
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, związki i relacje
- Zaniepokojona...
Zaniepokojona odkryciami dotyczącymi męża: uzależnienia, zdrady i alkoholizm w małżeństwie
Filippa K
Piotr Paczyński
Jako terapeuta specjalizujący się w uzależnieniach, podchodzę do takich sytuacji z empatią, skupiając się na wpływie uzależnienia na bliskich oraz na możliwościach wsparcia dla osoby doświadczającej tych problemów. W Pani historii gdzie odkrywa Pani długoletni alkoholizm męża połączony z ukrywanymi zachowaniami seksualnymi (takimi jak korespondencja z młodymi kobietami, erotyczne zdjęcia i deklaracje uczuć), kluczowe jest uznanie, że alkoholizm często współwystępuje z innymi kompulsywnymi zachowaniami, które mogą być formą ucieczki lub radzenia sobie z wewnętrznymi konfliktami. Te odkrycia mogą wywoływać silne emocje jak wstręt, gniew i poczucie zdrady, co jest całkowicie zrozumiałe i normalne. Poniżej przedstawiłem wyjściowy plan pomocy i sugestię od czego mogłaby Pani zacząć
Podkreślam, że to nie zastępuje indywidualnej konsultacji – zawsze polecam kontakt z profesjonalistą.
Sugerowałbym :
- Sesje z terapeutą uzależnień lub psychologiem specjalizującym się w relacjach i traumie zdrady. Metody jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT) mogą pomóc w radzeniu sobie z gniewem i poczuciem poniżenia, budując poczucie własnej wartości. W Polsce możesz skorzystać z NFZ lub prywatnych ośrodków jak Poradnie Psychologiczne przy szpitalach.
- Uczestnictwo w Grupach wsparcia dla osób współuzależnionych: Programy jak Al-Anon (dla bliskich alkoholików) są bezpłatne i anonimowe. Tam spotka Pani osoby w podobnych sytuacjach, co zmniejsza izolację. Spotkania uczą, jak ustawiać granice, nie brać odpowiedzialności za uzależnienie partnera i skupiać się na własnym życiu. W Polsce Al-Anon ma grupy w większych miastach i online. Grupy wsparcia można znaleźć także w lokalnych poradniach np. leczenia uzależnień
- Konsultacja z prawnikiem: Jeśli odkrycia budzą wątpliwości co do legalności (np. zdjęcia bez zgody), rozważ dyskretną poradę prawną, aby chronić siebie i ewentualnie innych.
- Komunikacja z partnerem i zachęta do zmian
- Proszę nie próbować "naprawiać" partnera samodzielnie – to pułapka współuzależnienia. Zamiast konfrontacji w gniewie, można przygotować spokojną rozmowę (gdy jest trzeźwy), wyrażając swoje uczucia w formie "ja" (np. "Czuję się zdradzona, gdy odkrywam kłamstwa"). Można także zaproponować wspólną terapię par, ale tylko jeśli jest Pani na to gotowa.
- Niezbędne będzie także zachęcenie męża do leczenia alkoholizmu: ośrodki odwykowe (np. detoks, terapia stacjonarna lub ambulatoryjna w Polsce, jak Monar czy państwowe poradnie uzależnień, czy Grupa AA - spotkania są w każdym mieście - darmowe
Jeśli zachowania seksualne są kompulsywne, może potrzebować specjalistycznej terapii od uzależnień behawioralnych (np. od seksu/pornografii). Proszę jednak pamiętać, że zmiana wymaga jego motywacji – nie może jej Pani wymusić.
Proszę także Zastanowić się nad swoim bezpieczeństwem emocjonalnym, fizycznym i finansowym. Czy manipulacje i kłamstwa wpływają na Pani zdrowie psychiczne? Czy jest ryzyko eskalacji zachowań partnera (np. pod wpływem alkoholu)? W takich przypadkach polecam stworzenie planu awaryjnego: zidentyfikowanie bliskich, do których można się zwrócić, lub kontakt z linią kryzysową (np. w Polsce: Telefon Zaufania dla Osób w Kryzysie Emocjonalnym – 116 123).
Podsumowując, jako terapeuta uzależnień, skupiam się na tym, że nie jest Pani odpowiedzialna za problemy partnera, ale możesz Pani odzyskać siłę poprzez wsparcie dla siebie.
Zacząłbym od kontaktu z grupą Al-Anon lub terapeutą – to pierwszy krok do jasności. Jeśli sytuacja eskaluje, priorytetem jest Pani bezpieczeństwo.
proszę pamiętać, że zasługuje Pani na szacunek i uczciwość w relacji.
Proszę zadbać o siebie
Pozdrawiam serdecznie
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
Powinna Pani się zastanowić, czego oczekiwałaby od męża i od waszej relacji. Określenie własnych priorytetów jest najważniejsze. Dobrym następnym krokiem byłaby rozmowa z mężem - szczera, otwarta, z postawieniem Pani oczekiwań wobec jego zachowania i tego, w jaki sposób jego działania wpływają na Pani emocje i ogólny dobrostan.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Patrycja Stajer
Dzień dobry,
Proszę udać się do Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, gdzie będzie mogła Pani skorzystać z pomocy / leczenia dla osób współuzależnionych.
Na stronie parpa.pl znajdzie Pani placówki lecznictwa wg miejscowości. Jest to leczenie finansowane w ramach NFZ.
Z poważaniem,
Patrycja Stajer
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, jest bardzo obciążające i bolesne. Wieloletnie uzależnienie od alkoholu, kłamstwa, manipulacja oraz odkrycie tej korespondencji to poważne naruszenie zaufania i Pani granic. Pani reakcje – złość, wstyd, obrzydzenie, poczucie poniżenia – są naturalne i zrozumiałe.
