Cześć, nazywam się Kamil. Łączę dwa światy: jestem psychologiem, a jednocześnie od lat pracuję w korporacji jako analityk. Dzięki temu dobrze rozumiem, co znaczy funkcjonować pod presją, gonić kolejne cele i nie mieć kiedy zatrzymać się nad sobą. Towarzyszę dorosłym w momentach, w których codzienność robi się za ciężka do udźwignięcia w pojedynkę - w stracie, w kryzysie, w zmęczeniu sobą albo relacjami, w czasie dużej zmiany. Współpracuję także z fundacją Labrador Pies Przewodnik. Fundacja na Rzecz Osób Niewidomych.
U mnie nie musisz mieć wszystkiego poukładanego, żeby przyjść. Nie musisz wiedzieć, „czy to już wystarczający powód". Jeśli coś Cię uwiera na tyle, że o tym myślisz — to wystarczający powód. Moją rolą jest stworzyć przestrzeń, w której możesz mówić bez oceniania, we własnym tempie, i wspólnie poszukać tego, co realnie Ci pomoże.
Z czym możesz do mnie przyjść
* gdy przeżywasz stratę i żałobę — także po odejściu bliskiego zwierzęcia, które dla wielu osób jest członkiem rodziny
* gdy w relacjach jest trudno: napięcia, poczucie osamotnienia, powtarzające się schematy
* gdy nie lubisz siebie, brakuje Ci pewności, ciągle czujesz, że „nie dość"
* gdy jesteś w środku dużej zmiany albo przeciążenia — praca, wypalenie, presja, poczucie, że lecisz na rezerwie
* gdy po prostu potrzebujesz, żeby ktoś Cię wysłuchał i pomógł nazwać to, co się dzieje
* a także z każdą inną sprawą, która Cię uwiera — nie musi pasować do żadnej „szufladki", żeby była ważna
Jak pracuję
Zaczynamy od tego, gdzie teraz jesteś — bez pośpiechu i bez gotowych recept. Bliskie jest mi podejście skoncentrowane na zasobach i rozwiązaniach: patrzymy nie tylko na to, co boli, ale i na to, co w Tobie już działa i na czym można się oprzeć.
Jestem też z Tobą szczery co do tego, w czym mogę pomóc. Jeśli w trakcie okaże się, że potrzebujesz psychoterapii albo diagnozy, powiem to wprost i pomogę znaleźć właściwą osobę. Uważam, że to część dobrej opieki — a nie jej brak.
Doświadczenie
Jestem magistrem psychologii. Zanim na dobre wszedłem w tę pracę, przez lata działałem w świecie sprzedaży, a potem jako analityk biznesowy - dobrze znam więc realia pracy, korporacyjną presję i to, jak zmiana potrafi przewrócić życie do góry nogami. Współpracuję też z fundacją z Poznania, wspierając osoby w żałobie po stracie zwierzęcia.