Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Związek z partnerem nadużywającym alkoholu - czy można naprawić relację?

Witam, Byłam w związku 17 lat, ostatnie lata były ciężkie, ponieważ mój partner dużo pił, imprezował, pisał do różnych kobiet. Rozmowy świadczyły nawet o zdradach. Po alkoholu patrzył na mnie z pogardą i brakiem szacunku. Twierdził, że to nic nie znaczące rozmowy ze ja chce wszystko kontrolować. Jak wychodził na spotkania to zawsze kończyło się to imprezą do rana zapominając o wszystkim do okola i moim istnieniu. Nie rozumiem czemu robił takie rzeczy skoro będąc trzeźwym chciał ze mną być świadomie i twierdził ze mnie kocha oczywiście i że się zmieni. Co nim kierowało, że robił takie rzeczy wiele lat. Czy to kompleksy czy taki typ człowieka. Czy coś takiego da się naprawić?

Beata Irzycka

Beata Irzycka

Pani Aneto,

Alkoholizm jest uzależnieniem, które zawsze pełni jakąś funkcję,  daje coś osobie uzależnionej i w jakiś sposób zaspokaja jej potrzeby, których nie umie ona zaspokoić w inny sposób. Trudno tu jednak o jakąkolwiek diagnozę Pani partnera, ponieważ nie on szuka tutaj zrozumienia i pomocy – a tylko z jego wolą i jego ciężką pracą nad sobą jakakolwiek zmiana byłaby możliwa.

Przykro mi, że doświadczała Pani tyle poniżeń i przemocy emocjonalnej w tak długoletnim związku. Pytanie, które być może warto zadać w tym miejscu to jak te trudne lata i zachowania partnera wpłynęły na Panią, Pani poczucie własnej wartości, postrzeganie przez Panią siebie, innych, świata? Co sprawia, że mimo doświadczanego bólu przez tyle lat wciąż ma Pani potrzebę, by partner się zmienił? Zmiany, choć często trudne, czasem najłatwiej jest zacząć od poznania siebie i swoich schematów, aby móc lepiej rozumieć innych. 

Wszystkiego dobrego i odwagi w poszukiwaniu odpowiedzi!

 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Urszula Jędrzejczyk

Urszula Jędrzejczyk

Dzień dobry Pani Aneto,

bardzo mi przykro z powodu tego co przechodziła Pani z byłym partnerem. Czytając opis, odnoszę wrażenie, że było niestabilnie i niepewnie w relacji. 
Niestety trudno jest mi odpowiedzieć na pytanie związane z tym co mogło kierować byłym partnerem i generalnie nie szłabym w stronę dzielenia zachowania na kompleksy/ typy. Czy zachowanie byłego partnera można naprawić? Osobiście uważam, że można, tylko, żeby to miało sens, to tak naprawdę były partner powinien być najbardziej zainteresowany zmianą. Na siłę może być trudno.

Dodatkowo, po przeczytaniu opisu, zachęcałabym też Panią do umówienia konsultacji z psychologiem dla siebie, tak aby móc na spokojnie porozmawiać ze specjalistą i zadbać o siebie.

Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam serdecznie
Ula Jędrzejczyk

1 rok temu
Irena Kalużna-Stasik

Irena Kalużna-Stasik

Dzień dobry Aneta,

Bardzo mi przykro, że doświadczyłaś tak trudnej sytuacji w związku. Dlaczego Twój partner tak się zachowuje? Jego zachowanie może wynikać z kilku jego problemów: uzależnienie od alkoholu, niskie poczucie wartości, niedojrzałość emocjonalna, manipulacja i potrzeba kontroli. Czy da się to naprawić? To zależy, ale zmiana musiałaby wyjść od niego i wymagałaby: świadomej pracy nad sobą (terapia indywidualna) Czy warto ratować taki związek? To pytanie do Ciebie. Słyszę, że w tym związku nie jesteś szanowana, przekracza twoje granicę i być może czujesz się poniżana. Może warto zastanowić się, czy ten związek nie wyrządza Ci więcej krzywdy niż korzyści. Czasem najlepszą decyzją jest odejście i danie sobie szansy na zdrową, partnerską relację. Jeśli potrzebujesz wsparcia, warto skorzystać z pomocy psychologa lub terapeuty – szczególnie jeśli masz trudności z podjęciem decyzji lub czujesz, że relacja pozostawiła w Tobie głębokie rany emocjonalne.

