Left ArrowWstecz

Żona tworzy uwodzicielskie zdjęcia na Snapchacie - czy to oznaka zaburzeń osobowości?

Znalazłem w telefonie zdjęcia mojej żony, które tworzyła na Snapchat publikowane jako prywatne. Żona posada konto na FB, Instagram na żadnym z tych kont nie ma opublikowanych tych zdjęć. Chciałbym poznać ocenę psychologiczną. Moim zdaniem zdjęcia mają charakter uwodzicielski, treści rozmów już nie poznam gdyż bardzo strzeże swojej prywatności po przez dwu etapowe uwierzytelnianie przy logowaniu. Zresztą Snapchat umożliwia automatyczne usunięcie treści rozmów i zdjęć. Już sam fakt korzystania z tego komunikatora jest dość wymowny. Czy osoba a konkretnie moja żona ma jakieś zaburzenia osobowości?
User Forum

Arrens

3 miesiące temu
Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry,

Zaburzenia osobowości może zdiagnozować tylko specjalista zdrowia psychicznego poprzez realny kontakt z pacjentem. Diagnosta (zazwyczaj psycholog) po wykonaniu odpowiednich badań tj. pogłębionego wywiadu diagnostycznego i stosownych testów psychologicznych może stwierdzić czy dana osoba spełnia kryteria zaburzeń osobowości. Diagnoza musi zostać potwierdzona przez lekarza psychiatrę. 
Pozdrawiam 

Weronika Trojan 

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzień dobry,

rozumiem, że odkrycie takich zdjęć wzbudziło w Panu niepokój i poczucie naruszenia zaufania, jednak na podstawie samych publikacji w mediach społecznościowych nie można stwierdzić u żony zaburzeń osobowości. Zachowania takie jak potrzeba bycia adorowaną czy kreowanie uwodzicielskiego wizerunku w sieci mogą wynikać z bardzo różnych przyczyn, od niskiej samooceny po poszukiwanie dreszczyku emocji, i nie muszą świadczyć o chorobie psychicznej. Częstym podłożem takiego zachowania jednego z małżonków są różnego rodzaju problemy i niezaspokajane potrzeby w relacji. Ważne jest jednak to, jak ta sytuacja wpływa na Państwa relację i poczucie bezpieczeństwa, ponieważ ukrywanie części życia przed partnerem zawsze rodzi trudności. Zachęcam Pana do rozmowy z żoną i najlepiej wspólnej konsultacji u psychologa. Profesjonalne wsparcie pozwoli Państwu spojrzeć na sytuację z dystansem, zidentyfikować problemy, które leżą u podłoża zachowań żony i podjąć decyzję jak Państwo chcecie dalej funkcjonować. Być może będzie potrzebna modyfikacja pewnych Państwa zachowań, ale przede wszystkim poprawa komunikacji, abyście Państwo mogli swobodnie i otwarcie rozmawiać o swoich potrzebach, o tym co działa, a co nie działa i znajdować wspólne rozwiązania.


Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

mniej niż godzinę temu
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry, 

Rozumiem, że ta sytuacja może być dla Pana bardzo trudna i może wywoływać wiele emocji, takich jak niepokój, złość, zazdrość czy poczucie zawodu. W takiej sytuacji wiele osób próbuje znaleźć jedno proste wyjaśnienie zachowania partnera, na przykład w postaci zaburzenia osobowości, ale  z punktu widzenia psychologii nie jest to możliwe na podstawie tak ograniczonych informacji. 

Nie da się zdiagnozować zaburzeń osobowości u konkretnej osoby tylko dlatego, że publikuje lub wysyła uwodzicielskie zdjęcia albo korzysta z określonego komunikatora. Taka diagnoza wymagałaby bezpośredniego kontaktu specjalisty z daną osobą, pogłębionego wywiadu oraz obserwacji jej funkcjonowania w wielu obszarach życia.

Takie zdjęcia o charakterze uwodzicielskim mogą mieć bardzo różne przyczyny i nie muszą oznaczać żadnego zaburzenia psychicznego. Czasami wynika to z potrzeby otrzymywania uwagi i potwierdzenia własnej atrakcyjności. Dla części osób komplementy lub reakcje innych ludzi w internecie są sposobem na podniesienie samooceny albo na chwilowe poczucie bycia docenionym. Zdarza się również, że takie zdjęcia są elementem flirtu lub budowania relacji z inną osobą poza związkiem, choć nie zawsze oznacza to od razu pełną zdradę. Bywa też, że ktoś traktuje to jako formę zabawy, autoekspresji lub eksperymentowania ze swoim wizerunkiem.

Z psychologicznego punktu widzenia najważniejszym problemem w takiej sytuacji nie jest sama aplikacja czy zdjęcia, ale kwestia zaufania i komunikacji w związku. Kiedy jedna osoba odkrywa coś, co wygląda na ukrywanie pewnych aktywności, naturalną reakcją jest niepokój i chęć poznania prawdy. Jednocześnie próby kontrolowania, śledzenia lub prowadzenia własnego dochodzenia bardzo często pogłębiają napięcie między partnerami i prowadzą do jeszcze większej tajemnicy.

Najzdrowszym podejściem w wielu podobnych sytuacjach okazuje się spokojna rozmowa oparta na faktach i własnych emocjach. Zamiast oskarżeń zazwyczaj lepiej jest powiedzieć, co się zauważyło i jakie uczucia to wywołało, ponieważ daje to drugiej osobie przestrzeń do wyjaśnienia swojego zachowania. Tylko w taki sposób można realnie sprawdzić, czy chodzi o niewinne zachowanie, potrzebę uwagi, czy o coś poważniejszego, co rzeczywiście dotyczy relacji między Wami. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Magdalena Pardo

mniej niż godzinę temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, z treści Pana pytania wynika, że jest Pan bardzo zaniepokojony tym, co znalazł Pan na telefonie żony. Czy rozmawiał Pan z żoną o tych zdjęciach? Czy wydarzyło się coś jeszcze, co Pana zaniepokoiło i sprawiło, że miał Pan potrzebę zajrzeć do tych zdjęć? Pierwszym krokiem w przypadku utraty zaufania, wątpliwości, o których Pan pisze powinna być szczera rozmowa z żoną. Jeśli podejrzewa Pan, że żona może mieć jakieś trudności natury psychologicznej warto również spokojnie z nią o tym porozmawiać, podzielić się obawami, z otwartością wysłuchać, co będzie miała do powiedzenia.

2 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pytanie o zaburzenia osobowości na podstawie samej aktywności w mediach społecznościowych jest niemożliwe do rozstrzygnięcia w ten sposób – diagnoza to proces wymagający pogłębionych wywiadów i obserwacji klinicznej. Warto jednak spojrzeć na tę sytuację przez pryzmat samej relacji i komunikacji w związku. Ukrywanie treści, wysokie zabezpieczenia prywatności i tworzenie treści o charakterze uwodzicielskim mogą być sygnałem niezaspokojonych potrzeb (np. potrzeby bycia dostrzeżoną, dowartościowania lub ekscytacji), ale mogą też wynikać z lęku przed oceną. Sam fakt korzystania ze Snapchata nie jest dowodem na zaburzenia, ale brak transparentności w tej kwestii wyraźnie nadszarpnął Pana zaufanie. Zamiast szukać etykiety medycznej dla żony, warto skupić się na szczerej rozmowie o Pana uczuciach i granicach w związku. Jeśli rozmowa jest niemożliwa ze względu na opór lub silne emocje, pomocna może być konsultacja u terapeuty par, który pomoże zrozumieć, co te zachowania oznaczają w kontekście Państwa wspólnego życia.

 

Powodzenia!

