
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+
- Zmagania z...
Zmagania z tożsamością płciową: Chcę być kobietą i noszę sukienki
Źle się czuje jako facet i nosze sukienki.
Cały czas myślę, żeby zostać kobietą
Dorota Żurek
Warto poszukać wsparcia u psychologa/terapeuty, który ma doświadczenie w pracy z osobami ze społeczności LGBTQ+ by omówić swoją sytuację i emocje, które się pojawiają. Jest dużo fundacji, które prowadzą grupy wsparcia dla osób transpłciowych i niebinarnych, gdzie można porozmawiać z innymi osobami, uzyskać pomoc i zrozumienie. Najważniejsze jest zaakceptowanie siebie, by móc żyć w zgodzie ze sobą i wreszcie poczuć się dobrze. Dlatego zachęcam do poszukania profesjonalnego wsparcia.
Pozdrawiam,
Dorota Żurek- psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Kacper Urbanek
Dzień dobry,
To, co czujesz, może być bardzo obciążające, szczególnie jeśli towarzyszy Ci niepewność lub lęk przed oceną. Jeśli myśli o byciu kobietą są z Tobą coraz częściej, warto porozmawiać z psychologiem, który specjalizuje się w tematyce tożsamości płciowej i transpłciowości. Rozmowa może pomóc Ci lepiej zrozumieć siebie i spokojnie przejść przez ten proces, bez presji i z szacunkiem do tego, co naprawdę czujesz. Nie jesteś sam w tym doświadczeniu, jest wsparcie, które może Ci bardzo pomóc.
Życzę powodzenia i pozdrawiam
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta
Katarzyna Kania-Bzdyl
Drogi Bossie,
co chciałbyś zrobić z tą wiedzą i swoimi odczuciami? Czy chciałbyś się nimi z kimś podzielić? :) Czy chciałbyś uzyskać wskazówek medycznych od odpowiedniego specjalisty?
Pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl
Martyna Jarosz
Twoje uczucia dotyczące tożsamości płciowej są ważne. Jeśli odczuwasz dyskomfort i myślisz o zmianie płci, warto porozmawiać z psychologiem, który pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie i swoje potrzeby. Możesz też szukać wsparcia w społecznościach, które przechodzą przez podobne doświadczenia. Nie jesteś sam – masz prawo do bycia sobą.
Martyna Jarosz - psycholog, diagnosta

Zobacz podobne
Dzień dobry. Piszę, ponieważ mam problem z nadmiernym przeklinaniem. Nie robię tego przy obcych ani kolegach. Jednak problem się pojawia, gdy jestem z rodziną. Głownie mama i babcia. Wtedy, w co drugim słowie mówię słowo na k. I jeszcze nie jest to żartobliwe tylko z agresją. Problem zaczął się ok. dwa miesiące temu. Wcześniej też występował, ale nie aż tak. Zaczynając od początku, to chciałam być chłopakiem, czyli przejść zmianę płci. Już miałam zapisywać się na operację. Innymi słowy, zachowywałam się i czułam jak chłopak. Wszystko zmieniło się, odkąd obejrzałam serial. Nie wiem, co w nim zobaczyłam, ale już w trakcie poszłam do łazienki i ogoliłam całe ciało, aby nie było włosów i ubrałam się w damską piżamę. Normalnie magia jakaś. Czyli da się wyleczyć z tego dziadostwa zwanego transpłciowością. Poczułam wielką ulgę i od tej pory zabieram ubrania mamy, bo przecież ja mam same męskie. Ale wracając do tematu, zaczęłam tak przeklinać i tyle jest we mnie agresji, że potrafię wyzwać makaron w kuchni różnymi przekleństwami, bo mi się rozsypie. Podejrzewam, że gdy odkąd zaczęłam być kobietą, tak jak bóg przykazał, to zaczęłam dostrzegać, jak mama o siebie nie dba. Tak mnie denerwuje, że bym ją rozszarpała. Byłyśmy zgrane, jak chciałam być chłopcem, a się oddalam jako dziewczyna. Może jest coś, co mogę z tym zrobić?

