Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zaniepokojona odkryciami dotyczącymi męża: uzależnienia, zdrady i alkoholizm w małżeństwie

Moj maz jest alkoholikiem conajmniej od 30 lat. Wiedzialam ze lubi sobie wypic,ale jak to zapewnial tylko lyczka. Ale nie.wiedzialam ze potrafi wypic tak duze ilosci jednego dnia. Ukrywal to skrzetnie manipulowal mna i oklamujac, znalazlam tez w jego korespondencjach na mediach spolecznosciowych zdjecia erotyczne mlodych kobiet i korespondencje z nimi. Znalazlam w jego telefonie zdjecia20 letniej corki naszych znajomych,jej piersi w staniku i pupy w stringach,jej portrety zaznaczone serduszkami i korespondencje gdzie wyrazami podziw nad jej uroda. I wiele innych kommentarer,zyczeniami,serduszka,usteczek kierowanych do mlodych 20 letnich ladnych dziewczyn. Moj maz zaczal sie tym interesowac gdy mial 44 lata a te kopiety po 20 lat, Raz nawet napisal do jednego z onlyfansiar ze sie w niej zakochal tylko niestety nie ma pieniedzy na milosc z nia. To co odkrylamm jest dla mnie obrzydliwe i przerazajace . Nie umiem sobie tego wytlumaczyc,nie umiem zrozumiec,czuje zle, jestem wsciekla i czuje sie ponizona. Co mam robic?
Piotr Paczyński

Piotr Paczyński

Jako terapeuta specjalizujący się w uzależnieniach, podchodzę do takich sytuacji z empatią, skupiając się na wpływie uzależnienia na bliskich oraz na możliwościach wsparcia dla osoby doświadczającej tych problemów. W Pani historii gdzie odkrywa Pani długoletni alkoholizm męża połączony z ukrywanymi zachowaniami seksualnymi (takimi jak korespondencja z młodymi kobietami, erotyczne zdjęcia i deklaracje uczuć), kluczowe jest uznanie, że alkoholizm często współwystępuje z innymi kompulsywnymi zachowaniami, które mogą być formą ucieczki lub radzenia sobie z wewnętrznymi konfliktami. Te odkrycia mogą wywoływać silne emocje jak wstręt, gniew i poczucie zdrady, co jest całkowicie zrozumiałe i normalne. Poniżej przedstawiłem wyjściowy plan pomocy i sugestię od czego mogłaby Pani zacząć  

 Podkreślam, że to nie zastępuje indywidualnej konsultacji – zawsze polecam kontakt z profesjonalistą.

 

Sugerowałbym :

 

- Sesje z terapeutą uzależnień lub psychologiem specjalizującym się w relacjach i traumie zdrady. Metody jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT) mogą pomóc w radzeniu sobie z gniewem i poczuciem poniżenia, budując poczucie własnej wartości. W Polsce możesz skorzystać z NFZ lub prywatnych ośrodków jak Poradnie Psychologiczne przy szpitalach.


  - Uczestnictwo w Grupach wsparcia dla osób współuzależnionych: Programy jak Al-Anon (dla bliskich alkoholików) są bezpłatne i anonimowe. Tam spotka Pani osoby w podobnych sytuacjach, co zmniejsza izolację. Spotkania uczą, jak ustawiać granice, nie brać odpowiedzialności za uzależnienie partnera i skupiać się na własnym życiu. W Polsce Al-Anon ma grupy w większych miastach i online. Grupy wsparcia można znaleźć także w lokalnych poradniach np. leczenia uzależnień


  - Konsultacja z prawnikiem: Jeśli odkrycia budzą wątpliwości co do legalności (np. zdjęcia bez zgody), rozważ dyskretną poradę prawną, aby chronić siebie i ewentualnie innych.

 

- Komunikacja z partnerem i zachęta do zmian
  - Proszę  nie próbować "naprawiać" partnera samodzielnie – to pułapka współuzależnienia. Zamiast konfrontacji w gniewie, można przygotować spokojną rozmowę (gdy jest trzeźwy), wyrażając swoje uczucia w formie "ja" (np. "Czuję się zdradzona, gdy odkrywam kłamstwa"). Można także zaproponować wspólną terapię par, ale tylko jeśli jest Pani na to gotowa. 


