
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Czy możliwa jest...
Czy możliwa jest przyjaźń z byłym partnerem po rozstaniu? Dylemat emocjonalny i reakcje nowej partnerki
Dominiczka
Ewelina Sinda-Dulińska
Dzień dobry, Dziękuję za szczerość i za to, że dzielisz się tak świeżym doświadczeniem. To, co czujesz czyli smutek, trudności ze snem jest naturalną reakcją na zakończenie związku, nawet jeśli rozstaliście się „w zgodzie". Warto dać sobie prawo do przeżycia tych emocji, zamiast od razu przechodzić do budowania nowej relacji z byłym partnerem. Co do samego pytania: przyjaźń zaraz po rozstaniu jest możliwa, ale często niesie ze sobą pewne ryzyko. Bezpośrednio po zakończeniu związku emocje są jeszcze bardzo świeże, a granica między „przyjaźnią" a próbą utrzymania bliskości z byłym partnerem bywa bardzo cienka. To, co piszesz o możliwym romansie mimo jego nowego związku, jest tu istotnym sygnałem i warto zadać sobie pytanie, czy ta przyjaźń rzeczywiście ma być przyjaźnią, czy raczej sposobem na utrzymanie kontaktu i nadzieję na coś więcej. Warto też pomyśleć o tym z perspektywy nowej partnerki Twojego byłego, jej zazdrość, o której wspominasz, może eskalować konflikty, w które możesz zostać wciągnięta, nawet nie chcąc tego. Zanim zdecydujesz się na bliską relację z byłym partnerem, spróbuj dać sobie trochę czasu i przestrzeni to pozwoli Ci zobaczyć sytuację z dystansu i sprawdzić, czy Twoja chęć przyjaźni wynika z autentycznej relacji, czy z trudności w pogodzeniu się z rozstaniem. Jeśli to drugie, rozmowa ze specjalistą może pomóc Ci lepiej zrozumieć swoje emocje i podjąć decyzję, która będzie dla Ciebie zdrowsza na dłuższą metę. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Goczoł
Dzień dobry!
Zakończenia relacji, nawet jeśli w zgodzie, często budzą wiele odczuć. Czasem ulgę, ale dużo częściej, smutek, zawiedzenie, a także lęk przed samotnością. Część emocji pojawia się bezpośrednio po, a część przychodzi z czasem. Podzieliła się Pani ważnym dylematem, z którym boryka się wiele osób po rozstaniu i odpowiedzi mogą być bardzo różne. Może też być tak, że ta pierwsza myśl, by zachować kontakt z ex, jest bardziej reakcją na stratę niż realną potrzebą dalszego kontaktu. Rozeznanie w tym często nie jest łatwe i dostępne od razu, dlatego też w tym czasie szczególnie ważne jest przyglądanie się sobie i pojawiającym się stanom. Jeśli to byłoby zbyt obciążające lub trudne do zidentyfikowania to zachęcam do kontaktu ze specjalistą, gdzie łatwiej dostrzec inną perspektywę, a także nazwać bieżące potrzeby.
Pozdrawiam,
Agnieszka Goczoł
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Zrozumiałe jest, że po tak świeżym rozstaniu pojawia się chęć zatrzymania tej osoby w swoim życiu, jednak próba budowania przyjaźni czy romansu w sytuacji, gdy emocje są jeszcze bardzo żywe, a w tle pojawia się nowa partnerka i ukryte relacje, z reguły prowadzi do kolejnych zranień. Przyjaźń wymaga czasu, emocjonalnego domknięcia przeszłości i czystych zasad, dlatego na ten moment najzdrowszym krokiem byłoby danie sobie przestrzeni na przeżycie smutku i ułożenie tej nowej rzeczywistości. Zachęcam do zadbania teraz przede wszystkim o własne granice i spokój duchowy, zanim podejmie Pani decyzję o kształcie Pani dalszej relacji z byłym partnerem.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Przyjaźń krótko po rozstaniu nie jest zalecana. Partner zostawił Panią dla innej kobiety, która jest w jego typie. A jak było do tej pory? Była Pani w jego typie? Pisze Pani o możliwości nawiązania romansu, kiedy nie jesteście już razem? Jest to bardzo zły pomysł. Po pierwsze nie jest Pani zabawką i należy się Pani szacunek. Po drugie zdrada nigdy nie jest czymś dobrym, a Pani na takie układy nie powinna dawać przyzwolenia. Według mnie jest Pani silnie uzależniona od byłego partnera, a zgoda na zdradę będzie tylko Panią mocniej krzywdziło, a powinna Pani jednak podejmować decyzję zgodnie z własnymi przekonaniami i z szacunkiem do siebie i do nowej partnerki byłego. Inaczej może dojść do konfliktów. Na początek przez kilka miesięcy zalecam mocno ograniczyć kontakty. Rozstanie jest podobne do żałoby i ma podobne fazy. Powinna Pani przejść przez cały proces, aby nabrać dystansu jak i nauczyć się stawiania granic. Nie ma tutaj drogi na skróty. Powinna Pani również być pod opieką psychologa, który poprowadzi Panią i pomoże zrozumieć z czym Pani się mierzy.
Wiktoria Woldan
Dzień dobry. Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. Rozstanie, nawet jeśli odbyło się w zgodzie, wiąże się z naturalnym procesem przeżywania straty, dlatego smutek czy trudności ze snem są zrozumiałą reakcją. Pomysł pozostania w przyjaźni z byłym partnerem nie jest ani dobry, ani zły – wiele zależy od tego, czy obie strony zdążyły już emocjonalnie domknąć tę relację i czy taki kontakt nie będzie utrudniał Ci odzyskania równowagi. Warto dać sobie czas i obserwować, z czego wynika potrzeba utrzymywania tej relacji oraz czy służy ona Twojemu dobrostanowi. Na tym etapie najważniejsze jest zadbanie o siebie i danie sobie przestrzeni na przeżycie emocji związanych z zakończeniem związku. Jeżeli zauważysz, że emocje stają się przytłaczające lub trudno Ci odnaleźć się w tej sytuacji, warto rozważyć konsultację z psychologiem, która pomoże lepiej zrozumieć swoje przeżycia i znaleźć sposób na poradzenie sobie z nimi.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Wiktoria Woldan
Jagoda Jek
Przyjaźń po rozstaniu sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła – wiele zależy od tego, z jakiego miejsca emocjonalnego wynika i czy służy obu osobom.
Z tego, co piszesz, rozstanie wydarzyło się zaledwie wczoraj. To bardzo krótki czas, a emocje po zakończeniu związku często zmieniają się z dnia na dzień. To, że teraz czujesz gotowość do przyjaźni, nie oznacza, że za kilka dni lub tygodni nie pojawi się silniejszy smutek, tęsknota czy złość. To naturalny element przeżywania straty.
Zwróciłam też uwagę na zdanie o możliwości nawiązania romansu z byłym partnerem, mimo że miałby być już w nowym związku. Warto zastanowić się, czego taka relacja miałaby być wyrazem i czy rzeczywiście pomogłaby Ci zamknąć ten etap, czy raczej mogłaby utrudnić poradzenie sobie z rozstaniem i wprowadzić jeszcze więcej niepewności oraz napięcia.
Wspominasz również, że jego nowa partnerka jest bardzo zazdrosna o osoby, z którymi się kontaktuje. To pokazuje, że sytuacja może być emocjonalnie złożona dla wszystkich zaangażowanych osób.
Na tym etapie najważniejsze wydaje się nie to, czy przyjaźń „pasuje”, ale danie sobie przestrzeni na przeżycie rozstania i zauważenie, jak naprawdę się z tym czujesz. Czas często pozwala lepiej ocenić, jaka forma relacji z byłym partnerem będzie dla Ciebie najbardziej wspierająca.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Przyjaźń po rozstaniu jest możliwa,m ale zwykle wymaga czasu i emocjonalnego domknięcia relacji przez obie strony. W Pani przypadku rozstanie jest bardzo świeże, a dodatkowo były partner rozpoczął nowy związek, dlatego warto najpierw dać sobie przestrzeń na przeżycie straty. Próba szybkiego przejścia do przyjaźni może utrudniać powrót do równowagi i podtrzymywać nadzieję. Proszę skupić się teraz przede wszystkim na sobie i swoich potrzebach. Jeśli z czasem oboje będą chcieli utrzymywać kontakt i nie będzie się to wiązało z cierpieniem żadnej ze stron, wtedy przyjaźń może być realną możliwością.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Myślę, że w tej historii jest jedno zdanie, które warto zatrzymać: „być może nawiążemy romans, mimo że on będzie w nowym związku”. To trochę zmienia perspektywę.Przyjaźń po rozstaniu może się udać, ale trudno ją nazwać przyjaźnią, kiedy jedna osoba dopiero co została porzucona, druga jest już z kimś innym, a między nimi pozostaje możliwość romansu. Wtedy łatwo pomylić przyjaźń z nadzieją na odzyskanie bliskości.
I nie chodzi o to, żeby Pani mówić „nie wolno”. Bardziej zapytałabym: gdyby Pani wiedziała na pewno, że on już nigdy nie będzie Pani partnerem: czy nadal chciałaby Pani mieć go jako przyjaciela?
Odpowiedź na to pytanie może powiedzieć Pani więcej niż wszystkie zasady dotyczące przyjaźni po rozstaniu.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka


