Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zazdrość i brak zaufania w małżeństwie: jak radzić sobie z problemem?

Cześć, piszę tutaj, bo już jestem całkiem zdezorientowana, załamana i zwyczajnie nie mam z kim porozmawiać.. Jesteśmy z mężem już prawie 10lat po ślubie. Był dobrym mężem, dobrym ojcem, uczestniczył w życiu rodzinnym, interesował się życiem rodzinnym, pytał czego mi potrzeba itp.Ale.. ma jedną bardzo dużą wadę. Interesują go kobiety, za bardzo. Zauważyłam to już przed ślubem, pisał z "koleżankami", lajkował ich zdjęcia itp.. Myślę że to była czerwona flaga i wtedy powinnam dać sobie z nim spokój. Ale kochałam go. Gdy się zaręczyliśmy powiedziałam, jak się z tym czuję, że nie chce by utrzymywał tego typu kontakty. Powiedział, że już nie będzie, kocha mnie.. Wzielismy ślub. Potem szybko pojawiło się dziecko. Zorientowałam się, że ogląda filmy porono, jego FB jest zawalony gołymi kobietami.. Poczułam się jakby mnie zdradził, byłam w połogu, po ciężkiej porodzie, z noworodkiem na rękach a on w tym czasie zabawiał się..Błagał, przepraszał.. wybaczyłam, ale dałam warunek żeby to się już nie powtórzyło. Do tej pory nie zauważyłam by dalej w tym siedział, ale doszła kolejna kwestia..gapi się, na każdą atrakcyjną kobietę. Ja rozumiem, że to jest facet, a ja nie jestem miss świata. Ale myślałam, że jak się jest w małzenstwie to nie potrzeba podniecać się innymi choćby z szacunku do drugiej osoby..Wierzcie mi, że żadnej nie przepuści. Potrafił przy mnie wymieniać się uśmieszki z innymi, obracać się.. Moje poczucie wartości jest już na dnie, czuje się brzydka, nieatrakcyjna, nic nie warta..mówiłam mu o tym, ale niewiele to pomogło. A najbardziej obrzydliwe, dla mnie jest gdy po takich "widokach" przychodzi do mnie strasznie napalony i chce seksu. Wtedy wiem, że nie myśli o mnie tylko o tym co widział np. na mieście. No i ostatnia wisienka na torcie i rzecz, która mnie przymusila to tego posta. Czułam, że coś jest nie tak. Wiem, że nie powinnam, ale sprawdziłam mu FB. A tam znów przeglądane co ładniejsze "koleżanki", a szczególnie jedna. Śliczna, jego ideał, znał ją od czasów szkolnych. I nie miałabym nic przeciwko, gdyby raz na jakiś czas zajrzał co tam u niej. Ale odwiedza ją prawie codziennie, o 6 rano po przebudzeniu, o 22 przed spaniem.. to chyba nie jest w porządku, ani normalne tak często oglądać "koleżankę"? Wiem, że się zorientował, że zaglądałam, bo pokasował te wyszukiwania, lecz wczoraj znów to się powtorzyło. Dodam, że ona ma męża i nie sądzę by mnie fizycznie zdradził, ale przypuszczam że się w niej od zawsze podkochuje..mimo tych 10 wspólnych lat ciągle odwiedza jej profil. Powiedzcie czy ja przesadzam? Czy jestem jakoś chorobliwie zazdrosna? Sama już nie wiem, a szczerze mówiąc tak się źle z tym czuje, tak źle o sobie myślę, nie umiem się już cieszyć ani ufać, że rozważam rozwód..
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Po przeczytaniu Pani historii nie odnoszę wrażenia, jakby problemem była przede wszystkim zazdrość. Bardziej słyszę o wieloletnim poczuciu zranienia, braku bezpieczeństwa i stopniowej utracie zaufania.

To, co Panią boli, nie sprowadza się do samego faktu, że mąż zauważa atrakcyjne kobiety. Najbardziej wybrzmiewa to, że wielokrotnie mówiła mu Pani, jak wpływają na Panią jego zachowania, a mimo to niewiele się zmieniało. Przez lata zbierały się kolejne sytuacje, które podważały Pani poczucie bycia ważną, wybieraną i wystarczającą.

Najważniejsze wydaje mi się pytanie „Jak ta relacja wpływa na mnie?”. A z Pani opisu wynika, że wpływa bardzo boleśnie na samoocenę, poczucie kobiecości, zaufanie i bliskość. Szczególnie porusza mnie zdanie, że po tych sytuacjach czuje się Pani „brzydka, nieatrakcyjna i nic niewarta”. To pokazuje, jak długo nosi Pani ten ciężar. Żadna relacja nie powinna wymagać od człowieka ciągłego udowadniania sobie własnej wartości.

Nie uważam, że jest Pani „chorobliwie zazdrosna” tylko na podstawie tego, co Pani napisała. Bardziej wygląda to na kobietę, która od lat próbuje poradzić sobie z zachowaniami partnera, które naruszają jej poczucie bezpieczeństwa w związku.

Zanim podejmie Pani decyzję o rozwodzie, warto zadać sobie spokojnie pytanie: gdyby mąż nigdy się nie zmienił i przez kolejne 10 lat było podobnie, czy byłoby to życie, którego Pani chce? Czasami odpowiedź na to pytanie mówi więcej niż analizowanie każdej kolejnej „koleżanki” na Facebooku.

Proszę też pamiętać o jednej ważnej rzeczy: Pani wartość nie zależy od tego, na kogo patrzy mąż. Jest Pani wartościową osobą niezależnie od jego zachowań. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Czytając Twój wpis, zwróciłam uwagę przede wszystkim na to, jak bardzo zmęczona jesteś tą sytuacją i jak mocno wpłynęła ona na Twoje poczucie własnej wartości. Mam wrażenie, że dziś cierpisz już nie tylko z powodu konkretnych zachowań męża, ale również z powodu wieloletniego życia w niepewności, porównywania się do innych kobiet i ciągłego zastanawiania się, czy jesteś dla niego wystarczająca.

Warto też pamiętać, że na podstawie wpisu nie da się ocenić intencji Twojego męża ani stwierdzić, co dokładnie oznaczają jego zachowania. Nie da się również rozstrzygnąć, czy jesteś „chorobliwie zazdrosna”, czy też reagujesz na sytuację, która jest dla Ciebie trudna i przekracza Twoje granice. To wymagałoby znacznie szerszego poznania Waszej relacji.

Jako seksuolożka zwróciłabym również uwagę, że samo zauważanie atrakcyjnych osób czy fantazje seksualne są częścią ludzkiej seksualności i nie muszą oznaczać braku uczuć czy zdrady. Jednocześnie czymś zupełnie innym jest to, jak druga osoba przeżywa takie zachowania i jaki mają one wpływ na poczucie bezpieczeństwa w związku. To właśnie ten wpływ na Ciebie wydaje się tutaj szczególnie ważny.

Zatrzymałam się też przy zdaniu, że „nie umiesz już się cieszyć ani ufać”. To pokazuje, jak dużym obciążeniem emocjonalnym stał się dla Ciebie ten temat. Myślę, że niezależnie od dalszych losów Waszego małżeństwa, warto zadbać teraz przede wszystkim o siebie. Konsultacja z psycholożką lub psychologiem-seksuologiem mogłaby pomóc Ci uporządkować emocje, przyjrzeć się swoim granicom, potrzebom i temu, czego oczekujesz od relacji. A jeśli oboje bylibyście gotowi, również terapia par może być przestrzenią do rozmowy o zaufaniu, poczuciu bezpieczeństwa i bliskości w Waszym związku.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 To, że mąż ogląda zdjęcia innych kobiet czy nawet filmy dla dorosłych nie można odbierać w kategorii zdrady. Oczywiście to może wpływać na Pani obraz samem siebie, sprawiając, że czuje się coraz mniej atrakcyjna, jednak tutaj trzeba się przyjrzeć temu z perspektywy mężczyzny. A faceci są wzrokowcami i na tego typu zachowania trzeba brać poprawkę. Wydaje mi się, że mąż nie robi tego, aby Panią skrzywdzić i nie widzi sam nic złego w swoim zachowaniu. Ale tutaj warto się przyjrzeć sobie i odpowiedzieć skąd w Pani biorą się takie odczucia, co je uruchamia? Własne doświadczenia z przeszłości czy może raczej zazdrość, która się potęguje. Ma Pani powody aby nie ufać mężowi? Doszło do zdrady? Czasami trudno jest zapomnieć o osobie, którą kiedyś darzyło się głębokim uczuciem lub względem której czuło się kiedyś coś więcej. Najlepszym wyjściem byłaby otwarta rozmowa i opowiedzenie o tym, co wywołuje w Pani takie zachowanie. jak mówiłem, mąż może być nieświadomy, ze krzywdzi panią takim postepowaniem. Warto by również było się także temu przyjrzeć w towarzystwie specjalisty. Życzę pozytywnego rozwiązania sprawy. 

 

Piotr Ziomber psycholog

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry, 

to, co czujesz, jest zrozumiałe. Nie wygląda na to, że problemem jest sama zazdrość, ale to, że od lat doświadczasz zachowań męża, które podważają Twoje poczucie bezpieczeństwa i były wielokrotnie przez Ciebie nazywane jako raniące.Samo zauważanie atrakcyjnych osób jest czymś naturalnym. Czym innym jest jednak regularne oglądanie profili konkretnych kobiet, śledzenie ich niemal codziennie czy zachowania, które sprawiają partnerce ból, mimo że wielokrotnie o tym mówiła. W związku liczy się nie tylko intencja, ale też wpływ własnych zachowań na drugą osobę.