Bożena Nagórska

2 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, co Pan opisuje, brzmi jak sytuacja budząca bardzo dużo niepokoju, napięcia i różnych wyobrażeń – zwłaszcza kiedy widzi Pan uwodzicielskie zdjęcia, a nie ma dostępu do treści rozmów i ma wrażenie, że żona bardzo strzeże tej sfery. Już sam fakt, że szuka Pan „oceny psychologicznej”, pokazuje, jak bardzo stara się Pan zrozumieć, co się dzieje – to świadczy o Pana refleksyjności, odpowiedzialności i o tym, że naprawdę zależy Panu na tej relacji. 

Pytanie, czy żona „ma zaburzenia osobowości”, jest w takiej sytuacji bardzo ludzką próbą uporządkowania chaosu w głowie, ale na podstawie samych zdjęć czy korzystania ze Snapchata nie da się  powiedzieć, że ktoś ma zaburzenie – takie zachowania częściej mówią o potrzebie bycia zauważoną. Widzę w Panu osobę, która poważnie traktuje związek, wierność i zaufanie, która ma w sobie wrażliwość na granice i bezpieczeństwo – zarówno swoje, jak i małżeństwa. Sama Pana uważność, umiejętność nazwania, co Pana niepokoi, oraz gotowość, by się z tym zwrócić po pomoc, są dużą siłą i dobrym zasobem na przyszłość w znalezieniu rozwiązania.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut psycholog psychotraumatolog 

2 miesiące temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Panie Arrens,

 

niestety na podstawie Pana informacji nie można stwierdzić, czy żonie coś dolega - może, ale nie musi. Może snapchat to wygodne miejsce rozmowy. Myślę, że powinien Pan porozmawiać z żoną i powiedzieć co Pan myśli i czuje w związku z tym co Pan zobaczył na telefonie.

