Dzień dobry, Kilka tygodni temu rozpocząłem sesję spotkań z psychologiem, dotychczas odbyłem trzy takie spotkania i zastanawiam się nad sensem kontynuowania terapii.
Jestem 28-letnim mężczyzną i właściwie od 10 lat (zaczęło się od studiów) miewam zaburzenia nastroju (włącznie z myślami samobójczymi), spowodowanymi niezadowoleniem z życia na różnych płaszczyznach: zawodowej, towarzyskiej, zdrowotnej. Wydaje mi się, że potrzebuję kogoś, kto pomógłby mi rozwiązać te problemy, a niestety w swoim otoczeniu takiej osoby nie mam. Zacząłem sądzić, że nie jest to też psycholog, gdyż nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki doraźny sposób mógłby pomóc. Dobre słowo i próba zmiany nastawienia nie pomogą.
Chyba on do końca też nie rozumie, z czym mam problem. Rozmowę planowałem oprzeć na analizie błędów myślowych, które doprowadziły mnie do sytuacji, z którą nie umiem sobie poradzić, natomiast ostatecznie z terapeutą skupiliśmy się na poradzeniu sobie z efektem, czyli aktualnym stanem.
Nie wiem, jakie powinienem podjąć dalsze kroki:
1. Czy kontynuować sesję z obecnym psychologiem i próbować lepiej wytłumaczyć, co jest nie tak. 2. Sięgnąć po pomoc innego psychologa. 3. Dać sobie spokój z psychologiem i próbować rozwiązywać problemy samemu.
Dziękuję i pozdrawiam.

