Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy możliwa jest przyjaźń z byłym partnerem po rozstaniu? Dylemat emocjonalny i reakcje nowej partnerki

Czy przyjaźń świeżo po rozstaniu pasuje? Wczoraj mój były chłopak zostawił mnie dla innej starszej kobiety która jest w jego typie. Rozstaliśmy się w zgodzie. Być może nawiążemy romans nawet gdy mój były chłopak jest w nowym związku. Po tej informacji że, to koniec nie mogłam spać i byłam smutna, ale mam siłę na to żeby się z nim przyjaźnić. Zaznaczę że mojego byłego chłopaka kobieta jest bardzo zazdrosna,o wszystkich z którymi mój ex się zadaje. Dla mnie i mojego byłego chłopaka to nowa sytuacja.
Ewelina Sinda-Dulińska

Ewelina Sinda-Dulińska

Dzień dobry, Dziękuję za szczerość i za to, że dzielisz się tak świeżym doświadczeniem. To, co czujesz czyli smutek, trudności ze snem jest naturalną reakcją na zakończenie związku, nawet jeśli rozstaliście się „w zgodzie". Warto dać sobie prawo do przeżycia tych emocji, zamiast od razu przechodzić do budowania nowej relacji z byłym partnerem. Co do samego pytania: przyjaźń zaraz po rozstaniu jest możliwa, ale często niesie ze sobą pewne ryzyko. Bezpośrednio po zakończeniu związku emocje są jeszcze bardzo świeże, a granica między „przyjaźnią" a próbą utrzymania bliskości z byłym partnerem bywa bardzo cienka. To, co piszesz o możliwym romansie mimo jego nowego związku, jest tu istotnym sygnałem i warto zadać sobie pytanie, czy ta przyjaźń rzeczywiście ma być przyjaźnią, czy raczej sposobem na utrzymanie kontaktu i nadzieję na coś więcej. Warto też pomyśleć o tym z perspektywy nowej partnerki Twojego byłego, jej zazdrość, o której wspominasz, może eskalować konflikty, w które możesz zostać wciągnięta, nawet nie chcąc tego. Zanim zdecydujesz się na bliską relację z byłym partnerem, spróbuj dać sobie trochę czasu i przestrzeni to pozwoli Ci zobaczyć sytuację z dystansu i sprawdzić, czy Twoja chęć przyjaźni wynika z autentycznej relacji, czy z trudności w pogodzeniu się z rozstaniem. Jeśli to drugie, rozmowa ze specjalistą może pomóc Ci lepiej zrozumieć swoje emocje i podjąć decyzję, która będzie dla Ciebie zdrowsza na dłuższą metę. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Goczoł

Agnieszka Goczoł

Dzień dobry!

Zakończenia relacji, nawet jeśli w zgodzie, często budzą wiele odczuć. Czasem ulgę, ale dużo częściej, smutek, zawiedzenie, a także lęk przed samotnością. Część emocji pojawia się bezpośrednio po, a część przychodzi z czasem. Podzieliła się Pani ważnym dylematem, z którym boryka się wiele osób po rozstaniu i odpowiedzi mogą być bardzo różne. Może też być tak, że ta pierwsza myśl, by zachować kontakt z ex, jest bardziej reakcją na stratę niż realną potrzebą dalszego kontaktu. Rozeznanie w tym często nie jest łatwe i dostępne od razu, dlatego też w tym czasie szczególnie ważne jest przyglądanie się sobie i pojawiającym się stanom. Jeśli to byłoby zbyt obciążające lub trudne do zidentyfikowania to zachęcam do kontaktu ze specjalistą, gdzie łatwiej dostrzec inną perspektywę, a także nazwać bieżące potrzeby.

Pozdrawiam,

Agnieszka Goczoł

 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Zrozumiałe jest, że po tak świeżym rozstaniu pojawia się chęć zatrzymania tej osoby w swoim życiu, jednak próba budowania przyjaźni czy romansu w sytuacji, gdy emocje są jeszcze bardzo żywe, a w tle pojawia się nowa partnerka i ukryte relacje, z reguły prowadzi do kolejnych zranień. Przyjaźń wymaga czasu, emocjonalnego domknięcia przeszłości i czystych zasad, dlatego na ten moment najzdrowszym krokiem byłoby danie sobie przestrzeni na przeżycie smutku i ułożenie tej nowej rzeczywistości. Zachęcam do zadbania teraz przede wszystkim o własne granice i spokój duchowy, zanim podejmie Pani decyzję o kształcie Pani dalszej relacji z byłym partnerem.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Przyjaźń krótko po rozstaniu nie jest zalecana. Partner zostawił Panią dla innej kobiety, która jest w jego typie. A jak było do tej pory? Była Pani w jego typie?  Pisze Pani o możliwości nawiązania romansu, kiedy nie jesteście już razem? Jest to bardzo zły pomysł. Po pierwsze nie jest Pani zabawką i należy się Pani szacunek. Po drugie zdrada nigdy nie jest czymś dobrym, a Pani na takie układy nie powinna dawać przyzwolenia. Według mnie jest Pani silnie uzależniona od byłego partnera, a zgoda na zdradę będzie tylko Panią mocniej krzywdziło, a powinna Pani jednak podejmować decyzję zgodnie z własnymi przekonaniami i z szacunkiem do siebie i do nowej partnerki byłego. Inaczej może dojść do konfliktów.  Na początek przez kilka miesięcy zalecam mocno ograniczyć kontakty. Rozstanie jest podobne do żałoby i ma podobne fazy. Powinna Pani przejść przez cały proces, aby nabrać dystansu jak i nauczyć się stawiania granic. Nie ma tutaj drogi na skróty. Powinna Pani również być pod opieką psychologa, który poprowadzi Panią i pomoże zrozumieć z czym Pani się mierzy. 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry. Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. Rozstanie, nawet jeśli odbyło się w zgodzie, wiąże się z naturalnym procesem przeżywania straty, dlatego smutek czy trudności ze snem są zrozumiałą reakcją. Pomysł pozostania w przyjaźni z byłym partnerem nie jest ani dobry, ani zły – wiele zależy od tego, czy obie strony zdążyły już emocjonalnie domknąć tę relację i czy taki kontakt nie będzie utrudniał Ci odzyskania równowagi. Warto dać sobie czas i obserwować, z czego wynika potrzeba utrzymywania tej relacji oraz czy służy ona Twojemu dobrostanowi. Na tym etapie najważniejsze jest zadbanie o siebie i danie sobie przestrzeni na przeżycie emocji związanych z zakończeniem związku. Jeżeli zauważysz, że emocje stają się przytłaczające lub trudno Ci odnaleźć się w tej sytuacji, warto rozważyć konsultację z psychologiem, która pomoże lepiej zrozumieć swoje przeżycia i znaleźć sposób na poradzenie sobie z nimi.

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Wiktoria Woldan

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Przyjaźń po rozstaniu sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła – wiele zależy od tego, z jakiego miejsca emocjonalnego wynika i czy służy obu osobom.

Z tego, co piszesz, rozstanie wydarzyło się zaledwie wczoraj. To bardzo krótki czas, a emocje po zakończeniu związku często zmieniają się z dnia na dzień. To, że teraz czujesz gotowość do przyjaźni, nie oznacza, że za kilka dni lub tygodni nie pojawi się silniejszy smutek, tęsknota czy złość. To naturalny element przeżywania straty.

Zwróciłam też uwagę na zdanie o możliwości nawiązania romansu z byłym partnerem, mimo że miałby być już w nowym związku. Warto zastanowić się, czego taka relacja miałaby być wyrazem i czy rzeczywiście pomogłaby Ci zamknąć ten etap, czy raczej mogłaby utrudnić poradzenie sobie z rozstaniem i wprowadzić jeszcze więcej niepewności oraz napięcia.

Wspominasz również, że jego nowa partnerka jest bardzo zazdrosna o osoby, z którymi się kontaktuje. To pokazuje, że sytuacja może być emocjonalnie złożona dla wszystkich zaangażowanych osób.

Na tym etapie najważniejsze wydaje się nie to, czy przyjaźń „pasuje”, ale danie sobie przestrzeni na przeżycie rozstania i zauważenie, jak naprawdę się z tym czujesz. Czas często pozwala lepiej ocenić, jaka forma relacji z byłym partnerem będzie dla Ciebie najbardziej wspierająca.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Przyjaźń po rozstaniu jest możliwa,m ale zwykle wymaga czasu i emocjonalnego domknięcia relacji przez obie strony. W Pani przypadku rozstanie jest bardzo świeże, a dodatkowo były partner rozpoczął nowy związek, dlatego warto najpierw dać sobie przestrzeń na przeżycie straty. Próba szybkiego przejścia do przyjaźni może utrudniać powrót do równowagi i podtrzymywać nadzieję. Proszę skupić się teraz przede wszystkim na sobie i swoich potrzebach. Jeśli z czasem oboje będą chcieli utrzymywać kontakt i nie będzie się to wiązało z cierpieniem żadnej ze stron, wtedy przyjaźń może być realną możliwością.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Myślę, że w tej historii jest jedno zdanie, które warto zatrzymać: „być może nawiążemy romans, mimo że on będzie w nowym związku”. To trochę zmienia perspektywę.Przyjaźń po rozstaniu może się udać, ale trudno ją nazwać przyjaźnią, kiedy jedna osoba dopiero co została porzucona, druga jest już z kimś innym, a między nimi pozostaje możliwość romansu. Wtedy łatwo pomylić przyjaźń z nadzieją na odzyskanie bliskości.

I nie chodzi o to, żeby Pani mówić „nie wolno”. Bardziej zapytałabym: gdyby Pani wiedziała na pewno, że on już nigdy nie będzie Pani partnerem: czy nadal chciałaby Pani mieć go jako przyjaciela?

Odpowiedź na to pytanie może powiedzieć Pani więcej niż wszystkie zasady dotyczące przyjaźni po rozstaniu.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Mój mąż ma dwie twarze, dla mnie chłodną i obojętną, a dla innych w towarzystwie dusza człowiek, komplemenciarz. Czuję się gorsza, niewystarczająca.
Ostatnio ciągle płaczę i jest mi źle, czuję się zaniedbywana przez partnera. Kocham go, jesteśmy 20 lat po ślubie. Potrzebuję miłego słowa i czułości w prostych gestach... Niestety, mój mąż nie ma takich potrzeb. Jest bardzo stereotypowy, wychodzi z założenia, że przecież wiem, że mnie kocha, że nie musi mi tego mówić jak już raz powiedział. Nie ma potrzeby przytulić mnie czy powiedzieć mi coś miłego. Najgorsze, że córkę (nastolatkę) też traktuje bardzo oschle i szorstko. Chyba zawsze taki był. Tylko w czasach narzeczeństwa stać go było na romantyczne gesty i okazywanie czułości. Dla mnie nie ma serca, ale jednocześnie koleżankom (naszym wspólnym) wysyła wierszyki na walentynki z serduszkami, zrobiłam mu o to awanturę, kiedy zobaczyłam takie smsy, nie widział problemu. Jest typem, który ma wszystko poukładane, zaplanowane... Ma swoje wymagania, oczekiwania... którym ja nie potrafię sprostać(czuję, że go zawiodłam, że się mną rozczarował) Nie jestem typem pedantki, a on bardzo lubi porządek... podczas naszych intymnych chwil też ma coraz większe oczekiwania, chociaż odczuwam przyjemność ze zbliżeń i bardzo się staram, to jednak czuję, że on chciałby wciąż czegoś więcej... Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze fakt, że jest typem narcyza. Lubi dobrze się ubrać i dobrze wyglądać. Ostatnio trzy razy w tygodniu chodzi na siłownie, jest przystojnym mężczyzną i cieszę się, że dba o siebie. Ale czuję się przy nim taka marna... Czuję, że mój mąż ma ogromną satysfakcję i przyjemność, że podoba się innym kobietom, ma się za playboja do tego stopnia, że kilka lat temu zdarzyła się taka sytuacja, gdzie żona najlepszego przyjaciela męża, stwierdziła, że coś poczuła do mojego męża. Zrobiła się z tego afera i o mały włos nie rozpadło się ich małżeństwo. Ona była moją przyjaciółką... Wybaczyłam i jej i jemu, całe zamieszanie wynikało ze swobodnego stylu bycia mojego męża... chociaż nadal mnie to bardzo boli, wszyscy udajemy jakby nie było wcześniejszej sprawy, ale je przeżywam odtąd każde nasze wspólne spotkania i obserwuję ich gesty, spojrzenia i słowa... ona jest atrakcyjną kobietą i wiem, że podoba się mojemu mężowi. Mój mąż ma dwie twarze, dla mnie chłodną i obojętną, a dla innych w towarzystwie dusza człowiek, komplemenciarz i brylujący przystojniak, który wszystko może... Wiem, że piszę bardzo chaotycznie, wiem że przez lata pozwalałam na takie traktowanie i patrzyłam przez palce na to, jak zachowuje się mój mąż... Wiem, że nie jestem doskonała, wiem, że jestem zazdrosna o niego i to jest zazdrość, która mnie niszczy, mam już tego dość, dłużej nie wytrzymam... co robić? Moje poczucie wartości jest na samym dnie, a do tego jeszcze martwię się jaki przykład daję córce...
Jak poradzić sobie z przywiązaniem do toksycznej byłej partnerki po 7‑letnim związku i rozstaniu
Dzień dobry, zmagam się z bardzo silnym przywiązaniem emocjonalnym do byłej partnerki była moją pierwszą miłością. Byliśmy razem 7 lat. W trakcie związku znosiłem wiele trudnych sytuacji: szantaż emocjonalny, grożenie samobójstwem, przedstawianie mnie jako złej osoby przed innymi ludźmi. Na końcu zostałem też oszukany i zdradzony. Od rozstania minęło już 8 miesięcy, ale myśli o niej wracają praktycznie codziennie. Kilka dni temu przypadkowo się spotkaliśmy chwilę porozmawialiśmy, a później wymieniliśmy się dłuższymi wiadomościami SMS od tego momentu mysli wrociły z podwójną silą. Zapewniała mnie, że się zmieniła i że chce o mnie walczyć lecz jasno powiedziałem że ma mnie zostawić w spokoju Ja nie chcę ponownie przechodzić przez to wszystko, co było wcześniej. Problem w tym, że mimo tej świadomości, myśli o niej nie dają mi spokoju i bardzo mnie to męczy, a wręcz niszczy psychicznie. Dodatkowo przez ten związek straciłem znajomych i obecnie nie mam wokół siebie ludzi. Nie mam też motywacji ani ochoty na nic, żeby czymś zająć głowę. Jak sobie poradzić z takim przywiązaniem i powracającymi myślami?
Czy częsty seks i intymne gesty męża są wyrazem miłości w związku małżeńskim?

