Piotr Ziomber
Tak, mogło to mieć wpływ. Doświadczenia z relacją z rodzicem, zwłaszcza jeśli były bolesne, przerażające albo dawały poczucie odrzucenia, potrafią później utrudniać zaufanie, bliskość i odczuwanie przywiązania do innych osób. Czasem po trudnych doświadczeniach człowiek zaczyna się emocjonalnie „odcinać”, żeby mniej cierpieć. To nie znaczy, że z Tobą jest coś „zepsutego” ale raczej że Twój mózg mógł nauczyć się chronić Cię przed zranieniem.
To może wyglądać tak, że trudno Ci się przywiązać, nie ufasz łatwo, nie czujesz się bezpiecznie w bliskich relacjach,
masz wrażenie, że inni są „daleko”, nawet jeśli są mili. Porozmawiaj z bezpieczną dorosłą osobą. Może to być mama, inny członek rodziny, pedagog szkolny, psycholog szkolny albo zaufana nauczycielka. Poproś o kontakt z psychologiem. W Twoim wieku rozmowa z psychologiem może bardzo pomóc w zrozumieniu, skąd bierze się to odcięcie i jak je zmniejszyć kiedy pojawia się dystans, lęk albo pustka.
Nie zmuszaj się do natychmiastowego przywiązania. Bliskość często wraca stopniowo, w bezpiecznych relacjach i przy wsparciu. Jeśli w domu nadal jest trudno albo czujesz się zagrożona, szukaj pomocy od razu. Możesz zgłosić się do szkolnego psychologa, do zaufanego dorosłego albo zadzwonić na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.
To, że teraz nie czujesz przywiązania, nie musi oznaczać, że tak zostanie na zawsze. Takie trudności są możliwe do przepracowania, szczególnie kiedy dostajesz bezpieczne wsparcie.