Zwróciłam też uwagę na to, że nie jest to jednorazowa sytuacja. 

Opisujesz pewien powtarzający się schemat: Ty mówisz o swoich granicach i cierpieniu, mąż przeprasza lub obiecuje zmianę, a po pewnym czasie problem wraca. Nic dziwnego, że z czasem zaczęłaś tracić zaufanie i poczucie własnej wartości.

Jednocześnie warto uważać, by nie wyciągać wniosków, których nie da się potwierdzić – na przykład, że podczas zbliżenia na pewno myśli o innej kobiecie. To może być bardzo bolesna myśl, ale nie masz możliwości wiedzieć, co dzieje się w jego głowie. Natomiast sam fakt, że po jego zachowaniach przestałaś czuć się bezpiecznie i pożądana, jest już wystarczająco ważny.

Jeśli myślisz o rozwodzie, nie dlatego, że wydarzył się jeden incydent, ale dlatego, że od wielu lat czujesz się niewysłuchana i zraniona, to warto potraktować te uczucia poważnie. Zanim podejmiesz ostateczną decyzję, dobrze byłoby spróbować szczerej rozmowy lub terapii par – pod warunkiem, że mąż będzie gotów realnie pracować nad zmianą, a nie tylko składać kolejne obietnice.

Najważniejsze jest jednak to, abyś nie sprowadzała swojej wartości do zachowania męża. To, że on kieruje uwagę na inne kobiety, nie oznacza, że jesteś mniej atrakcyjna czy „niewystarczająca”. Jego wybory mówią przede wszystkim o nim, a nie o Twojej wartości.

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Najbardziej poruszyło mnie to, że pod koniec swojego wpisu przestała Pani pytać o zachowanie męża, a zaczęła pytać o siebie. Czy przesadza Pani? Czy jest chorobliwie zazdrosna? Czy może z Panią jest coś nie tak?

Mam wrażenie, że przez lata stopniowo przestała Pani ufać własnym odczuciom. Kiedy wielokrotnie mówimy partnerowi: „to mnie rani” a sytuacja się powtarza, łatwo zacząć wątpić nie tylko w niego, ale również w siebie. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie jest przewrażliwiony. Nie wiem, jakie są intencje Pani męża i nie da się ich ocenić na podstawie wpisu. Natomiast jedno jest pewne: od dłuższego czasu żyje Pani z bólem, napięciem i poczuciem, że nie jest wybierana w taki sposób, w jaki chciałaby być wybierana przez swojego partnera.

Zanim podejmie Pani decyzję o rozwodzie, zachęcałabym do zadania sobie jednego pytania: czego potrzebowałaby Pani od męża, aby znowu poczuć się bezpiecznie w tej relacji? Jeżeli potrafi Pani to nazwać, warto o tym otwarcie porozmawiać. Jeżeli natomiast ma Pani poczucie, że od lat mówi o tym samym, a nic się nie zmienia, również jest to ważna informacja. Proszę nie odkładać na bok swoich uczuć tylko dlatego, że ktoś może uznać je za przesadzone. To, co Pani przeżywa, jest realne i zasługuje na uwagę. Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie Pani w przyszłości, chciałabym, aby odzyskała Pani coś bardzo ważnego tj. zaufanie do własnych emocji i przekonanie, że ma Pani prawo stawiać granice tam, gdzie czuje się zraniona.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne

Jak naprawić relację po kłótni z partnerem chorującym na CHAD?

Byłam w związku z mężczyzną, który choruje na CHAD. Ogólnie związek był super, dogadywaliśmy się, nie widać było choroby. Ostatnio nasze kłótnie były dość intensywne, krzyki z jednej i drugiej strony. Ostatnio strasznie wybuchł, bo nie chciało mi sie seksu. Powiedział mi, że jego była częściej się kochała. Dotknęła mnie ta sytuacja i w nerwach mu powiedziałam, że go nie kocham i żeby wypier...ł z domu. Wyprowadził się, a ja zrozumiałam, że go bardzo skrzywdziłam. Chciałabym, żeby wrócił. Co mogę zrobić

