Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak radzić sobie z brakiem zaangażowania męża w obowiązki domowe i unikanie rozmów

Justyna

Jestem w związku od 5 lat, mężatką od 3 miesięcy. Przeprowadziłam się do domu rodzinnego męża. O co bym nie poprosiła męża to spotykam się z ogromnym oporem. Przykłady: potrzebna jest szafa ale mąż odmawia zakupu(za wspólne pieniądze) ponieważ zrobi to sam. Czekam na szafę od minimum 3 lat, założyć ogrodzenie (zajmie to max. 1 h) przyszedł nawet jego kolega do pomocy ale "była brzydka pogoda" i przesiedzieli pół dnia na kanapie, na półkę do łazienki czekałam 3 miesiące, ponieważ cały czas poruszałam temat obrażał się na parę dni i nie odzywał bądź był zdenerwowany. Nie potrafi rozmawiać o emocjach, uczuciach. Woli się odciąć. O co go nie poproszę to się obrazi. Jego praca jest biurowa, niewymagająca. Nie jest "padnięty" po pracy. Ja mam pracę fizyczną i potrafię przyjść do domu, zakasać rękawy i ciężko pracować w domu, na podwórku. On najchętniej przesiedział by całe popołudnie na kanapie. Odkłada wszystko na ostatnią chwilę. Pochodzę z domu gdzie mężczyźni pracują na podwórku, w domu, w polu. Muszę prosić mojego tatę żeby przyjechał do mojego domu i pomógł mi zrobić cokolwiek. Jest mi po prostu wstyd ale do męża nie dociera to co mówię. Lekceważy każdą moją prośbę a mi jest po prostu przykro. Najczęściej słyszę słowa "zrób sobie sama".
Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Justyno, 

 

opisuje Pani sytuacje, w których doświadcza Pani trudności w porozumieniu z mężem oraz poczucie lekceważenia i rozczarowania, kiedy prośby o wsparcie nie są spełniane. Z opisu wynika, że istotnym obszarem w Pani doświadczeniu są emocje pojawiające się w relacji oraz różnice w sposobie radzenia sobie z obowiązkami domowymi. 

 

Tematy te często pojawiają się w pracy psychologicznej związków, a rozmowa w bezpiecznej przestrzeni psychologicznej może pozwolić na przyjrzenie się tym reakcjom, emocjom i potrzebom oraz zrozumienie dynamiki relacji. Zapraszam do kontaktu z psychologie, terapeutą lub osobą zaufaną.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Psycholog
75 odpowiedzi na forum

Witam uprzejmie.

Cóż pani Justyno, ja bym nie tylko nie prosiła, żeby cokolwiek zrobił, ale zatrudniała "fachowców" i dawała mu rachunki. Pani mąż nie jest ani przepracowany, jak Pani pisze, ani ułomny. Jemu się nie chce i tyle. Dla niego to są rzeczy, a rzeczy bywają nieważne. Ale kasa już przyciągnie tę uwagę i to bardzo. Poszłabym tą drogą, nawet uprzedzając go, że zrobię tak właśnie i ma się spodziewać wydatków.

 

Powodzenia

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, jest naprawdę bardzo przykre i frustrujące. Widać, że wkłada Pani w ten związek dużo energii, odpowiedzialności i zaangażowania, a w zamian dostaje Pani opór, obrażanie się i unikanie. To naturalne, że czuje Pani złość, smutek i wstyd, bardzo wiele osób na Pani miejscu czułoby dokładnie to samo. Sytuacja wygląda tak, że Pani mąż nie bierze odpowiedzialności za wspólne życie i reaguje na każdą prośbę jak na atak. Zamiast współpracy i partnerstwa pojawia się obrażanie się, odkładanie wszystkiego w nieskończoność, odcinanie się i komunikaty w stylu „zrób sobie sama”. To nie są zdrowe sposoby funkcjonowania w związku. Warto też zauważyć, że mąż blokuje Pani potrzeby, ale nie proponuje żadnych rozwiązań. Nie kupi szafy, ale też jej nie robi. Nie postawi ogrodzenia, choć obiecał. Obiecuje zmianę, a potem znika na kanapę. To może świadczyć o bardzo niskiej odpowiedzialności, unikaniu, czasem o biernej agresji. Słusznie Pani próbuje rozmawiać, wyjaśniać, prosić o współpracę, ale jeśli rozmowa kończy się obrażaniem i milczeniem, to nie da się rozwiązać problemu we dwoje. W takiej sytuacji bardzo pomocna bywa terapia par, bo tam specjalista pomoże Wam przełamać ten schemat unikania i nauczyć męża komunikacji zamiast obrażania się. Jeśli on nie zgodzi się na wspólną terapię, to naprawdę warto, aby Pani sama skorzystała z psychologa, żeby dostać wsparcie i jasność, jak stawiać granice i jak nie brać na siebie całej odpowiedzialności za ten dom i tę relację.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

Zdjęcie Wiktoria Waszczuk

Wiktoria Waszczuk

Psycholog
12 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
Bardzo porusza to, co Pani opisuje. Jest w tym dużo samotności, poczucia lekceważenia Pani potrzeb i ogromnego wysiłku, który podejmujesz sama, zarówno fizycznie i emocjonalnie.
To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się smutek, złość, bezradność. Ma Pani prawo to czuć.

