Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Boję się wejść w związek, przez możliwość, że kiedyś mogę zostać zraniona.

Jestem osobą, która za bardzo patrzy co będzie kiedyś, ale myślę, że trochę to wina tego, co dzieje się teraz. 

Mianowicie chodzi o to, że chciałabym w końcu zacząć układać życie, wejść w związek, iść naprzód. Tylko, że jest problem. Martwi mnie jedna rzecz w tym wszystkim ciągle- czasy mamy, jakie mamy i ciągle gdzieś z tyłu głowy mam myśl, że boje się tego związku z partnerem. 

Paraliżuje mnie ten strach, że gdy znajdę już miłość, zamieszkamy razem, np. będą już dzieci, związek nagle się rozpadnie/dojdzie do rozwodu lub zdrady. Mam myśli, że taki związek nie przetrwa "do końca życia", że on i tak mnie zostawi, już nie daj Bóg z dziećmi. Nawet po 10 latach, ale i tak to się stanie. 

Dużo jest przypadków od kobiet, które się rozstały w ciąży czy po 8 latach, które były w szczęśliwych małżeństwach itd. Nie potrafię sobie z tym poradzić, chciałabym wejść w związek, być kochana, ale gdy myślę o tym, co mnie może spotkać, że zostanę zraniona lub samotną matką na zawsze i on zniszczy mi życie-boję się. Co robić?

User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Małgorzata Jabłońska

Małgorzata Jabłońska

Dzień dobry,

Dziękuję, że zdecydowała się Pani podzielić tym, co przeżywa. Rozumiem, że lęk przed przyszłością i możliwością zranienia może być bardzo przytłaczający. 

Nasz umysł podsuwa nam różne scenariusze w trosce o nasze bezpieczeństwo, choć czasem mogą one zwiększać poczucie lęku i nas ograniczać. Zdarza się, że nasze myśli mogą odbiegać od rzeczywistości.

To, co może być pomocne, to zauważenie danej, powtarzającej się myśli i przyjrzenie się jej bliżej, zadając sobie pytania: 

„Czy to na pewno jest prawda? Jakie dowody mam na to, że tak się stanie? Czy są inne możliwe scenariusze? Jaki jest efekt wierzenia w tę myśl? Jaki mógłby być efekt, gdybym myślała inaczej i nie trzymała się już tego przekonania? Jak mogę odpowiedzieć na tę myśl inaczej?”

Bywa, że nasze obawy bazują na wyjątkach lub zasłyszanych historiach, a nie na naszej własnej rzeczywistości. Taka praca z przekonaniami może pomóc złagodzić lęk i zobaczyć przyszłe związki jako możliwość, a nie źródło cierpienia. 

Spotkanie z terapeutą może także wesprzeć w rozwijaniu umiejętności obserwowania własnych myśli. 

Pozdrawiam,

Małgorzata Jabłońska

Psycholog & Coach

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Aleksandrzak

Katarzyna Aleksandrzak

To, co opisujesz, pokazuje, jak trudno jest podjąć decyzję o wchodzeniu w związek, kiedy towarzyszą temu tak silne obawy i lęki. Twoje pragnienie miłości i potrzeba bezpieczeństwa są naturalne, ale rozumiem, że myśli o możliwych rozczarowaniach i ryzykach w przyszłości mogą paraliżować i utrudniać podjęcie kroku naprzód.

Być może warto zastanowić się nad tym, skąd bierze się ten silny lęk przed przyszłością i jakie przekonania stoją za tymi obawami. Czy są to doświadczenia z przeszłości, które miały wpływ na to, jak postrzegasz relacje, czy może obserwacja sytuacji wokół Ciebie? Takie refleksje mogą pomóc w lepszym zrozumieniu swoich obaw, co może być pierwszym krokiem do radzenia sobie z nimi.

To zupełnie naturalne, że chcesz się chronić przed ewentualnym bólem i zranieniem, ale jednocześnie nadmierne skupienie na tych lękach może blokować przed doświadczaniem szczęścia i budowaniem relacji. Związki zawsze wiążą się z pewnym ryzykiem, ale mogą również przynosić radość, wsparcie i spełnienie. Może warto zastanowić się, co w życiu daje Ci poczucie bezpieczeństwa i jak możesz budować to uczucie niezależnie od innych, co może pomóc zyskać większą pewność siebie, także w relacjach.

