
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia lękowe, zaburzenia neurologiczne
- Ból głowy przy...
Ból głowy przy myśleniu o nazwie użytkownika i ulubionym zwierzęciu - czy to objaw psychosomatyczny lub lękowy?
Jagoda Jek
To rzeczywiście może być bardzo męczące, zwłaszcza że zaczęło dotyczyć również czegoś, co wcześniej sprawiało Ci przyjemność. Nie oznacza to jednak, że „zwariowałaś” albo że sam fakt pojawienia się bólu przy określonej myśli jest czymś niemożliwym.
Jeżeli zauważasz schemat: myśl → napięcie/ból → próba pozbycia się myśli → chwilowa ulga → ponowne pojawienie się myśli, warto przyjrzeć się właśnie temu mechanizmowi. Im bardziej próbujesz sprawdzić, czy możesz pomyśleć o „ZabaRogata2003” bez bólu albo zmusić się, żeby o tym nie myśleć, tym większą uwagę mózg może poświęcać temu skojarzeniu.
Dlatego celem pracy niekoniecznie powinno być natychmiastowe „wyłączenie bólu”, ale stopniowe oduczenie mózgu, że ta myśl jest czymś, przed czym trzeba uciekać. To może wymagać innego podejścia niż samo relaksowanie czy próby usuwania objawu.
Skoro trzech terapeutów nie wiedziało, jak z tym pracować, nie oznacza to, że problem jest nie do rozwiązania. Warto poszukać osoby, która ma doświadczenie w pracy z objawami psychosomatycznymi oraz mechanizmami obsesyjno-kompulsyjnymi. Hipnoterapia może być dla Ciebie interesującym doświadczeniem, ale nie traktowałabym jej jako jedynej drogi ani gwarancji pozbycia się objawu.
I jedna ważna rzecz: jeśli jest to nowy, silny lub nietypowy ból głowy, szczególnie jednostronny, nie zakładałabym automatycznie, że jest psychosomatyczny. Dobrze wykluczyć również przyczyny medyczne u lekarza.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry.
To, że ból pojawia się w związku z konkretną myślą, może wskazywać na silny związek między napięciem psychicznym a reakcją organizmu, ale nie pozwala samodzielnie uznać bólu za psychosomatyczny. Przy jednostronnym ucisku lub bólu głowy warto najpierw skonsultować się z lekarzem i wykluczyć przyczyny somatyczne.
Jeśli badania nie wykażą nieprawidłowości, warto wrócić do pracy psychologicznej nad samym mechanizmem lęku, napięcia i koncentracji na objawie. Hipnoterapia nie powinna zastępować takiej diagnostyki.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Małgorzata Lis-Pawlik
Agnieszka Rek
Pozdrawiam serdecznie,mgr Agnieszka Rek
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Rozumiem, jak bardzo frustrujące musi być doświadczenie, w którym coś, co samo w sobie jest dla Pani przyjemne, zaczyna uruchamiać fizyczny ból. Szczególnie że nie da się po prostu „przestać myśleć”, kiedy właśnie próba odsunięcia myśli może jeszcze bardziej skupiać na niej uwagę.Nie zakładałabym jednak z góry, że ból jest wyłącznie psychosomatyczny. Jeśli nie był jeszcze oceniany przez lekarza, warto to zrobić, zwłaszcza że opisuje Pani jednostronne dolegliwości w głowie. Dopiero po wykluczeniu przyczyn fizycznych można spokojniej przyglądać się mechanizmowi psychologicznemu. Jeżeli rzeczywiście pojawia się schemat myśl, potem napięcie/ból, następnie próba pozbycia się myśli, potem jeszcze większe skupienie na niej, może to przypominać mechanizm lękowo-obsesyjny. Wtedy problemem nie musi być sama nazwa użytkownika ani żaby, lecz sposób, w jaki mózg nauczył się reagować na określone myśli i odczucia.Nie próbowałabym więc za wszelką cenę wypychać tych myśli z głowy. Paradoksalnie pomocne może być stopniowe uczenie się, że myśl może się pojawić, ciało może zareagować, a Pani nie musi natychmiast niczego z tym robić. Warto omówić ten konkretny mechanizm ze specjalistą pracującym z zaburzeniami obsesyjno-lękowymi, szczególnie w podejściu wykorzystującym ekspozycję i pracę z reakcją na myśli.
