Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozstanie z żoną jest dla mnie zbyt ciężkie do noszenia. Co robić?

Żona mnie zostawiła, a ja nie mogę się podnieść i dojść do siebie. Mam dość noszenia maski, co robić?
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

proszę pamiętać, że odczuwanie nieprzyjemnych i trudnych emocji po rozstaniu jest całkowicie naturalnym procesem. Natomiast jeżeli czuje Pan, że wspomniana “noszona maska” utrudnia codzienne funkcjonowanie może warto rozważyć konsultacje u psychologa lub psychoterapeuty.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Witam, rozstanie z bliską osobą to bardzo trudne doświadczenie, wywołujące wachlarz silnych emocji i trudności w dostosowaniu się do nowej sytuacji. Ważna jest akceptacja tych uczuć i pozwolenie sobie na ich na przeżywanie bez oceniania. Każde uczucie, nawet to najtrudniejsze, jest normalne i zrozumiałe w tej sytuacji. Kryzys psychiczny to normalna reakcja na nienormalną sytuację (w końcu nie rozstajemy się na co dzień). 

Warto poszukiwać wsparcia wśród bliskich – otwarta i szczera rozmowa z zaufanym przyjacielem czy członkiem rodziny może przynieść ulgę i dostarczyć perspektywy z zewnątrz. Czasem samo dzielenie się emocjami może być terapeutyczne, ponieważ tłumienie emocji nie sprzyja naszemu dobrostanowi. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na takie otwarcie przed znaną Ci osobą, możesz rozważyć najpierw skorzystanie z telefonicznej linii 116 123 - to ogólnopolska poradnia telefoniczna dla osób przeżywających kryzys emocjonalny. Spróbuj także zwrócić uwagę na swoje wartości osobiste, pasje i cele życiowe, które są dla Ciebie ważne i znaczące, niezależnie od związku. To może pomóc w odbudowie poczucia własnej wartości. 

Każda osoba przeżywa rozstanie indywidualnie i proces przejścia żałoby po zakończonym związku może być różny dla różnych ludzi. Jeśli jednak obserwujesz, że Twoje emocje Cię przytłaczają i utrzymują się przez dłuższy czas, warto skorzystać na początek z poradnictwa psychologicznego. Specjalista może dać Ci szansę na wyrażenie tych uczuć w bezpiecznej atmosferze, pomóc w ich zrozumieniu i znalezieniu skutecznych strategii radzenia sobie. Warto też spróbować technik samopomocowych, jak np. trening relaksacyjny (mnóstwo dostępnych na YouTube) czy pisanie dziennika lub listów do osób (których nie wysyłamy!), do których czujemy silne emocje. Napisanie takiego listu pomaga w wyrażeniu emocji, a z listem można potem zrobić co tylko chcemy (potargać, spalić, wyrzucić itd.). Przede wszystkim daj sobie czas.

