Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy można przychodzić na terapię pod wpływem alkoholu? Problemy z otwieraniem się na terapii

Czy można przychodzić na terapię pod wpływem alkoholu? Wiem, że to głupie pytanie, ale mam ogromny problem z "otworzeniem się", dopiero jak wypiję, to robię się "otwarty". Na co dzień jestem bardzo małomównym i skrytym człowiekiem, ale jak się napiję to "gęba mi się zamyka". Na przykład jakby wypić dwa piwa to czy psycholog może mnie wyprosić z gabinetu?

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Na terapię nie powinno się przychodzić pod wpływem alkoholu i wielu terapeutów, może z tego powodu przerwać spotkanie. Nie chodzi o to, by zrobić pacjentowi na złość czy go ukarać, ale chodzi tu przede wszystkim o bezpieczeństwo i skuteczność terapii. To, że trudno Ci sie otworzyć bez alkoholu to zdecydowanie temat warty wniesienia na sesję. Nie musisz być w tym idealny, nie musisz od razu mówić wszystkiego, czasem "otwieranie się" trochę trwa. Pamiętaj, że tylko szczerość wobec terapeuty zwiększy szansę na skuteczność terapii. Trzymam kciuki,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

 

Nie można. Powinien wyprosić; jeśli znajdzie Pan kogoś, kto nie wyprosi, to należy się zastanowić, dlaczego.

 

Psychoterapia jest trudna. Bez przejścia tej trudności nie poprawi Pan swojego funkcjonowania.

 

Powodzenia,

Tomasz Pisula

Psycholog, psychoterapeuta

Barbara Szeliga

Barbara Szeliga

Witaj,

 

Chyba w jakiś sposób przeczuwałeś odpowiedź :) - nie nie można być pod wpływem żadnych substancji psychoaktywnych w trakcie sesji.  Będąc pod wpływem alkoholu, zmienia się twój sposób reagowania, przetwarzania myśli i alkohol dodatkowo maskuje problem. Mówisz, że jesteś skrytym człowiekiem, a po alkoholu stajesz się osobą bardzo rozmowną - widzisz różnicę? Gabinet psychologa jest miejscem na prawdziwego Ciebie, a psycholog w nim jest po to, aby pomóc Ci się otworzyć, nauczyć i pokazać zdrowe strategie radzenia sobie bez użycia alkoholu. 

 

Pozdrawiam,

Barbara Skultecka

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowny Panie,

nie, nie powinno się przychodzić na terapię pod wpływem alkoholu i tak, terapeuta może odmówić pracy lub poprosić o opuszczenie gabinetu.

Alkohol zaburza emocje, pamięć i ocenę sytuacji, a terapia opiera się na realnym kontakcie z tym, co Pan przeżywa. W terapii warto właśnie pracować nad tym lękiem, który odczuwa Pan bez alkoholu i zamknięciem na trzeźwo, w bezpiecznym tempie. Dobry terapeuta nie będzie Pana poganiał ani oceniał za małomówność, to też ważna informacja do pracy.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

Dagmara Kubik

Dagmara Kubik

Dzień dobry,

Odpowiadając na pytanie, to na sesję psychoterapii nie powinno się przychodzić pod wpływem alkoholu. Jeśli terapeuta zauważy, że pacjent jest pod wpływem, ma prawo (a często obowiązek) przerwać spotkanie lub poprosić o jego przełożenie. Nie jest to kara ani ocena, lecz warunek bezpiecznej i sensownej pracy terapeutycznej. Jednocześnie to, co Pan opisuje – że łatwiej „otworzyć się” po alkoholu – jest bardzo ważnym tematem do poruszenia w terapii. W psychoterapii nie chodzi o to, by mówić dużo, lecz by wspólnie przyglądać się temu, dlaczego mówienie jest trudne, co je blokuje i czego Pan się w tej sytuacji obawia. Warto powiedzieć o tym terapeucie wprost już na początku. Taka trudność nie jest przeszkodą w terapii – często jest jej istotnym punktem wyjścia.

 

Życzę powodzenia i wszystkiego dobrego

Aleksandar Daničić

Aleksandar Daničić

Dzień dobry,
 

nie można przychodzić na terapię pod wpływem alkoholu. Pańskie obawy co do otworzenia się przed obcą osobą nie są  jednak rzadkością, a terapeuci i terapeutki są co do zasady przeszkoleni w kontaktach z innymi. Warto  więc spróbować terapii i przekonać się, czy po kilku sesjach dalej będzie Pan miał taką trudność.


Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Aleksandar Danicic
 

Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry,

to nie jest głupie pytanie.


Jednakże na terapię nie powinno się przychodzić pod wpływem alkoholu. Większość terapeutów pracuje tylko z osobą trzeźwą. Jeśli psycholog rozpozna objawy zażycia środków odurzających, takich jak alkohol czy narkotyki, może przerwać sesję albo jej nie rozpocząć. Alkohol zmienia emocje i sposób mówienia, dlatego nie ma szansy, aby terapia działała tak, jak tego oczekujemy.


To, że po alkoholu łatwiej Ci się otworzyć, jest bardzo ważną informacją. I naprawdę warto powiedzieć to terapeucie wprost. Alkohol obniża napięcie i lęk, które na co dzień Cię blokują. To znaczy, że Twoja nieśmiałość i wycofanie z czegoś wynikają. Nie jest to bez znaczenia diagnostycznego.

Przyjście na sesję trzeźwym i powiedzenie, że trudno Ci mówić, jest w pełni w porządku. Cisza w gabinecie jest dozwolona. Małomówność również. Terapeuta nie oczekuje, że będziesz otwarty od razu. Dla wielu osób terapia zaczyna się właśnie od blokady i napięcia.


Najlepsze, co możesz zrobić, to powiedzieć terapeucie dokładnie to, co tu napisałeś. Dobry terapeuta potraktuje to jako punkt wyjścia do pracy, a nie problem.


Pozdrawiam, 

Dagmara Łuczak 

Psycholog 

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Przypuśćmy, że dałoby się dopuścić taką   możliwość tzn, że przyjdzie Pan na terapię pod wpływem alkoholu, to czego by się Pan mógł tam nauczyć? Utrwaliłby Pan schemat: "alkohol = otwartość, brak alkoholu = trudności w komunikacji" Ten schemat mógłby się rozrastać na inne obszary życia i funkcjonowanie bez alkoholu przestałoby być w możliwe. A przecież nie o to Panu chodzi... Równie dobrze mógłby Pan uczyć się pływać na dywanie, a gdy się Pan nauczy, wtedy pójdzie Pan na basen 😉

A tak na serio: 

Żaden psychoterapeuta, terapeuta, psycholog, psychiatra nie pracuje z osobami, które są pod wpływem alkoholu. Nawet w terapii uzależnień. Alkohol zmienia świadomość i postrzeganie siebie i świata. Wszystkie rozmowy w terapii tylko i włącznie na trzeźwo. Niekiedy nawet po dłuższym okresie detoxu. Dopiero wtedy możliwa jest prawdziwa rozmowa i przepracowanie problemów. 

Jeśli ma Pan trudności z rozmową, czuje się Pan " zamknięty", nie rozmawia Pan o problemach, to jest to dobry powód, aby przyjść trzeźwym na terapię. Terapeuta ma wspierające narzędzia, aby pomóc Panu przezwyciężyć te bariery...

"Rozwiązywanie" trudności alkoholem, to otwieranie drzwi do uzależnienia...

 

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra -Rafa 

Counsellorka Gestalt

Kamil Gołuszka

Kamil Gołuszka

Bardzo ważne w psychoterapii jest, by być w pełnym kontakcie ze sobą i swoimi uczuciami, alkohol niestety wiele rzeczy "przytłumia". Psychoterapeuta, by móc Ci pomóc, potrzebuje kontaktu z Tobą takim, jakim jesteś bez alkoholu. Na pewno kontakt w gabinecie pod wpływem alkoholu nie będzie dla Ciebie w żaden sposób pomocny. Ale, jeśli już się zdecydujesz, by wybrać się do psychologa, psychoterapeuty, opowiedz mu o tych myślach i o tym, że zastanawiałeś się, czy nie przyjść pod wpływem alkoholu. Może to być bardzo pomocne.

Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Na terapię nie przychodzi się będąc pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Psycholog powinien taką osobę wyprosić. Decyzja o rozmowie i terapii musi być świadoma, nie na"bani". 