Czy codzienny seks, czasem trwający dwie, nawet trzy godziny – namiętny, intensywny – a także potrzeba bliskości w środku nocy, przytulania się, bycia blisko, to forma wyrażania miłości i uczuć? Jestem w małżeństwie i zastanawiam się, czy to wszystko świadczy o głębokim przywiązaniu.

Podczas zbliżeń mąż czasem daje mi klapsa w pośladki – czy to oznacza, że go to podnieca, czy raczej jest to sposób na wyrażenie emocji, uczuć? Zdarza się też, że kiedy gdzieś razem wychodzimy, potrafi mnie klepnąć albo złapać krocze.

Mi to odpowiada, bo odbieram to jako znak, że mu się podobam, że wciąż mu się podobam fizycznie, że moje ciało go pociąga – i że mnie kocha. Ale czasem się zastanawiam – czy to rzeczywiście jest taka forma wyrażania miłości, czy może ma też inne znaczenie?

Jak radzić sobie z lękiem przed ludźmi?
Jak radzić sobie z lękiem przed ludźmi?
Partner chce zakończyć związek. Po drodze działo się parę spraw.
Pytanie dotyczy naprawienia 6 letniego związku ( rodzina patchworkowa) - Problem jest we mnie. Czasami okłamuję partnera w sprawach codziennych, dotyczących wychowania mojej 19- letniej córki. Robię to, aby mu się przypodobać. Mieszkamy na dwa domy. Partner dojeżdża do nas od czw do niedzieli. Partner ma Aspergera. Ma także nastoletniego syna, który o nas nie wie. Cała rodzina partnera nie wie o naszym związku. Na początku naszej relacji miał świetne relacje z moją córką, ale kiedy poznała obecnego chłopaka, z którym jest do tej pory ( chcą niedługo zamieszkać razem), ich relacje bardzo się pogorszyły. Córka dała " bana" mojemu partnerowi na kontakt ze swoim chłopakiem, a sama też bardzo się wycofała. Było wręcz ozięble. Ja niestety na to przyzwoliłam, ponieważ czułam się odrzucona ze względu na brak znajomości kogokolwiek ze strony rodziny. Swojej przyjaciółce żaliłam się na swojego partnera i dowiedział się o tym, przez co poczuł się zdradzony. Stwierdził, że został upokorzony i okazałam mu nielojalność. Dodam, że partner od 6 lat próbuje się rozwieść, a ja od 6 lat słucham od pierścionku i nowym domu. Co oczywiście nie ma miejsca. Partner nie może i nie chce zrozumieć, że to, o czym zwierzałam się przyjaciółce, było ujściem emocji. A on takiego wytłumaczenia nie przyjmuje. Teraz chce zakończyć nasz związek. Ja natomiast widzę szansę w naprawie. Jak przekonać go do powrotu?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.