Zachęcam Cię, byś rozważyła rozmowę z terapeutą, który pomoże uporządkować Twoje myśli i lepiej zrozumieć, co wywołuje ten strach. Wspólna praca może pomóc w znalezieniu strategii radzenia sobie z lękiem przed przyszłością oraz w budowaniu bardziej stabilnego poczucia bezpieczeństwa w sobie, co ułatwi Ci otwarcie się na relacje. Twoje pragnienie miłości i potrzeba bliskości są ważne, i warto poszukać wsparcia, które pomoże je realizować bez nadmiernych obaw i napięć.

 

Pozdrawiam serdecznie.
Katarzyna Aleksandrzak
Psycholog, Psychoterapeuta

1 rok temu
Beata Matys Wasilewska

Beata Matys Wasilewska

Dzień dobry

Nadmierne myślenie o tym co może się złego wydarzyć w przyszłości może mieć związek z trudnymi doświadczeniami z przeszłości, których doświadczała pani lub pani bliscy.   Obawy przed podejmowaniem decyzji, przed odrzuceniem i porażką mogą paraliżować emocjonalnie i blokować tworzenie bliskich relacji.  

Życie jest związane z doświadczeniem nawet sytuacji trudnych czy bolesnych jednakże jeśli jesteśmy otwarci na szukanie rozwiązań i wiemy z jakich narzędzi korzystać, to niejednokrotnie w dobrym momencie możemy odwrócić niekorzystny wpływ wydarzeń lub poradzić sobie z rzeczami nieuchronnymi.

Warto by rozważyła pani podjęcie pracy psychoterapeutycznej by w bezpiecznych warunkach przyjrzeć się tym wszystkim myślom i emocjom jednocześnie poznając i lepiej rozumiejąc jakie doświadczenia za nimi stoją. Terapeuta pomoże pani wzmocnić się emocjonalnie i nauczyć się radzić z sobie z wyzwaniami życiowymi.  

Pozdrawiam serdecznie 

Beata Matys Wasilewska

1 rok temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry,

Rozumiem, że pragnienie miłości i bliskości miesza się u Pani z silnym lękiem przed zranieniem i samotnością. W obliczu współczesnych wyzwań i licznych opowieści o związkach, które się rozpadają, takie obawy są naturalne. Być może niepewność dotycząca przyszłości dodatkowo potęguje lęki związane z relacjami.

Warto zastanowić się nad tym, co leży u podstaw tego strachu – czy są to osobiste doświadczenia, czy może wpływ obserwacji zewnętrznych? Lęk przed zranieniem często wynika z potrzeby ochrony siebie przed bólem, który widzimy u innych lub sami przeżyliśmy. Jednocześnie, jeśli lęk ten staje się głównym filtrem, przez który patrzy Pani na związki, może utrudniać otwarcie się na bliskość.

Warto spróbować żyć bardziej „tu i teraz” i budować zaufanie krok po kroku, a także dać sobie prawo do wchodzenia w relacje bez potrzeby absolutnej pewności. Można wyobrazić sobie relacje, które opierają się na wzajemnym wsparciu i zrozumieniu, bez idealizacji i presji „na zawsze”, ale z nastawieniem na budowanie więzi i pokonywanie trudności razem.

Rozważenie rozmowy z psychologiem może być pomocne w zrozumieniu tych obaw i nauczeniu się sposobów na radzenie sobie z lękiem przed przyszłością. Takie wsparcie pomoże Pani budować poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego, które pozwala otworzyć się na miłość i życie bez paraliżującego strachu.

