Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Związek stał się dla mnie ciężarem, nie wiem jak zakończyć relację.

Ostatnio w związku nie czuję się dobrze. Zakładam po długich przemyśleniach, że pewne nasze zachowania i to, jak wygląda zaangażowanie wkładane w pielęgnowanie je. Mimo że kocham swojego partnera, czuję, że mam dosyć tego i już nic tego nie uratuje. Mam ochotę pozbyć się ciężaru, z jakim wiąże się bycie w tym związku. Lecz nie wiem jak to zrobić, co powiedzieć i w jaki sposób.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Cześć,

jeśli zdecydowała się Pani na rozstanie, to to całkowicie naturalna sprawa. Wyrastamy z przyjaźni, a relacje romantyczne czasem przestają nam służyć. Czy zdążyliście porozmawiać ze sobą, tj. przedstawić i nazwać dokładnie Wasze potrzeby oraz sprecyzować w jaki sposób moglibyście je spełniać? Polecam artykuł o komunikacji : https://twojpsycholog.pl/blog/nvc-porozumienie-bez-przemocy

Kończąc relację warto zrobić to w ten sposób, by nie zostawiać żadnych pytań czy niepewności bez odpowiedzi, ponieważ może to później powodować frustrację, lęk, niepokój. Warto przedstawić swoje odczucia, zobrazować sytuację, która Panią boli i przede wszystkim wiedzieć, że ma Pani pełne prawo zakończyć jakąkolwiek relację :) Nie odpowiada też Pani za reakcję drugiej strony.

Powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani M.W.

przede wszystkim dobrze zrobić sobie taki “bilans” co was jeszcze łączy, o co warto walczyć, czego będzie Pani żal, a co przemawia za rozejściem się. W każdym związku przychodzi czas ochłodzenia relacji, ale może on pojść w kierunku większego zaangażowania albo w kierunku rozpadu. Poza tym, jak dojdzie pani do wniosku, że chce inwestować w ten związek, to przegadajcie temat, dowiedzcie się o swoich potrzebach, poszukajcie na nowo wspólnych przestrzeni spędzania czasu.

pozdrawiam

Agnieszka Wloka

 

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

z opisu wnioskuję, że podjęła Pani już decyzję o rozstaniu, ale nie wie jak to zrobić. Myślę, że warto porozmawiać w szczery i otwarty sposób - czyli dokładnie tak jak napisała Pani w opisie - wyrażając swoje uczucia i obawy, uzasadniając dlaczego podjęła Pani taką decyzje a nie inną. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry

Rozumiem,  że jest pani pewna decyzji i zrobiła pani bilans który wskazuje, że koszty przeważają nad zyskami i uczuciem miłości.

Na pewno warto jesscze raz upewnić się, że ta decyzja nie jest podjęta pochopnie  i nie ma szans na poradzenie sobie z kryzysem.

Ma pani pełne prawo do stanowienia o sobie, jednak zdaje sobie sprawę, że może pani obawiać się skrzywdzenia drugiej strony.

 Prawdopodobnie taka rozmowa będzie trudna dla obu stron, dlatego warto się do niej przygotować. 

1. Tego typu rozmowę powinny odbywać się w miarę spokojnym czasie - nie po kłótni lub ciężkim dniu. 

2. A to przygotować sobie wypowiedź, by nie mówić chaotycznie i być dobrze zrozumianym.

3. Dobrze jest zastanowić się jak partner może zareagować i przygotować się na te reakcje, tak aby poradzić sobie z ewentualnym wybuchem smutku, płaczu, prób przekonywania lub złości z jego strony.

4. Podczas przekazywania takich wiadomości, należy raczej skupić się na faktach oraz własnych uczuciach, bez nadmiernego krytykowania oraz tak zwanego "wyciągania brudów".

5. Dobrze jest też ustalić, czy jest to całkowite zakończenie znajomości, przerwa na jakiś czas, czy zmiana relacji na przyjacielską.