Po traumie (związek, w którym nie byłam słuchana), nauczyłam się milknąć, gdy tylko ktoś mnie nie słucha. Nie dowodzę swoich spraw i próśb. Co to może być?
Jak można samemu próbować oduczyć się pewnych schematów reakcji na dane rzeczy? W moim przypadku chodzi o tzw. poczucie bycia ważnym - kiedy np. ktoś nie respektuje moich próśb/potrzeb automatycznie poddaję się i zamiast dalej jakoś rozwiązywać ten problem to po prostu wolę zamilknąć i dać sobie spokój. Bierze się to może z tego, że w poprzedniej relacji byłam tak traktowana przez partnera, ale wtedy nie widziałam w tym problemu, bo i tak nie zależało mi na tej relacji. Teraz chciałabym to zmienić, bo wiem, że ludzie są różni i ktoś może coś zrobić albo powiedzieć i mieć przy tym zupełnie inną intencję niż np. ten mój były partner.
Od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem
Mam problem z córką 15 letnia. Dowiedziałam się od mamy przyjaciółki (Ola) mojej córki, że od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem. Przyjaciółka martwi się i nią, ponieważ ten chłopak pisał do niej, żeby przestała zajmować czas mojej córce, bo ona nie ma wtedy czasu dla niego. Po rozmowie z córką okazało się, że chłopak ma niby 18 lat, ale ja mam obawy, że córka kłamie. Prosiłam o zakończenie znajomości, ale myślę, że córka tego nie zrobi. Nie wiem, jak z nią rozmawiać. Od czego zacząć ? Proszę o pomoc. Magda
Mąż choruje na depresję, ale obwinia mnie za wiele zachowań, krytykuje. Jest drażliwy, nie pomaga.
Mąż leczy się na depresję (jego psychiatra stwierdził, że zakańczają leczenie, ale on nadal twierdzi, że ją ma) poprosiłam dziś męża by poszedł do sklepu po chusteczki ,prosiłam go kilka razy ,spokojnie od rana do wieczora. Aż wieczorem się zdenerwowałam, a on odrazu, że ma depresję, więc gra z dzieckiem w gry. Z całej tej kłótni zaczęłam czuć się winna, później nagle przeszedł na swoją mamę, że jej nienawidzę, bo parę razy narzekałam, że często mnie poniża (haha spójrzcie na nią jak wygląda ciekawe ile przytyje jak urodzi 10 dzieci) i mimo tych słów nie nienawidzę jej a on mi to wmawia . Później mi mówi o jakiś chorobach psychicznych, żebym poczytała i co to za psychiatra, jak nie zdiagnozował u niego adhd i jeszcze jakiejś choroby, którą wyczytał w Internecie. Później miał pretensje, że jestem jak wiedźma ,że go zaczepiałam cały tydzień zbyt nachalnie (smyrałam go dla żartów po nodze a on uciekał ,próbowałam się do niego zbliżyć, bo już się nawet nie przytulamy a co dopiero mówiąc o seksie ) raz jestem zbyt obojętna ,innym razem zbyt nachalna ,za chwilę mówi, że nie umiem go uwodzić, że ciągle tylko prezenty, gdy coś opowiada co by chciał, jedzenie ,śniadania,kolacje, że mogłabym wymyślić coś innego skoro to na niego nie działa. To depresja czy manipulacja ? Napomknę tylko, że nad mężem ojciec się znęcał (nie wpuszczał do domu zimą ,wyrzucał z auta, gdy wymiotował przez chorobę lokomocyjną ,chlapał karcherem po oczach, gdy nie był posłuszny )z opowieści teściowej jego ojciec był maminsynkiem, więc ona traktuje swoich synów ozięble ( zostawcie mi dzieci a wy idźcie stąd ,was tu nie chce -mąż twierdzi, że nie rozumiem żartu i nie mam dystansu ).
Jak poradzić sobie z lękiem i niezadowoleniem z przeprowadzki do nowego domu?
Kupiliśmy dom z mężem oddalony od Jego pracy o 15-18km. Dom kupiłam z Nim ze względu na Męża bo mi bardziej odpowiadał blok. Ale dla Niego wzieliśmy kredyt na 550 tyś złotych. A teraz gdy jestem w tym domu nowym nie mogę sobie poradzić że jestem tu. Nie odpowiada mi ani ten dom ani okolica. Martwię się ciągle, że On zginie I zostanę sama z tym domem (kredytem). A jak nie tym się Martwię to tym, że On znajdzie sobie inną albo że zginie w wypadku drogowym, staram się myśleć pozytywnie ale nic mi to nie pomaga. Z rana nie mam apetytu ani nic. Słabo sypiam, z rana miewam biegunki. Ogólnie nie mogę sobie wydarować ani tego przepracować, że czemu nie kupiliśmy tego domu w jego miejscowości gdzie On pracuje On znowu nie chce sprzedać tego domu z tym kredytem bo Jemu się tu podoba a ja bym wolała sprzedać i iść do bloku na wynajem spowrotem i abym nie czekała te 20 minut aż On przyjedzie. Jak mam sobie poradzić ? Gdzie szukać pomocy? Rozmowy nie dają mi nic. Nie mogę zboleć, że teraz musimy tu mieszkać
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.