Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ból głowy przy myśleniu o nazwie użytkownika i ulubionym zwierzęciu - czy to objaw psychosomatyczny lub lękowy?

Kiedy myślę o mojej nazwie użytkownika w internecie "ZabaRogata2003" zaczynam czuć okropne gniecenie w głowie po lewej stronie. Nie minie ono póki nie przestanę o tym myśleć. Jest to ból psychosomatyczny i niedługo idę do hipnoterapeuty by się go pozbyć. Byłam już u trzech psychoterapeutów i każdy z nich rozkładał ręce. Na dodatek teraz sama myśl o żabach rogatych ceratophrys cranwelli, jednemu z moich ulubionych zwierząt sprawia mi okropny fizyczny ból. Kocham myśleć o rzeczach jakie sprawiają mi radość, ale niestety nie mogę. To chore że myślenie o jakiejś nazwie użytkownika sprawia ból.
Jagoda Jek

Jagoda Jek

To rzeczywiście może być bardzo męczące, zwłaszcza że zaczęło dotyczyć również czegoś, co wcześniej sprawiało Ci przyjemność. Nie oznacza to jednak, że „zwariowałaś” albo że sam fakt pojawienia się bólu przy określonej myśli jest czymś niemożliwym.

Jeżeli zauważasz schemat: myśl → napięcie/ból → próba pozbycia się myśli → chwilowa ulga → ponowne pojawienie się myśli, warto przyjrzeć się właśnie temu mechanizmowi. Im bardziej próbujesz sprawdzić, czy możesz pomyśleć o „ZabaRogata2003” bez bólu albo zmusić się, żeby o tym nie myśleć, tym większą uwagę mózg może poświęcać temu skojarzeniu.

Dlatego celem pracy niekoniecznie powinno być natychmiastowe „wyłączenie bólu”, ale stopniowe oduczenie mózgu, że ta myśl jest czymś, przed czym trzeba uciekać. To może wymagać innego podejścia niż samo relaksowanie czy próby usuwania objawu.

Skoro trzech terapeutów nie wiedziało, jak z tym pracować, nie oznacza to, że problem jest nie do rozwiązania. Warto poszukać osoby, która ma doświadczenie w pracy z objawami psychosomatycznymi oraz mechanizmami obsesyjno-kompulsyjnymi. Hipnoterapia może być dla Ciebie interesującym doświadczeniem, ale nie traktowałabym jej jako jedynej drogi ani gwarancji pozbycia się objawu.

I jedna ważna rzecz: jeśli jest to nowy, silny lub nietypowy ból głowy, szczególnie jednostronny, nie zakładałabym automatycznie, że jest psychosomatyczny. Dobrze wykluczyć również przyczyny medyczne u lekarza.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.

To, że ból pojawia się w związku z konkretną myślą, może wskazywać na silny związek między napięciem psychicznym a reakcją organizmu, ale nie pozwala samodzielnie uznać bólu za psychosomatyczny. Przy jednostronnym ucisku lub bólu głowy warto najpierw skonsultować się z lekarzem i wykluczyć przyczyny somatyczne.

Jeśli badania nie wykażą nieprawidłowości, warto wrócić do pracy psychologicznej nad samym mechanizmem lęku, napięcia i koncentracji na objawie. Hipnoterapia nie powinna zastępować takiej diagnostyki.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Małgorzata Lis-Pawlik

Małgorzata Lis-Pawlik

To, co Pani  opisuje, brzmi jak bardzo męczące doświadczenie — zwłaszcza że dotyczy rzeczy, które same w sobie są dla Pani ważne i przyjemne.Czasem objaw, nawet jeśli wydaje się zupełnie dziwny lub niezrozumiały, może być sposobem, w jaki psychika i ciało komunikują napięcie, konflikt lub emocje, do których trudno dotrzeć wprost. Nie oznacza to oczywiście, że  ból jest wymyślony-ból jest realnym doświadczeniem i zasługuje na poważne potraktowanie.Być może warto byłoby zastanowić się, dlaczego akurat pewne słowa, nazwy czy obrazy zaczęły wywoływać tak silną reakcję. Czy wiążą się to Pani z jakimiś skojarzeniami, emocjami lub doświadczeniami, które nie są od razu oczywiste? Warto wspólnie z terapeutą zastanowić się nad znaczeniem tego objawu. Jednocześnie, jeśli ból głowy jest silny i powracający, dobrze byłoby również sprawdzić  czy nie ma  też podłoża somatycznego.powodzenia pozdrawiam 
Agnieszka Rek