Życzę, aby udało się to pani poprowadzić w taki sposób, jaki będzie dla was obojga najlepszy.

pozdrawiam

psycholog Dorota Figarska 

Zobacz podobne

Jak rozmawiać z mężem bez empatii i ciągłą krytyką przy mojej nerwicy lękowej?
Witam. Chcialam zapytac jak rozmawiać z mężem. Jedno wiem na pewno On na prawde nie rozumie niezależnie od tego czy jest narcyzem czy ma ososbowosc narcystyczna czy po prostu nie rozumie chcialabym dojsc z nim di porozumienia. Maz np potrafi mowic calymi dniami ze to zle tamto zle zrobilam itp ale zaprzecza ze on chcial tylko powiedziec to co mysli ze na prawde jak pranie mu smierdzi to mu smierdzi itp i widze po tych slowach ze nie robi tego na złość. Tak samo ucieka gdy ja potrzebuje podczas okresu przytulenia pomine juz fakt ze zanim zaczelam leczyc sie na nerwice lekowa wiele ze mna przeszedł nawet go probowalam zamknac na sile w domu i wiem, ze to tez uderza bo w tym momencie nawet nie moge poplakac tak zwyczjanie bo od razu mowi ze jesten chora. I wiem ze nie robi tego w zlosci on tak mysli wszystko wiaze teraz choroba. Wiem, ze nie jestem w stanie mu wytlumaczyc zeby np nie mowil zle on wtedy odpowiada ze tak mowi bo mowi prawde z jednej strony jak ktos tak mowi mozba pomyslec ze w takim razie juz nie kocha alw z drugiej strony patrzac jak cierpi nie widze tego, zeby nie kochal. Zastanawiam sie jak rozmawiac z taka osoba... Czy udawac, ze nie slysze co mowi i robic swoje jesli mnie to uderza akceptowac to ze nie ma w sobie tyle empatii, zeby rozumiec np okres, wychodzic np do drugiego pokoju...
Kłótnie z mężem, problem z komunikacją. Nie chcę być uległą i przepraszać za rzeczy, które nie są do tego powodem. Nie chcę, by moje dzieci dorastały w takim domu.
Witam. Niedawno wróciliśmy całą rodziną z zagranicy do wyremontowanego mieszkania. Wszystko niby okej. Nie mamy problemów finansowych czy zdrowotnych. Od pewnego czasu nie możemy dogadać się z mężem. Chodzi o pierdoły. Byliśmy na zakupach, ja poszłam do kolejnego po coś, czego nam brakowało i zapłaciłam kartą, ponieważ nie miałam na tyle gotówki. Skończyło się awanturą w aucie, bo mieliśmy nie płacić kartą, a ja przed wyjściem nie powiedziałam, że chce to kupić i mąż nie przygotował na to gotówki. Będąc w sklepie nr 1 pytałam czy może pójdziemy i kupimy przy okazji to, czego brakuje i mąż w sumie nic nie odpowiedział. W aucie oczywiście mąż miał pretensje i uznał, że ja się nigdy do błędu nie przyznam, a ja najprościej w świecie uważam, że tu nie ma do czego się przyznawać . Kłótnie są w sumie o takie właśnie głupoty. Rano mieliśmy wyjść, a ja zrobiłam śniadanie i w sumie nie pomyślałam, że może to przeszkadzać, a mąż znów chciał wstać ubrać się i wyjść. Ja pomyślałam, że skoro jestem głodna to zrobię śniadanie dla nas i dzieci, a później wyjdziemy. No cóż kolejny raz problem z komunikacją. Okazało się, że sprawy z zagranicy nie zostały do końca załatwione i to też moja wina, ponieważ wszystkim ja sama się zajmowałam i według męża tak to załatwiłaś właśnie, że jest wszystko źle. Mamy dwoje dzieci . Nie chce, żeby one słuchały takich głupich kłótni . Starszy syn pyta, dlaczego ciągle się kłócimy. Mąż nie chce, żebym gdziekolwiek sama jechała nawet na zakupy . Pyta "to co, ja mam z nimi siedzieć? "( Z dziećmi) ja mogę jechać, ale tylko z nimi. Rozmawiamy później, po czym wiemy, że źle robimy, ale za chwilę jest to samo. Iść na kompromis, kiedy uważam, że nie mam za co przepraszać, bo kupiłam paczkę pampersów, o których nie powiedziałam, a on nie uwzględnił tego w pieniądzach na zakupy. Takich powodów dziennie może być milion. Znów ustępować, aby załagodzić sytuację i być uległą. Nie wiem czy tak powinno być, a może ja źle to widzę . Może on ma rację, a ja nie myślę i robię takie gafy, które mogą wyprowadzić z równowagi. Proszę niech ktoś na chłodno to oceni i powie czy to ma sens... Nie chce, aby dzieci dorastały w takim smutnym domu. Dziękuję wam.
Czy socjopata potrafi kochać?
Czy socjopata potrafi kochać? Byłam w związku z taką osobą i ciężko przechodzę rozstanie.
Jak poradzić sobie po zerwaniu i naprawić swoje zachowanie w relacji?
Hej! Jestem młodą dziewczyną, która jest świeżo po zerwaniu. Mój związek od początku nie był idealny. Początkowo mój partner potrzebował pewności, wtedy dałam z siebie 100%, później ją odzyskał, ale ja straciłam. Dodatkowo bliskie osoby sugerowały mi, że to nie jest chłopak dla mnie. Jestem osobą, która bardzo mocno oddziałuje z opinią bliskich mi osób, wierzę w ich intuicję, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Miałam bardzo ciężki rok, w którym zatraciłam siebie oraz zaniedbałam relacje z moim chłopakiem. Ciągle wmawiałam mu, że jest niewystarczający, choć z perspektywy czasu nie zachowywał się źle w stosunku do mnie, po prostu oczekiwałam czegoś innego. Stałam się mocno ofensywna i wybuchowa, dosłownie w sekunde jedno słowo było w stanie mnie podpalić. Nie poznawałam wtedy siebie. Przedrzeźniałam, naśmiewałam się i byłam bardzo nieczuła. Po wszystkim czułam i nadal czuje ogromne wyrzuty sumienia, usłyszałam, że mój były się mnie boi i że jestem nieobliczalna. Nie mogę sobie z tym poradzić, bo tak naprawde to pojawiło się w ciągu półtora roku 4 razy i 5 ten ostatni raz był najsilniejszy i spowodował decyzje o rozstaniu. Strasznie mi przykro, że tak go skrzywdziłam, nie moge sobie tego wybaczyć i uważam, że nie zasługuje na miłość. Czy mogę jeszcze coś zrobić, żeby naprawić moje zachowanie?
Jak budować zdrowe relacje z partnerem o cechach narcystycznych? Strategie i wskazówki
Od pewnego czasu zmagam się z trudnościami w utrzymaniu zdrowych relacji z osobą, którą podejrzewam o narcystyczne zaburzenie osobowości. Mój partner wydaje się skupiać wyłącznie na sobie, a każda rozmowa zamienia się w monolog o jego sukcesach lub problemach. Często czuję się niewidoczna i nieistotna, co wpływa na moje poczucie własnej wartości. Zaczynam się zastanawiać, czy mój niepokój i frustracja to wynik współżycia z kimś, kto ma zaburzenia osobowości. Czy mogłaby mi Pani pomóc zrozumieć, jak najlepiej podejść do tej sytuacji? Czy istnieją strategie, które mogą pomóc w komunikacji i budowaniu relacji z osobami o takich cechach? Zastanawiam się, czy terapia indywidualna mogłaby pomóc mi lepiej radzić sobie z emocjami, które pojawiają się w związku z tą relacją. Czy są jakieś konkretne techniki, które mogłabym zastosować, aby chronić swoje zdrowie psychiczne? Czasami czuję się jak w pułapce, nie wiedząc, jak postępować, aby nie pogłębiać problemów. Czy terapia dla par może być skuteczna w takich sytuacjach? Zależy mi na tym, aby zrozumieć, czy jest szansa na poprawę naszego związku i czy mogę zrobić coś, aby wspierać partnera, jednocześnie dbając o siebie. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę, która pomoże mi lepiej radzić sobie z tą trudną sytuacją.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.