Życzy Ci dużo siły abyś mogła podjąć najlepszą dla siebie decyzje!

Irena Kalużna-Stasik - psycholog

1 rok temu
Agnieszka Zając

Agnieszka Zając

Dzień dobry,

rozumiem, że trudno było Pani w takiej relacji i teraz zastanawia się Pani co było motywem działań partnera. Trudno mi zastanawiać się nad osoba, która nie jest bezpośrednim nadawcą wiadomości, ale wiem, że to na co Pani ma wpływ to zadbanie o siebie samą i zaopiekowanie uczuć, które Pani towarzyszyły w tej relacji oraz towarzyszą po jej zakończeniu. Pomocna w perspektywie może okazać się psychoterapia albo wsparcie psychologicznego dla lepszego zrozumienia oraz wsparcie siebie w relacji.

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka Zając 

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Aneto,

piszesz w czasie przeszłym "robił, pił, pisał" - rozumiem, że sytuacje i zachowania już minęły? 

Z obietnicami zmian różnie bywa, my samy planujemy zmiany "od jutra, od przyszłego roku", które niekoniecznie dochodzą do skutku. A przyczyn może być wiele jak, np. brak determinacji, słaba motywacja, zbyt wysoko zawieszona poprzeczka, lęk przed czymś nowym, źle opracowany plan przygotowawczy. Rzecz ma się trochę inaczej w przypadku uzależnień, choć w Twojej wypowiedzi trudno wywnioskować czy mamy tutaj do czynienia z alkoholizmem lub być może z fazą dorastania i "wyszumienia się". 

Ciężko też jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytania, a to ze względu na brak szczegółowych informacji. Sugeruję, abyś zastanowiła się nad konsultacją psychologiczną (tutaj na platformie są one również w formie online), aby pogłębić różne aspekty życiowe (dzieciństwo, rodzice, dojrzewanie, światopogląd) Twojego partnera i poszukać wspólnie odpowiedzi na nurtujące Cię rzeczy.

pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu

Zobacz podobne

Jestem z związku od dwóch lat, bywało różnie, kłótnie, rozstania, powroty, w tle alkoholizm...
Co zrobić? Jestem z związku od dwóch lat, bywało różnie, kłótnie, rozstania, powroty, w tle alkoholizm, partner nie pije od dwóch lat, przez ten czas pojawiały się narkotyki, kłamstwa, itp. Od trzech miesięcy jest święty spokój, nie mam się o co przyczepić, jednak ja poznałam kogoś innego, na chwilę obecną wszystko mi w nim pasuje, nie wiem, co mam robić? Przekreślić 2 lata związku, który wydaje się wychodzić na prostą w końcu? I jak się rozstać? Partner na samą myśl reaguje agresją.
Mąż nadużywa alkoholu, nie mieszka wspólnie, nie interesuje się dziećmi - czy to moja wina?
Witam. ,,odeszłam ,, w końcu od męża . Wieczne kłótnie o alkohol. Mąż nadużywa alkoholu. Każda rozmowa kończyła się awanturą, że się czepiam i to ja mam problem i powinnam się zgłosić do psychiatry. Ale już od rana picie i jazda pod wpływem mnie przerosły. Trwało to dwa lata, jak próbowałam do niego dotrzeć.. Jak zwróciłam uwagę, że za dużo pije, to szedł do rodziców i już pił tam, ile chciał i wracał tylko spać do domu..dzieci wtedy nie zauważał- bo jak ze mną nie rozmawiał to dzieci też wtedy były dla niego niewidzialne .. od miesiąca mieszkam z dziećmi już sama. Z dziećmi się nie widział... on dalej nie widzi winy w sobie. Zaczynam się zastanawiać czy rzeczywiście coś ze mną jest nie tak? Może mogłam przymknąć oko?
Nie wiem, jak poradzić sobie z rozstaniem
Nie wiem, jak poradzić sobie z rozstaniem. W naszym związku było naprawdę dobrze – było dużo szacunku i miłości, ale pojawił się problem, który, jak się wydawało, dostrzegałam tylko ja... alkohol. Codziennie pił kilka piw, co mi się nie podobało, więc często o to się kłóciliśmy. On twierdził, że to ja mam problem, że przesadzam, i że wszyscy mężczyźni piją po pracy, aby się zrelaksować. Bywały jednak dni, gdy wracał bardzo pijany. I właśnie po jednym z takich dni wybuchła awantura. Powiedział, że nie może już znieść mojej obsesji na punkcie alkoholu, a następnego dnia rano spakował się i wyszedł. Od tamtej pory nie mamy ze sobą kontaktu. Czuję się zagubiona i nie wiem, co robić. Nie potrafię się pozbierać, a myśli o nim i o naszym wspólnym życiu ciągle mnie prześladują. Tęsknię za nim, za tym, co mieliśmy. Zastanawiam się, co mogę zrobić, aby wrócił... i czy w ogóle warto o to walczyć?
Jak radzić sobie z swoją przeszłością i zazdrością w związku? Nachodzą mnie natrętne myśli.

Witam, 

jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.

Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle. 

Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).

Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).

Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.

Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.

A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim. 

Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.

Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?

Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?

Z góry dziękuję za opinie.

Jak sobie radzić w związku z problemami komunikacyjnymi i alkoholizmem partnera?
Co mam robić? Jestem z partnerem 2 lata. Między nami było różnie. Zaręczyliśmy się kilka miesięcy temu,ale jest coraz gorzej z naszą relacją. Ja mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe i stany depresyjne,a narzeczony nie jest zdiagnozowany. Ma problem z alkoholem tak samo jak jego rodzina. Boli mnie to,że za każdym razem podczas spotkań muszę się nim zajmować,ogarniać.Mówiłam mu o tym. Obiecał,że to się zmieni. Nic się nie zmieniło. On obiecuje mi wiele rzeczy i za wszystko mnie przeprasza,a ja chcę po prostu zobaczyć,że się zmienia i zależy mu,a nie tylko tak mówi. Powiedziałam mu też o tym,a on za każdym razem gdy próbuję powiedzieć coś,wytłumaczyć jak się czuję,on zamyka się w sobie i nie ma z nim żadnego kontaktu. Sam przyznał,że łatwiej mu pisać i tak też robi,jak np się kłócimy. Bardzo go kocham,ale nasza komunikacja staję się coraz bardziej uboga. Doszło raz nawet do rękoczynu,bo przez przypadek zobaczyłam w jego telefonie grupę że znajomymi,gdzie wstawiali nagle zdjęcia kobiet. Oburzyłam się wtedy(mam traumę,mój były jak dowiedziałam się że ma tindera to mnie uderzył),więc powiedziałam narzeczonemu żeby to usunął. Skłamał,ale nie usunął. Wtedy wyrwałam mu telefon i sama to zrobiłam. On mi wtedy zrobił siniaki,a ja jemu. Od tamtej pory nie chce mi dać telefonu(mimo,że mój może wziąć) I mówi mi,że nie ma zaufania do mnie przez tą sytuację. Doskonale wie,że mnie to boli,płakałam po tej sytuacji połowę nocy w łazience. Ostatnio się głodzę,uważam się za nieatrakcyjną. Jego rodzina twierdzi,że przesadzam,ale ja widziałam każdego z nich pijanego prawie do nieprzytomności. Boli mnie to bardzo i wiem,że decyzja o rozstaniu lub próbie naprawienia sytuacji spoczywa na mnie i na nim,ale chciałbym otrzymać jakąś radę i możliwe opcję. Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie :)
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.