Agnieszka Rek

Dzień dobry,​nasz mózg potrafi tworzyć bardzo silne, automatyczne skojarzenia. Jeśli w momencie silnego stresu czy przeciążenia dana myśl zbiegła się z fizycznym uciskiem, układ nerwowy mógł zakodować ją jako „wyzwalacz” bólu. Im bardziej próbuje Pani nie myśleć o tej nazwie ze strachu przed uciskiem, tym większe napięcie powstaje w ciele i błędne koło się domyka. Zanim jednak uznamy to wyłącznie za objaw psychosomatyczny, jednostronny ból głowy wymaga w pierwszej kolejności konsultacji neurologicznej, by wykluczyć przyczyny czysto medyczne. Zalecalabym więc taką konsultacje w pierwszej kolejności. ​W kontekście wcześniejszych doświadczeń warto zapytać: w jakich nurtach pracowali dotychczasowi specjaliści i jakich metod próbowaliście? Przy tego typu natrętnych sprzężeniach myśli z ciałem najlepiej sprawdza się terapia poznawczo-behawioralna (CBT) lub ACT, które skupiają się na odwrażliwianiu na bodziec i pracy z lękiem, zamiast na szukaniu ukrytych znaczeń.
​Pozdrawiam serdecznie,mgr Agnieszka Rek
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Rozumiem, jak bardzo frustrujące musi być doświadczenie, w którym coś, co samo w sobie jest dla Pani przyjemne, zaczyna uruchamiać fizyczny ból. Szczególnie że nie da się po prostu „przestać myśleć”, kiedy właśnie próba odsunięcia myśli może jeszcze bardziej skupiać na niej uwagę.Nie zakładałabym jednak z góry, że ból jest wyłącznie psychosomatyczny. Jeśli nie był jeszcze oceniany przez lekarza, warto to zrobić, zwłaszcza że opisuje Pani jednostronne dolegliwości w głowie. Dopiero po wykluczeniu przyczyn fizycznych można spokojniej przyglądać się mechanizmowi psychologicznemu. Jeżeli rzeczywiście pojawia się schemat myśl, potem napięcie/ból, następnie próba pozbycia się myśli, potem jeszcze większe skupienie na niej, może to przypominać mechanizm lękowo-obsesyjny. Wtedy problemem nie musi być sama nazwa użytkownika ani żaby, lecz sposób, w jaki mózg nauczył się reagować na określone myśli i odczucia.Nie próbowałabym więc za wszelką cenę wypychać tych myśli z głowy. Paradoksalnie pomocne może być stopniowe uczenie się, że myśl może się pojawić, ciało może zareagować, a Pani nie musi natychmiast niczego z tym robić. Warto omówić ten konkretny mechanizm ze specjalistą pracującym z zaburzeniami obsesyjno-lękowymi, szczególnie w podejściu wykorzystującym ekspozycję i pracę z reakcją na myśli.

I proszę nie traktować siebie jako „chorej” dlatego, że mózg połączył nazwę użytkownika czy ulubione zwierzę z nieprzyjemnym odczuciem. Myślę, że nawet to dziwne i bardzo męczące doświadczenie, ale sam fakt jego występowania nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Julia Pniewska

Julia Pniewska

Czy była Pani u neurologa? Czy doświadczyła Pani może ostatnio jakiegoś urazu głowy? Warto by sprawdzić na początku, czy przyczyna nie jest fizyczna. 

 

Długo to Pani ma? Czy potrafi Pani przypomnieć sobie, kiedy to się zaczęło? Czy wcześniej reagowała Pani podobnie na inne na coś?

