Left ArrowWstecz

Czy moje odczucia o potencjalnej przyjaźni w pracy są słuszne?

Dzień dobry. Mam pewne pytanie. W mojej pracy jest osoba, którą bardzo lubię. Czuję, że to moja bratnia dusza i chciałabym się z nią zaprzyjaźnić. Chodzi o to, że ta osoba pracuje w innym wydziale i nigdy nie zamieniłam z nią ani słowa. Widziałam jednak jak prowadzi rozmowę z innymi ludźmi. Biorąc pod uwagę mowę jej ciała, barwę głosu i styl wysławiania się doszłam do wniosku, że ,,nadajemy na tych samych falach.'' Uważam, że mogłaby stać się ona moją serdeczną przyjaciółką. Czy myślą Państwo, że moje odczucia są słuszne, a może to tylko moja zbyt wybujała wyobraźnia? Pozdrawiam.
Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

czasami tak jest, że z nowo poznaną osobą czujemy się jakbyśmy znali się całe życie. Czasami jest taka znajomość bardzo intensywna i szybko się wypala, kończy.

Czasami ktoś staje na naszej drodze tylko na chwilę, jedną krótką chwilę!

Od nas zależy co wyciągamy z tych chwil, spotkań, doświadczeń.

Nie wiem czy ta osoba mogła by być dla ciebie przyjaciółką myślę, że nikt tego nie wie 😉 Ale może spróbować choć porozmawiać z nią i zobaczyć czy to co czuje z daleka z bliska się również potwierdza...

 

Powodzenia!

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dzień dobry. Myślę, że warto zachować tutaj pewną ostrożność. To, że czyjaś mowa ciała, sposób bycia czy styl komunikacji budzą w nas sympatię i poczucie podobieństwa, jest całkowicie naturalne. Czasami rzeczywiście trafnie wyczuwamy, że z kimś mogłoby nam się dobrze rozmawiać.

Jednocześnie na tym etapie znasz tę osobę głównie ze swoich obserwacji. Nie miałyście jeszcze okazji się poznać, porozmawiać czy sprawdzić, jak wyglądałby między Wami rzeczywisty kontakt. Dlatego trudno stwierdzić, czy jest to przeczucie oparte na trafnej intuicji, czy raczej wyobrażenie stworzone na podstawie ograniczonej liczby informacji.

Nie oznacza to jednak, że Twoje odczucia są „niewłaściwe”. Czasem właśnie od zainteresowania czy sympatii zaczynają się wartościowe znajomości. Różnica polega na tym, że prawdziwą odpowiedź można poznać dopiero wtedy, gdy pojawi się realny kontakt.

Mam też poczucie, że za Twoim wpisem stoi potrzeba bliskości i znalezienia osoby, z którą mogłabyś poczuć głębsze porozumienie. To bardzo ludzka potrzeba. Być może warto dać sobie szansę na poznanie tej osoby krok po kroku, bez zakładania od razu, że będzie bratnią duszą lub serdeczną przyjaciółką. Czasami najpiękniejsze relacje rozwijają się właśnie wtedy, gdy pozwalamy im dojrzewać w swoim tempie.

Jeżeli zauważasz, że często tworzysz silne wyobrażenia o relacjach jeszcze przed ich rozpoczęciem albo temat bliskości i przywiązania jest dla Ciebie źródłem trudności, rozmowa z psychologiem również może być ciekawą przestrzenią do przyjrzenia się tym doświadczeniom.

1 dzień temu
Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry,

Myślę, że Pani odczucia są jak najbardziej zrozumiałe. Czasem już po sposobie bycia, mówienia czy zachowania drugiej osoby czujemy z nią pewne podobieństwo i sympatię. Warto jednak pamiętać, że na razie zna Pani głównie swoje wrażenie o tej osobie. Dopiero bezpośredni kontakt pokaże, czy rzeczywiście nadajecie na tych samych falach.

Nie nazwałabym tego wybujałą wyobraźnią, raczej ciekawością i otwartością na nową relację. Być może warto zrobić mały krok i spróbować nawiązać rozmowę.

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

1 dzień temu
Małgorzata Klimowska

Małgorzata Klimowska

To możliwe, że trafnie odczytuje Pani pewne cechy tej osoby. Jednocześnie dopiero bliższe poznanie pozwala zweryfikować pierwsze wrażenie. Być może warto potraktować swoje odczucie jako zaproszenie do rozmowy, a nie jako dowód, że już wie Pani, jaka ta osoba jest.

2 dni temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Czasami już po obserwacji czyjegoś sposobu bycia, mówienia czy reagowania możemy poczuć sympatię i wrażenie podobieństwa. Intuicja społeczna bywa zaskakująco trafna. Jednocześnie warto pamiętać, że na ten moment zna Pani głównie obraz tej osoby widziany z zewnątrz. Prawdziwa przyjaźń rodzi się dopiero wtedy, gdy obie osoby mają okazję się poznać, porozmawiać i sprawdzić, czy rzeczywiście dobrze czują się w swoim towarzystwie.

Nie nazwałabym tego wybujałą wyobraźnią, a raczej wstępnym wrażeniem i ciekawością drugiego człowieka. To, że czuje Pani, iż „nadajecie na tych samych falach”, może być dobrym impulsem, by spróbować nawiązać choćby krótką rozmowę i zobaczyć, co wydarzy się dalej.

Proszę dać sobie prawo do tej sympatii, ale jednocześnie zostawić przestrzeń na odkrycie, jaka ta osoba jest naprawdę. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

2 dni temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Oboje jesteśmy po rozwodzie, a nowy partner powiedział, że jego była żona jest atrakcyjniejsza. Czuję się teraz bardzo źle.
Spotykam się z chłopakiem od ponad roku. Oboje jesteśmy po rozwodzie. Mój rozwód przebiegał bez żadnego problemu, mam dobre stosunki z byłym mężem. Rozwód mojego chłopaka był z powodu zdrady jego żony i bardzo go przeżył. Jestem atrakcyjną kobietą, o normalnej budowie ciała. Wiem, że mogę podobać się mężczyznom. Niestety po alkoholu z ust mojego chłopaka słyszałam słowa typu: „Oglądając zdjęcia byłej żony powinnam nabawić się kompleksów” Zawsze chwalił jej urodę, młody wygląd. Te słowa spowodowały, że poczułam się okropnie, obniżyły poczucie mojej wartości. Chłopak mówi mi czasami komplementy, ale po slowach, po których stwierdził, że jego była żona jest atrakcyjniejsza ode mnie przestałam mu wierzyć w jego słowa. Zaczęłam mieć kompleksy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Czy da się tą relację jeszcze naprawić?
Czy warto ratować małżeństwo po zdradzie emocjonalnej?
Witam. Zacznę od tego, że rok po ślubie mój mąż jak się okazało utrzymywał w tajemnicy kontakt z koleżanką mojej siostry. Flirtował z nią, prawił komplementy i zapraszał na wyjazd nad morze, mówiąc że mi powie że ma szkolenie.Sytuacja wyszła na jaw gdy urodziło nam się akurat drugie dziecko. Było mi ciężko, ale starałam się mu to wybaczyć i nieokazywałam swoich emocji bojąc się że go stracę . Od tamtej jednak pory byłam podejrzliwa i bardziej ostrożna. Znalazłam u niego między innymi maile z dziewczyną z którą chciał się umówić na układ pieniądze za seks. W tamtym czasie zareagowałam zbyt gwałtownie i powiedziałam mu o tym. Wypierał się bo meil był założony ekstra pod innym nazwiskiem. Ale w wyszukiwarce znalazłam dużo informacji na temat który potwierdzał to że był zamiar spotkania. Wysyłał jej również blikiem pieniądze za zdjęcia na golasa. W między czasie znalazłam jakiegoś dziwnego smsa, okazalo się ze pisał też z Ukrainka której powiedział że zmarła mu żona. Moje uczucia zaczęły być naprawde mieszane, nie byłam już pewna uczuć z jego strony. Po dłuższym czasie postanowiłam zwierzyć się komuś kogo znalazłam na portalu randkowym taki założyłam specjalnie z tego co było w moim życiu, bo wstyd było mi rozmawiać na ten temat z kimś znajomym. Wybrałam płeć przeciwną bo próbowałam zrozumieć dlaczego facet może tak robić. Ten chłopak mnie nie oceniał, wysłuchał wydawało mi się, że mnie rozumie. Pogubiłam się w tej relacji która podjęłam pisząc z nim. Traktowałam go na początku jako przyjaciela, ale gdzieś z braku uczucia swojej atrakcyjności wymienialiśmy się zdjęciami z normalnego dnia. Wysłałam mu zdjęcia nóg, bo wiedziałam, że to element który najbardziej podoba mu się. Nigdy nie wysłałam zdjęć typowo erotycznych. Zraniłam tym co robiłam swojego męża, bo nawiązałam z tamtym chłopakiem relacje emocjonalna w której narzekałam na męża i to co zrobił. Gdzieś jednorazowo wpadł wątek pisania erotycznego, chwilowa fascynacja pisanie o tym jak miałby wyglądać seks. Miałam wrażenie, że tym pisaniem chciałam sama się jeszcze bardziej zniechęcić do meza, aby móc odejść pomimo tego, ze bardzo go kocham. Mój mąż dowiedział się o tym, gdy wziął mój tel i znalazł wiadomości. A ja zamiast poczuć ulgę, czuje do siebie złość i żal,że zraniłam go w ten sposób, a on jest dla mnie najważniejsza osobą. Obawa, że on nie przestanie robić takich rzeczy tzn pisać z innymi i mnie krzywdzić w ten sposób była tak duża, że zrobiłam praktycznie to samo. Swój błąd zrozumiałam jednak po fakcie, powinnam była mówić o tym co czuje, co mnie krzywdzi i wyznaczyć granicę, a nie go krzywdzić. Teraz cierpię podwójnie, przez to co mnie spotkało i przez to co sama zrobiłam. Kocham go, ale on już w to nie wierzy. Czy próba naprawy małżeństwa i tej relacji po tym ma jeszcze jakiś sens?
Nie wiem, jak poradzić sobie z rozstaniem
Nie wiem, jak poradzić sobie z rozstaniem. W naszym związku było naprawdę dobrze – było dużo szacunku i miłości, ale pojawił się problem, który, jak się wydawało, dostrzegałam tylko ja... alkohol. Codziennie pił kilka piw, co mi się nie podobało, więc często o to się kłóciliśmy. On twierdził, że to ja mam problem, że przesadzam, i że wszyscy mężczyźni piją po pracy, aby się zrelaksować. Bywały jednak dni, gdy wracał bardzo pijany. I właśnie po jednym z takich dni wybuchła awantura. Powiedział, że nie może już znieść mojej obsesji na punkcie alkoholu, a następnego dnia rano spakował się i wyszedł. Od tamtej pory nie mamy ze sobą kontaktu. Czuję się zagubiona i nie wiem, co robić. Nie potrafię się pozbierać, a myśli o nim i o naszym wspólnym życiu ciągle mnie prześladują. Tęsknię za nim, za tym, co mieliśmy. Zastanawiam się, co mogę zrobić, aby wrócił... i czy w ogóle warto o to walczyć?
Dlaczego płaczę, gdy partner mnie przytula? Brak bliskości i zaufania w związku

Witam serdecznie. Mam 38 lat mój partner 57. Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie w emocjach, że kiedy partner mnie przytuli od czasu do czasu, tak od razu doprowadza mnie to do łez. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Fakt przytulań jest między nami coraz mniej, z początku było ich znacznie więcej. Czasem w ogóle jest oziębły. Mieliśmy nie tak dawno temu sytuację, że przyłapałam go na tym, że miał założone konto randkowe na jednym z portali randkowych, co zachwiało mocno zaufaniem do niego, później doszło do tego faworyzowanie jego znajomej w naszej obecności i porównywanie mnie do niej, kłamstwa, na których co jakiś czas muszę go przyłapać, kupowanie prezerwatyw za moimi plecami, których w ogóle nie używamy. Sprawy intymne w ogóle nie istnieją. Jeśli do czegoś dochodzi to albo jest to raz na półtora miesiąca, albo w ogóle, a nawet jeśli to jest, to bardzo mechaniczne. Wieczory spędzamy, leżąc obok siebie, ale bez przytulanek. Dawniej potrafił podejść, przytulic sam od siebie teraz, jeśli ja sama osobiście się do niego nie przytulę, on nic, jakby był lodem skuty. Tak jak napisałam wcześniej, jeśli zdarzy mu się przytulić mnie, tak sam z siebie tak ja od razu reaguje płaczem, którego nie widzi, gdyż płacze w ukryciu. Chciałam się spytać, z czego to może wynikać. Czy to może być reakcja na brak bliskości z jego strony i akceptacji mojej osoby? . Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie

Jak powiedzieć partnerowi o długach, jak przygotować się do takiej rozmowy?
Witam. W skrócie... zbieram się, żeby powiedzieć partnerowi o długach... o części z nich wie, jednak przez własną głupotę i bezmyślność wpadłam w kolejne i nie radzę sobie już z tym kompletnie. Bardzo boję się jego reakcji i tego, że już nie zniesie mojej kolejnej wpadki... jak się przygotować do takiej rozmowy? Wiem, że muszę mu o tym powiedzieć, życie w kłamstwie mnie już dobija, jestem tym kompletnie załamana... proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.