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula 

2 miesiące temu

Zobacz podobne

Żona przeżyła ogromną traumę po doznanej przemocy wobec niej i innych. Miesiąc temu wyprowadziła się ode mnie, obwiniając mnie o znęcanie się. Co mam robić?
Żona została wykorzystana 15 lat temu, 13 lat temu jej oprawca zabił 12-letnią dziewczynkę. Ponad 2 lata temu zaczęła się leczyć, ale leczenie łączyła z alkoholem. Pisała, że po tym zdarzeniu prowadziła ryzykowny tryb życia. Reumatyzowała się. Miesiąc temu wyprowadziła się do koleżanki poznanej w psychiatryku i obwina mnie o znecanie się. Ktoś może pomóc, mamy 3 dzieci?
Trudność w szkole z nauczycielem. Nie pasuję do świata przez autyzm. Czy nauczanie online byłoby ok? Co mam poradzić?
Witam. Jestem uczennicą 3 klasy informatycznej i mam już 17 lat. Już wiele w życiu mnie spotkało i mimo leczenia psychiatrycznego i terapii czuje, że z każdym kolejnym nieprzyjemnym wydarzeniem spadam z powrotem na dół na gorszy stan, gdzie trudniej można mnie wyciągnąć. Zdiagnozowano mi spektrum autyzmu i osobowość borderline. Jestem osobą bardzo przewrażliwioną i skłonną na wszelkie impulsy, choć rok temu było z tym o wiele gorzej (miałam częstsze epizody maniakalne, gdzie byłam wręcz nieznośna). Najpierw zakończył się toksyczny związek z facetem kilka miesięcy temu (prawdopodobnie miał zaburzenie osobowości o rysie antyspołecznym i mitoman). Niedawno co się zaczął rok szkolny, a już zdążyłam mieć załamanie nerwowe, chodzi o nauczyciela, który z powrotem ma mnie uczyć. W 1 klasie informatycznej bardzo mnie zdołował, rzucał niepotrzebnymi komentarzami w moją stronę, bo nie należałam i nie należę wciąż do uzdolnionych uczniów, raczej mam wolne tempo nauki. To nie jest typ nauczyciela, który ma zamiar wstawiać jedynki każdemu, lecz upatrzy w każdej klasie tylko jedną ofiarę, aby ją dołować do końca edukacji i trafiło się akurat na mnie (bo w końcu dziewczyna jeszcze wtedy niezdiagnozowana). Jego opinie są bardzo mieszane, ponieważ się dzielą na tych, którzy mówią, że on bardzo dobrze przygotowuje do egzaminów zawodowych, a następni mówią, że to nauczyciel nie do zniesienia, dobijający. 1 klasę przeżyłam, lecz jakim kosztem. Musiałam dodatkowo zaliczać poprawkę w sierpniu ,bo oczywiście z jego przedmiotu nie zdałam. Nawet nie raczył mnie pochwalić kiedy z 1 wskoczyłam na 5. Jedyne jego zdanie brzmiało ''niech ci będzie'', natomiast drugi nauczyciel (bo było dwóch nauczycieli w tej sali) mnie bardzo pochwalił, że go pozytywnie zaskoczyłam. 2 klasa totalny spokój, w końcu on mnie nie uczył a ku zdziwieniu rodziców przedmioty, które on mnie uczył nagle zdawałam bez problemu, może nie bardzo idealnie, ale oceny typu 3 i 4 a czasem i 5 się pojawiały. Teraz 3 klasa i już zdążyłam mieć myśli samobójcze, myśli o samookaleczaniu się, ponieważ ten nauczyciel wrócił. Moja mama postanowiła, że nie zostawi tak sprawy, bo wie jak bardzo wielką traumę psychiczną mi ten nauczyciel spowodował. Sprawa poszła do dyrekcji i wychowawca najpierw z nim porozmawiał. Wystarczyło tylko kiedy on mnie zaczepił następnego dnia i powiedzieć ''dlaczego kłamiesz?'' Ja mu opisałam jak się czułam, że mnie pan stresował itp itd a on na to ''przestań wymyślać głupoty, masz się tylko uczyć jak każdy inny, rozumiesz?'' następnie wybiegłam płaczem i od razu zadzwoniłam do mamy o zabranie mnie do domu, potem mama zadzwoniła do wychowawcy a wychowawca przekazał sytuacje wicedyrektorowi. Wicedyrektor postanowił, że tak tej sprawy nie zostawi a skoro się nawet nie odezwał do niego a już taka reakcja, to on mnie przepisze do swojej klasy (też informatycznej) tam, gdzie nie mają z nim godzin. Ucieszyłam się jak nigdy, że nie zostałam z tym sama. Chce przypomnieć, że wicedyrektor (mój obecny wychowawca) i ten były wychowawca wiedzą, że mam spektrum autyzmu, mam wszystkie papiery (orzeczenie itd) nawet za niedługo będzie spotkanie o zrobieniu dla mnie IPET'u, czyli będą ustalać jakiś mój plan pod względem moich potrzeb, trudności, więc nie jest tak że ściemniam, tylko serio tak jest a są na to papiery. Następnego dnia się jednak dowiedziałam (od jednego z nowej