
- Strona główna
- Forum
- inne, rozwój i praca, zaburzenia neurologiczne
- ADHD czy brak...
ADHD czy brak dyscypliny? Wiecznie zaczynam nowe projekty i szybko tracę zainteresowanie
Anonimowo
Zuzanna Różycka
Dzień dobry, niekończenie projektów to tylko jeden z objawów deficytów uwagi. Żeby zdiagnozować ADHD konieczne jest pełne badanie, uwzględniające również inne przyczyny takiego ciągłego porzucania podejmowanych działań i zobowiązań. Przy ADHD ważne jest to, że jest to zaburzenie o charakterze pierwotnym, więc istotne jest czy objawy były obecne już we wczesnym dzieciństwie. Jeśli chciałby Pan uzyskać odpowiedź na to pytanie warto udać się do specjalisty - psychologa diagnosty lub psychiatry. Uprzedzę tylko, że diagnoza ADHD najczęściej trwa kilka spotkań, podczas których psycholog przeprowadza testy psychologiczne i wnikliwy wywiad, trzeba więc uzbroić się w cierpliwość.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jakub Butkiewicz
Dzień dobry,
Rozumiem Pana irytację tym błędnym kołem. Można na to spojrzeć jak na zniekształcenia poznawcze – być może Pana umysł traktuje brak natychmiastowych postępów jako porażkę, co uruchamia unikanie i potrzebę nowej stymulacji. Rozróżnienie między ADHD a specyficznym stylem reagowania na trudności wymaga profesjonalnej diagnozy. Zachęcam do spotkania ze specjalistą, by zamiast oceniać swój charakter, mógł Pan zrozumieć mechanizm działania swojego układu nerwowego.
Można również od razu wstąpić na drogę profesjonalnej diagnozy pod kątem ADHD. Proces jest jednak dosyć kosztowny.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Poczucie bycia „wiecznym debiutantem” i porzucanie projektów tuż po tym, jak opadnie pierwsza ekscytacja, to bardzo częsty objaw problemów z funkcjami wykonawczymi, co rzeczywiście może sugerować ADHD, ale nie musi. W takim stanie mózg szuka szybkiego strzału dopaminy, który daje planowanie i kupowanie nowych rzeczy, ale brakuje mu paliwa na żmudny proces kontynuacji, gdy nowość zmienia się w rutynę.
Zamiast się biczować, warto przyjrzeć się temu mechanizmowi z ciekawością: czy w innych sferach życia też ma Pan problem z impulsywnością lub organizacją czasu? Najlepszą drogą do odpowiedzi jest konsultacja z psychiatrą lub psychologiem specjalizującym się w diagnozie dorosłych, ponieważ techniki budowania dyscypliny działają zupełnie inaczej u osób z ADHD. Na ten moment proszę spróbować nie kupować niczego nowego przez tydzień i zobacz, co się stanie z Pana napięciem – to może być cenna obserwacja również dla specjalisty.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Czytając tę wiadomość, sądzę, że to nie wygląda jak „brak dyscypliny”, tylko raczej trudność z utrzymaniem uwagi i motywacji po etapie nowości. Początek daje impuls, a potem pojawia się spadek i odpuszczenie.
Uważam, że może tu mieć znaczenie ADHD, ale też przeciążenie wyborem i wysokie oczekiwania wobec siebie. To często tworzy schemat: zapał-presja- spadek- porzucenie. Warto na chwilę zdjąć cel „dokończyć wszystko” i sprawdzić coś mniejszego:wybrać jedną rzecz, ustalić bardzo mały krok (np. 10 minut dziennie) i zatrzymać się zanim pojawi się zniechęcenie. Sądzę, że ważne pytania, które można sobie zadać:
Za czym ja gonię...? za efektem, czy za uczuciem ekscytacji na początku?
Co się pojawia w środku, gdy nowość znika : nuda, napięcie, myśl „to bez sensu”?
czy daje sobie przestrzeń na bycie „niedokończoną”, bez oceniania?
To nie jest lenistwo,raczej sposób, w jaki układ nerwowy szuka bodźców i unika spadku energii.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
ADHD jest zdiagnozowane czy tylko istnieje takie przypuszczenie? To pierwsze pytanie. A drugie Czy korzystał Pan/Pani z pomocy specjalisty, aby się temu przyjrzeć? Tutaj jest zbyt małych danych, aby się do tego dokładniej odnieść.
Weronika Babiec
Dzień dobry,
To, co Pan opisuje - wiele rozpoczętych, niedokończonych projektów, intensywny entuzjazm na początku, który szybko gaśnie - to wzorzec, który może mieć różne źródła i bez dogłębnej oceny trudno jednoznacznie określić, co jest jego przyczyną.
Taki schemat rzeczywiście może występować w ADHD, gdzie trudności z utrzymaniem uwagi i motywacji do kontynuowania zadań są typowymi objawami. Ale może to być też wiele innych rzeczy - trudności z regulacją emocji, perfekcjonizm (gdy projekt przestaje być łatwy, rezygnujemy), unikanie nudy, a nawet lęk przed porażką - lepiej nie kończyć, niż skończyć niedoskonale.
Na podstawie samego opisu trudno powiedzieć, czy chodzi o ADHD, inne trudności, czy po prostu pewien sposób funkcjonowania, który można zmienić przez wypracowanie lepszych strategii. Zachęcam do wizyty u psychologa/psychiatry. Specjaliści przeprowadzą dokładną ocenę i pomogą zrozumieć, skąd to się bierze oraz jak można sobie z tym radzić.
Życzę wszystkiego dobrego,
Weronika Babiec,
Psycholożka, Terapeutka ACT

Zobacz podobne
Mam trudności z regularnym snem. A dokładniej z kładzeniem się spać o "normalnej" godzinie, bo nie chcę, żeby dzień się kończył i tylko to przeciągam.
Jestem osobą młodą, ale bez dzieci. Pracuję standardowo 7-15. Wracam z pracy i idę z psami na spacer. Po południu nie mam na nic siły ani chęci. Czasami zdarzy mi się popołudniowa drzemka, ale staram się ich unikać, żeby nie zaburzać snu. Natomiast jak nie śpię to i tak nie robię nic konkretnego - zazwyczaj jest to scrollowanie social mediów, bo na nic innego nie mam siły. Książka wymaga skupienia, a siłowni czy innych takich zajęć nie lubię i nie mam sił. Jedynie spacery. Minie kilka godzin aż trochę "odsapnę" i wtedy mam większe chęci i siły. Ogólnie zaczynam prowadzić jakieś życie dopiero po 19. Często zanim skończę (np sprzątać albo coś obejrzeć lub poczytać) to jest godzina 21/22. Wtedy sobie jeszcze muszę odsapnąć. Potem spacer z psami. Zanim zrobie sobie jedzenie do pracy oraz się wykąpię to zazwyczaj jest 23/24. Mimo że wiem, że jest późno i prawdopodobnie się nie wyśpię do pracy to jeszcze scrolluję social media. I ogólnie jest mi szkoda tego czasu tuż po pracy, który nie jest wykorzystany - tak naprawdę ani na odpoczynek, ani na hobby, ani na nic produktywnego w domu. A wieczorem maksymalnie opóźniam to kiedy się położę, bo nie chcę, żeby ten dzień się kończył. I nie chcę znów zaczynać nowego i odhaczać wszystkich obowiązków. Nie wiem jak zapanować nad planem dnia.
Witam, mam 30 lat i choruję na zespół ASD, przez który nie mam przyjaciół i nigdy żadnej dziewczyny nie miałem na dłużej. Uczęszczam na terapię zajęciową w województwie łódzkim, w której się nie widzę i w której także nie mam przyjaciół, a koledzy moi, którzy tam chodzą, podpuszczają mnie do dokuczania innym, szczególnie takiemu głuchoniememu chłopakowi o imieniu Piotrek, z którym jeżdżę na zajęcia, i chcą mi na siłę ustawiać życie, przez co stan mojego zdrowia uległ jeszcze większemu pogorszeniu. Wpadam w histerię, wpadam w stany depresyjne, mało jem i zaburzenia odżywiania mam, a dodatkowo ojciec mój straszy mnie, że rozważy to, bym wylądował w ośrodku terapii uzależnień lub żebym nawet był w ośrodku socjoterapeutycznym jakimś, bo często mi się to śni, że wylądowałem w takim miejscu, gdzie były osoby także z zespołem Aspergera lub z autyzmem, jak i z ADHD, czego się bardzo boję, a jednocześnie podświadomość mi podpowiada, że to jedyne rozwiązanie na moje samopoczucie, bym był szczęśliwy nawet w innym miejscu niż to, w którym mieszkam obecnie, bo twierdzę, że mieszkanie z agresywnym konkubentem matki mojej, który wpatrzony jest w to miejsce, w którym dzieje mi się krzywda, także pije dużo i nie raz uciekałem przez niego z domu, przez co później przenoszę agresję swoją na uczestników, przez co teraz chcą mnie wyrzucić stamtąd. Co mogę zrobić w tej sytuacji, a chciałbym dodatkowo móc kiedyś pojechać na turnus socjoterapeutyczny lub na obóz dla takich osób jak ja, gdzie nawiązałbym nowe, wartościowe znajomości, bo także sam zacząłem szukać wszędzie sposobu, by się wyrwać z wiochy zabitej dechami, gdzie trzeba mieć samochód, żeby się wszędzie dostać, bo rozmowy z wujkiem moim, który załatwiał tę placówkę terapii zajęciowej, by pomyślał o pracy dla mnie jakiejś, bo także z ojcem swoim wiele razy rozmawiałem w tej sprawie, zwykle kończyły się na obietnicach, bo na partnera matki mojej, jego rodziny, nie mogę liczyć. Co mam zrobić w tej sprawie, bo także z chrzestnym swoim wiele razy rozmawiałem w tej kwestii, ale ciągle słyszę od niego o jakimś bezsensownym blogu, żebym prowadził na jakiejś platformie społecznościowej. Co mam zrobić w tej sprawie, proszę o pomoc, a każda pomoc się liczy w tej sprawie, bo także szukam pomocy dla dziadka mojego, który na borderline choruje i który też obraża mojego ojca, że mógłby coś lepiej zrobić w swoim życiu, i który też ma marzenie, bym zamieszkał z ojcem swoim w Warszawie, bo nie raz śni mi się, że mieszkam z ojcem swoim i podróżuję z nim po świecie, poznaję ludzi i mam fajną pracę. Pozdrawiam.
Przez ostatnie miesiące walczę z nowym wyzwaniem - wspieraniem mojego dziecka, które ma zdiagnozowane ADHD. Sytuacja jest dla mnie zupełnie nowa i mam wrażenie, że bez wsparcia specjalisty nie dam rady dowiedzieć się, jak najlepiej pomóc mojemu maluchowi radzić sobie z emocjami i trudnościami wynikającymi z tego schorzenia.
Staram się być cierpliwą mamą, lecz często zastanawiam się, czy postępuję właściwie. Stres u niego wywołują nieoczekiwane zmiany planów, co rzutuje na całe nasze rodzinne życie. Poszukuję skutecznych sposobów, które pomogą lepiej zarządzać emocjami synka i wspierać jego rozwój.
Jakie podejścia mogą wspomóc koncentrację i codzienne funkcjonowanie mojego dziecka, zarówno w szkole, jak i w domu? Chciałabym też wzmacniać naszą relację, aby mój syn mógł czuć się bezpiecznie i swobodnie, gdy dzieli się ze mną swoimi uczuciami.
Mam potrzebę dowiedzenia się, jak lepiej rozumieć potrzeby mojego dziecka i jak wspierać je w walce z codziennymi wyzwaniami.
Bardzo dziękuję.

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?
Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!