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak opanować nagłe wybuchy złości i poprawić relacje w życiu prywatnym i zawodowym?
Cześć, jestem Facetem mam 38L, właśnie uczęszczam drugi raz na intensywną indywidualną psychoterapię(CBT + Schematy) uważam że mam świetnego terapeutę. Obecnie chodzę drugi miesiąc. Wcześniej, ponad 4 lata temu uczęszczałem na psychoterapię CBT przez 1,5 r. za krótko. Odtworzyłem schematy kilkakrotnie. Obecnie mam po prostu pytanie do osób, które będą w podobnym wieku do mnie, czy udało się komuś opanować. Nagłe wybuchy złości gdy ktoś nam coś karze, np w pracy i od razu się sprzeciwiam, chce konfrontacji. Ponadto czuje się niezrozumiany, mam ochotę uciec, opanowuje mnie ogromna złość. Często własnie te emocje które mnie opanowują rozwalają moje związki. Jestem załamany tym wszystkim, że nie umiem jak normalny człowiek się dogadać. Jestem po rozstaniu na kim bardzo mocno mi zależało, a dużo zniszczyłem w tej relacji i się posypało. Wiem że mam zdiagnozowaną Deprywacje emocjonalna, rys narcystyczny(u poprzedniej terapeutki) a jak się z kimś dla mnie ważnym rozstaje to mam takiego doła i depersję że najchętniej chcialbym żeby to się już skończyło. Przeżywam ogromny ból. Ja po prostu chciałbym być kochany, aby ktoś został ze mną i był mnie pewny i ja jego. Ponadto dochodzi do tego, niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w Siebie, bardzo mała cierpliwość, kiepska dyscyplina, przekraczanie granic, zakładanie apek randkowych nawet jak jestem z kimś związku, w zasadzie nawet nie wiem po co i dlaczego? Dochodzi dodatkowo w momencie napiecia stresowego, aby rozładować je (oglądanie p0rno + masturb@cja), Terapeutą uważa że to nie ma związku z problemami ;) Ja się zastanawiam czy jednak ma, dodatkowo dużo czasu spędzam w telefonie, brak znajomych - każdy ma swoje życie. Rodzice szkoda gadać relacje takie że ojciec był hazardzistą a jak nieuleczalnie zachorował to alkoholizm. :/
Wstydzę się za swoje myśli, które kompletnie się zmieniają w trakcie miesiączki.
Jestem z partnerem 7 lat, mało się kłócimy, spędzamy sporo czasu ze sobą, jest okay, mieszkamy razem, jesteśmy życzliwymi ludźmi, czuję, że partner mnie wspiera, jest przy mnie zawsze, gdy potrzebuje. 3 lata temu przez rok przyjmowałam leki na depresję, na co dzień jestem osobą bardzo wrażliwą i lękliwą, brak mi pewności siebie. Mam taki problem, że w tym tygodniu podczas miesiączki mój mózg stwierdził, że nie kocha już partnera, że chce być z kimś innym. Miałam też jeden sen, w którym filtrowalam ze swoim dawnym kolegą, z którym nie miałam nawet jakis bliskich relacji, po prostu znajomy. Aktualnie boje się, że mój związek się rozpadnie, jestem płaczliwa, płakałam chłopakowi, że doprowadzę do tego, że nie będziemy razem, że czuję jakbym zrobiła coś bardzo złego. Płaczę z powodu wyrzutów sumienia, jakbym nas zawiodła. Nigdy nie zdradziłam partnera, nigdy nie szukałam nikogo na boku, mój partner też nie robi takich rzeczy, ogólnie mam mało znajomych, ponieważ jestem introwertyczką, więc w sumie to nawet nie miałabym z kim zdradzać. Nie wiem co zrobić z takimi myślami. Pół roku temu miałam pierwszy raz podobną sytuację, tylko że przed miesiączką tak było, po miesiączce minęły takie mysli, ale od tamtego czasu już nie uważam, że mój parter jest taki słodki, nie rozczula mnie tak jak jeszcze pół roku temu. Zawsze czułam, że "to mój słodki chłopak", chciałam go tulić do siebie, bo