
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Zazdrość i brak...
Zazdrość i brak zaufania w małżeństwie: jak radzić sobie z problemem?
Fishka
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
Po przeczytaniu Pani historii nie odnoszę wrażenia, jakby problemem była przede wszystkim zazdrość. Bardziej słyszę o wieloletnim poczuciu zranienia, braku bezpieczeństwa i stopniowej utracie zaufania.
To, co Panią boli, nie sprowadza się do samego faktu, że mąż zauważa atrakcyjne kobiety. Najbardziej wybrzmiewa to, że wielokrotnie mówiła mu Pani, jak wpływają na Panią jego zachowania, a mimo to niewiele się zmieniało. Przez lata zbierały się kolejne sytuacje, które podważały Pani poczucie bycia ważną, wybieraną i wystarczającą.
Najważniejsze wydaje mi się pytanie „Jak ta relacja wpływa na mnie?”. A z Pani opisu wynika, że wpływa bardzo boleśnie na samoocenę, poczucie kobiecości, zaufanie i bliskość. Szczególnie porusza mnie zdanie, że po tych sytuacjach czuje się Pani „brzydka, nieatrakcyjna i nic niewarta”. To pokazuje, jak długo nosi Pani ten ciężar. Żadna relacja nie powinna wymagać od człowieka ciągłego udowadniania sobie własnej wartości.
Nie uważam, że jest Pani „chorobliwie zazdrosna” tylko na podstawie tego, co Pani napisała. Bardziej wygląda to na kobietę, która od lat próbuje poradzić sobie z zachowaniami partnera, które naruszają jej poczucie bezpieczeństwa w związku.
Zanim podejmie Pani decyzję o rozwodzie, warto zadać sobie spokojnie pytanie: gdyby mąż nigdy się nie zmienił i przez kolejne 10 lat było podobnie, czy byłoby to życie, którego Pani chce? Czasami odpowiedź na to pytanie mówi więcej niż analizowanie każdej kolejnej „koleżanki” na Facebooku.
Proszę też pamiętać o jednej ważnej rzeczy: Pani wartość nie zależy od tego, na kogo patrzy mąż. Jest Pani wartościową osobą niezależnie od jego zachowań.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jagoda Jek
Czytając Twój wpis, zwróciłam uwagę przede wszystkim na to, jak bardzo zmęczona jesteś tą sytuacją i jak mocno wpłynęła ona na Twoje poczucie własnej wartości. Mam wrażenie, że dziś cierpisz już nie tylko z powodu konkretnych zachowań męża, ale również z powodu wieloletniego życia w niepewności, porównywania się do innych kobiet i ciągłego zastanawiania się, czy jesteś dla niego wystarczająca.
Warto też pamiętać, że na podstawie wpisu nie da się ocenić intencji Twojego męża ani stwierdzić, co dokładnie oznaczają jego zachowania. Nie da się również rozstrzygnąć, czy jesteś „chorobliwie zazdrosna”, czy też reagujesz na sytuację, która jest dla Ciebie trudna i przekracza Twoje granice. To wymagałoby znacznie szerszego poznania Waszej relacji.
Jako seksuolożka zwróciłabym również uwagę, że samo zauważanie atrakcyjnych osób czy fantazje seksualne są częścią ludzkiej seksualności i nie muszą oznaczać braku uczuć czy zdrady. Jednocześnie czymś zupełnie innym jest to, jak druga osoba przeżywa takie zachowania i jaki mają one wpływ na poczucie bezpieczeństwa w związku. To właśnie ten wpływ na Ciebie wydaje się tutaj szczególnie ważny.
Zatrzymałam się też przy zdaniu, że „nie umiesz już się cieszyć ani ufać”. To pokazuje, jak dużym obciążeniem emocjonalnym stał się dla Ciebie ten temat. Myślę, że niezależnie od dalszych losów Waszego małżeństwa, warto zadbać teraz przede wszystkim o siebie. Konsultacja z psycholożką lub psychologiem-seksuologiem mogłaby pomóc Ci uporządkować emocje, przyjrzeć się swoim granicom, potrzebom i temu, czego oczekujesz od relacji. A jeśli oboje bylibyście gotowi, również terapia par może być przestrzenią do rozmowy o zaufaniu, poczuciu bezpieczeństwa i bliskości w Waszym związku.
Piotr Ziomber
Dzień dobry
To, że mąż ogląda zdjęcia innych kobiet czy nawet filmy dla dorosłych nie można odbierać w kategorii zdrady. Oczywiście to może wpływać na Pani obraz samem siebie, sprawiając, że czuje się coraz mniej atrakcyjna, jednak tutaj trzeba się przyjrzeć temu z perspektywy mężczyzny. A faceci są wzrokowcami i na tego typu zachowania trzeba brać poprawkę. Wydaje mi się, że mąż nie robi tego, aby Panią skrzywdzić i nie widzi sam nic złego w swoim zachowaniu. Ale tutaj warto się przyjrzeć sobie i odpowiedzieć skąd w Pani biorą się takie odczucia, co je uruchamia? Własne doświadczenia z przeszłości czy może raczej zazdrość, która się potęguje. Ma Pani powody aby nie ufać mężowi? Doszło do zdrady? Czasami trudno jest zapomnieć o osobie, którą kiedyś darzyło się głębokim uczuciem lub względem której czuło się kiedyś coś więcej. Najlepszym wyjściem byłaby otwarta rozmowa i opowiedzenie o tym, co wywołuje w Pani takie zachowanie. jak mówiłem, mąż może być nieświadomy, ze krzywdzi panią takim postepowaniem. Warto by również było się także temu przyjrzeć w towarzystwie specjalisty. Życzę pozytywnego rozwiązania sprawy.
Piotr Ziomber psycholog

Zobacz podobne
Mam 33 lata. Mąż 40. Razem jesteśmy od 15 lat, w małżeństwie 7. Mamy wspólnie jedno dziecko, mąż nie chce słyszeć o drugim, natomiast ja bardzo pragnę mieć dzieciątko.
Kiedyś rozmawialiśmy, że chciałby mieć jeszcze jedno.
Gdyby miał też pewność, że będzie córka tym bardziej. Dziś na ten temat nie chce słyszeć. Bardzo Go kocham, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Nie wyobrażam sobie nie tulić w ramionach kolejny raz kruszynki. Do porozumienia nie dojdzie z pewnością. Ja też nie przekonam Go na siłę. Ja natomiast chcę mieć jeszcze jedno dziecko. Czuję, że małżeństwo nie ma szansy przetrwać.
Ja nie chcę niczego na siłę. Nie zaakceptuję męża wyboru, ale też będę nieszczęśliwa. Czy to ma szansę przetrwać? Jest sens ciągnąć małżeństwo bez szczęścia drugiej osoby?
