
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Czy myśli o śmierci...
Czy myśli o śmierci bliskich mogą być związane z zaburzeniami lękowymi?
Paulina
Anna Kapelska
Dzień dobry,
Tak, takie myśli to typowe przy zaburzeniach lękowych tak zwane 'zniekształcenia poznawcze' - w tym przypadku można mówić o katastrofizacji, czyli przewidywaniu przeszłości i jakichś negatywnych wydarzeń.
Proszę pamiętać, że jest to tylko myśl, która nie oznacza prawdy. Oczywiście, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić - zwłaszcza, że w zaburzeniach lękowych to właśnie myśli często podtrzymują i nakręcają takie błędne koło i prowadzą do ciągłego zamartwiania się - czy to o siebie, czy o bliskich.
Czy próbowała Pani jakichś technik, np. dystansowania się do myśli?
Może Pani spróbować nazywać te niepokojące myśli albo wizje, mówić na głos: "Mam taką myśl, że...". Pozwoli to zdystansować się, zaobserwować, jednym słowem - nie scalać się z własnymi myślami, bo przecież są one tylko projekcją, a nie rzeczywistością.
Jednocześnie może Pani podjąć terapię ( o ile Pani tego nie robi ), która pomaga skutecznie radzić sobie z natrętnymi myślami / zaburzeniem lękowym. Trzymam za Panią kciuki, wszystkiego dobrego!
Anna Kapelska
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Bejmert
Dzień dobry Paulino, tak takie natrętne myśli często występują w zaburzeniach lękowych. Z tego co piszesz, jesteś w trakcie zmiany leku, więc to też może przyczyniać się do nasilenia się takich myśli. Dobrze będzie jeśli omówisz te objawy ze swoim lekarzem prowadzącym. Serdeczności,
Justyna Bejmert
psycholog
Marta Lotysh
Dzień dobry
Jest takie ćwiczenie - Biały niedzwiedź, w treści instrukcji do wykonania tego ćwiczenia jest nakaz niemyślenia o białym niedźwiedziu. Zazwyczaj to się nie udaje.
Kiedy treść jakiejś naszej przypadkowej myśli jest niechciana, chcemy ją kontrolować i wyrzucić w głowie, to nabiera postaci intruzywnej i natrętnej.
Polecam terapię CBT dla przepracowania tych trudności.
Tomasz Kawka
Dzień dobry,
możemy mieć bardzo różne myśli, obawy, one jednak nie wpływają bezpośrednio na świat zewnętrzny. Warto pamiętać, że to tylko myśli, których możemy się obawiać, to naturalne. Jeśli Pani obawy będę się utrzymywały, to warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, a także porozmawiać o tym na kolejnej wizycie u psychiatry.
Pozdrawiam,
Tomasz Kawka
Weronika Jeka
Dzień dobry,
tego typu myśli mogą pojawiać się przy zaburzeniach lękowych. To, co Pani opisuje, brzmi jak natrętna, lękowa myśl, a nie przeczucie czy zapowiedź czegokolwiek realnego.
Lęk ma tendencję do 'podrzucania' nagłych, katastroficznych treści dotyczących najbliższych osób i potem przykleja do nich silne poczucie zagrożenia, przez co wydają się bardzo prawdziwe. To, że myśl się utrzymuje i budzi strach, nie oznacza, że ma jakąkolwiek moc sprawczą ani że jest intuicją.
Warto powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu, szczególnie że jest Pani w trakcie zmiany leczenia. Na ten moment najważniejsze jest pamiętać: myśl to nie zdarzenie, a lęk potrafi być bardzo przekonujący.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
Weronika Jeka
Gizela Maria Rutkowska
Zdecydowanie tak. Proszę poszukać dobrego psychologa od zaburzeń lękowych i udać się po poradę i na terapię.
Pozdrawiam
Dr Gizela Maria Rutkowska
Psycholog
Terapeuta
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
tak, takie myśli bardzo często wynikają z zaburzeń lękowych, szczególnie w okresie zmiany leków. Lęk potrafi generować natrętne, katastroficzne myśli, które pojawiają się „znikąd” i są odczuwane jak przeczucie albo ostrzeżenie, choć nim nie są. To, że myśl jest intensywna i budzi strach, nie oznacza, że jest prawdziwa ani prorocza, oznacza, że układ nerwowy jest teraz nad reaktywny. Najważniejsze: nie analizować jej, nie sprawdzać, nie uspokajać się na siłę, tylko traktować jak objaw lęku („to lęk mówi”). Jeśli myśl się utrzymuje lub nasila, warto jak najszybciej powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu, przy zmianie leków to bardzo istotna informacja.
Pozdrawiam serdecznie,
Weronika Wardzińska

Zobacz podobne
Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu.
Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami.
Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie

