To, że po trzech latach trudnych sytuacji zacząłeś inaczej patrzeć na zachowanie żony i zastanawiasz się, czy może mieć ono związek z problemem zdrowotnym, jest ważnym krokiem. Chorobliwa zazdrość może bardzo obciążać oboje partnerów – osoba, która jej doświadcza, może przeżywać silny lęk i przekonanie o zagrożeniu, a druga strona może czuć się ciągle oskarżana i bezradna.
Powrót do wspólnego mieszkania może być możliwy, ale warto, żeby nie odbył się wyłącznie na zasadzie „wracam i zaczynamy od nowa”. Po tak długim okresie konfliktów prawdopodobnie potrzebna będzie spokojna odbudowa poczucia bezpieczeństwa między Wami.
Możesz spróbować rozpocząć rozmowę w momencie, kiedy emocje są spokojniejsze. Zamiast skupiać się na tym, kto miał rację podczas wcześniejszych kłótni, warto powiedzieć o swoich intencjach, np. że chciałbyś spróbować odbudować relację, że zależy Ci na żonie i na wspólnym życiu, ale jednocześnie potrzebujesz, abyście oboje szukali sposobu na poradzenie sobie z tym problemem.
Warto też pamiętać, że sama miłość i chęć powrotu mogą nie wystarczyć, jeśli za zazdrością stoją silne lęki lub inne trudności. Pomocna mogłaby być konsultacja u psychologa lub psychiatry – szczególnie jeśli żona sama zauważa, że jej myśli i emocje wymykają się spod kontroli. Nie chodzi o „udowodnienie jej choroby”, ale o znalezienie wsparcia.
Jeśli chcesz wrócić, dobrze byłoby najpierw spokojnie ustalić z żoną, na jakich zasadach miałoby to wyglądać: czego każde z Was potrzebuje, czego nie chce już powtarzać i jak będziecie reagować, kiedy pojawią się trudne emocje.
Możesz też zadbać o siebie – życie w trudnych warunkach i poczucie odrzucenia są bardzo obciążające. To naturalne, że tęsknisz za domem i bliskością po tylu latach razem.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka