
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju
- Wyolbrzymianie...
Anonimowy
Marta Sak
Dzień dobry,
opisane przez Pana/Panią objawy mogą pasować do wielu trudności psychicznych - wyczerpania emocjonalnego, trudności w radzeniu sobie ze stresem, zaburzeń lękowych lub depresyjnych (a to tylko niektóre z nich). Diagnozy i oceny natężenia problemu może dokonać specjalista (psycholog, psychoterapeuta lub psychiatra) dopiero na podstawie rozmowy z Siostrą. To, co można powiedzieć na podstawie Pana/i wiadomości, to że warto, aby Siostra skonsultowała się ze specjalistą zdrowia psychicznego.
W przekonaniu Siostry, aby odbyła wizytę, pomocne może być zapytanie jej wprost, czy ma przed tym jakieś obawy - a jeśli tak, to jakie. Nie musi Pan/i znać odpowiedzi na jej ewentualne wątpliwości, ale może Pan/i pomóc, np. podsyłając link do artykułu z rzetelnego źródła. Warto też zapytać Siostry, czy chciałaby, żeby pom_gł/a jej Pan/i w znalezieniu specjalisty i umówieniu wizyty. Trzeba jednak pamiętać, że Siostra jest osobą dorosłą, a tym samym ma prawo do odmowy. Tak długo, jak nie zagraża bezpieczeństwu swojemu lub innych osób - nie pozostaje nic innego, jak tę decyzję uszanować. Jeżeli jednak czuje Pan/i, że ta sytuacja jest dla Pana/i obciążeniem, zawsze sam/a może Pan/i odbyć jedną lub kilka konsultacji psychologicznych, aby o siebie zadbać.
Pozdrawiam serdecznie!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Konrad Smolak
Osoba będąca w stresie ma często trudności z koncentracją: zapominanie, niezauważanie, itd. Natomiast - czy objawy predysponują do poszukaniapomocy specjalisty - leżą już w ocenie i woli tej osoby. Ilość epizodów, ich uciążliwość itp to subiektywna sprawa. My jako bliscy możemy jednak pomagać takiej osobie zauważyć zjawisko, jednak to ona sama podejmuje decyzję, czy trudność kwalifikuje do wizyty u psychologa.

Zobacz podobne
Mam problem z uspokojeniem się. Ostatnio przeżywam taki okres, gdzie wzięłam kredyt z moim partnerem na mieszkanie, od roku mam chęć zmiany pracy, ponieważ nie odnajduje się w niej, od pół roku szukam i bez skutku. Martwią mnie finanse, gdyż jeszcze pomagają mi delikatnie rodzice, za chwilę przekroczę 26 lat i zacznę płacić podatek.. Nie wiem, jak o tym wszystkim myślę, to mam natłok emocji i nie mogę się uspokoić. Mój partner powiedział mi logiczne rozwiązania i są one bardzo rozsądne, ale ja dalej nie potrafię się uspokoić. Myślę, że nie pomogło też regularne palenie marihuany. Mamy już postanowienie, że rezygnujemy z tego, bo tak jak napisałam, uważam, że to bardzo mi wpłynęło na psychikę i to do tego stopnia, że ciężko mi już sobie poradzić z tym samej. Do tego dochodzi lęk przed rozmową z ludźmi, których nie znam. Tak jak czuję się dobrze przy osobach, którym ufam, tak jak mam rozmawiać z kimś, kogo nie znam (np. na festiwalu), to mam pustkę w głowie, unikam tego, obawiam się, z natury jestem raczej introwertykiem. Dodatkowo jeszcze ostatnio na wyjeździe miałam problem z komunikacją do dziewczyn, które bardzo dobrze znałam, chodzi o komunikację problemów, jak coś mi nie pasuje. Nie umiem ukrywać emocji, ale też miałam gigantyczny problem, żeby powiedzieć, o co mi chodzi, i żeby to było w sposób miły i nieagresywny (jest to problem, który mam na co dzień). Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu emocje mnie zalewają, a ja w nich tonę. Chciałabym pójść na terapię (już byłam na jednej na poznawczo behawioralnym, żeby właśnie nauczyć się kontrolować emocje i zmieniać perspektywę i myślenie, ale chyba już nie potrafię odnaleźć efektów tych sesji), ale nie wiem nawet w jakim nurcie. Mogę prosić o radę?