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

Julian Toczek

Julian Toczek

Wskazaniem dla osoby chcącej uczestniczyć w rozmowie z lekarzem, psychologiem lub psychoterapeutą jest przyjście na spotkanie w stanie bez działania alkoholu, substancji psychoaktywnych i leków za wyjątkiem tych zażywanych zgodnie z zaleceniem lekarza. 

Zapewne decyzja o rozmowie z osobą będącą pod działaniem w/w substancji pozostaje każdorazowo w gestii specjalisty i może również zależeć od miejsca, gdzie taka rozmowa się odbywa.

 

Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Tak, psycholog może wyprosić z gabinetu, jeśli przyjdzie Pan pod wpływem alkoholu i szczerze odradzam spożywania alkoholu przed konsultacją. Nie dlatego, że tak się "nie powinno", ale przede wszystkim dlatego, że pod wpływem alkoholu funkcje mózgu są ograniczone, co stanowczo wyklucza skuteczność terapii. Spotkania z psychologiem czy terapeutą to też przede wszystkim praca nad relacją, która jest głównym czynnikiem leczącym, a po spożyciu alkoholu niestety stworzenie otwartej i prawdziwej oraz szczerej relacji staje się niemożliwe. Kolejną kwestią jest to, że jeśli spotkania miałyby się odbywać pod wpływem alkoholu, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie byłby Pan w stanie wprowadzać wypracowanych zmian podczas sesji w życie już na trzeźwo. To jednak naturalne, że przed spotkaniem z psychologiem pojawia się jakiś stres, jest to bardzo częstym zjawiskiem i z pewnością nie musi się Pan obawiać, że psycholog w jakikolwiek sposób Pana oceni. Spotkania z psychologiem powinny być przestrzenią, gdzie może Pan swobodnie dzielić się swoimi doświadczeniami, w atmosferze akceptacji i zrozumienia. Jeśli jest Panu zbyt ciężko wybrać się na wizytę stacjonarną, być może lepszym rozwiązaniem na początek byłaby konsultacja online.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka. 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


psychologowie zazwyczaj nie prowadzą terapii, gdy osoba jest pod wpływem alkoholu – nie chodzi o ocenę, tylko o bezpieczeństwo i skuteczność pracy. Alkohol zaburza koncentrację, pamięć i zdolność do refleksji, więc rozmowa może nie przynosić efektu, a terapeuta może poprosić o przełożenie spotkania. To normalne, że otwieranie się jest trudne – w terapii można uczyć się „bycia otwartym” bez alkoholu, stopniowo, w bezpiecznym tempie.

Warto porozmawiać o tym na terapii. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska D

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Niestety, na terapii nie powinna pojawiać się osoba pod wpływem alkoholu. A jeżeli nawet się pojawi, to specjalista ma prawo do niewykonania świadczenia. Ale myślę, że tutaj problem tkwi głębiej. Po pierwsze terapia uzależnień, gdyż mniemam, że jest pan uzależniony albo to wypiera. Oczywiście ostatecznie taką diagnozę wydaje lekarz psychiatra a nawet gdy Pan jest przekonany, że nie ma problemu, to warto jednak się o tym przekonać u specjalisty. Nieśmiałość może wynikać z różnych czynników a terapia to nazwie i przepracuje. Skoro idzie Pan do specjalisty, to proszę mimo wszystko jednak iść bez "jednego głębszego" i przekonać się, że specjalista nie ocenia a milczenie w gabinecie także jest mową. Warto dać szansę sobie i tej drugiej stronie. Uczenie się funkcjonowania " na trzeźwo" może być trudne, ale także przynosi za sobą wartości edukacyjne, kiedy Pan zobaczy siebie w innym świetle. A ważne jest to, co odkrywamy sami. Proszę dać sobie i terapeucie szansę. Przekona się Pan, że warto. Powodzenia. 

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


to wcale nie jest głupie pytanie, tylko bardzo szczere. Nie powinno się przychodzić na terapię pod wpływem alkoholu, większość psychologów nie przeprowadza wtedy sesji i tak, mogą poprosić o jej przerwanie lub przełożenie. Alkohol zmienia dostęp do emocji, obniża kontrolę i zniekształca proces terapii, więc spotkanie traci sens terapeutyczny.

Ważne jest jednak coś innego: to, że alkohol „otwiera” Pana, jest informacją diagnostyczną, a nie problemem samym w sobie. Pokazuje, że trudność leży w lęku, napięciu i kontroli, a nie w braku emocji. Dobry terapeuta będzie umiał pracować właśnie z tym, powoli, bez presji na „gadanie”, ucząc bezpiecznego otwierania się na trzeźwo. Warto powiedzieć o tym wprost na terapii; to może być bardzo dobry punkt wyjścia do realnej zmiany.


Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak podnieść poczucie własnej wartości i przestać kłamać z obawy przed oceną innych?
Uważam się za osobę która nie jest zaradna życiowo, obawia się reakcji innych dlatego kłamie. Mam niskie poczucie własnej wartości i nie wiem co robić. Chciałabym przestać kłamać, stać się lepszym człowiekiem i pokazać innym ile jestem warta i sobie przede wszystkim. Jak to zrobić?
Schizofrenia paranoidalna i ataki po terapii poznawczo-behawioralnej u syna - czy kontynuować?

Dzień dobry,
syn zmaga się ze schizofrenią paranoidalną, gdzie oprócz stałego leczenia rozpoczął wskazaną terapię poznawczo-behawioralną. Niestety, po każdym spotkaniu ma bardzo ciężki atak choroby. Miał ich już kilkanaście i zawsze to samo, a teraz będzie uczestniczył w szpitalu dziennym. Czy w jego trudnym przypadku, gdzie ataki pojawiają się po skupieniu się, zmęczeniu lub na skutek przeżywanych emocji, psychoterapia ma sens? Na czas pobytu w szpitalu terapię zawieszamy, ale co później...?
Dziękuję za poradę.
Z poważaniem,
Mama

