Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy myśli o śmierci bliskich mogą być związane z zaburzeniami lękowymi?

Dzień dobry, cierpię na zaburzenia lękowe od kilku lat, regularnie przyjmuje leki, teraz akurat jestem w trakcie zmiany leku. Dwa dni temu, gdy byłam na spacerze pojawiła się znikąd w mojej głowie myśl, że mama nie przeżyje tego roku. Ta myśl cały czas we mnie siedzi, bardzo się boje, że to może się sprawdzić. Czy takie myśli mogą wynikać z moich zaburzeń ?
User Forum

Paulina

1 miesiąc temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Tak, takie myśli to typowe przy zaburzeniach lękowych tak zwane 'zniekształcenia poznawcze' - w tym przypadku można mówić o katastrofizacji, czyli przewidywaniu przeszłości i jakichś negatywnych wydarzeń. 

Proszę pamiętać, że jest to tylko myśl, która nie oznacza prawdy. Oczywiście, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić - zwłaszcza, że w zaburzeniach lękowych to właśnie myśli często podtrzymują i nakręcają takie błędne koło i prowadzą do ciągłego zamartwiania się - czy to o siebie, czy o bliskich.

 

Czy próbowała Pani jakichś technik, np. dystansowania się do myśli? 

Może Pani spróbować nazywać te niepokojące myśli albo wizje, mówić na głos: "Mam taką myśl, że...".  Pozwoli to zdystansować się, zaobserwować, jednym słowem - nie scalać się z własnymi myślami, bo przecież są one tylko projekcją, a nie rzeczywistością.

Jednocześnie może Pani podjąć terapię ( o ile Pani tego nie robi ), która pomaga skutecznie radzić sobie z natrętnymi myślami / zaburzeniem lękowym. Trzymam za Panią kciuki, wszystkiego dobrego!

 

Anna Kapelska

Psycholog

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Paulino, tak takie natrętne myśli często występują w zaburzeniach lękowych. Z tego co piszesz, jesteś w trakcie zmiany leku, więc to też może przyczyniać się do nasilenia się takich myśli. Dobrze będzie jeśli omówisz te objawy ze swoim lekarzem prowadzącym. Serdeczności,

 

Justyna Bejmert

psycholog

1 miesiąc temu
Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry
Jest takie ćwiczenie - Biały niedzwiedź, w treści instrukcji do wykonania tego ćwiczenia jest nakaz niemyślenia o białym niedźwiedziu. Zazwyczaj to się nie udaje.
Kiedy treść jakiejś naszej przypadkowej myśli jest niechciana, chcemy ją kontrolować i wyrzucić w głowie, to nabiera postaci intruzywnej i natrętnej. 
Polecam terapię CBT dla przepracowania tych trudności.

1 miesiąc temu
Tomasz Kawka

Tomasz Kawka

Dzień dobry,

możemy mieć bardzo różne myśli, obawy, one jednak nie wpływają bezpośrednio na świat zewnętrzny. Warto pamiętać, że to tylko myśli, których możemy się obawiać, to naturalne. Jeśli Pani obawy będę się utrzymywały, to warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, a także porozmawiać o tym na kolejnej wizycie u psychiatry.

 

Pozdrawiam,
Tomasz Kawka

1 miesiąc temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry,
tego typu myśli mogą pojawiać się przy zaburzeniach lękowych. To, co Pani opisuje, brzmi jak natrętna, lękowa myśl, a nie przeczucie czy zapowiedź czegokolwiek realnego.

Lęk ma tendencję do 'podrzucania' nagłych, katastroficznych treści dotyczących najbliższych osób i potem przykleja do nich silne poczucie zagrożenia, przez co wydają się bardzo prawdziwe. To, że myśl się utrzymuje i budzi strach, nie oznacza, że ma jakąkolwiek moc sprawczą ani że jest intuicją.

Warto powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu, szczególnie że jest Pani w trakcie zmiany leczenia. Na ten moment najważniejsze jest pamiętać: myśl to nie zdarzenie, a lęk potrafi być bardzo przekonujący.


Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
Weronika Jeka

1 miesiąc temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Zdecydowanie tak. Proszę poszukać dobrego psychologa od zaburzeń lękowych i udać się po poradę i na terapię. 