mnie tak rozczulał A teraz czuję jakbyśmy byli po prostu znajomymi, jesteśmy dla siebie mili i to tyle. Chwilę przed tym pierwszym razem, gdy miałam takie myśli w głowie, to w pracy pojawił się jeden chłopak, z którym miałam bardzo miły kontakt, kontakt tylko online na chacie, bo nie poznałam go osobiście, on to był taki bajerant, pisał bardzo emocjonalnie to co kobieta chciałaby usłyszeć, nic do niego nie czułam, czasem gdzieś pojawiał się w myślach, i trochę czekałam aż do mnie napisze. Myślę, że on mógł mieć wpływ na to, że mój mózg zaczął coś wymyślać. Jak minęła miesiączka to nie myślałam już o tym chłopaku, ale jakiś lęk został. Ze strony chłopaka nic się nie zmieniło, wspiera mnie, wie o wszysktim, ale uważa, że to tylko chwilowe wahania nastroju, że między nami nic się nie zmieniło, że możemy żyć dalej. A ja nie wiem już co o tym wszystkim myśleć, to okropny stan, stan, w którym mam wyrzuty sumienia okropne, jakbym faktycznie zdradziła partnera, a ja naprawdę do niczego takiego nawet nie dążyłam. Proszę o podpowiedź co mogę z tym zrobić, czy to wgl jest normalne :( Wiem, że to minie, będzie lepiej, wrócimy do normalności, ale ta normalność już nie jest taka słodka jak kiedyś, chciałabym żeby znów mnie rozczulał Bo nadal chce z nim być, jest wspaniały Nie wiem co się dzieje w mojej głowie...
Zdradzany przez partnera - trudności z rozstaniem i wspólne mieszkanie
Mój partner mnie zdradzał notorycznie przed rok nie potrafię się rozstać z nim i gdy nie ma go w domu mam trudności ze snem i samopoczuciem rozstaliśmy się lecz mieszkamy razem ma kobietę śpimy w jednym łóżku z powodu trudnych warunków wieczorem tuli mnie caluje a w dzień gdy jest w pracy jest oschły i nieprzyjemny nie potrafię poradzić sobie z rostaniem i jego wyprowadzką
Czy w psychoterapii zbyt mocno podkresla sie relacje? Granica miedzy problemem klinicznym a modelem dobrego zycia
Skąd w psychoterapii tak duży nacisk na relacje? Mam wrażenie, że gdy ktoś ma mało relacji, nie ma przyjaciół albo słabo odnajduje się społecznie, szybko uznaje się to za obszar wymagający zmiany. Tylko czy to zawsze jest fair? Niektórzy są bardziej neurotyczni, introwertyczni, nie lubią small talku czy żartowania (które są powszechne) i po prostu gorzej pasują do dominującej kultury społecznej. Widzę to trochę jak wyścig, w którym jednej osobie daje się na starcie plecak z 10 kg kamieni, a potem wszystkich ocenia według kolejności na mecie. Poza tym relacje nie są jedynym obszarem życia. Ktoś może mieć ich mało, ale dobrze funkcjonować zawodowo, mieć zainteresowania i po prostu nie potrzebować dużej sieci społecznej. Gdzie więc przebiega granica między realnym problemem klinicznym, np. unikaniem z lęku, a narzucaniem pacjentowi modelu „dobrego życia”, w którym relacje muszą zajmować centralne miejsce?
Pogorszone samopoczucie po pierwszej wizycie u psychologa i lęk przed kolejną. Czy to normalne?
Byłam na pierwszej wizycie u psychologa.Po wizycie mój stan psychiczny bardzo się pogorszył.Moje myśli nie dają mi spokoju,że jestem beznadziejna ,do niczego się nie nadaję...Najchętniej cały dzień spędziłabym w łóżku, nic nie robiąc....Nic mnie nie cieszy i co chwilę chce mi sie płakać. Myślę o rezygnacji z następnej wizyty, mimo iż wiem, że potrzebuje pomocy (stresuje się bardzo wizytą, boję się).Czy takie samopoczucie jest "normalne "?Co zrobić by poczuć się lepiej ?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.