
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, rozwój i praca, związki i relacje
- Jak profesjonalnie...
Jak profesjonalnie poinformowac klienta o braku dopasowania terapeuty i zakonczeniu wspolpracy?
Kamila Grobelna
Dzień dobry,
Myślę, że w takiej sytuacji najważniejsze jest, żeby nie komunikować klientowi po prostu, że „nie kliknęło”, bo może to zostać odebrane bardzo osobiście. Lepiej oprzeć rozmowę na swojej odpowiedzialności zawodowej i potrzebach klienta.
Można powiedzieć np.: „Po naszych spotkaniach mam poczucie, że nie jestem najlepszą osobą, żeby towarzyszyć Panu/Pani w dalszej pracy nad tymi trudnościami. Zależy mi, żeby miał/a Pan/Pani możliwość skorzystania z pomocy osoby, której sposób pracy będzie lepiej odpowiadał Pana/Pani potrzebom. Chciałabym dlatego zaproponować zakończenie naszej współpracy i, jeśli będzie to dla Pana/Pani pomocne, wskazać inne osoby, z którymi można się skontaktować”.
Ważne byłoby też, żeby przed podjęciem takiej decyzji zastanowić się, co właściwie oznacza dla mnie „nie jesteśmy dopasowani” – czy chodzi o różnice w sposobie komunikacji, oczekiwania klienta, moje kompetencje, trudność w nawiązaniu relacji, czy może o moje własne emocje pojawiające się w kontakcie z tą osobą. Jeśli nie masz pewności, superwizja może być bardzo pomocna w odróżnieniu rzeczywistego braku dopasowania od trudności, którą można jeszcze przepracować.
Samo przekazanie klientowi takiej informacji nie musi oznaczać porażki. Czasami najbardziej profesjonalnym rozwiązaniem jest właśnie uznanie, że inna osoba będzie mogła udzielić mu lepszej pomocy. Ważne tylko, żeby nie pozostawić klienta bez żadnego pokierowania, szczególnie jeśli jest w trakcie leczenia lub znajduje się w trudnym stanie.
Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anita Konarska
Piotr Ziomber
Dzień dobry Elu
Czasami jest nam nie po drodze z pacjentem i jest to naturalne. U mnie zawsze decyduje pierwsze spotkanie. Sam intuicyjnie widzę potencjał albo nie. Kiedyś się tym zadręczałem, analizowałem itd. Jeżeli Tobie nie odpowiada pacjent i nie jest ważne co jest tego powodem, to nie ma sensu tego ciągnąc. Najlepiej gdybyś miała kogoś, do kogo możesz pacjenta przekierować. Ja informuję, że nie czuję się na siłach aby pracować z tą osoba i przepraszam, ale lepiej będzie jeżeli przejdzie do kogoś innego, kogo mogę mu polecić. Nie spotkałem się z niezrozumieniem, ale każdy przyjmuje to spokojnie.
Agnieszka Kachel
Dzień dobry
Zachęcam do podjęcia tego tematu na indywidualnej superwizji. Myślę, że w tej sytuacji jest potrzeba, żeby się przyjrzeć co konkretnie sprawia, że akurat z tą osobą jest niechęć, żeby kontynuować spotkania. Ta wiedza może być wiele wnosząca w dalszej pracy.
Bożena Nagórska
Pani Elu,
przekazanie klientowi informacji o braku odpowiedniego dopasowania wymaga pełnego profesjonalizmu, delikatności oraz przekierowania uwagi na jego dobrostan i cele terapeutyczne. Warto powiedzieć wprost, że w trosce o jak najlepsze efekty jego pracy proponujesz zmianę, używając komunikatu „ja”. Ważne jest zadbanie o poczucie bezpieczeństwa klienta poprzez życzliwe podsumowanie dotychczasowych spotkań oraz zaoferowanie gotowości do polecenia konkretnych, sprawdzonych specjalistów.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Jagoda Jek
W takiej sytuacji chyba warto rozdzielić dwie rzeczy: osobiste poczucie „nie kliknęło” oraz ocenę, czy rzeczywiście nie jesteś w stanie zapewnić tej osobie dobrej jakościowo pomocy. Nie każde poczucie braku dopasowania oznacza konieczność zakończenia współpracy, ale jeśli po namyśle widzisz, że inny specjalista będzie dla klienta lepszym wyborem, można powiedzieć o tym wprost i z szacunkiem.
Nie musisz też przedstawiać tego jako „problem z klientem” czy sugerować, że coś zrobił nie tak. Odpowiedzialność za decyzję o zakończeniu współpracy leży po Twojej stronie jako specjalistki.
Możesz powiedzieć na przykład: „Chciałabym porozmawiać o naszej dalszej współpracy. Po przyjrzeniu się temu, jak dotychczas pracujemy, mam poczucie, że nie jestem osobą, która będzie w stanie najlepiej odpowiedzieć na Pana/Pani potrzeby. Uważam, że warto byłoby poszukać specjalisty, z którym sposób pracy będzie lepiej dopasowany do tego, czego Pan/Pani obecnie potrzebuje. Jeśli będzie to pomocne, mogę wskazać osoby lub obszary, w których warto szukać”.
Jeżeli powodem jest bardziej konkretny brak kompetencji, zakresu doświadczenia czy odpowiedniej metody pracy, powiedziałabym o tym właśnie w ten sposób. Jest to dla klienta znacznie bardziej użyteczne niż komunikat o braku „chemii”.
