Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czuję lęk przed pomyłką, wystąpieniami, kontaktami z ludźmi. Nie chcę przez to nie radzić sobie na studiach. Czy jest to przypadek do psychiatry? Psycholożka zaleciła.

Lis

Od zawsze bałam się i boję wyrażać własną opinię, mówić coś o sobie lub o swoich zainteresowaniach, bo bałam się reakcji ludzi. Ostatnio byłam pierwszy raz u psychologa z trzy miesiące temu i pod koniec wizyty zaczynało mi się kręcić w głowie, już przed wizytą się stresowałam. Ogólnie mówiłam coś przez całą sesję nawet pamiętam co, tylko po tym źle się czułam i miałam te zawroty głowy i na moim własnym osiedlu się gubiłam, nigdy tak nie miałam. Psycholog powiedziała mi na drugiej wizycie, żebym poszła do psychiatry z lękiem. Znów się umówiłam do innego psychologa, bo wydaje mi się, że nie jest ze mną tak źle, żeby iść do psychiatry i nie wiem szczerze co mam mu powiedzieć, bo jest mi głupio, ale zauważyłam u siebie ostatnio, że bardzo reaguję na mimikę osób i przejmuję się ich uczuciami i jak będą mnie traktować czy uprzykrzać mi życie(szczerze to bardziej myślę o tym jak interakcje z innymi będą wpływać na moje życie i przez to jestem zmęczona). Ogólnie zawsze unikałam wypowiadania się na forum i prezentacji w szkole, ale teraz jestem już dorosła i zaczęłam studia, które wymagają wypowiedzi, ale mi zaczyna strasznie walić serce, jak się wypowiadam na forum- ostatnio dałam radę, ale zaczęły mi się trząść ręce, prawie się popłakałam, nie wiem czy dam radę na tych studiach. Nie chce mi się już też na siłę zaprzyjaźniać z ludźmi na studiach. Czy mogłabym coś zrobić, żeby się nie stresować przed tą następną wizytą i też nie wiem czy to jest jakiś duży problem, bo każdy się chyba stresuje wystąpieniami czy rozmowy z obcymi ludźmi. Też przestały mnie interesować inne osoby, nie mam znajomych z własnego wyboru, ponieważ u każdego znajduję jakąś wadę, też sama nie jestem jakaś interesująca i idealna, nawet wręcz przeciwnie. Jestem introwertykiem a w dorosłym życiu muszę ciągle mieć kontakt z drugim człowiekiem, a wolałabym go nie mieć. Często też boję się, że coś źle zrobię. Każda pomyłka w pracy mnie stresuje a ja tylko pracuję w żabce. Podczas dużego stresu czerwienieje mi się jeden policzek i ogólnie robi mi się gorąco. Boję się nawet wysłać wiadomości i nie lubię dawać emotek a większość ludzi oczekuje ode mnie większej reakcji. Czasem mi się zdaje, że może ja wszystko udaję, że moje reakcje są przesadzone, że przecież umiem rozmawiać z ludźmi, tylko teraz jestem zmęczona tym wszystkim.

Każdy człowiek jest inny i to, że jest się introwertykiem nie jest niczym złym. Nie jest Pani jedyną osobą, która ma lęk przed wypowiedziami na forum publicznym. To bardzo powszechne. Gdyby lęki się nasilały, tak że utrudniałyby codzienne funkcjonowanie i interakcje z innymi, warto zastanowić się nad terapią. Zazwyczaj to dłuższa relacja terapeutyczna z jednym terapeutą, któremu się zaufa pozwala zrozumieć swoje emocje i poszerzyć świadomość, czy np. nie jest to jakiś odtwarzany schemat lub poszukać innych przyczyn.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witam, tak, jak napisała moja poprzedniczka, lęk przed wypowiedziami na forum publicznym oraz introwertyzm to cechy występujące u wielu ludzi, które mogą mieć różne nasilenie. Jeśli jednak objawy lękowe bardzo rzutują na Pani codzienne funkcjonowanie i odczuwa Pani duży dyskomfort, warto skorzystać z pomocy specjalisty, gdyż mogą to być (ale nie muszą!) objawy fobii społecznej, którą można obecnie skutecznie leczyć przy pomocy psychoterapii i farmakoterapii.

Typowymi objawami fobii społecznej są najczęściej: poczucie zagrożenia ze strony innych ludzi, obawa przed upokorzeniem w oczach otoczenia, a także nieracjonalny strach przed kompromitacją, unikanie wystąpień publicznych, spożywania posiłków w restauracjach, rozmów z obcymi ludźmi. Często towarzyszą temu objawy somatyczne, jak np. zaczerwienienie twarzy, kołatanie serca, duszności, nudności, drżenie rąk i nadmierna potliwość, które mogą wystąpić nawet na samą myśl o spodziewanej ekspozycji społecznej. Objawy najczęściej rozpoczynają się w okresie dorastania. 

Z tego, co Pani pisze wynika, że zdaje sobie Pani sprawę z nadmiaru doświadczanych lęków, jednak nie potrafi sobie z nimi poradzić. Niestety narastający lęk w relacjach społecznych może prowadzić do stopniowego ograniczania funkcjonowania w sferze towarzyskiej, edukacyjnej, społecznej i zawodowej, co po części już się u Pani dzieje. Objawy zwykle nie mijają samoistnie, a nieleczona fobia społeczna może być źródłem wielu kolejnych cierpień i frustracji. 

Metodą najczęściej wykorzystywaną w przypadku leczenia lęku społecznego jest psychoterapia poznawczo-behawioralna, która skupia się na dotarciu do dysfunkcjonalnych schematów, zmianie sposobu myślenia oraz nauczeniu zdrowych i pomocnych  zachowań, a nie zaś na poszukiwaniu przyczyn problemu, które zazwyczaj są uwarunkowane wieloczynnikowo. I tak jak napisała moja poprzedniczka, kluczowa jest dłuższa relacja terapeutyczna z jednym zaufanym psychoterapeutą, ciągła zmiana specjalistów przyniesie tylko więcej lęku.

Natomiast farmakoterapia to już działka psychiatry. Napisała Pani, że „nie jest ze mną tak źle, żeby iść do psychiatry”, niestety w naszym społeczeństwie stereotypy dotyczące psychiatrów i osób korzystających z ich pomocy są nadal bardzo powszechne i krzywdzące. A z psychiatrą jest dokładnie tak samo jak z dentystą – gdy doskwiera nam ból zęba, najlepiej od razu udać się na wizytę, zanim dojdzie do pogorszenia stanu i konieczności wyrwania zęba. Skoro odczuwa Pani dyskomfort psychiczny, warto więc udać się na wizytę do psychiatry, aby zapobiec dalszemu obniżeniu jakości swojego życia. Higiena zdrowia psychicznego jest tak samo ważna jak higienizacja stomatologiczna i nie jest powodem do wstydu czy nazywania się wariatem. :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę, przeszywają mnie poty, ręce mi się trzęsą i nogi robią mi się bezwładne. Dokąd mogę udać się po pomoc?
3 odpowiedzi
Odczuwanie lęku i niepokoju podczas stosowania leku antydepresyjnego - co zrobić?
Czy podczas stosowania przez ponad miesiąc leku antydepresyjnego mogą się zdarzyć sytuacje, że odczuwam lek i niepokoj z który nie można funkcjonować .co zrobić w takiej sytuacji?
3 odpowiedzi
Bóle psychosomatyczne uniemożliwiają mi korzystanie z mediów społecznościowych
Nie mogę funkcjonować jak inni rówieśnicy. Nie mogę robić tego przez zepsutą psychikę i bóle psychosomatyczne. Nie mogę mieć konta na instagramie, discordzie czy facebooku. Każe założenie konta powoduje że zaczynam czuć dziwne uczucie które przeradza się w ból i pieczenie. Póki nie usunę konta, ból nigdy nie minie. Muszę usuwać swoje konta bo ból jest za duży.
9 odpowiedzi
Lęk po bezsenności i obawy przed manią po lekach hormonalnych i Zoloft - czy to całkowicie ustąpi?
Dzień dobry , Kilka lat szukałam przyczyn problemów z równowagą , a stały się one kilka lat temu po uderzeniu w głowę. W tym roku miałam trochę stresów , trafiłam najpierw do laryngologa , potem do neurologa i przepisano mi kilka leków działających na układ nerwowy. Miałam sporo skutków ubocznych po nich, ale zaburzenia równowagi ustąpiły. Z uwagi na to , że chciałam zostać mamą , zastosowałam lek hormonalny , ale w momencie przyjęcia miałam silną bezsenność, która przerodziła się w lęk przed bezsennością. Miałam w związku z tym terapia ukierunkowaną na to , i pozbyłam się problemu. Niestety skończyło się odwiedzeniem psychiatry i otrzymałam lek zoloft (bo miałam ataki paniki przed snem i strach ,. że nie zasnę. Nie mam teraz lęków o sen , ale pojawiły się takie lęki , że kontroluje swoje emocje itp , jakbym chciała sprawdzić , że podczas stosowania tamtych leków nic się ze mną nie stało. Przeczytałam w ulotce leku horm. , że niektórzy mieli epizod maniakalny i się strasznie wystraszyłam , i ta myśl przychodzi do mnie czasami w ciągu dnia i powoduję lęk( bo miałam tą bezsennosć), ale lekarz mnie zapewniał , że to całkowicie inne objawy. Ale mnie niepokoi fakt , że jak nie spałam nie byłam kolejnego dnia zmęczona, ale potem spałam bardzo długo i tak w kratkę. Bardzo długi sen bardzo krótki. Wiem teraz , że poprostu tak się wystraszyłam tego braku snu wtedy , bo w tą noc co nie mogłam zasnąć to przeczytałam , że jak się nie śpi można zwariować i myślę, że dlatego teraz mam takie myśli lękowe. Przed tymi lekami , nie miałam takich objawów nigdy , ale zawsze musiałam mieć 100 % odpowiedz , czemu np . byłam przeziębiona itp.. Ogólnie czuję się teraz bardzo dobrze uwolniłam się od problemów zdrowotnych , ale został uraz po tym braku snu. Przeczytałam też, że jak niektórzy odstawiają zoloft mają problemy ze snem i tego też się obawiam . Ogólnie nie mam innych lęków. Od tych wszystkich leków minęło 5 miesięcy . Teraz obecnie przyjmuję tylko zoloft 50 mg od 2 miesięcy. Czy jest szansa ,że to całkowicie ustąpi .
7 odpowiedzi
Jak radzić sobie z presją w pracy przy zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych i lękowych?

Cierpię na zaburzenie obsesyjno-kompulsywne i lękowe mieszane. Jak sobie poradzić z wewnętrzną presją dotyczącą wykonywania obowiązków służbowych? Chodzi o to, że muszę swoje obowiązki wykonać jak najlepiej, bo boję się krytyki ze strony przełożonych i innych pracowników. Czasami poświęcam czas przeznaczony na przerwę na dalszą pracę, bo boję się, że czegoś nie zdążę zrobić. Nie potrafię wyluzować. Gdy nie zdążę w danym dniu czegoś wykonać, czuje niedosyt i żal do siebie, że mogłem dać z siebie więcej. Męczy mnie to bo czuję się jak nakręcona zabawka. 

Ciągła presja wykańcza mnie bardziej niż sama praca.