W tej sytuacji kluczowe jest zadbanie o Pani bezpieczeństwo emocjonalne i uzyskanie wsparcia. Zachęcamy do kontaktu z poradnią leczenia uzależnień (dla współuzależnionych), a także z psychologiem lub terapeutą, który pomoże Pani poukładać emocje i podjąć decyzje dobre dla Pani. Leczenie męża jest możliwe tylko wtedy, gdy on sam będzie na to gotowy – Pani nie musi brać odpowiedzialności za jego wybory.
Nie jest Pani sama i nie musi Pani przez to przechodzić bez pomocy.
Lista placówek: https://kcpu.gov.pl/mapa/
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

Zobacz podobne
Dzień dobry. Moja sytuacja wygląda tak, że miesiąc temu zrezygnowałam z pracy, gdzie stosowano wobec mnie mobbing - na tyle silny, że boję się podjąć nowej pracy, boję się, że będę poniżana. Mam do wyboru tylko produkcję, pracę na kasie lub w call center, bo jestem tylko po liceum, mimo, że skończyłam 30 lat, co mnie dobija. Czuję się życiową ofermą, w tym wieku już powinnam coś osiągnąć, a boję się panicznie kontaktów z ludźmi, więc żadna praca z klientami albo szukanie znajomości nie wchodzi w grę. Niby mogłabym podjąć naukę, ale żaden kierunek nie wzbudza mojego zainteresowania, szczególnie biorąc pod uwagę, że jestem humanistką - po tego typu kierunkach albo trudno dostać pracę, albo trzeba pracować z ludźmi, czego nie jestem w stanie zrobić. Poza tym nie wyobrażam sobie pracować od poniedziałku do piątku, a potem uczyć się w weekendy - moja energia życiowa jest bliska zeru, najchętniej bym spała, straciłam swoje hobby. Przez ostatnie 10 lat nadużywałam alkoholu, teraz postanowiłam go odstawić, bo, zamiast przyjemności, dawał mi tylko zjazd psychiczny. Z tym, że teraz mój nastrój też jest słaby - myślałam, że odstawienie sprawi, że poczuję się choć trochę lepiej. Jestem umówiona na terapię, ale nie wiem czy nie zrezygnuję, bo wstyd mi tam iść i rozmawiać z obcą osobą. Aktualnie mieszkam z chłopakiem w jego mieszkaniu i coraz bardziej czuję się jak intruz, pasożyt, bo nadal nie znalazłam pracy. Załatwianie spraw w urzędzie, załatwianie lekarza, chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne - to mnie przerasta, mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, pustkę w głowie, często potem płaczę. A gdy ktoś jest dla mnie niemiły, moje poczucie wartości spada do zera i mam ochotę się schować i uciec. Co zrobić w mojej sytuacji? Dodam, że od dziecka jestem nieśmiała i od dziecka byłam za to poniżana w szkole, a potem w różnych pracach. Nie mam znajomych, nawet gdybym chciała ich mieć, to nie umiem zainicjować kontaktu, boję się, że będę oceniana i nie będę miała o czym rozmawiać.
Dzień dobry. Jestem młodą mężatką, zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Nie mogę się dogadać z mężem w sprawie alkoholu. On potrzebuje co jakiś czas, według mnie większej ilości alkoholu, co mnie bardzo irytuje. Gdy mąż wypije, wpadam w furię- biję go, obrażam, chce odchodzić. Nie umiem tego powstrzymać, ponieważ z dzieciństwa mam bardzo złe wspomnienia odnośnie do alkoholu. Im bardziej kontroluję spożywanie alkoholu przez mojego męża, tym on bardziej się buntuje i mówi wprost, że robi mi na złość. Chciałabym po pierwsze- reagować mniej emocjonalnie a po drugie, chciałabym, żeby tego alkoholu nie było. Jak sobie z tym poradzić? Jak rozmawiać z mężem, aby on nie robił mi na złość? Wiem, że przydałaby mi się terapia i rozważam jej podjęcie, jednak na ten moment potrzebuję rady na tu i teraz.
Chciałbym opisać swoją historię... Mam 34 lata, żonę, córkę 4-latka i drugie w drodze, lada moment się urodzi. Mam też wielki problem z hazardem, który pojawił się ok. 12 miesięcy temu i doprowadził do długów ok. 300 tys. Zacząłem inwestować na giełdzie, zainwestowałem swoje oszczędności, które w krotki czasie wzrosły do 900 tys. Nie wypłaciłem tego i wszystko straciłem i wtedy zaczęło się pierwsze zadłużenie w bankach, a później w parabankach. Po kilku miesiącach powiedziałem o tym zonie, wściekła się, ale wybaczyła.i pomogła spłacić zadłużenie, wtedy uważałem, ze nie jestem uzależniony, ze ta cała sytuacja tak się potoczyła, ze doprowadziła mnie do dna, ale zona mnie uratowała, i tutaj popełniłem pierwsze błędy, nie odciąłem się numeru telefonu, mejla gdzie te wszystkie reklamy przychodziły, blokowałem i usunąłem, zona mi prawie wybaczyła, żyliśmy jakby to się nie wydarzyło i wtedy uległem ponownie, po tych wszystkich reklamach, ofertach coś we mnie pękło i ponownie się zadłużyłem. Najpierw raz z zona powiedzieliśmy o wszystkim moim rodzicom, później jej. A na sam koniec zona chce odejść razem z córką, złożyła pozew. Wtedy zrozumiałem, jak bardzo ja skrzywdziłem i co zrobiłem. Niestety, ale juz jej zaufania nie odzyskam, mam chore myśli, napisałem listy, naprawdę teraz doszło do mnie, jak bardzo schrzaniłem, jestem wrakiem człowieka.