  - Niezbędne będzie także zachęcenie męża do leczenia alkoholizmu: ośrodki odwykowe (np. detoks, terapia stacjonarna lub ambulatoryjna w Polsce, jak Monar czy państwowe poradnie uzależnień, czy Grupa AA - spotkania są w każdym mieście - darmowe 

 

Jeśli zachowania seksualne są kompulsywne, może potrzebować specjalistycznej terapii od uzależnień behawioralnych  (np. od seksu/pornografii). Proszę jednak pamiętać, że zmiana wymaga jego motywacji – nie może jej Pani wymusić.


  Proszę także  Zastanowić się nad swoim bezpieczeństwem emocjonalnym, fizycznym i finansowym. Czy manipulacje i kłamstwa wpływają na Pani zdrowie psychiczne? Czy jest ryzyko eskalacji zachowań partnera (np. pod wpływem alkoholu)? W takich przypadkach polecam stworzenie planu awaryjnego: zidentyfikowanie bliskich, do których można się zwrócić, lub kontakt  z linią kryzysową (np. w Polsce: Telefon Zaufania dla Osób w Kryzysie Emocjonalnym – 116 123).
 

 

Podsumowując, jako terapeuta uzależnień, skupiam się na tym, że nie jest Pani odpowiedzialna za problemy partnera, ale możesz Pani odzyskać siłę poprzez wsparcie dla siebie. 

Zacząłbym od kontaktu z grupą Al-Anon lub terapeutą – to pierwszy krok do jasności. Jeśli sytuacja eskaluje, priorytetem jest Pani bezpieczeństwo. 

proszę pamiętać, że zasługuje Pani na szacunek i uczciwość w relacji.

Proszę zadbać o siebie 

Pozdrawiam serdecznie 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry,

 

Powinna Pani się zastanowić, czego oczekiwałaby od męża i od waszej relacji. Określenie własnych priorytetów jest najważniejsze. Dobrym następnym krokiem byłaby rozmowa z mężem - szczera, otwarta, z postawieniem Pani oczekiwań wobec jego zachowania i tego, w jaki sposób jego działania wpływają na Pani emocje i ogólny dobrostan. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Patrycja Stajer

Patrycja Stajer

Dzień dobry,

 

Proszę udać się do Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, gdzie będzie mogła Pani skorzystać z pomocy / leczenia dla osób współuzależnionych.

Na stronie parpa.pl znajdzie Pani placówki lecznictwa wg miejscowości. Jest to leczenie finansowane w ramach NFZ.

 

Z poważaniem,

Patrycja Stajer

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

to, co Pani opisuje, jest bardzo obciążające i bolesne. Wieloletnie uzależnienie od alkoholu, kłamstwa, manipulacja oraz odkrycie tej korespondencji to poważne naruszenie zaufania i Pani granic. Pani reakcje – złość, wstyd, obrzydzenie, poczucie poniżenia – są naturalne i zrozumiałe.

W tej sytuacji kluczowe jest zadbanie o Pani bezpieczeństwo emocjonalne i uzyskanie wsparcia. Zachęcamy do kontaktu z poradnią leczenia uzależnień (dla współuzależnionych), a także z psychologiem lub terapeutą, który pomoże Pani poukładać emocje i podjąć decyzje dobre dla Pani. Leczenie męża jest możliwe tylko wtedy, gdy on sam będzie na to gotowy – Pani nie musi brać odpowiedzialności za jego wybory.

Nie jest Pani sama i nie musi Pani przez to przechodzić bez pomocy.