Znajomy egocentryk, narcyz udając przed moją rodziną troskę o mnie, specjalnie wyjawiał prywatne sprawy, o których mu mówiłem lub stawiałem mu granice.
Witam, jestem 34 letnim mężczyzną bez dzieci i związku. Alkohol i używki to raczej dla mnie norma, jednakże wiem jak na mnie działają i wpływają. Przez te i inne "rzeczy" ludzie znaleźli możliwość by kontrować moje spostrzeżenia i argumenty, moimi "słabościami" . W momencie kiedy mówię prawdę lub wytykam ich błędy, reagują ofensywnie wyciągając brudy z mojej przeszłości "ponieważ dzieliłem się nimi w zaufaniu", atakując mnie i omijając w ten sposób glowny temat rozmowy. Większość życia nie rozumiałem skąd biorą się moje problemy, używanie i bardzo skrajne zachowania zwłaszcza po alkoholu. Teraz jestem o wiele bardziej świadomy i nie używam substancji, żeby wpływać na swoje uczucia, wręcz odwrotnie. Moje uczucia i emocje wpływają na ludzi i zarzucają mi oni przyjmowanie substancji jako kontrę na moje słowa. Wmawiane mi jest, że nie potrafię sobie radzić, że gdy używam to wylewam złość i inne negatywne emocje na ludzi "którzy mnie otaczają" co jest absurdem, skoro pierwsza lekcja uczy, że tak działają ludzie uzależnieni. Staram się z każdym, na trzeźwo, rozmawiać, możliwe, że coś przegapiłem i mają rację. To oni używają argumentów, które mają na celu mnie zranić, przypominając sytuację z czasów, kiedy nie byłem na tyle świadomy i faktycznie popełniałem błędy. Czy jest to zdrowe, gdy człowiek po śmierci matki, utrzymanek swojego brata, biorący l4 przy każdej możliwej sytuacji, nie leczący się, napiętnował i wytykał błędy innym, zwłaszcza będąc egocentrykiem. To pogłębia moje poczucie własnej wartości, mimo świadomości, że jest inaczej. Stara się on mnie zdominować tymi narzędziami, wmawiając mi, że ze mną jest coś nie tak, nie będąc samemu do końca zdrowym. Potrafi po naszej "sprzeczce" dzwonić do mojej rodziny i mówić im, że ja robię rzeczy, które mu się wydaje, że robię - idąc jego tokiem myśli- zaburzając nasze spokojne życie, w którym ja nie jestem kimś, kto zaburza nasza harmonię, sprowadza się to wszystko do tego, że sprzeczka z nim oznacza wysłanie wiadomości do moich bliskich przez niego o mnie, że coś że mną nie tak. Pisał i dzwonił nie raz do moich bliskich, po naszych sparingach słownych, rzeczy, które były bardzo prywatne i dawno temu, sprawiając, że cała rodzina bała się o mnie mimo braku zagrożenia. Jego motywacją było sprawienie mi przykrości. Jako egocentryk, kiedy wypomniałem mu też kilka jego błędów i problemów, po zakończeniu dyskusji, przez moją dominację w rozmowie chciał, żebym czuł jego niezadowolenie. Ostatnim razem, gdy tak było, faktycznie nadużywałem wielu substancji, czułem brak zrozumienia u bliskich znajomych, nie rodziny. Kończąc kontakt uderzyłem w kilka czułych punktów tego kolegi. Po zablokowaniu go wszędzie, pisał i dzwonił po kolei do siostry i mamy, co miało być niby jego troską, po odwyku i regulacji kontaktów w rodzinie i znajomymi, przyznał się, że kierował się chęcią zemsty i teraz cieszy się, że to wyszło mi na "dobre".
Czy obecna terapia jest odpowiednio dobrana do moich potrzeb? Czuję się gorzej, usłyszałam też nieprzyjemny komentarz.
Dzień dobry, od paru miesięcy uczęszczam na terapię, chociaż przez ostatnie spotkania mam wrażenie, że jest gorzej niż przed nią. Czy możliwe, że to nurt jest nieodpowiedni? Czy nurt psychodynamiczny jest odpowiedni dla napadowego lęku?Rozmowa z samą terapeutką zawsze jest miła, lecz sam sposób odbywania się spotkań ostatnio zaczął mnie zastanawiać, mam wrażenie, że jak tylko jest lepiej to JEDYNY problem z jakim przyszłam na terapię jest nagle nieważny. I właśnie przez takie zmienianie tematu po ostatniej sesji czuję się gorzej niż przed nią. Sam lęk też się pogorszył, więc najpierw wspomniałam o tym, miałam poczucie, że mimo widocznego pogorszenia, nadal ten temat jest spychany podczas rozmowy, więc gdy już względnie o tym opowiedziałam, temat zmienił się na przykrą dla mnie sytuację, gdy osoba, którą darzyłam zaufaniem kompletnie je zepsuła, bo powiedziałam prawdę podczas rozmowy, a zostałam za nią tylko skrytykowana. Uznałam, że to wydarzenie mogło pogorszyć mój lęk, dlatego o tym powiedziałam, ale jedyne co w sumie usłyszałam, to, że mogłam tak nie mówić do tamtej osoby. No powiem szczerze, że po takiej dość niesłusznej krytyce niekomfortowo mi się nadal rozmawiało. No bo łatwo powiedzieć, że trzeba było tak nie mówić, ale wtedy było konieczne powiedzieć to do tamtej osoby. Teraz przez święta będę mieć przerwę od sesji, ale przyznam, że zastanawiam się nad tym czy skoro moje odczucia ostatnio są negatywne nie powinnam zmienić terapeuty? Wiadomo, proces leczenia lęków może być długi, ale gdy pogarsza się tak, że mam wrażenie jakbym w ogóle tam nie chodziła i nie dostawała jakiś konkretnych porad w sprawie lęku to zaczynam mieć wątpliwości czy to odpowiednia dla mnie terapia. Jest to pierwszy raz, gdy jestem na terapii, więc możliwe, że nieodpowiednio ją dobrałam do swoich potrzeb.
Czy lekarze widzą całą moją historię leczenia? Tajemnica lekarska w jednym ośrodku
Witam mam pytanie jak to wygląda obecnie jeżeli leczę się u psychiatry i zostałam skierowana na psychoterapię lub do psychologa. Wiadomo, teraz wszystko zostaje zapisywane na wizytach w komputerze. Czy każdy lekarz po podaniu danych/peselu widzi całą moją historię leczenia? Też jak to jest jeżeli chciałabym iść do psychologa w tym samym ośrodku, gdzie psychiatra to czy specjalistów obowiązuje tajemnica lekarska? Mogą oni informować siebie o przebiegu wizyty/ jak wyglądała rozmowa itd? Wiem forum nie do końca jest od takich pytań ale chciałabym wiedzieć jak to naprawdę wygląda przed wizytą. Będę wdzięczna za informacje.
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!