 

Pozdrawiam

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

 

1 miesiąc temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


tak, takie myśli bardzo często wynikają z zaburzeń lękowych, szczególnie w okresie zmiany leków. Lęk potrafi generować natrętne, katastroficzne myśli, które pojawiają się „znikąd” i są odczuwane jak przeczucie albo ostrzeżenie, choć nim nie są. To, że myśl jest intensywna i budzi strach, nie oznacza, że jest prawdziwa ani prorocza, oznacza, że układ nerwowy jest teraz nad reaktywny. Najważniejsze: nie analizować jej, nie sprawdzać, nie uspokajać się na siłę, tylko traktować jak objaw lęku („to lęk mówi”). Jeśli myśl się utrzymuje lub nasila, warto jak najszybciej powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu, przy zmianie leków to bardzo istotna informacja.
 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

20 dni temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Przemoc domowa, utrata zdrowia i szukanie pomocy dla dzieci. Jakie kroki podjąć?

Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie dało, Wg męża byłam osobą chorą psychicznie, pastwił się nade mną i ciągle się odgrażał. Z czasem zaczęła pojawiać się policja w domu i była wdrożona Niebieska Karta. W tym wszystkim dzieci były wychowywane. Ja nie pracowałam, bo tak mąż chciał. 

On miał firmę i jest przedsiębiorcą. Obecnie córka i syn muszą leczyć się u psychiatry na nerwicę i lęki. Ja mam również zniszczone zdrowie. Co ja mam teraz zrobić? 

Córka nie wychodzi z gabinetu terapeuty, ma nerwicę natręctw i lęki  a od pewnego czasu również syn musi chodzić do Psychiatry. Mogę tylko do siebie mieć pretensje, że nie ochroniłam swoich dzieci. Chodzi mi po głowie pomysł, żeby byłego małżonka oddać w ręce Prokuratury za krzywdy wyrządzone. 

Na rozprawie rozwodowej od Sędzi dowiedziałam się, że on mnie zgłosił, że jestem sprawcą przemocy, sprawa została umorzona, a ja nawet nie wiedziałam, że takie coś miało miejsce. 

Jednak ten fakt nie ma dla mnie większego znaczenia. 

Zdrowie dzieci jest ważniejsze. Córka ma naprawdę problemy. 

Czy jest może gdzieś w Polsce inny rodzaj terapii, który byłby skuteczny? Z góry dziękuję za pomoc, będę wdzięczna za odpowiedź. Anna

Brak koncentracji i trudność z rozpoczęciem zadań, czy to ADHD u dorosłych?
Dzień dobry. Od dłuższego czasu zauważam u siebie całkowity brak koncentracji na jednym zadaniu, nawet jeśli to coś bardzo pilnego. Przykład z dziś: w pracy muszę dosłać dokumenty, wiem, że mam ograniczony czas, stresuję się, bo mogę nie zdążyć… a mimo to zamiast to zrobić, patrzę się w ścianę, przewijam telefon albo krążę po biurze. Mam pełną świadomość, że odkładam to na ostatnią chwilę, że to mi szkodzi, że zaraz będę mieć problem — i nic. Jakby mózg stawał dęba. Podobnie jest z rzeczami domowymi. Planuję posprzątać, mam nawet energię i motywację a ostatecznie siadam i tego nie robię. Cały czas o tym myślę, czuję napięcie, a mimo to nie potrafię zacząć. Potrafię tak siedzieć godzinę, dwie, z narastającym stresem i poczuciem winy. Często czuję, że moje zadania są „za duże”, nawet jeśli obiektywnie nie są skomplikowane. Kiedy już zacznę, to zwykle idzie mi całkiem sprawnie, problem leży w samym rozpoczęciu. Zaczynam się zastanawiać, czy to może być kwestia przeciążenia, lęku, depresji, a może ADHD u dorosłych (czytałem/am, że objawia się m.in. taką trudnością w inicjowaniu zadań). Czy to po prostu lenistwo? Widzę, że inni siadają, robią coś w 10 minut i mają z głowy. U mnie te 10 minut potrafi się zamienić w kilka godzin napięcia i wewnętrznych wyrzutów
Lęk przed oceną, poczucie zawstydzenia, powtarzające się negatywne scenariusze. Co robić, jak wygląda terapia?
Osobowość neurotyczna, jak z tym żyć? Problemem jest to, że już od wielu lat utrudnia mi to życie, codzienne funkcjonowanie. Dosłownie boje się wszystkiego, ciągle myślę o nieprzyjemnych sytuacjach, które mnie spotkały, rozpamiętuje sytuację sprzed kilku lat-co często psuje mi humor na cały dzień. Ciągle fantazjuje w mojej głowie, pojawiają się jakieś scenariusze przeróżnych sytuacji. Towarzyszy mi też lęk przed przyszłością. Przewiduje, wyobrażam dużo niepowodzeń. Czuje większość czasu zawstydzenie i skrępowanie. Nie umiem się wyluzować. Byłam niedawno z kuzynką i jej dzieckiem na placu zabaw, gdzie było pełno ludzi, ona wyszła na chwilę zapalić, ja zostałam sama z tym dzieckiem wśród tych ludzi. Od razu poczułam wielką panikę, zawstydzenie. Miałam wrażenie, że jestem obserwowana przez tych ludzi, źle oceniana. Boje się jak kiedyś miałabym ze swoim dzieckiem iść, np. do parku nie bojąc się opinii innych o mnie. Jak z tym walczyć? Jak wygląda terapia?
Pogorszone samopoczucie po pierwszej wizycie u psychologa i lęk przed kolejną. Czy to normalne?
Byłam na pierwszej wizycie u psychologa.Po wizycie mój stan psychiczny bardzo się pogorszył.Moje myśli nie dają mi spokoju,że jestem beznadziejna ,do niczego się nie nadaję...Najchętniej cały dzień spędziłabym w łóżku, nic nie robiąc....Nic mnie nie cieszy i co chwilę chce mi sie płakać. Myślę o rezygnacji z następnej wizyty, mimo iż wiem, że potrzebuje pomocy (stresuje się bardzo wizytą, boję się).Czy takie samopoczucie jest "normalne "?Co zrobić by poczuć się lepiej ?
Ataki paniki, poczucie odrealnienia. Męczące myśli pełne lęku. Co robić, bym znów normalnie funkcjonowała?
Witam, przychodzę z dosyć męczącym problemem. Od początku października mam znaczne osłabienie, mimo dobrego stanu zdrowia. Wszystko zaczęło się od tego, że praktycznie zemdlałam 1 października i wtedy pojawił się u mnie ogromny lęk. Unikałam wychodzenia z domu, bo bałam się, że wtedy zemdleje. Po jakimś czasie nieco się poprawiło, ale potem znowu wróciło, gdy byłam przeziębiona. Miałam wtedy pierwszy "atak" myśli o tym, że to wszystko jest snem i nie jest prawdziwe, strasznie się wtedy trzęsłam i biło mi serce, więc zakładam, że mógł to być atak paniki. Tydzień po tym wydarzeniu wróciłam w miarę normalnie do codzienności i było okej. Lecz w nocy z 30 na 31 miałam sen z moją zmarłą babcią i potem samoistnie pojawiły mi się myśli na temat śmierci, chorób, odrealnienia itp. na tyle nasilone, że musiałam wrócić wcześniej do domu, bo nie mogłam tego w ogóle opanować. Dodam też, że kiedyś już miałam takie pojedyncze myśli na temat śmierci, bo bardzo się bałam, że umrę (to było jeszcze przed śmiercią mojej babci, więc wtedy to nie miało uzasadnienia bym o tym jakoś myślała). Ogólnie męczą mnie nie raz różne myśli do tego stopnia, że mam wrażenie, że zaraz całkowicie stracę kontrolę. I od czasu tego snu znowu jestem bardzo osłabiona, ciężko mi się myśli i ciągle muszę sprawdzać czy na pewno nie śpię. W sumie sen to teraz jedyny mój odpoczynek, bo nawet w weekend takie stany mnie atakują i przeszkadzają w dosłownie wszystkim. Bardzo liczę na jakąś pomoc, bo chciałabym cieszyć się życiem, które tak uwielbiam. :) Z góry dziękuję za odpowiedź <3
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.