Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

5‑letnie dziecko gryzie koszulkę, skubie skarpetki i paznokcie w przedszkolu – czy to powód do niepokoju?

Panie z przedszkola zwróciły uwagę, że 5 letni syn w trakcie np leżakowania, oczekiwania na swoją kolej czasami gryzie brzegi koszulki , na leżaku targa skarpetkę, skubie paznokcie. Czekamy na termin u psychologa. Wspomnę, że syn nie ma problemu np z jakimiś ubraniami (nie skarży się że coś jest za ciasne, za luźnie, że metki gryzą), z dotykaniem różnych "materi", frakcji. Czy jest się czym martwić ?
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, to, o czym piszesz wskazuje, że jesteście bardzo uważnymi i czujnymi rodzicami. Bardzo dobrze, że panie z przedszkola również są wrażliwe na takie sygnały i dzielą się tym, co obserwują. Podgryzanie brzegu koszulki, skubanie skarpetki czy paznokci to sposoby regulacji emocji, wyciszania się. Czy są to symptomy jakichś trudności synka czy po prostu forma radzenia sobie z natłokiem emocji w placówce, ciężko powiedzieć na podstawie tego krótkiego opisu. Ważne, że tego nie zbagatelizowaliście i idziecie zasięgnąć opinii psychologa dziecięcego, który zbierze wywiad od Was i będzie mógł obserwować synka. Póki co zachowajcie spokój, nawet jeśli na wizytę trzeba trochę poczekać, te objawy nie wskazują, żeby działo się coś bardzo niepokojącego, wymagającego natychmiastowej interwencji. Warto do czasu wizyty zwracać uwagę na to, czy synek zachowuje się podobnie również w domu czy innych miejscach/okolicznościach. Możecie przygotowując się do wizyty notować sobie to, co Was niepokoi, żeby potem w gabinecie psychologa móc otrzymać odpowiedzi na wszystkie wątpliwości i pytania.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, że to, co Panie opisują, częściej jest formą samoregulacji niż czymś niepokojącym samym w sobie. W sytuacjach wyciszenia, czekania czy lekkiego napięcia dzieci potrafią gryźć materiał, skubać czy bawić się skarpetką, żeby rozładować pobudzenie albo się uspokoić i to, że syn nie ma trudności sensorycznych w innych obszarach, jest dobrą informacją. Jeśli te zachowania pojawiają się głównie w momentach nudy/oczekiwania i nie nasilają się, zwykle nie świadczą o poważnym problemie.

Uważam, że warto na spokojnie:  obserwować, kiedy dokładnie się to pojawia (nuda, zmęczenie, stres),

zaproponować zamienniki (np. mała zabawka do ręki, „gniotek”, coś do ściskania), delikatnie kierować uwagę na inne aktywności, bez zawstydzania.

Konsultacja u psychologa to bardzo dobry krok, bardziej dla upewnienia się i ewentualnych wskazówek niż dlatego, że „coś jest nie tak”.Do większej czujności skłaniałoby raczej to, gdyby zachowania były bardzo nasilone, prowadziły do uszkodzeń (np. skóry), pojawiały się w wielu sytuacjach i wyraźnie utrudniały funkcjonowanie. W innym przypadku często mieszczą się w normie rozwojowej.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Alicja Byszewska

Alicja Byszewska

Witam serdecznie,

To co pani opisuje to zachowania autostymulacyjne. W taki sposób próbuje się uspokoić, skupić lub rozładować napięcie wywołane nudą (brak bodzców i przygotowanie do leżakowania) albo stres (czekaniem, lub trudnymi sytuacjami społecznymi w przedszkolu). Jeżeli syn nie ma nadwrażliwości może mieć podwrażliwość, czyli własnie poszukiwanie bodźców. Gryzienie, skubanie dostarczają mu mocnych sygnałów do mózgu o tym, gdzie znajduje się jego ciało co najpewniej daje mu poczucie bezpieczeństwa. 

Zazwyczaj nie jest to powód do niepokoju, chociaż dobrze, że Pani pyta i czeka na spotkanie ze specjalistą. U 5-latków zachodzi szereg zmian, a jego układ nerwowy intensywnie dojrzewa. Dopóki syn nie robi sobie lub innym krzywdy, funkcjonuje normalnie w grupie, nie ma lęków czy innych trudności emocjonalnych, to można to potraktować jako jeden ze sposobów radzenia sobie z emocjami i pokazywać nowe bardziej konstruktywne sposoby. 