Pani prośby nie są wygórowane. Dotyczą wspólnego domu, codzienności, podstawowej współpracy. I naprawdę można zrozumieć, że brak reakcji oraz wycofywanie się męża, obrażanie się czy unikanie rozmów są dla Pani bolesne. To, że porównuje Pani to z domem, z którego pochodzisz, jest zrozumiałe, gdyż tam ludzie po prostu działali. Tutaj natomiast próbuje Pani coś wspólnie stworzyć, a czujesz się z tym sama.

Może to być sygnał, że potrzebujecie rozmowy w bezpiecznym miejscu. Czasem pomaga wspólna konsultacja u terapeuty par. Nie dlatego, że „ktoś ma rację”, ale żebyście mogli usłyszeć się naprawdę: co jest dla kogo ważne, czego kto potrzebuje, co stoi na przeszkodzie.
Może to też być znak to własnej drogi, podczas indywidualnych spotkań, dotyczących wyrażania swoich potrzeb, komunikatów, emocji.

Warto też, żeby Pani wiedziała, że nie jest Pani w tym „przewrażliwiona”.
Pani potrzeby są ważne. Pani frustracja jest zrozumiała.

To sytuacja, której nie musi Pani dźwigać samodzielnie, i dobrze, że o tym Pani mówi.

Życzę dużo siły.
Pozdrawiam,
Psycholog Wiktoria Waszczuk

Zdjęcie Lena Kamińska

Lena Kamińska

Psycholog
2 odpowiedzi na forum

Pani Justyno,

rozumiem, że opisywana sytuacja jest dla Pani trudna i przytłaczająca. 

W relacjach kluczowa jest otwarta i konstruktywna komunikacja. Zachęcam do szczerej rozmowy z mężem, w której wyrazi Pani swoje odczucia, obawy oraz jasno sformułowane oczekiwania, unikając wzajemnego obwiniania.

Należy pamiętać, że każdy związek tworzą dwie osoby z unikalnym bagażem doświadczeń, odmiennym sposobem przeżywania emocji oraz różnymi modelami rozumienia świata. Państwa wyobrażenia na temat małżeństwa, a także ról męża i żony, mogą się różnić. Warto te różnice otwarcie i bez oceniania przedyskutować.

Ze względu na złożoność opisywanej sytuacji, trudno jest na podstawie krótkiego wpisu wyciągać wiążące wnioski. W takich przypadkach najbardziej pomocna i efektywna jest indywidualna konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą par. Specjalista zapewni Państwu szerszą perspektywę oraz wsparcie w wypracowaniu satysfakcjonujących rozwiązań.

Pozdrawiam serdecznie,

Lena Kamińska

Psycholog

 

Zdjęcie Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Psycholożka
104 odpowiedzi na forum

Witaj,

to, co piszesz, wskazuje na wyraźny brak równowagi i współodpowiedzialności w relacji partnerskiej, co jest częstą przyczyną frustracji i napięć w związku. Opór męża wobec wspólnych ustaleń, odkładanie obowiązków oraz reakcje obrażaniem się i wycofaniem się z rozmów mogą świadczyć o unikaniu odpowiedzialności i trudności w komunikacji emocjonalnej.

W takich sytuacjach ważne jest, abyś jasno i stanowczo określiła granic oraz oczekiwania wobec podziału obowiązków: zamiast wielokrotnych próśb, warto formułować konkretne komunikaty dotyczące wspólnej odpowiedzialności za dom i życie. Ponadto, jeśli na co dzień wyręczasz partnera, np. prosząc o pomoc rodzinę, może to utrwalać jego obecną postawę. Warto również rozważyć terapię par, która umożliwi bezpieczne omówienie trudności, poprawę komunikacji i wypracowanie wspólnych rozwiązań. Jeśli partner nie jest gotowy na takie kroki, to ważna informacja o jego zaangażowaniu. Twoje potrzeby i uczucia są uzasadnione i masz prawo oczekiwać partnerstwa opartego na szacunku i współpracy.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!