4 odpowiedzi
Dyskomfort w związku i obsesyjne myśli dotyczące wyglądu partnerki
Od prawie początku związku mierzę się z dyskomfortem z nim związanym, w poprzednich relacjach miałem podobne objawy, głównie objawiające się tym, że czułem nie zawsze irracjonalne uczucie, ze "to nie to". Obecną relację mam z wieloletnią przyjaciółką, która zawsze mi się podobała, w końcu zostaliśmy parą. Wcześniej nie proponowałem jej relacji bo bałem się, że jeśli się znamy tak długo to nic z tego nie będzie, jednak finalnie samo wyszło. Przez wzgląd na poprzednie relacje oraz łączącą nas przyjaźń bardzo mi zależało, żeby związek był jak najlepszy i żeby nie dopadły mnie takie wątpliwości jak w poprzednich związkach. Początkowo były motyle w brzuchu, które szybko zniknęły, gdy zdałem sobie sprawę że będzie z tego związek. Minęła ekscytacja ze wspólnych rozmów telefonicznych czy pisania na czacie, dosłownie z dnia na dzień co wzbudziło mój lęk. Miałem obawy, czy partnerka będzie miała "to coś", czy nie znudzę się nią, czy będziemy mieć o czym rozmawiać. Z dnia na dzień robiło się to coraz bardziej obsesyjne i myślenie o tym zajmowało większość mojego czasu. Obawy dotyczące wspólnych tematów szybko się rozwiały, a dziewczyna zyskiwała wraz z czasem trwania związku - to dobra, inteligentna osoba, której mogę bezgranicznie zaufać i przy której się nie nudzę. Pojawiły się natomiast obiekcje dotyczące jej wyglądu - mimo że dotychczas mi się podobała i obiektywnie niczego jej nie brakuje, zacząłem dostrzegać wady, które zaczęły się wyolbrzymiać z czasem. Doszło do sytuacji, gdy patrzenie na dziewczynę pod określonym kątem czy w niepełnym oświetleniu potęgowało te uczucia, byłem wtedy bliski ataku paniki. Innym razem nie dostrzegam tych wad i jestem mocno zdziwiony tą nagłą odmianą. Początkowo w momentach, gdy nie dostrzegałem tych wad byłem szczęśliwy, jednak teraz wiem, że za jakiś czas znowu mi zaczną przeszkadzać i koło się zamyka. Obsesyjnie wręcz porównuję ją do innych kobiet, czy to mijanych na ulicy czy na zdjęciach w internecie i zastanawiam się czy z kimś bardziej "w moim typie" byłbym szczęśliwy. W momentach kryzysu mam nawet duże opory przed bliskością fizyczną jak pocałunki czy przytulenie, mam wrażenie, że wtedy dziewczyna to zauważa i jest dla mnie jeszcze bardziej czuła i chce mnie całować co tylko powoduje moją irytację i jestem bliski by niegrzecznie ja odsunąć. Z samym seksem nie ma większych problemów, choć przy nasileniu obaw również nie mam na niego ochotę. Z jednej strony tęsknię gdy nie jesteśmy razem, planuję jak będzie wyglądać nasze wspólne życie, z drugiej - nie jestem w stanie nawet zaplanować wspólnych wakacji, bo boję się, że do czasu wyjazdu już nie wytrzymam tego dyskomfortu i już nie będziemy razem. Awersja do jej wyglądu nasila się w czasie podejmowania ważniejszych decyzji np. o wspólnym zamieszkaniu albo podczas okazji typu urodziny, walentynki. W przeszłości miewałem liczne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne oraz objawy hipochondrii. Jakiś czas temu zacząłem zażywać SSRI, co przyniosło mi pewne zmniejszenie nasilenia lęku i dyskomfortu, jednak odczuwam go dalej głównie w związku z wyglądem. Nie wiem dlaczego tak to mi zaczęło przeszkadzać, choć znam ją tyle lat i widziałem ją w różnych sytuacjach i wygląd absolutnie nie miał dla mnie znaczenia. Wiele czasu poświęcam na oglądanie jej zdjęć, na których dokładnie się jej przyglądam i oceniam czy defekty jej wyglądu są na nich widoczne. Bardzo zazdroszczę znajomym, którzy tworzą szczęśliwe związki, a partnerzy/partnerki są w ich oczach coraz bardziej atrakcyjni z czasem. Dobija mnie to jeszcze bardziej, że ja nie jestem w stanie stworzyć takiej relacji. Boję się, że to może znak, że jej nie kocham i należy dać jej szansę poznać kogoś lepszego. Jednak obawiam się, że rozstaniem odrzucę miłość swojego życia i bardzo ją zranię. Z drugiej strony mam wrażenie, że jest to jakaś forma lęku przed przywiązaniem i celowe szukanie dziury w całym. Nie wiem jednak co mogę zrobić by zwalczyć te natrętne myśli i jak przestać przejmować się wadami w wyglądzie partnerki.
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: osoba siedzi po turecku i spokojnie oddycha, fale się wygładzają

Ataki paniki - jakie są przyczyny, objawy i dlaczego warto szukać pomocy?

Doświadczasz nagłych, silnych ataków lęku bez zrozumiałego dla Ciebie lub otoczenia powodu? Poznaj objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad swoim samopoczuciem.