
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju
- Czy zmiana klas w...
Czy zmiana klas w szkole może szkodzić zdrowiu psychicznemu dziecka?
Treść wrażliwaDominos
Michał Kłak
Dzień dobry,
Czytajac wypowiedź przyszlo mi do głowy pytanie - czy jako grupa rodzicow było to zgłaszane organowi nadzorującemu?
Dziwnym wydaje się mieszanie uczniów bez konkretnego powodu. Relacje rówieśnicze są bardzo ważne na każdym etapie rozwoju psychocznego dzieci i mlodzieży. „Dawanie” psychologa rowniez wydaje się nietypowe w tej sytuacji (zamiast profilaktyki „leczenie”, przy czym szkoła to nie miejsce na psychoterapię).
Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Edyta Kotula
Dzień dobry,
Myślę, że macie prawo czuć złość, smutek i bezsilność. Każdy rodzic chciałby chronić swoje dziecko przed niepotrzebnym cierpieniem. Nie chodzi nawet o samo mieszanie klas, bo czasem szkoły mają ku temu swoje powody. Problem w tym, że rodzicom i dzieciom obiecano, że będą brane pod uwagę ich relacje i że nikt nie zostanie całkowicie odcięty od najbliższych kolegów. Jeśli tak się nie stało, to trudno się dziwić Waszemu rozczarowaniu.To, że stajecie po stronie swoich dzieci, pokazuje tylko, jak bardzo są dla Was ważne. Nie widzę w tym przesady ani szukania problemów. Widzę rodziców, którzy chcą, żeby dzieci czuły się bezpiecznie i nie musiały przeżywać niepotrzebnego cierpienia.
Mam też nadzieję, że ta historia nie jest jeszcze zamknięta. Czasem dorośli potrzebują czasu, żeby usłyszeć i zrozumieć, jak bardzo ich decyzje wpływają na dzieci. Rodzice mają prawo zadawać pytania, prosić o wyjaśnienia, przedstawiać swoje argumenty i zabiegać o rozwiązania, które ich zdaniem będą służyły dzieciom. Jednocześnie dobrze jest prowadzić ten dialog w sposób spokojny i oparty na faktach, bo wtedy łatwiej skupić uwagę na tym, co najważniejsze-potrzebach dzieci. Niezależnie od tego, jak potoczy się ta sytuacja, Pana syn ma obok siebie najważniejsze osoby, rodziców, którzy go słuchają, rozumieją i nie zostawiają samego z jego lękiem.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Rozumiem, że cała ta sytuacja budzi w Państwu dużo emocji, zwłaszcza gdy widzą Państwo cierpienie swoich dzieci. Relacje rówieśnicze w wieku szkolnym mają ogromne znaczenie dla poczucia bezpieczeństwa, a nagłe rozdzielenie bliskich kolegów może być dla niektórych dzieci bardzo trudnym doświadczeniem.
Jednocześnie na podstawie opisu trudno mi ocenić, jakie były wszystkie przesłanki, którymi kierowała się szkoła przy tworzeniu nowych klas. Samo mieszanie klas nie jest działaniem nieprawidłowym, jednak jeśli wcześniej zapewniano rodziców i dzieci, że zostaną uwzględnione ich najważniejsze relacje, a w części przypadków tak się nie stało, naturalne jest poczucie rozczarowania i potrzeba uzyskania wyjaśnień.Szczególnej uwagi wymaga sytuacja Pani syna. Jeśli rzeczywiście choruje na depresję i tak silnie przeżywa tę zmianę, warto, aby szkoła uwzględniła jego indywidualne potrzeby oraz dokumentację medyczną, jeśli taka jest dostępna. Zdecydowanie lepiej zapobiegać pogłębianiu się kryzysu niż reagować dopiero wtedy, gdy trudności się nasilą.
Myślę, że warto, aby rodzice występowali wspólnie, spokojnie przedstawiając swoje argumenty i prosząc o ponowne przeanalizowanie najbardziej problematycznych przypadków. Taki dialog, oparty na dobru dzieci, zwykle przynosi lepsze efekty niż eskalowanie konfliktu. Życzę Państwu, aby udało się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli dzieciom rozpocząć nowy rok szkolny z poczuciem bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Jagoda Jek
To, że jest Pan zły i rozczarowany, jest całkowicie zrozumiałe. Szczególnie jeśli szkoła zapowiadała uwzględnienie relacji między dziećmi, przeprowadziła ankiety, a efekt okazał się zupełnie inny. Nic dziwnego, że zarówno Pan, jak i syn możecie czuć się zawiedzeni i potraktowani niesprawiedliwie.
Jednocześnie trudno jednoznacznie ocenić, czy sama decyzja o wymieszaniu klas była błędna. Niektóre szkoły decydują się na takie rozwiązanie z różnych powodów i u części dzieci rzeczywiście może ono przynieść korzyści. Problemem wydaje się jednak sposób przeprowadzenia całego procesu. Jeżeli dzieci i rodzice usłyszeli, że ich opinie będą brane pod uwagę, a następnie stało się inaczej bez wyjaśnienia, naturalne jest poczucie utraty zaufania.
Szczególnie niepokojące jest to, że syn trafił do klasy z uczniem, którego wskazywał jako osobę dokuczającą mu. Taka informacja powinna zostać potraktowana bardzo poważnie, ponieważ poczucie bezpieczeństwa dziecka w szkole jest niezwykle ważne.
W tej sytuacji warto skupić się nie tylko na sporze z dyrekcją, ale przede wszystkim na wsparciu syna. Dzieci często czerpią poczucie bezpieczeństwa z reakcji rodziców. Dobrze, aby wiedział, że jego emocje są zrozumiałe, ale jednocześnie usłyszał, że nowa klasa nie musi oznaczać, że będzie samotny czy nieszczęśliwy przez kolejne lata.
Jeżeli ma Pan poczucie, że szkoła zlekceważyła zgłaszane trudności i nie prowadzi z rodzicami rzeczowego dialogu, warto nadal spokojnie, ale stanowczo domagać się wyjaśnień oraz przedstawienia powodów takiego podziału klas. Bez względu na ostateczną decyzję, rodzice mają prawo oczekiwać szacunku, transparentności i uwzględnienia kwestii bezpieczeństwa oraz dobrostanu swoich dzieci.

Zobacz podobne
Witam, mam problem. Długo choruje na depresję. Mam się źle od pewnego czasu. Nie chodzę na terapię regularnie, bo są to koszty. Nie mam jak opłacać sesji ostatnio. Chodziłam półtora roku do terapeuty, ale w pewnym momencie zaczęłam się na niego złościć, że nie rozumie mnie, że jego rozmowa ze mną nie przynosi efektów i że się nie zgadzam z tą Panią. Czuje, że robi ze mnie idiotkę. Nie wiem, czy to proces terapii, czy raczej to, że nie umiem się na nią wkurzyć i powiedziec, że się nie zgadzam. Jestem umówiona na piątek i boję się, że wydam pieniądze na daremno i znowu nie otrzymam wsparcia. Nie wiem sama co robić. Czy szukać innego, czy wyjaśnić to z nią. Wiem, że ta Pani nie życzy mi źle, ale jej sposoby mnie osłabiają. Ciągle czuję zniechęcenie do życia i ciągle mam napady złości.