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

Zobacz podobne

Związek na odległość a duża różnica zarobków – jak poradzić sobie z zazdrością i poczuciem niższości?
Jakiś czas temu zacząłem tworzyć bliską relację z fantastycznym partnerem. Nasza znajomość zaczęła się od przyjaźni, ale obaj wiedzieliśmy, że łączy nas coś więcej. Ja obecnie mieszkam w powiatowym mieście, mam tutaj stabilną pracę, w której jestem szanowany, zarabiam przeciętnie. Mam własne mieszkanie i aktualnie niemal wszystkie, nieduże oszczędności przeznaczam na nadpłatę kredytu, żeby maksymalnie zmniejszyć obciążenie finansowe. Mój partner mieszka w dużym mieście 300 km ode mnie, ma tam dobrą pracę i wynajmuje mieszkanie. Odległość nie jest problemem - póki co widujemy się co kilka tygodni, mamy do siebie zaufanie i ustaliliśmy, że w miarę rozwoju relacji zastanowimy się, jak to rozwiązać. Problemem jest ogromna dysproporcja finansowa. On ma dobry fach i zarabia prawie 3 razy więcej ode mnie, z realną perspektywą dalszego rozwoju. W mojej branży możliwości rozwoju są ograniczone i choćbym osiągnął wszystko co możliwe (co udaje się nielicznym), nigdy nie osiągnę nawet ⅔ jego obecnych zarobków. On żyje bardzo skromnie i twierdzi, że ta różnica nie ma dla niego żadnego znaczenia. Jednocześnie cały czas sugeruje mi, że chciałby gdzieś ze mną pójść albo pojechać, mimo tego, że kilkukrotnie mówiłem wprost, że mnie aktualnie na to nie stać, a nawet w przyszłości będę potrzebował pieniędzy na budowanie poduszki finansowej a nie na przyjemności. Obecnie wyskoczyły mi pilne duże wydatki i nawet krótki wyjazd do niego jest dla mnie dużym obciążeniem. Twierdzi, że rozumie i nie chce wywierać presji, ale mam wrażenie, że traktuje to jak wymówkę. Na co dzień obraca się w otoczeniu ludzi zarabiających tak jak on lub więcej i mam wrażenie, że przez to żyje w pewnej bańce, porównuje się z bogatszymi od siebie. Ostatecznie dochodzi do tego, że zamiast cieszyć się z fajnej relacji, czuję zazdrość i frustrację, że jemu udało się coś osiągnąć, a ja zawsze będę z tyłu. Co gorsza, próbuje mnie pocieszać, że w przeciwieństwie do mnie on w swojej firmie jest “nikim” albo że niczym się nie różnimy, bo obaj pracujemy. Albo twierdzi, że w ogóle nie zależy mu na pieniądzach i karierze zawodowej i pracuje tam tylko dlatego, że nic innego nie potrafi. To wywołuje we mnie jeszcze większą irytację, kiedy umniejsza swoje sukcesy i chce w ten sposób zrównać się ze mną. Mam wyrzutu sumienia, że zamiast być dla niego wsparciem, jestem zazdrosny i zirytowany. Jednocześnie nie chciałbym, żeby to on finansował nasze wyjazdy, bo chciałbym być jego partnerem, a nie zabawką do dotrzymania towarzystwa. Ta różnica zarobków nie była dla mnie problemem, dopóki nasza relacja nie zaczęła robić się poważna i nie zacząłem myśleć o wspólnej przyszłości. Nie wiem, co mam robić.
Jak radzić sobie z mamą z nerwicą lękową, gdy sama jestem w leczeniu onkologicznym?
Dzień dobry. Mama ma nerwicę lękowa. Problem dla mnie jako osoby która z nią mieszka i opiekuje się nią polega na tym że przed jakimkolwiek wyjściem wiele razy pyta czy już wychodzimy. Pogania mnie i wymusza wcześniejsze wyjście. Na przykład ubiera się i wychodzi przed dom i już czeka. Próbowałam nie mówić o której wychodzimy i na odwrót też wiedząc ciągle pyta. Jak postępować bo jest to męczące dla mnie takie wymuszanie wszystkiego na tu i teraz na już. Jestem jedynaczką i obecnie leczę się onkologicznie, chemioterapie i jest mi ciężko psychicznie. Nie chcę się irytować na mamę ale to i wiele innych zachowań jest bardzo męczące dla mnie. Poproszę o radę.
Jak radzić sobie ze złością, przeciążeniem? Trudna sytuacja życiowa.
Przenoszę złość na inne obszary swojego życia. Nie mam trudniejszego okresu w życiu. Mam naprawdę dobrze z punktu widzenia wielu ludzi, ale ja się czuję potwornie w swojej sytuacji. Psychoterapia nie przynosi efektów, dalej tkwię w znienawidzonej pracy, wiem, co chcę robić w życiu, ale nie udaje mi się niczego zmienić, bo nie zarabiam w tym obszarze, nie stać mnie nawet na wynajem mieszkania, tylko na stancję, zawiodłam się na przyjaźni, nie jestem w żadnym związku, więc to pogłębia moje poczucie samotności. Czuję się potwornie i wiem, że złość za ten stan przenoszę na obszary życia, które dotąd sprawiały mi radość. Mam dosyć tej złości, ale nic nie potrafię z nią zrobić. Potrzebuję odpoczynku, a nie mam kiedy go wziąć. Czuję się bezradna w obecnej sytuacji :( Nie wiem już, co mogę zrobić, żeby coś zmienić, polepszyć swój stan. Bo naprawdę wszystkie metody (medytacja, siłownia, spacery, chwilowe odpoczynki itd) nie działają
Czuję się zagubiona-mieszkałam z przemocową babcią, tata zostawił bez pomocy, nie potrafię znaleźć pracy ani spełniać się.
Mam pytanie, bo nie wiem, co zrobić. Od matury mieszkałam z przemocową Babcią. Nie pozwalała mi na nic, stosowała przemoc. Nie potrafiłam się wyprowadzić, bo były potrzebne na to pieniądze. Mój Tata zostawił mnie bez pomocy. Nie mam pracy. Skończyłam studia, po których nie mogę żadnej pracy znaleźć. Leczę się na stany lękowo-depresyjne. Chciałabym jeszcze iść na studia, marzyłam o rodzinie. Proszę o pomoc
Brak radości z życia, niska pensja, mieszkanie z rodzicami i wstyd przed kobietami – jak sobie poradzić?
Mam dość życia codziennie nic mi nie sprawia radości odkąd poddałem prawo jazdy tylko zrobiło się gorzej. Pracuje w tej samej pracy od 4 lat za najniższą krajową mieszkam z rodzicami i o związkach normalnym życiu mogę zapomnieć. Moi koledzy są lepsi inni zarabiają więcej coś osiągają a ja jedyne co to robie ortodonte nie mam planu na życie zawszę byłem wybrakowny wycofany z najniższą krajową mieszkaniem z rodzicami wstydzę się kobiet do takiego stopnia że robię wszystko by z nimi nie rozmawiać. Nie mam siły na to życie myślałem że jak zrobię te zęby itp to wtedy jakoś zacznę robić coś innego bo będę miał to z głowy te leczenie a tylko wiem że tracę czas a nie mam planu ani pomysłu co chce robić w życiu boje się życia boję się samotności a wiem że taki będę moi koledzy są lepsi więc w końcu kontakt i tak się urwie poza tym wstydze się z nimi rozmawiać oni są po prostu mężczyznami a ja chłopczykiem Jestem do tego prawiczkiem więc to bardziej powoduję że jestem wybrakowany jako facet. Nie wiem już jak sobie z tym poradzić każdy dzień jest bólem.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!