I proszę nie traktować siebie jako „chorej” dlatego, że mózg połączył nazwę użytkownika czy ulubione zwierzę z nieprzyjemnym odczuciem. Myślę, że nawet to dziwne i bardzo męczące doświadczenie, ale sam fakt jego występowania nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Julia Pniewska
Czy była Pani u neurologa? Czy doświadczyła Pani może ostatnio jakiegoś urazu głowy? Warto by sprawdzić na początku, czy przyczyna nie jest fizyczna.
Długo to Pani ma? Czy potrafi Pani przypomnieć sobie, kiedy to się zaczęło? Czy wcześniej reagowała Pani podobnie na inne na coś?

Zobacz podobne
Witam, mam stałe leki boję się wychodzić z domu. czy to nerwica jest ??
Dzień dobry, piszę w sprawie pewnego problemu, z którym zmagam się od pewnego czasu i chciałbym prosić o poradę. Od początku żyłem z depresją oraz fobią społeczną około 15 lat, myślałem, że to normalne. W wieku 26 lat udałem się na psychoterapię, na początku w nurcie psychodynamicznym + farmakoterapia, nastąpiła duża poprawa, ale wspólnie z psychoterapeutą zdecydowaliśmy, że lepsza na tamten okres będzie dla mnie terapia CBT. W tym czasie poczyniłem wielkie postępy, na początku samotne wyjścia do kina, następnie wolontariaty. Pod koniec terapii zdecydowałem się na wolontariat typowo społeczny – festiwal (tysiące osób, i ja, gdzie byłem wszędzie widoczny, ubrany w odblaskową koszulkę – mam 2 m, niezapomniane chwile). Po tym okresie chodziłem na inne wolontariaty, wybierałem się na wydarzenia sportowe, zmieniłem pracę, obecnie kończę studia. Ogólnie jestem zadowolony z tej sfery życia… Ale mam dwa dylematy/problemy – brak drugiej połówki, strach przed podejściem na ulicy do obcej dziewczyny, rozmowy sam na sam w sytuacjach z kontekstem (wolontariaty, kursy tańca). Odczuwam coraz większą presję na sobie. Usunąłem wszystkie aplikacje randkowe, w moim przypadku nic nie dawały. Tutaj myślę zapisać się na jakiś kurs podrywu lub przy pomocy coacha naprawić głowę, ale myślę, że problem leży gdzieś indziej. Główny problem, dla którego zwracam się o pomoc, może być w mojej opinii problemem w kwestii poznawania osób – jest uzależnienie od pornografii. Podczas terapii wspominałem o tym, ale nie skupiłem się bardzo na tym, ponieważ wtedy nie widziałem problemu. Były poruszane kwestie tego, ale wtedy były gorsze problemy. Problem zauważyłem wtedy, kiedy np. rozmawiałem z kimś lub nie miałem odwagi podejść/zagadać na żywo, lub po wydarzeniach, gdzie jest dużo dziewczyn, zaczynałem uciekać w porno i trwało to ciągiem przez kilka dni, najczęściej 2–3. Obecnie jestem coraz bardziej świadomy tego i podejmuję próby walki z tym. Miałem 41 dni abstynencji przed wakacjami, obecnie można powiedzieć, że wygląda to następująco: 10–20 dni i „padam” 2–3 dni, i znów 10–20 dni abstynencji. Chciałbym z tym skończyć, bo tracę energię na to dziadostwo. Siłownia 2x w tygodniu, kursy tańca, kąpiel w zimnej/chłodnej wodzie, ale ciężko się tego pozbyć. Nie wiem, co mogę więcej zrobić, aby przestać. Są może jakieś książki lub inne rzeczy, które mi pomogą? Chciałbym wznowić terapię ukierunkowaną na lęk społeczny, pracę z napięciem i uzależnieniem behawioralnym. Mam pytanie: czy przy moich trudnościach lepiej byłoby pracować z terapeutą mężczyzną czy kobietą (biorąc pod uwagę lęk w kontaktach z kobietami)?

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