 

Lista placówek: https://kcpu.gov.pl/mapa/

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z uzależnieniem od internetu?
Jak sobie radzić z uzależnieniem od internetu? Jestem świadom, że marnuje sobie życie w tym internecie, ale bardzo mnie do niego ciągnie
Jakie terapie pomogą rzucić palenie po 15 latach uzależnienia?
Czy istnieje jakaś forma terapii, która pomoże mi rzucić palenie? Palę od 15 lat, czasem dwie paczki dziennie. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie dnia bez fajki, ale żona każe mi coś z tym zrobić. Bardzo ją kocham, nie chcę by odeszła, dlatego chce to zmienić
Jak pomóc bratu zmagającemu się z depresją, uzależnieniem i problemami w relacjach?
Witam, mam brata bliźniaka i oboje mamy po 26 lat obecnie. Nasze osobowości i charaktery mimo że były od zawsze podobne to z wiekiem coraz bardziej się różnią. I niby w tym nie byłoby nic dziwnego ale to jak mój brat się od jakiegoś czasu zachowuje jest co najmniej dziwne. Ale po kolei. Zacznę od tego że mniej więcej 1,5 roku temu uczęszczał do psychologa, który stwierdził mu depresję. A z kolei 2 lata temu zakończył toksyczny 5 letni związek z dziewczyną. W tym związku on nie był szanowany, często ta dziewczyna grała mu na uczuciach i potrafiła o naprawdę pierdoły się obrażać na parę dni. On był psychicznie strasznie wyniszczony a po zerwaniu jeszcze bardziej pogorszył swój stan. Zaczął bardzo nadużywać alkoholu (mimo że kiedyś był abstynentem). Zaczął chorobliwie często kłamać, nawet w sytuacjach kiedy wcale kłamać nie musi. Często na proste pytania odpowiada ,,Niewiem,, albo wręcz wkurzać się że ktoś mu pytanie zadaje. Potrafi w jednym momencie być duszą towarzystwa a godzinę później wkurza się na wszystko i wszystkich. Dużo bardzo kradnie, najczęściej pieniądze, jedzenie i alkohol. A jak ktoś się na niego wkurzy bo został okradziony to on nie widzi w tym nic złego a nawet sam dziwi się dlaczego ktoś się na niego wkurza, dosłownie tak jakby nie widział w swoim zachowaniu nic złego. Lub nawet ,,przeczekuje,, moment jak ktoś się na niego wkurza, bo on ma podejście że sobie chwile ten ktoś pogada, powkurza się a potem sobie pójdzie i sprawa zalatwiona.(Wiem że tak ma bo nawet przyznał mi się do tego) Stał się również bardzo przemądrzały. Poucza wszystkich dookoła, wszystkich ocenia a swoich wad nie widzi, we wszystkim twierdzi że robi to lepiej, że on zawsze wie lepiej (Często w sposób nerwowy i prowokujący). Totalnie nie potrafi komuś przyznać racji, albo nawet poprostu zgodzić się z czyimś zdaniem lub opinią. Nawet jak ktoś na serio ma bardziej sensowne argumenty to on i tak nie przyzna racji, trochę jakby uważał to za słabość. A jak jest sytuacja że ktoś coś nie wie a on akurat wie to strasznie na siłę stara się robić z tej osoby głupka (również w sposób bardzo nerwowy i prowokujący). Doszło do tego że ja nawet już nie chce mu zbytnio pytań zadawać jak coś niewiem, bo nie mam ochoty cały czas słuchać jego przemądrzałości. Często się czepia o totalne błahostki, które nawet go nie dotyczą. Potrafił mnie pouczać w sprawie pracy mimo że on nigdzie nie pracuje już od dłuższego czasu. Moi rodzice, znajomi, moja dziewczyna a nawet ja, zaczynamy mieć go naprawdę dość. Moi koledzy wprost mówią że uważają go za dziwnego i nie za bardzo chcą go gdziekolwiek zapraszać, a ja dosłownie pierwszy raz w życiu na poważnie się zastanawiam czy się od niego odciąć, przynajmniej na jakiś czas. Jeszcze dodam że ma on (według mnie chorobliwego) bzika na punkcie męskości i kontaktami z dziewczynami (mimo że śmiałości do kobiet to on nie ma), dosłownie jakby to był jego najważniejszy cel w życiu, i nie raz po rozmowie z nim odnosiłem wrażenie że on się czuje gorszy od innych bo nie ma dziewczyny. Dosłownie każdy aspekt jego życia wiąże się z dziewczynami. Przykłady: Gadamy sobie o jakimś filmie i on mówi że jakieś tam zachowanie aktora jest uważane za seksi dla dziewczyn. On musi koniecznie ubierać się w jeden ten sam outfit bo na to najbardziej lecą dziewczyny. On musi jeść to i to a tego i tego koniecznie unikać bo w ten sposób będzie miał więcej testosteronu itp itd. Jak raz byłem apropo czegoś niezdecydowany, to mnie pouczał że nie mogę być niezdecydowany bo tego dziewczyny nie lubią. No i oczywiście wiadomo często poucza mnie jak mam do własnej dziewczyny podchodzić a moją dziewczynę z kolei też się o wszystko czepia. Potrafi nawet odkopywać sytuację które miały miejsce już mega dawno temu tylko po to żeby się przyczepić. Kiedyś on taki nie był i naprawdę niewiem już co robić. Parę miesięcy temu z moim tatą znaleźliśmy mu rzekomo dobrego, doświadczonego psychologa do którego miał chodzić. No i okazało się że był tylko na trzech wizytach a później już przestał chodzić. Zamiast tego brał pieniądze od taty(bo sam nie ma przez brak pracy) kupował alkohol i szedł pić do lasu lub na jakąś melinę, po czym wracał do domu i ściemniał że był u psychologa. Jeszcze dodam na koniec że po alkoholu też się dziwnie zachowuje, ma myśli samobójcze, potrafi obrażać ludzi dookoła(raz nawet do własnej matki powiedział że życzy sobie żeby zdechła) Doradźcie mi co mam robić bo jest coraz gorzej :(.
Jak radzić sobie z swoją przeszłością i zazdrością w związku? Nachodzą mnie natrętne myśli.