klasy), że my mamy mieć 2 godziny z tym nauczycielem. Myślałam, że mu się coś pomieszało, ale spojrzałam na plan i...miał racje. Od razu poprosiłam mamę, żeby porozmawiała z wicedyrektorem (moim obecnym wychowawcą) o tym. On powiedział, że nie da rady go całkowicie zlikwidować z tego planu, ponieważ są też ci którzy go chwalą (za to że dobrze przygotowuje do egzaminów) i powiedział, że jak na razie widzi 2 opcje: albo idę na nauczanie online na ten rok szkolny, a następnie na kolejny rok szkolny wracam i już będzie tak plan ustalony, że z tym panem nie będę mieć, albo jakoś przeboleć ten rok. Moja psycholog się dowiedziała o tym i jej zdanie jest takie, że nauczanie online mnie zaszkodzi, bo się wycofam społecznie, ale decyzja należy do nas i to od nas zależy i przede wszystkim ode mnie co chce zrobić. Moja mama i ja jesteśmy zdaniem, że jeśli faktycznie nie będzie innego wyjścia (bo wicedyrektor powiedział, że jeszcze spróbuje coś wymyślić) to dla mojego spokoju, żebym się nie stresowała (bo naprawdę, na myśl o tym nauczycielu a co dopiero, że ma mnie uczyć, zaczynam bardzo płakać i ciężko mnie uspokoić) pójdę na nauczanie online na rok szkolny. Jest mi bardzo źle i boję się, że będę zmuszona mieć z nim styczność, a ja tego nie chce. Jestem coraz słabsza psychicznie i nie dam rady udźwignąć tego stresu, nawet tych 2 godzin...Czuje się bezradna i obwiniam się, że mam ten autyzm i borderline. Gdyby nie to, to moje życie byłoby łatwiejsze, bo wychodzi na to, że otaczający mnie świat jest dla mnie męczący, ja do niego nie pasuje.
Czy córka narcystycznego rodzica może przez to mieć kłopoty z radzeniem sobie, z uzależnieniem, z nieprzystosowaniem?
Czy istnieje możliwość, ze córka narcystycznej matki, która zaczęła kraść mając 3 latka i w wieku dorosłym ucieka w różne niezdrowe formy uzależnień, jak zakupoholizm, seks, praca, okradanie najbliższych, kłamstwa, jednak nie ciągłe formy ucieczki i zdaje sobie sprawę, że prowadzi ją wstyd i strach, może być wynikiem wychowania przez narcystyczną matkę? Czy terapia psychodynamiczna może rozwiązać wszystkie problemy i traumy, czy jednak powinna iść na terapię od uzależnień?
Witam, czy ukryta leworęczność
Witam, czy ukryta leworęczność (zdiagnozowana przy diagnozie dysgrafii), jest powiązana z, nie wiem, jak to dokładnie nazwać. Ale z lekkim rozdwojeniem jaźni i zaburzeniami dysocjacyjnymi. W sensie od małego mam w sobie drugą osobowość, taki akronim siebie, który czasami przejmuje nade mną kontrolę. W stresujących sytuacjach lub gdy jestem zły. Zmieniając mój wizerunek świata i podejście do niego. Rozwijając bardziej. Jestem wrażliwą osobą, miałem problemy z odnalezieniem się wśród rówieśników. Do pewnego momentu, gdy zacząłem się dopasowywać, by by przetrwać. Od tamtej pory jest nas dwóch. Ja, który jestem tam gdzieś w środku, jestem, jaki jestem tylko dla siebie tylko ja znam to co naprawdę myślę/czuję. I ten drugi, wykreowany na doświadczeniach, które mnie spotkały i wizji tego jakim, chciałbym być (z tym, że to nie do końca chodzi mi tu o samorozwój) . Na koniec dodam, że leczę się psychicznie z powodu (f43 i f21). Biorę pomazynę na noc, gdyż natłok myśli nie pozwalał mi zasnąć i miałem ataki lękowe (choć te ataki miałem całe życie, tylko nie byłem świadom, że to właśnie jest to, czyli nie wiedziałem, co się dzieje). Przepraszam za brak zwięzłości, mam nadzieję, że wystarczająco jasno opisałem sytuację. W razie co proszę pytać. Tymczasem na koniec powiem, że pytam, gdyż ta moja diagnoza nie jest do końca jasna i szukam wszelkich możliwych punktów zaczepienia. Pozdrawiam serdecznie R.
Mąż ma podejrzenie ukrytego narcyzmu - czy zaproponowana metoda terapii będzie skuteczna?
Szanowni Państwo, mój mąż rozpoczął terapię w związku z podejrzeniem narcyzmu ukrytego. Na drugim spotkaniu jego terapeuta zaproponował pracę nad metodami, by ulepszyć małżeństwo i chyba w tym kierunku będą szli. Czy to dobra forma pracy? Jakaś metoda? Mam obawy, że to strata czasu, byliśmy już z mężem na terapii i mimo jego wielkich obietnic nie zmieniło się absolutnie nic.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.