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

1 rok temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nigdy nie byłam w związku, boję się związków, a mimo to walczę o szczęście
Kobieta, lat 28. Nigdy nie byłam w związku, boję się związków, a mimo to walczę o szczęście, spotykam się z mężczyznami, głównie z portali randkowych, ale są to zazwyczaj "spotkania zapoznawcze", z których nic nie wynika. Zazwyczaj czuję na nich lęk, mam ochotę uciec i nigdy więcej nie spotkać się z danym facetem. Boję się, że w końcu zostanę całkowicie sama :(
Boję się, że nie znajdę partnera. Nie wiem, jak poszukać relacji, jak rozmawiać czy flirtować.
Jestem introwertyczką. Od nastoletnich lat byłam w jednym, bardzo długim, związku. Niestety zakończył się, ponieważ mój partner popadł w nałogi i wybrał taką drogę w życiu. Ja mam wrażenie, że przez to, że od zawsze byłam z jednym facetem nie umiem filtrować, poznać kogoś nowego. Gdy ktoś mi się podoba, jestem dla niego oschła, wręcz wredna albo dostaję małpiego rozumu. Do tego brakuje mi pewności siebie, co już totalnie blokuje mnie przed poznaniem kogoś. Niedawno pod moim biurem pojawili się robotnicy. Jeden strasznie wpadł mi w oko, ale nawet nie potrafię na niego spojrzeć, aby się uśmiechnąć. Przez nazwę firmy, w której pracuje dotarłam na jego profil społecznościowy. To była zwykła ciekawość. Może liczyłam, że okaże się, że kogoś ma i będę mogła "odpuścić". Nic takiego nie znalazłam. Ale przecież nie napiszę do niego, bo wyjdę na totalnie świrniętą, że go tak odnalazłam (jestem świadoma, że to lekki stalking). Do tego mam wrażenie, że nie jest "z mojej ligii" i w głowie wyobrażam go sobie z jakąś przepiękną kobietą. Przez to wszystko mam wrażenie, że coś mnie w życiu ciągle omija i boję się, że już zawsze będę sama.
Chcę zakończyć związek, ale boję się, że partner coś sobie zrobi.

Witam, 

Jestem w relacji, co do której mam wątpliwości i ogarnia mnie duży lęk, iż jeśli zdecyduję się zakończyć ten związek, to partner sobie coś zrobi. Wydaje mi się on być osobą dość słabą psychicznie, która buduje poczucie swojej wartości na tym związku. To nie jest tak, iż on mnie tym straszy/szantażuje itp., po prostu w ciągu życia słyszałam o kilku takich przypadkach, że mężczyzna po rozstaniu odebrał sobie życie i siedzi mi to z tyłu głowy. Ten lęk przejał trochę kontrolę nad moim obecnym życiem, nie chce być z kimś z powodu strachu i wyrzutów sumienia, ale też nie wiem jak nabrać do tego dystansu. 

Czy jeśli w teorii on rzeczywiście tragnąłby się na swoje życie to czy ponosiłabym za to odpowiedzialność jako, iż to ja zakończyłam relację? Mam trochę skrzywione przekonania w tym temacie i ciężko by do tego podejść rozsądnie. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Boję się odejść od toksycznego partnera.
Boję się odejść od toksycznego partnera. W kółko krytykuje, poniża (nawet przy znajomych). W domu nie mogę praktycznie nic, nie mogę mieć swojego zdania. Mam już tego dosyć. Wieczorami nie mogę zasnąć, bo wszystko siedzi w głowie. Mamy dwójkę dzieci (5 i 2 lata), boję się, że nie poradzę sobie sama. A w dodatku ostatnio przekracza granice związane z odzywaniem się do dzieci. Potrafi o byle co dziecku zrobić awanturę i o każdy mały szczegół krzyczeć (nawet wyzwać). Mam lęk, że nie poradzę sobie finansowo. W dodatku mam kilka pożyczek wziętych przez niego, które cały czas spłacam. Czy ktoś podpowie co robić? Czy psycholog bądź psychoterapeuta wchodzi w grę?
Bardzo boję się, że mąż mnie zrani. Wycofywałam się z relacji z tego lęku.
Dzień dobry, mam taki problem, że cały czas się boję, że mąż mnie zrani. Zawsze tak było. Każdy związek kończyłam, bo bałam się zranienia, udawałam, że mi nie zależy. Z mężem jestem 19 lat. I był taki czas, że byłam spokojna, niezazdrosna, bo wiedziałam, że mnie kocha. Ale wraca ten stan, że cały czas się trzęsę od środka ze strachu. Boję się, że znowu się zachowa tak, że będę się bała. On nie zrobił w sumie nic złego, nie zdradził mnie. Ale czasem jego zachowanie mi się nie podoba. Każde obejrzenie się za inną kobietą, czy rozmowa, żart to zapalnik. I myśl o tym wraca cały czas. Nic złego a nie mogę o tym zapomnieć. Boli mnie każde słowo, nawet w żartach. I już nie daje rady
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!