Warto porozmawiać z synem czy cos go martwi, czy w przedszkolu czuje nadmierny stres lub presje. Mozna sprobować dac mu bezpieczny przedmiot do rąk lub gryzak sensoryczny, a w domu można sprobować zabaw siłowych lub dociskania poprzez zabawe w np. zawijanie w koc jak naleśnik,

Wizyta u psychologa to dobry krok, by po prostu wykluczyć podłoże lękowe i dobrać odpowiednie ćwiczenia wspierające.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Opisane przez nauczycielki zachowania są zazwyczaj sygnałem, że dziecko w sytuacjach statycznych – takich jak leżakowanie czy czekanie w kolejce – poszukuje dodatkowej stymulacji sensorycznej lub próbuje w ten sposób rozładować narastające napięcie emocjonalne. Dla pięciolatka momenty "nicnierobienia" bywają najtrudniejsze, a gryzienie koszulki czy skubanie paznokci to często nieuświadomione strategie samoregulacji, które pomagają mu się wyciszyć lub skupić.

Fakt, że syn nie wykazuje nadwrażliwości na dotyk, metki czy faktury jedzenia, jest bardzo dobrą wiadomością i sugeruje, że nie mamy tu do czynienia z silnymi deficytami sensorycznymi. Może to być po prostu etap rozwojowy lub specyficzny sposób radzenia sobie z nudą i emocjami, typowy dla dzieci o nieco większej potrzebie ruchu lub wrażliwości.

Wizyta u psychologa to świetny krok, by spokojnie przyjrzeć się tym nawykom, ale na ten moment nie ma powodów do silnego niepokoju. Warto zaobserwować, czy te sytuacje zdarzają się tylko w przedszkolu, czy również w domu, oraz czy nasilają się w konkretnych momentach dnia. Często wprowadzenie prostych "zabawek" sensorycznych do rąk podczas czekania całkowicie rozwiązuje problem gryzienia ubrań.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

samo gryzienie koszulki, skubanie paznokci czy targanie skarpetki u 5-letniego dziecka nie musi od razu oznaczać poważnego problemu czy dużej trudności. U dzieci takie zachowania często pojawiają się w momentach oczekiwania, nudy, napięcia, zmęczenia albo potrzeby regulacji sensorycznej i emocjonalnej, szczególnie wtedy, gdy trzeba długo leżeć spokojnie, czekać na swoją kolej lub ograniczyć ruch.

 

Warto potraktować zachowanie synka, jako sygnał do spokojnej obserwacji: kiedy dokładnie się pojawia, jak często, czy dziecko potrafi przerwać po zwróceniu uwagi, czy zachowanie nasila się w stresie i czy przeszkadza mu w codziennym funkcjonowaniu.

 

Do czasu konsultacji z psychologiem można spróbować dać synowi bezpieczną alternatywę, np. małą miękką piłeczkę, gniotka, kawałek materiału do trzymania w dłoni albo inną cichą aktywność sensoryczną podczas czekania. Może też Pani spokojnie nazwać zachowanie które Pani widzi: „Widzę, że Twoje rączki potrzebują czegoś do zajęcia. Spróbujmy inaczej je czymś zająć”.

 

Konsultacja z psychologiem dziecięcym jest dobrym krokiem, zwłaszcza jeśli zachowania się nasilają, pojawiają się w wielu sytuacjach. 

 

Na ten moment warto spokojnie obserwować zachowania, wesprzeć dziecko w regulacji i omówić to ze specjalistą na zbliżającej się konsultacji.


Marta Lenarczyk

Aldona Kozik

Aldona Kozik

To, co opisujesz, jest dość częste u dzieci w tym wieku i zwykle nie oznacza nic poważnego. Takie zachowania jak gryzienie koszulki, skubanie paznokci czy bawienie się skarpetką często są po prostu sposobem na rozładowanie napięcia albo poradzenie sobie z nudą i czekaniem, które dla pięciolatka bywa trudne.