Warto też zadbać o domknięcie współpracy — podsumowanie dotychczasowej pracy, ewentualne wskazanie dalszego kierunku i pozostawienie przestrzeni na reakcję klienta. Nie trzeba natomiast nadmiernie się tłumaczyć ani przekonywać go, że „to dla jego dobra”.
Samo rozpoznanie, że nie każda relacja terapeutyczna będzie odpowiednim dopasowaniem, jest zresztą ważną częścią profesjonalnej pracy. Nie każdą trudność w relacji trzeba od razu traktować jako powód do zakończenia współpracy, ale też nie ma potrzeby jej utrzymywać za wszelką cenę.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Agnieszka Włoszycka
Cześć Elu,
Myślę, że samo zauważenie, że „nie kliknęło”, jest bardzo ważną informacją i wcale nie oznacza, że coś poszło nie tak. Nie z każdym klientem terapeuta będzie odpowiednią osobą do pracy, podobnie jak nie każda metoda czy forma współpracy będzie dla każdego. Starałabym się jednak nie mówić klientowi wprost: „nie jesteśmy dopasowani” albo „nie czuję z Panem/Panią chemii”, ponieważ może to zostać odebrane bardzo osobiście. Można przenieść ciężar komunikatu na swoją ocenę możliwości dalszej pracy i dobro klienta.
Na przykład:
„Po kilku spotkaniach mam poczucie, że nie jestem osobą, która będzie mogła najlepiej odpowiedzieć na Pana/Pani potrzeby na tym etapie. Dlatego uważam, że warto poszukać specjalisty, z którym sposób pracy będzie lepiej odpowiadał temu, czego Pan/Pani obecnie potrzebuje. Chciałabym, żeby ta decyzja była przede wszystkim korzystna dla Pana/Pani.”
Albo trochę bardziej bezpośrednio:
„Mam poczucie, że pomiędzy nami nie zbudowała się jeszcze taka forma współpracy, która dawałaby mi przekonanie, że mogę Pani/Panu pomóc w sposób, jakiego Pani/Pan potrzebuje. Nie traktuję tego jako czyjejkolwiek winy – czasami po prostu potrzebne jest inne dopasowanie terapeutyczne.”
Ważne jest też, żeby(jeśli to możliwe)nie kończyć rozmowy na samym „proszę znaleźć kogoś innego”. Jeżeli widzisz konkretny kierunek, możesz zaproponować klientowi specjalistę, inny nurt albo obszar pracy, który Twoim zdaniem będzie dla niego bardziej odpowiedni. Jeszcze jedna rzecz, którą sama uważam za bardzo istotną: przed podjęciem takiej decyzji warto zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście chodzi o brak dopasowania terapeutycznego, czy może o coś, co wydarzyło się w relacji i wzbudza w nas trudne emocje. Czasami „nie kliknęło” jest rzeczywiście trafną intuicją, ale czasami warto najpierw poddać ją superwizji. Szczególnie na początku pracy zawodowej superwizja może pomóc odróżnić realny brak dopasowania od własnej reakcji na klienta.
Nie trzeba też za wszelką cenę utrzymywać każdej relacji terapeutycznej. Dobrze przeprowadzona decyzja o zakończeniu współpracy może być właśnie przejawem profesjonalizmu i troski o klienta.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Pani Elu. Najpierw warto zastanowić się z czego wynika to odczucie i omówić je na superwizji. Jeśli mimo to Pani uzna, że inny specjalista będzie lepiej odpowiadał na potrzeby pacjenta to powiedzieć o tym wprost ale życzliwie. Zaproponować możliwość kontynuowania pomocy u innej osoby.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Martyna Kryślak
Też jestem początkującą psycholożką i myślę, że to jedna z tych sytuacji, które na początku mogą być szczególnie trudne. Sama podeszłabym do tego przede wszystkim z dużą uważnością na to, żeby nie komunikować klientowi, że „problemem jest on” albo że z nim „coś jest nie tak”.
Prawdopodobnie powiedziałabym coś w stylu:
„Po naszych spotkaniach mam poczucie, że mogę nie być dla Pani/Pana osobą, z którą najlepiej będzie kontynuować tę pracę. To nie oznacza, że robi Pani/Pan coś nie tak. Myślę raczej o tym jako o kwestii dopasowania i o tym, że relacja terapeutyczna jest bardzo ważną częścią procesu. Zależy mi na tym, żeby znalazła/znalazł Pani/Pan osobę, przy której będzie czuć się możliwie bezpiecznie i komfortowo. Jeśli będzie Pani/Pan chciał/a, mogę również pomóc w znalezieniu kogoś, kto może być lepiej dopasowany do Pani/Pana potrzeb.”
Myślę też, że warto zostawić przestrzeń na reakcję klienta i ewentualnie zapytać, jak on odbiera tę współpracę. Czasami nasze poczucie „niekliknięcia” może być czymś, co warto jeszcze wspólnie omówić, a czasami rzeczywiście jest sygnałem, że inna osoba będzie dla klienta lepszym wyborem.
Dla mnie ważne byłoby też, żeby nie przeciągać współpracy wyłącznie dlatego, że trudno nam powiedzieć „nie jestem odpowiednią osobą”. Ostatecznie chodzi przecież o dobro klienta, a nie o to, żeby za wszelką cenę utrzymać relację.
Martyna Kaleta
Dzień dobry,
warto w takiej sytuacji skorzystać z pomocy superwizora.
I omówić w tym konkretnym przypadku - z uwzględnieniem i Pani i klienta - jak poradzić sobie z taką sytuacją.
pozdrawiam,
Martyna Kaleta

Zobacz podobne
Czy mogę korzystać z AI (sztucznej inteligencji) jako dodatek do psychoterapii ?