Witam, 

jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.

Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle. 

Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).

Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).

Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.

Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.

A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim. 

Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.

Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?

Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?

Z góry dziękuję za opinie.

TW - Samookaleczanie. Samouszkodzenia od 11 roku życia, śmierć przyjaciela i trudności w znalezieniu pomocy

TW (samookaleczanie) 

Pocięłam się pierwszy raz w wieku 11 lat, nie wiem czemu, po prostu myślałam, że zacznę się wtedy lepiej czuć. W moim środowisku było parę osób, które również to robiły i pokazywały to, jak to wygląda. Byłam smutna i przerażona tym widokiem aż spróbowałam i wiedziałam, że zrobię to znowu, zdarzało się to co jakiś czas, nie mogę powiedzieć, że byłam wtedy od tego uzależniona, zazwyczaj robiłam to, gdy naprawdę miałam jakiś problem. Wszystko zmieniło się po samobójczej śmierci mojego przyjaciela Mateusza, bardzo to przeżyłam, przez rok nie mogłam się otrząsnąć, byłam ostatnią osobą, do której napisał i zostawił list, czułam się winna za jego śmierć, że nie zrobiłam nic, by temu zapobiec. W wieku 12 lat robiłam to już codziennie, każdego dnia, po parę razy dziennie, nie umiałam przestać, mimo że próbowałam. Moja matka wyśmiała moje problemy, przez co odpuściłam sobie szukanie pomocy i próbowałam sama wychodzić z tego na własną rękę, ale od dwóch lat, czyli 15-17 ciągle o tym myślę, obsesyjnie nie raz nie umiem przez to spać ciągle czuję chęć i potrzebę, by znów to zrobić, by znów poczuć się dobrze. Próbowałam, myślę wszystkiego, próbowałam również zamienić okaleczanie na papierosy, ale nawet to nie dało mi podobnego uczucia, nie wiem już co robić, boję się, że będzie już tak do końca boję się, że to zrobię a mój tata (jedyna osoba, która jest dla mnie tak ważna od śmierci Mateusza) nie przeżyje tego przez swoje chore serce + kazał mi obiecać, że nigdy tego już nie zrobię. żałuję, że obiecałam, bo teraz czuję tego ciężar dwa razy bardziej i już nie wiem, co mam robić

współuzależnienie

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.