To, że syn nie ma problemów z ubraniami ani różnymi fakturami, jest raczej uspokajające. Warto być bardziej czujnym tylko wtedy, gdy to się bardzo nasila, prowadzi do ran albo pojawiają się inne trudności

Na ten moment najlepiej spokojnie reagować, nie zawstydzać go i ewentualnie delikatnie podsuwać coś do zajęcia rąk.  Dobrze, że macie zaplanowaną wizytę, ale z tego opisu wygląda to raczej na typowy sposób radzenia sobie z napięciem niż coś niepokojącego.

Magdalena Borkowska

Magdalena Borkowska

Panie/Pani Xxx31,

Bez znajomości dziecka i Państwa historii, trudno powiedzieć, czy to tylko "z nudów", czy objaw np. napięcia i lęku. Rozumiem, że martwi Pana/Panią możliwa diagnoza? Nie musi to od razu o tym świadczyć. 

Na pewno warto skonsultować się ze specjalistą, aby przyjrzeć się sytuacji i temu, co się u Państwa synka dzieje. Zawczasu można się zastanowić, czy coś się ostatnio takiego działo, by Państwa synek mógł przeżywać więcej napięcia? Czy zawsze miał tak, że skubał paznokcie i gryzł brzeg koszulki? Z odpowiedziami udać się na wizytę. 

Pozdrawiam ciepło,
Magdalena Borkowska

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

w wieku 5 lat dzieci często mają nawyki gryzienia, skubania i obgryzania, szczególnie w sytuacjach nudy, czekania, czy napiecia.

 

To sposób regulowania emocji albo dostarczania sobie bodźców.

Warto natomiast obserwować:

czy zachowania pojawiają się głównie w określonych sytuacjach,

czy są nasilone - intensywen, czy występują inne trudności.

 

Najlepiej reagować spokojnie, bez zawstydzania, po prostu przekierowywać uwagę i proponować alternatywy, np. coś do ściskania w ręce oraz więcej ruchu w ciągu dnia.

Na ten moment nie brzmi to niepokojąco. Warto rozważyć wizytę u psychologa, aby poczuła się Pani pewniej i spokojniej oraz wiedziała, na co zwrócić uwagę.

 

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.

Opisane przez Panią zachowania same w sobie nie muszą oznaczać poważnego problemu. Gryzienie koszulki, skubanie paznokci czy tarcie skarpetki mogą być sposobem radzenia sobie z napięciem, nudą lub silnymi emocjami. U niektórych dzieci pełnią także funkcję samoregulacji.

To, że syn nie wykazuje trudności związanych z nadwrażliwością na ubrania czy różne faktury, jest cenną informacją, ale nie pozwala jeszcze wyciągać jednoznacznych wniosków. Warto podczas konsultacji opowiedzieć specjaliście, w jakich sytuacjach takie zachowania pojawiają się najczęściej, jak długo trwają oraz czy występują również w domu.

Dobrze, że są Państwo umówieni do psychologa. Specjalista oceni zachowanie dziecka w szerszym kontekście jego rozwoju, funkcjonowania emocjonalnego i społecznego. Na tym etapie nie ma podstaw, aby zakładać konkretną diagnozę ale warto spokojnie przyjrzeć się tej sytuacji.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy krytykowanie śmiechu dziecka przez rodzica jest uzasadnione?

Dzień dobry, Mąż do córki niespełna 6-letniej, powiedział, że „śmieje się jak głupi do sera”. Powiedział to w sytuacji, gdy śmiała się wg niego w ramach głupawki. Powiedziałam mu później sam na sam, że takie słowa są upokarzające i absolutnie nie powinien tak mówić do swojego dziecka. On się nie zgadza ze mną i twierdzi, że zrobił to z troski, aby w przyszłości inne dzieci się z niej nie śmiały. Uważa, że takie słowa ojca do dziecka są ok. Ja uważam, że dziecko ma prawo śmiać się jak chce, a jeśli chciałby zmodyfikować zachowanie dziecka, to powinien zrobić to w inny sposób. 

Czy mogłabym prosić przede wszystkim o opinię, czy takie słowa ojca do dziecka są w porządku oraz ewentualnie o komentarz, czy ma sens w ogóle modyfikowanie śmiechu dziecka, które jest małe i ciągle się zmienia? Dziękuję!

Dziwne zachowania 9-letniego dziecka: dotykanie rogów łóżka i odginanie paznokci
Dziecko lat 9 ma dziwne zachowanie musi za każdym razem dotknąć rogow łóżka oraz stołu rogi łóżka nie mogą być przykryte kołdra ponieważ ona je odkrywa do tego za każdym razem jak postukam paznokciami czy to w stol lub dotknę książkę córka chwyta mnie za paznokcie i musi je odgiąć obecnie robimy testy w kierunku ADHD bardzo proszę o informację czemu tak ma .
Dzień dobry. Mam córkę 13 lat.
Dzień dobry. Mam córkę 13 lat. Zawsze była spokojnym dzieckiem. Dzieci jej dokuczały. Jedna z dziewczynek, również w jej wieku, była dla niej wręcz wredna. Starała się izolować inne koleżanki od córki. W gruncie rzeczy nie przepadają za sobą. Mam wrażenie, że córka czuje przed nią lęk. Ostatnia klasa przed nimi razem. Kiedy przy córce o niej mowa, córka denerwuje się i jest wściekła. Jakiś czas temu okazało się, że żale córka wylewa na tik toku. Były treści z plastrami, jakimiś ostrymi narzędziami. Zapytałam ją, czy chciała sobie coś zrobić - rozpłakała się. Ale myślę, że nie chciała. Zmieniała się, może taki wiek, może otoczenie wokół. Ale widzę też, że momentami brak w niej energii, a czasem jest niemiła. U psychoterapeuty byłyśmy raz. Kolejnej wizyty odmówiła. Chciałabym jej pomóc, ale boję się, że do psychologa nie da się namówić. Dodam, że bardzo się stresuje wieloma rzeczami a egzaminy tuż.
Czy zmiana klas w szkole może szkodzić zdrowiu psychicznemu dziecka?
Zarówno ja jak kilkoro rodziców jesteśmy załamani i czujemy się bezsilni. Sprawa dotyczy szkoły do której uczęszczają nasze dzieci. Na zakończenie roku klas 3 dyrekcja postanowiła że wymiesza wszystkich w klasie 4. Były spotkania z rodzicami indywidualne oraz zebrania, zapewniali że będą brane pod uwagę relacje dzieci i że żadne dziecko nie zostanie odizolowane o przyjaciół, że będzie miało przynajmniej 1-2 najbliższe os. w klasie. Szkoła dała dzieciom ankiety w ktorych każdy mógł napisać kogo darzy sympatia ale też z kim ma złe relacje. Mój syn wymienił około 5 kolegów z którymi przez 3 lata nawiązał bardzo bliskie relacje, zaprzyjaźnili się chłopcy i bardzo zżyli z sobą, dogadują się . Wymienił też jednego chłopca z którym ciągle ma problemy, który nie umie się z nim bawić, przeklną i dokucza mu. Efekt jest taki że mój syn który jest bardzo grzecznym dzieckiem trafił do klasy właśnie z tym chłopcem którego nie lubi a pozostali jego przyjaciele znaleźli się w innej klasie. Został od nich odizolowany i a jego ankieta i słowo zostało zlekceważone. Taką sytuację ma jeszcze kilkoro rodziców i są bardzo zdenerwowani, załamani, nie wiemy co robić. Chcemy walczyć o nasze dzieci i uważamy że to bardzo je krzywdzi. Syn nie chce iść do szkoły od września i wiem że ta zmiana bardzo źle mu zrobi ponieważ już raz się przeprowadzaliśmy w zerówce i bardzo źle to znosił. Syn ma depresję i płacze od tygodnia a dyrektorka nie chce wogole rozmawiać o zmianach w klas oraz o przenoszeniu uczniów. Twierdzi że syn dostanie we wrześniu psychologa i że będzie dobrze. Powinno się zaradzac stresowi i zrobić coś by dziecko nie przeżywało tego zamiast go leczyć z depresji we wrzeniu. W szkole ogólnie już były takie przypadki że jakiś chłopiec robił demolkę w klasie, wywracał ławki, krzesła a potem chciał wyskoczyć z okna z piętra. Czy my rodzice mamy słuszność uważając że szkoła źle postępuje i że to nie jest dobre dla naszych dzieci? Chcemy walczyć i potrzebujemy wsparcia,że walczymy słusznie
Co zrobić, gdy mama nie zgodzi się, abym uczestniczył w edukacji zdrowotnej ?

Co zrobić, gdy mama nie zgodzi się, abym uczestniczył w edukacji zdrowotnej ?

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.